Strona 4 z 7

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 19 paź 2013, o 14:31
przez aber
też gej

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 19 paź 2013, o 15:03
przez mike
Osobiście stawiam na Willisa.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 19 paź 2013, o 15:08
przez zgredzik
ale jakby B. Szyc zmienił nazwisko np. na Wilk, to też byłyby inicjały B.W. :twisted:

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 19 paź 2013, o 21:28
przez daga
Co widze aktor znany z ról muzyków może tym się kierowali tym razem.

Ja obstawiam Więckiewicza z naszych... :P

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 19 paź 2013, o 22:10
przez AABBAAA
Moim zdaniem powinni wziąć A. Grabowskiego 8)

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 20 paź 2013, o 06:53
przez loverboy
Daniel Day-Lewis mógłby zagrać jeżeli biopic miałby być o latach 1986-1991...

tylko że to byłby taki twardy Fred, żegnający się z życiem wrak człowieka...refleksyjny :geek:

No i mógłby na koniec zatłuc krawca i maja kręglem na prywatnym torze w swojej posiadłości...

Nie mielibyśmy dziś borsuków i sarinek.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 09:02
przez daga

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 10:50
przez KalahaR
Ben bardziej przypomina tu Freddiego z lat 70-ych niż 80-tych, tam gdzie akcja filmu ma się prawdopodobnie zakończyć.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 10:55
przez daga
W planach był finał na LiveAid ale skoro wyrzucili Petera Morgana to nie wiem ile z tego scenariusza zostało. Ja tego aktora nie kojarzę i nic z nim nie widziałam.

Na filmwebie też http://www.filmweb.pl/news/Ben+Whishaw+ ... 7ego-99824

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 12:28
przez Aleksander
To szkoda że nie kojarzycie. Świetna rola w Pachnidle (polecam ten film) i dobry jako Q w nowym Bondzie Skyfall. Jego atuem jest to że jest stosunkowo młody. A czy za chudy? Jeśli akcja głównie miałaby sie rozgrywać w latach 70 to ma idealną posturę. Freddie był bardzo chudy aż do początku lat 80. Wystarczy patrzec na koncerty typu hyde park czy z okresu live killers.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 12:32
przez daga
Faktycznie jak spr. Pachnidło to on, nazwiska nie kojarzyłam. Ciekawe czy ostatecznie on będzie czy jeszcze się ktoś pojawi na giełdzie nazwisk.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 13:27
przez loverboy
Aleksander napisał(a):To szkoda że nie kojarzycie. Świetna rola w Pachnidle (polecam ten film) i dobry jako Q w nowym Bondzie Skyfall. Jego atuem jest to że jest stosunkowo młody. A czy za chudy? Jeśli akcja głównie miałaby sie rozgrywać w latach 70 to ma idealną posturę. Freddie był bardzo chudy aż do początku lat 80. Wystarczy patrzec na koncerty typu hyde park czy z okresu live killers.


To prawda
Oni w latach 70 wszyscy byli chudzi jak patyki...

Od 1982 roku Freducha grubiała i grubiała - w Rio wyglądał wręcz obleśnie...białe obcisłe szmatki i taki grubawy...nie powiem że gruby jak Garfield...ale zaokrąglony

No a po 1986 znów w drugą stronę...ale to już niestety nie jego wina...

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 15:01
przez zgredzik
Fred nie tyl, tylko przypakowal. a od 1986 do 1988 przytyl, pozniej schudl okropnie, z wiadomych powodow..

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 16:59
przez shamar
daga napisał(a):W planach był finał na LiveAid ale skoro wyrzucili Petera Morgana to nie wiem ile z tego scenariusza zostało. Ja tego aktora nie kojarzę i nic z nim nie widziałam.


Atlasa Chmur nie widziałaś?

Aktorsko - może być. Wizualnie? No nie wiem. Choć od czego jest charakteryzacja.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 18:12
przez Rob
Musi być :d

http://www.filmweb.pl/news/PLOTKA%3A+Sobowtór+diabła+zostanie+Freddiem+Mercurym-99376#

Gdyby nie on, to by dziś Kapitana Ameryki nie było, więc i w Mercurego winien się wcielić.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 19:05
przez Iskierka
Tego pana Freddiego najlepiej by zagrał ktoś taki jak Sasha Baron Cohen z wyglądu.Ale nie wiem jak tam ze zdolnościami wokalnymi u tego pana

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 21:28
przez daga
Swoją drogą wolałabym już do tej roli Benedicta Cumberbatcha... szczypta geniuszu Holmsa...

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 21:57
przez shamar
Iskierka napisał(a):Ale nie wiem jak tam ze zdolnościami wokalnymi u tego pana

A co mają do tego zdolności wokalne?

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 22:04
przez Rob
shamar napisał(a):
Iskierka napisał(a):Ale nie wiem jak tam ze zdolnościami wokalnymi u tego pana

A co mają do tego zdolności wokalne?



W takim razie weźmy Samuela L. Jaksona, wygląd równiez nie ma tutaj nic do tego. Kompletnie.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 22:06
przez mumin_king
A co ma wygląd zewnętrzny do umiejętności śpiewania?

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 22:08
przez Rob
No właśnie.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 22:10
przez zgredzik
przecież Freddie nie umiał śpiewać.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 22:25
przez daga
1. Podobny aktor, choć teraz charakteryzacja czyni cuda (vide Robert Downey Jr. jako czarnoskóry)
2. dobry warsztat aktorski.
3. Zaletą zdolności taneczne, poruszanie się po scenie, lekkość jak Freddie
4. Wokal... tu nie ma aktora o takich możliwościach nie oszukujmy się, więc posilą się chyba archiwami, Val Kilmer był chyba wyjątkiem przy The Doors. W filmie o Piaf użyto wokali jej jak i innych osób, bo Marion Cotillard nie śpiewa na potrzeby filmu.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 22:30
przez Rob
Jak oni chcą zrobić film, to powinni lepiej zacząć szukać dobrego muzyka, a nie aktora.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 23:16
przez shamar
Rob napisał(a):W takim razie weźmy Samuela L. Jaksona, wygląd równiez nie ma tutaj nic do tego. Kompletnie.


Jeśli ktoś pyta o "umiejętności wokalne" w filmie muzycznym o Mercurym to rozumiem, że zakłada, że to aktor będzie śpiewał a nie będą oryginalne linie wokalne Mercury'ego. To jest dla mnie jakiś ponury zart. A tym bardziej na TYM FORUM.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 21 paź 2013, o 23:27
przez Kacio94
shamar napisał(a):Jeśli ktoś pyta o "umiejętności wokalne" w filmie muzycznym o Mercurym to rozumiem, że zakłada, że to aktor będzie śpiewał a nie będą oryginalne linie wokalne Mercury'ego. To jest dla mnie jakiś ponury zart. A tym bardziej na TYM FORUM.

Zgadzam się, widzę, a raczej słyszę tam tylko wokal Freddiego i jak najbardziej archiwalne nagranka i wtedy mogą pokazać co mają i kurna wyjdzie wszystko (!) i Brian nagle powie, ano znaleźliśmy takie nagranka, postanowiliśmy je użyć w filmie. Czas pokaże, na razie mnie to nudzi, ciągle gadanie, ten zagra tego, ten zagra tamtego, żadnych konkretów.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 22 paź 2013, o 11:35
przez Karolina
Taaa archiwalne nagrania. Znajdą taśmy z wokalem Freddiego na Wembley, w Budapeszcie i ... mega rare z Live Aid.

Nie zastanawiałem się nad tym jak rozwiążą sprawę śpiewania. Najlepszą opcją byłyby rzeczywiście wokale Freddiego, ale wszystko jest możliwe.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 22 paź 2013, o 23:14
przez Gnietek
daga napisał(a):4. Wokal... tu nie ma aktora o takich możliwościach nie oszukujmy się, więc posilą się chyba archiwami, Val Kilmer był chyba wyjątkiem przy The Doors.

No bez jej, Jim Morrison to nie był wielki wokalista, więc mógł go podrobić aktor. Tak jak w "Control" aktor grający Iana Curtisa śpiewał jego partie. Nie miał chyba z tym żadnego problemu. :twisted: O aktora z możliwościami Freda to oczywiście, że trudno i nawet nie brałem pod uwagę, że postać go odgrywająca, mogłaby też śpiewać.

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 22 paź 2013, o 23:20
przez Kacio94
Gnietek napisał(a):O aktora z możliwościami Freda to oczywiście, że trudno

Nie mówiąc już o piosenkarzu z takimi możliwościami jak Freddie ;)

Re: Filmowa biografia Freddiego

PostNapisane: 25 paź 2013, o 22:49
przez loverboy
Jak to coś co wybrali ma jeszcze śpiewać to ja podziękuję.

Ja celowo napisałem o tym Danielu...ponieważ należy on do czołówki aktorów z miasta aniołów...jak dziady nie chcą niezależnej, ociekającej seksem produkcji z idealnym do roli fikuśnym Saszą to powinni iść w top-topów czyli porządna ekipa z Hollywood i najlepsi aktorzy- Depp też się nada...jak mają tą małpę ze zdjęć upodabniać to lepiej już niech Sparrowa reaktywują...żadnych wyć aktorów...powinna być wokaliza fredowa do tego wspaniałe efekty za miliony, kostiumy na najwyższym poziomie, jak tak kochają Freda to niech to okażą i trochę wydadzą z tych swoich miliardów skąpe dziady...

A oni zrobią to co najgorsze- wypuszczą co najwyżej średnią- a raczej bardzo mierną, lichą produkcję z tanimi aktorzynami i jakimiś szmatami...a stadion Wembley zagra nasz swojski Stadion Syrenki...w końcu też miejsce z tradycjami muzycznymi- borsuki będą o czym miały w wywiadach mówić...nie chcą wyciągać pieniędzy od fanów...dlatego budżet niski...(jaki ma to wpływ na cenę biletu? Proszę pytać dziadów- oni paplają bez sensu i tak już od kilku lat)...a po co kręcić w ogóle sceny stadionowe? Wkleimy fragmenty z wydanych już dvd...