Strona 1 z 1

Barcelona (25th Anniversary Edition) na cenzurowanym

PostNapisane: 3 wrz 2013, o 14:11
przez aber
Reedycja albumu 'Barcelona' Freddiego i Montserrat Caballé w nowym, orkiestralnym brzmieniu.

Obrazek

Data wydania: 3 września 2012 r.

STANDARD VERSION – CD/VINYL

1. Barcelona
2. La Japonaise
3. The Fallen Priest
4. Ensueno
5. The Golden Boy
6. Guide Me Home
7. How Can I Go On
8. Exercises In Free Love
9. Overture Piccante

Bonus Track – 10. How Can I Go On Feat. David Garrett

DELUXE ALBUM – 3 CD DISCS & 1 DVD

Disc 1 – Barcelona – The Special Edition – New Orchestrated album

1. Barcelona
2. La Japonaise
3. The Fallen Priest
4. Ensueno
5. The Golden Boy
6. Guide Me Home
7. How Can I Go On
8. Exercises In Free Love
9. Overture Piccante

Bonus Track – 10. How Can I Go On Feat. David Garrett

Disc 2: The Best of the Rarities & Session Out-takes

1. Exercises In Free Love (1987 B-side)
2. Barcelona (Early Version: Freddie’s Demo Vocal)
3. La Japonaise (Early Version: Freddie’s Demo Vocal)
4. Rachmaninov’s Revenge (The Fallen Priest) (Later Version: Freddie’s Demo Vocal)
5. Ensueno – Monsterrat’s Live Takes
6.The Golden Boy (Early Version: Freddie’s Demo Vocal)
7.Guide Me Home / How Can I Go On (Alternative Versions)
8.How Can I Go On (Alternative Piano Version)

Disc 3: – DVD Disc

1.Ku Club Ibiza Performance – Barcelona
2. La Nit Barcelona Performance
- Barcelona (5m46s)
- How Can I Go On (3m58s)
- The Golden Boy (5m58s)

3. Barcelona – Classic Video 4m25s
4. Barcelona – The Special Edition EPK
5. Barcelona – 2012 edit by Rhys Thomas 4m49s

Disc 4: – Barcelona – The Special Edition Album – Instrumental Orchestral Version

Co lepsze? Oryginał czy reedycja?

Re: Barcelona (25th Anniversary Edition) na cenzurowanym

PostNapisane: 6 wrz 2013, o 20:26
przez mike
Jak już wspominałem, przy okazji urodzin Freddiego przemogłem się, żeby przesłuchać "nową" Barcelonę i... no nie, po prostu nie. Na wstępie zaznaczę, że nie jestem jakimś olbrzymim fanem kolaboracji Freddiego z Monsterat (hehe), nie słucham tego krążka w żadnej z wersji po 10 razy dziennie, ani nawet nie raz w miesiącu, nie pieję z zachwytu nad żadnym z utworów z Barcelony. Niemniej jednak doceniam kunszt muzyczny tego dzieła.

Co do samego pomysłu, by zrobić Barcelonę na nowo, z prawdziwą orkiestrą, uznałem za strzał w dziesiątkę. Wszak Freddie bardzo żałował, że nie miał właśnie takiej możliwości i prawie wszystkie orkiestracje musiały powstawać na syntezatorze. Niestety, efekt końcowy pozostawia wiele do życzenia. Powiem Wam szczerze, że nie spodziewałem się tego, że syntezator będzie brzmiał bardziej dostojnie i potężnie od sztabu ludzi, którzy wywoływaniem dreszczy trudnią się na co dzień... Tymczasem tak właśnie jest. Co prawda są jakieś smaczki to tu, to tam (wielki plus za skrzypce w How CanI Go On, co i tak jest... bonusem), jednak giną one w mixie i całość traci w porównaniu do pierwowzoru.

Kolejna sprawa - jak już robią coś z rozmachem, to mogliby zrobić to do końca. Fajnie, wydali wersję culus, tylko dlaczego do ciężkiej rybo dwudyszna zabrakło tam "oryginalnej" Barcelony? (pytanie retoryczne - po to, żeby trzeba było kupić dodatkową płytę). Moim zdaniem powinien to być box pięciopłytowy albo podstawka Barcelony powinna pojawić się zamiast płyty z wersjami instrumentalnymi, która choć miłym, to jest jednak tylko dodatkiem.

Stara Barcelona: 4-4,5
Nowa Barcelona: 2,5

Re: Barcelona (25th Anniversary Edition) na cenzurowanym

PostNapisane: 17 wrz 2013, o 21:21
przez zgredzik
recenzja mike'a to moja recenzja. zgadzam się w 100%!!
mimo wszystko ten album oceniam nie jako jego reedycję ale to pierwsze wydanie z 1989 roku więc dostaje ode mnie 5.
nie byłem nigdy znawcą ani wielkim miłośnikiem opery, lecz How Can I Go On to piękna kompozycja, tak samo jak Guide Me Home. jest jeszcze kilka utworów z tej płyty, które są całkiem sympatyczne. uwielbiam bas Johna w moim number one czylii..


http://www.youtube.com/watch?v=8CjUvbSjyPY

Re: Barcelona (25th Anniversary Edition) na cenzurowanym

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 19:12
przez Kacio94
zgredzik napisał(a):recenzja mike'a to moja recenzja. zgadzam się w 100%!!
mimo wszystko ten album oceniam nie jako jego reedycję ale to pierwsze wydanie z 1989 roku więc dostaje ode mnie 5.
nie byłem nigdy znawcą ani wielkim miłośnikiem opery, lecz How Can I Go On to piękna kompozycja, tak samo jak Guide Me Home. jest jeszcze kilka utworów z tej płyty, które są całkiem sympatyczne. uwielbiam bas Johna w moim number one czylii..
http://www.youtube.com/watch?v=8CjUvbSjyPY

Hę? Barcelona była wydana 10 października 1988 roku, a nie w 1989. Nie ważne.
Kurcze zaznaczyłem 5... ale przez pomyłkę, ocena ta jest do wersji z 1988 ;)
Świetny album. Zaskakujący ruch Freddiego. Odważny, ale mówiąc szczerze, można było się tego po nim spodziewać, prędzej czy później. Od zawsze go coś ciągnęło w tą stronę. Choć, patrząc jak wyglądały 80's to różnie można pomyśleć, ale jak zawsze zaskoczył wszystkich ;)
Z tej płyty uwielbiam Guide Me Home, How Can I Go On, The Fallen Priest, The Golden Boy i oczywiście Barcelona. Pozostała 3 czyli, Ensueno, La Japonaise i Overture Piccante też jest dobra. Uwielbiam słuchać tą płytę. Jest naprawdę świetna. Zasługuje na mocną 5.

Re: Barcelona (25th Anniversary Edition) na cenzurowanym

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 19:41
przez Maciej
Myślę że to na co warto jeszcze zwrócić uwagę przy tym wydawnictwie. To dema, w których Freddie zaśpiewał swoje partie i partie kobiece Montserrat Caballe, aby można sprawdzić wzajemne linie wokalne i by miała ona tzw"guide vocals" jak będzie nagrywać swoje partie. Dla wielbicieli kunsztu wokalnego Freddiego, istna gratka.

Re: Barcelona (25th Anniversary Edition) na cenzurowanym

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 19:51
przez shamar
Podpisuję się pod negatywnymi ocenami i dodam, że nawet nową wersję teledysku schrzanili. :twisted:
http://www.youtube.com/watch?v=KttK3GaDflY

Właściwie to wypadałoby zrobić jakąś wersję pośrednią. Podejmę się tego. To chyba tylko parę minut roboty.

Re: Barcelona (25th Anniversary Edition) na cenzurowanym

PostNapisane: 18 wrz 2013, o 21:53
przez zgredzik
Kacio94 napisał(a):
zgredzik napisał(a):recenzja mike'a to moja recenzja. zgadzam się w 100%!!
mimo wszystko ten album oceniam nie jako jego reedycję ale to pierwsze wydanie z 1989 roku więc dostaje ode mnie 5.
nie byłem nigdy znawcą ani wielkim miłośnikiem opery, lecz How Can I Go On to piękna kompozycja, tak samo jak Guide Me Home. jest jeszcze kilka utworów z tej płyty, które są całkiem sympatyczne. uwielbiam bas Johna w moim number one czylii..
http://www.youtube.com/watch?v=8CjUvbSjyPY

Hę? Barcelona była wydana 10 października 1988 roku, a nie w 1989. Nie ważne.



zły przycisk, źle kliknąłem? nie wiem. nie jestem chodzącą encyklopedią Queen. zaczyna mnie denerwować Twoje ciągłe poprawianie innych i ten z lekka pretensjonalny ton.. :naughty: piosenka specjalna dla ciebie
http://www.youtube.com/watch?v=leeBIM43KL0