Strona 1 z 1

The Doors

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 22:19
przez Mefju
Obrazek

The Doors – amerykańska grupa rockowa powstała w lipcu 1965, rozwiązana w 1972 roku.

Grupa wzięła swój początek od przypadkowego spotkania dwóch studentów szkoły filmowej Uniwersytetu Kalifornijskiego, Jima Morrisona i Raya Manzarka, na plaży w Venice, części Los Angeles. Znali się wcześniej ze szkoły, a Manzarek, który grał wtedy we własnym zespole, dostrzegał potencjał estradowy i muzyczny w Jimie. Często próbował wciągać go na scenę, gdy grał z zespołem, lecz Jim zbytnio się wstydził aby wyjść na scenę i pokazać, co potrafi "Król Jaszczur". Na pytanie Manzarka, co ma zamiar robić po skończeniu szkoły, Morrison odpowiedział, że pisać piosenki. Gdy ten klęcząc obok Manzarka zaśpiewał Moonlight Drive Manzarek, pianista o klasycznym profilu muzycznego wykształcenia, postanowił założyć zespół. Zaprosił do współpracy swoich dwóch przyjaciół-muzyków: jazzowego gitarzystę, specjalizującego się we flamenco, Robby'ego Kriegera i także jazzowego perkusistę, Johna Densmore'a. W ten sposób powstał zespół The Doors.

Sama nazwa zaczerpnięta była z tytułu książki Aldousa Huxleya The Doors of perception – "Drzwi percepcji", zainspirowanego z kolei słowami Williama Blake'a: "Gdyby bramy percepcji zostały otwarte, wszystko ujawniłoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym". Nazwa "The Doors" była jedynym wymogiem Jima gdy Ray namówił go na sformowanie zespołu.

Niezwykle równa, oszczędna i precyzyjna gra zespołu, pełna długich instrumentalnych pasaży, stała się tłem dla charyzmatycznego Morrisona. Jego silny i dramatyczny baryton, w połączeniu z poetyckimi tekstami i sceniczną osobowością, uczynił grupę sławną z dnia na dzień. Zespołowi udało się przełamać wszelkie bariery. Psychodeliczne brzmienie odpowiadało popularnym trendom swego czasu. Bliskie jazzowej precyzji wykonanie zadowalało największych koneserów, głębokie, tajemnicze i bardzo osobiste teksty Morrisona z równą łatwością trafiały do młodzieży, jak i miłośników wyrafinowanej poezji.

Karierę grupy przerwała przedwczesna śmierć jej frontmana, Jima Morrisona w lipcu 1971. Co prawda po jego śmierci, jako trio nagrała jeszcze dwa albumy (Other Voices i Full Circle), lecz bez charyzmatycznego wokalisty (śpiewali Manzarek i Krieger) nie była już w stanie odzyskać poprzedniej popularności.

Wyjątkowym albumem w historii grupy jest American Prayer, wydany w 1978 roku. Jest on wyprodukowany na podstawie archiwalnych taśm z nagraniami Morrisona recytującego swe poezje z dograną w tle muzyką trio instrumentalnego.
Dzisiaj muzyka The Doors jest nadal popularna, a wydawnictwo Bright Midnight wciąż wydaje nowe płyty koncertowe z archiwalnymi nagraniami.

za: wikipedia.pl

Życie i kariera frontmana zespołu Jima Morrisona zostały opisane i przedstawione m.in. w biografii Jerry'ego Hopkinsa i Danny'ego Sugermana pt. Nikt Nie Wyjdzie Stąd Żywy z 1980 roku(wyd. polskie 1992) oraz w filmie fabularnym Oliviera Stone'a z 1991 roku zatytułowanym po prostu The Doors gdzie w główną rolę wcielił się Val Kilmer.

W ciągu ostatniego dziesięciolecia Ray Manzarek i Robbie Krieger przybliżali muzykę The Doors kolejnym pokoleniom reaktywując swoją działalność muzyczną pod szyldem The Doors of 21st Century lub po prostu Ray Manzarek & Robbie Krieger Of The Doors występując m.in. z takimi muzykami jak Ian Asturby, Stewart Copeland, Angelo Barbera, Brett Scallions, Ty Dennis czy Phil Chen. Muzycy Ci wystąpili też parę razy w Polsce, m.in. na warszawskim Torwarze 20 lipca 2004 roku czy na 6. Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty koło Słupska 13 lipca 2012 roku. Karierę artystów przerwała nagła śmierć Ray'a Manzarka 20 maja 2013 roku, który chorował na nowotwór przewodów żółciowych.


Oryginalny skład zespołu:
Jim Morrison(1943-1971) - śpiew
Ray Manzarek(1939-2013) - instrumenty klawiszowe
Robbie Krieger(ur. 1946) - gitara
John Densmore (ur. 1944) - perkusja


Dyskografia zespołu:

Albumy studyjne:
The Doors (1967)
Strange Days (1967)
Waiting For The Sun (1968)
The Soft Parade (1969)
Morrison Hotel (1970)
L.A. Woman (1971)
Other Voices (1971)
Full Circle (1972)
An American Prayer (1978)

Albumy koncertowe:
Absolutely Live (1970)
Alive She Cried (1983)
Live At The Hollywood Bowl (1987)
In Concert (1991)
Live In Hollywood (2002)
Live At Pittsburgh Civil Arena, May 2, 1970 (2008)
Live At Matrix 1967 (2008)
Live In Vancouver (2010)

Albumy kompilacyjne:
13 (1970)
Weird Scenes Inside the Gold Mine (1972)
The Best Of The Doors (1973)
The Doors Greatest Hits (1980)
The Doors Classics (1985)
The Best Of The Doors (1985)
The Doors: Original Soundtrack Recording (1991)
The Doors Greatest Hits (1996)
The Doors: Box Set (1997)
The Complete Studio Recordings (1999)
Essential Rarities (2000)
The Best Of The Doors (2000)
The Very Best Of The Doors (2001)
Legacy: The Absolute Best (2003)
Love/Death/Travel Box Set (2006)
Perception (2006)
The Very Best Of The Doors (2007)
The Future Starts Here: The Essential Doors Hits (2008)
The Platinum Collection (2008)
The Doors: Vinyl Box Set (2008)
When You're Strange: Music From The Motion Picture (2010)
A Collection (2011)


Najważniejsze przeboje grupy:

-Break On Through(To The Other Side)
-Light My Fire
-The Crystal Ship
-The End
-People Are Strange
-Moonlight Drive
-When The Music's Over
-Hello, I Love You
-Not To Touch The Earth(będące częścią bardziej rozbudowanego Celebration Of Lizard znanego wszystkim jako "Celebracja Jaszczura")
-The Unknown Soldier
-Five To One
-Touch Me
-The Soft Parade
-Roadhouse Blues
-Waiting For The Sun
-Love Her Madly
-L.A. Woman
-Raiders On The Storm


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Co sądzicie o tym zespole?

Dla mnie to zespół życia! Jestem jego fanem od 2002 roku i niemal od zawsze był w moim życiu numerem 1, a zagrożony bywał jedynie przez Queen(przez jakiś czas oba zespoły były u mnie ex aequo na pierwszym miejscu). Moje trzy ulubione albumy to debiut, Strange Days i L.A. Woman, a trzy ulubione utwory to Light My Fire, Not To Touch The Earth i Raiders On The Storm. Moim ulubionym członkiem zespołu jest jednak nie Jim a Ray - jego klawisze to magia, jego klawisze to potęga! Potrafił grać na różnych instrumentach klawiszowych ale ja i tak zawsze umiałem rozpoznać jego grę. Dzięki niemu w ogóle klawisze stały się moim ulubionym instrumentem i motywuje mi to by wznowić po 15 latach naukę gry na nich.
No a w Jimie oczywiście ubóstwiam jego szaleństwo zarówno w śpiewie jak i w wskocz mi na kan tekstach(genialnym był poetą!). Całość w połączeniu z klawiszami Manzarka, gitarą Kriegera i perkusją Densmore'a powodowała wprost bajeczny, transcendentny i mroczny klimat(dlatego też najlepiej słucha mi się Doorsów nocą i to jeszcze w dodatku na jakimś pustkowiu po środku niczego).

Miałem też zaszczyt bycia na aż dwóch(!) ich koncertach - na Torwarze w 2004 roku i w Dolinie Charlotty w 2012. O ile pierwszego z nich za bardzo już nie pamiętam a i mało wówczas znałem Doorsów(tylko 8 utworów z całego repertuaru było mi wówczas znanych), o tyle ten drugi to był już wyczesany w kosmos, a Manzarek był w takiej formie, że nic nie zapowiadało jego rychłego odejścia rok później(z czym do teraz nie potrafię się pogodzić ani nawet w to uwierzyć :cry: ).


P.S.

Jeśli coś w moim obszernym opisie grupy jest nie tak to dajcie mi znać a ja poprawię co trzeba.

Re: The Doors

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 23:45
przez shamar
Ode mnie, na dobry początek, "Crystal Ship" i "Hyacinth House"

http://www.youtube.com/watch?v=_VN8JFPSmZs
http://www.youtube.com/watch?v=45TcV5rZQ4w

Re: The Doors

PostNapisane: 8 wrz 2013, o 00:07
przez OberstPrymas
Ja ostatnimi czasy mam coraz większą słabość do takich utworów z drugiego planu: Hyacinth House, The Crystal Ship, Queen of the Highway, Yes, The River Knows czy Love Me Two Times. A ostatnio jak głupi jaram się tytułowym z The Soft Parade. Jim we fragmencie "This is the best part of the trip, this is the trip, the best part
I really like" to jeden z lepszych Jimów chyba. Ja nie wiem pod czego wpływem on wtedy był, ale wyszło genialnie :lol:

Re: The Doors

PostNapisane: 8 wrz 2013, o 00:19
przez Mefju
OberstPrymas napisał(a):A ostatnio jak głupi jaram się tytułowym z The Soft Parade.



O tak! To zaje*biście* rozbudowany i pokręcony utwór(a może nawet i suita, choć nie wiem czy już można to tak nazwać), acz ja najbardziej jaram się to częścią pomiędzy słowami "the man is at the door" a "[i]his wife gets home[i]" - to chyba najlepsze instrumentalne solo(ale przeplatane śpiewem Jima) jakie w życiu usłyszałem! Jedne z najbardziej powariowanych dźwięków ever!


*Damn You Ty głupia cenzuro! :angry-cussingblack:

Re: The Doors

PostNapisane: 8 wrz 2013, o 10:26
przez zgredzik
uwielbiam te trzy albumy, które wymieniłeś jako Twe ulubione :) Doorsi najlepiej wchodza na wyjezdzie, najlepiej pozna noca ;D a drugiego takiego debiutu NIE BYLO i NIE BĘDZIE!

Re: The Doors

PostNapisane: 8 wrz 2013, o 11:39
przez BeBe
Soft Parade zawsze zbiera dobre propsy a imprezie. Zwłaszcza tytułowy. Mocno niedoceniony album, również przeze mnie przez jakiś czas. Aktualnie chyba do niego najczęściej wracam.

Re: The Doors

PostNapisane: 8 gru 2013, o 18:42
przez Mefju
Dziś stuknęłoby Jimowi równe 7 dych, gdyby żył...
Swoją drogą to chyba jednak ciężko by mi było sobie wyobrazić takiego 70-letniego szaleńca i skandalisty jakim on był. xD

Re: The Doors

PostNapisane: 8 gru 2013, o 18:48
przez Rysiu
Mefju napisał(a):*Damn You Ty głupia cenzuro! :angry-cussingblack:


Przecież cenzora możesz sobie śmiało wyłączyć (do czego serdecznie zachęcam).

Re: The Doors

PostNapisane: 8 gru 2013, o 18:55
przez Mefju
Rysiu napisał(a):
Mefju napisał(a):*Damn You Ty głupia cenzuro! :angry-cussingblack:


Przecież cenzora możesz sobie śmiało wyłączyć (do czego serdecznie zachęcam).


A ja Ciebie zachęcam abyś spojrzał na datę wysłania przeze mnie tamtego posta. 8)

Re: The Doors

PostNapisane: 23 lut 2014, o 15:54
przez zgredzik
co sądzicie o płycie "The Soft Parade"? album ten został przyjęty niezbyt ciepło przez fanów Doorsów jak i krytykę. mi bardzo podoba się właśnie to, czego nie ma na innych ich albumach czyli dęciaki i inne niezbyt doorsowe brzmieniowo instrumenty (smyczki etc.). "Touch Me" to mój największy faworyt z tej płyty, zaraz obok "Easy Ride" czy "The Soft Parade".

Re: The Doors

PostNapisane: 23 lut 2014, o 22:45
przez daga
Z tego album chyba tylko Touch me i Szaman blues i bonusowe Whiskey. Raczej nie leży w górnej półce ulubionych doorsowych.

Re: The Doors

PostNapisane: 23 lut 2014, o 23:08
przez OberstPrymas
TSP fajna płyta, ale zupełnie niedoorsowa i u mnie bardzo szybko się przejadła. Prawie zero klimatu, żadnej głębi. Ta płyta to taki ich HS. Można lubić, ale bardzo daleko za resztą ich dyskografii.

Re: The Doors

PostNapisane: 24 lut 2014, o 16:27
przez Mefju
O tej płycie swoje już powiedziałem nie raz, nie dwa, nawet nie pińcet razy, więc nie będę się powtarzał. Kto chce to się do moich starych opinii dokopie.
Kiedyś to było moje zboczenie i lubiłem tą płytą hipsterzyć, dziś traktuję ją co najwyżej jako odskocznię od standardowego doorsowego grania.

Re: The Doors

PostNapisane: 20 maja 2014, o 12:40
przez Mefju
Dziś mija dokładnie rok od śmierci Manzarka, notabene najlepszego klawiszowca w dziejach, a ja wciąż temu nie dowierzam... :(

Re: The Doors

PostNapisane: 20 maja 2014, o 16:37
przez zgredzik
już rok. ech, najbardziej żałuję tego, że nie widziałem go z Robbiem w Dolinie Charlotty w 2012 ;_:

Re: The Doors

PostNapisane: 3 cze 2014, o 01:36
przez zinger menu
Jak już mówimy o The Soft Parade, to dlaczego nikt nie wspomniał o "Wishful sinful"? Skoro nie suita, to już nie warto zwrócić uwagi? Dla mnie piękny, bajeczny utwór, a poznałem go zupełnie wyrwanego z kontekstu, bo nie znałem wtedy jeszcze żadnego "normalnego" albumu The Doors, a jedynie zapuszczałem sobie jakiegoś Greatest Hitsa. I ta piosenka mocno przykuła moją uwagę ze względu na swój bajeczny charakter, taki ulotny klimat, sielanka to zbyt banalne słowo na określenie magicznego nastroju, jaki ten utwór tworzy. Odpływałem przy tym. A ogólnie, to The Soft Parade średnio mi podeszło. Z perspektywy czasu, to zdecydowanie najmniej z płyt Doorsowych. Tak jak ktoś wspomniał, niewiele w niej klimatu (a to w muzyce Doorsów przecież szalenie istotne), a poza tym - niespójność. Dla mnie ta płyta to taki zestaw kawałków, niełączących się zgrabnie w żadną większą całość.
Moje top 3, to zdecydowanie pierwsze trzy albumy: debiut, Strange Days i Waiting for the Sun. Dwa pierwsze to oczywista oczywistość, nikt nie zakwestionuje, za to ten trzeci jest mocno niedoceniany, a są przecież na nim genialne perełki: "Not to touch the earth" (wymienione przez Mefju w poście inauguracyjnym), "Unknown soldier" (chyba mój faworyt), "Five to one", "Spanish caravan" (piękne) oraz bajeczne, cudowne "Love street". To ostatnie - przesłodzone? Nie powiedziałbym - to jest jedna z takich piosenek, w których nadmiar cukru i lukru wcale nie drażni uszu. Przynajmniej w moim przypadku. Nie wiem, jak inni to widzą.

Re: The Doors

PostNapisane: 3 cze 2014, o 09:21
przez OberstPrymas
No pewnie że Love Street jest przesłodzone - ale zwyczajnie nie da się nie lubić tego utworu. Najbardziej mi się podobają to pianino - zresztą zawsze jak Doorski opierali brzmienie na klasycznie brzmiących klawiszach to było dobrze. People Are Strange, The Spy oraz Queen of the Highway w jazzowych aranżacjach czy Yes, The River Knows (najbardziej niedoceniony ich utwór chyba) to są prawdziwe perełki.

Re: The Doors

PostNapisane: 3 cze 2014, o 15:59
przez zgredzik
w sumie dla mnie dwie najważniejsze teraz to Debiut i Strange Days. a Waiting For The Sun konkuruje ciągle z Morrison Hotel..

Re: The Doors

PostNapisane: 12 lip 2014, o 17:24
przez NAR
Pytanko mam. czy kupując Doorsze warto brać te wszelkie podwójne wydawnictwa i jakieś inne remastery, czy nie ma większej różnicy i łapać podstawowe wydania?

Re: The Doors

PostNapisane: 12 lip 2014, o 17:32
przez Bizon
te wersje wydane na 40lecie brzmią duzo lepiej i przy okazji są w odpowiednim tempie, bo na przyklad debiut byl przez lata w zlym tempie zgrany lol a przy okazji one kosztują czesto po 20 zeta, jak akurat ich znizka obejmie. bootlegi dwuplytowe se odpusc, bo wiekszosc bo jakosc... bootlegową.

Re: The Doors

PostNapisane: 12 lip 2014, o 17:49
przez zgredzik
że tempo było szybsze czy wolniejsze na starych wydaniach?

Re: The Doors

PostNapisane: 12 lip 2014, o 18:00
przez daga
Mam Doorsów remasterowanych całość, miałam La Woman stare i to był syf... nie ma porównania i na 1płycie dostajemy jeszcze bonusy, jak normalne a nie jakies 2płyty (vide Queen). Plus jest co poczytać w książęce.

Re: The Doors

PostNapisane: 12 lip 2014, o 18:49
przez Mefju
Bizon napisał(a):te wersje wydane na 40lecie brzmią duzo lepiej i przy okazji są w odpowiednim tempie, bo na przyklad debiut byl przez lata w zlym tempie zgrany lol a przy okazji one kosztują czesto po 20 zeta, jak akurat ich znizka obejmie. bootlegi dwuplytowe se odpusc, bo wiekszosc bo jakosc... bootlegową.



NAR nie słuchaj go! :P Bierz bez wahania dwupłytowe Live at Matrix 1967! Może i bootlegowa jakość, ale jaki to ma klimat... taki genialne archaiczny... no tak jak się grało w latach 60-tych albo i wcześniej(a i w sumie jest tam kilka fiftisowych coverów, także tego).

Re: The Doors

PostNapisane: 13 lip 2014, o 01:09
przez Bizon
ty masz jakas fiksacje na punkcie tego matrixa... to jest plyta dla maniakow, ktorzy musza miec wszystko i chcą placic po 50 zeta za bootlegową jakosc nagran, a nie wydawnictwo dla kogos, kto jeszcze nawet nie ma plyt studyjnych...

Re: The Doors

PostNapisane: 13 lip 2014, o 03:11
przez NAR
Tak, koncertówki to chwilowo odpuszczam. Dzięki wszystkim za odpowiedzi. W takim razie skuszę się chyba na te "czterdziestki". Mówisz Bizon, że po 20 zł chodzą? Trzeba będzie się przejść do sklepu chyba, bo na allegro są dwa razy droższe..

Co do samych Drzwiów, to ostatnio katuję L.A. Woman i na dzisiaj jest to chyba moja ulubiona płyta PO Strange Days. No może jeszcze Waiting for the Sun minimalnie wolę, ale to chyba od dnia zależy.

Re: The Doors

PostNapisane: 13 lip 2014, o 16:34
przez Mefju
Biz, why so serious? :P ;)

Re: The Doors

PostNapisane: 13 lip 2014, o 17:47
przez Bizon
generalnie są w MMarktach po 35, ale czesto są na 20 przeceniane. raz czesc, innym razem inna czesc. mozna w pare miesiecy zebrac w ten sposob cala dyskografie za 120 zeta.

Re: The Doors

PostNapisane: 11 wrz 2014, o 07:20
przez ciepron
Lubie lubie :):):) Fajnie grali :):):):) Pozdrawiam fanów :):):)