Strona 1 z 1

Absolute Greatest na cenzurowanym

PostNapisane: 4 wrz 2013, o 21:42
przez mike
Obrazek

Tracklista:

1. We Will Rock You
2. We Are the Champions
3. Radio Ga Ga
4. Another One Bites the Dust
5. I Want It All
6. Crazy Little Thing Called Love
7. A Kind of Magic
8. Under Pressure
10. One Vision
11. You're My Best Friend
12. Don't Stop Me Now
13. Killer Queen
14. These Are the Days of Our Lives
15. Who Wants to Live Forever
16. Seven Seas of Rhye
17. Heaven for Everyone
18. Somebody to Love
19. I Want to Break Free
20. The Show Must Go On
21. Bohemian Rhapsody

To samo w nowym opakowaniu, czy może jednak nowy remaster = nowa jakość? A tracklista - czegoś zabrakło?

Re: Absolute Greatest na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 09:08
przez Soplica
Od tego albumu zaczęłam moją przygodę z Queen.

Re: Absolute Greatest na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 09:44
przez Rysiu
Co tu dużo gadać... klasyczny, modelowy wręcz, przykład skoku na kasę. Zespół posiadający dwie składanki (GH3 nie liczę) robi... składankę z tych składanek. Nie komentuję doboru piosenek (musieliby wydać dobre kilka milionów wersji żeby każdy był w 100% zadowolony), ale wydawnictwo uważam za kompletnie niepotrzebne.

Już takie GH3 czy Queen Rocks, również raczej słabe i również będące skokiem na kasę, wnoszą coś nowego do twórczości zespołu - nowe wersje piosenek, NOBY, kolaboracje z innymi artystami, piosenki solowe itp. Tutaj mamy stare oklepane, osłuchane milion razy hity.

Dobre tylko dla tych, którzy zespołu nie znają, a chcieliby posłuchać GAGI i BR, bo reszta ich zwyczajnie nie obchodzi. Ale nawet ci przecież dotychczas mieli GH1 i GH2.

Tak wiec sorry, ale nie.

Re: Absolute Greatest na cenzurowanym

PostNapisane: 6 wrz 2013, o 15:16
przez Oskar
A wiecie co??
Jak kupowałem tę płytę, to miałem już wówczas płyty od Queen po A Kind of Magic, ale jakoś mimo, że były ważne, to schodziły na dalszy plan.
Kiedy kupiłem AG, to jakoś bardziej zacząłem Queen słuchać. Tzn... wydał mi się taki bardziej, powszechny i bardziej po prostu fajny (krążę na około...).
Nie potrafię tego sformułować, ale przez to właśnie poczułem dopiero zespół!
I tak się stało, że nie wiedziałem skąd się wzięło np. Show must go on, więc zainteresowałem się Innuendo.
Nie wiedziałem skąd I Want It All, więc poszedłem po the miracle. Itp itd...

Również, gdy zobaczyłem że Seven seas of rhye (co wtedy wydawało mi się MASAKRYCZNE) było jest przebojem, zacząłem inaczej patrzeć na większość płyty QII i innych...

Tak o, no... :D