Strona 1 z 1

Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 21 wrz 2013, o 18:20
przez manwerty
Może się temat przyda.
Albumy :
From Her to Eternity (1984)
The Firstborn Is Dead (1985)
Kicking Against the Pricks (1986)
Your Funeral, My Trial (1986)
Tender Prey (1988)
The Good Son (1990)
Henry's Dream (1992)
Let Love In (1994)
Murder Ballads (1996)
The Boatman's Call (1997)
No More Shall We Part (2001)
Nocturama (2003)
Abattoir Blues/The Lyre of Orpheus (2004)
Dig, Lazarus, Dig!!! (2008)
Push the Sky Away (2013)

Top Albumów : (Żeby nie było nie znam wszystkich - nie udało mnie się poznać From Her to Eternity, Kicking Against the Pricks i Your Funeral, My Trial).
1.No More Shall We Part
2.Let Love In
3.The Good Son
4.The Boatman's Call
5.Push the Sky Away
6.The Firstborn is Dead
7.Henry's Dream
8.Abattoir Blues/The Lyre of Orpheus (KONTROWERSYJNIE)
9.Tender Prey
10.Dig, Lazarus Dig!
11.Murder Ballads
12.Nocturama

Top Utworów :
1.Fifteen Feet of Pure White Snow
2.The Mercy Seat
3.Do You Love Me?
4.As I Sat Sadly By Her Side
5.Tupelo
6.The Carny
7.Babe I'm on Fire
8.Oh My Lord
9.Jangling Jack
10.The Ship Song
Miejsca nie starczyło dla Hiding All Away, Stagger Lee i Papa Won't Leave You Henry

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 22 wrz 2013, o 20:31
przez NAR
manwerty napisał(a):Top Albumów :
4.The Boatman's Call
[...]
9.Tender Prey


lolololo.

I co jest kontrowersyjnego w Podwójnym Albumie na 8 miejscu? Przecież jest to raczej średnio lubiana płyta tutaj (choć osobiście ją uwielbiam).

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 22 wrz 2013, o 22:03
przez manwerty
NAR napisał(a):
I co jest kontrowersyjnego w Podwójnym Albumie na 8 miejscu? Przecież jest to raczej średnio lubiana płyta tutaj (choć osobiście ją uwielbiam).


A bo się kiedyś do mnie z Xavim przypieprzaliście że mówiłem że słabe :)
I jakoś poza Lily nie pamiętam żeby ktoś go hejtował.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 25 wrz 2013, o 18:57
przez MariuszGr
Zachwycam się tegorocznym albumem. Push The Sky Away to dziewięć niezwykłej urody pieśni. Niespiesznych, wyciszonych, subtelnie zaaranżowanych, pięknie zagranych i zaśpiewanych. Przy czym zastrzegam, że nie jestem wielbicielem talentu Cave'a od lat.
http://blognroll.blox.pl/2013/08/Nick-C ... -2013.html

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 25 wrz 2013, o 19:36
przez manwerty
Jak ja mogłem psioczyć na Push the Sky Away?
Z każdym przesłuchaniem lubię tą płytę coraz bardziej.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 25 wrz 2013, o 19:55
przez NAR
tak to jest jak się pisze po jednym odsłuchu ;> I cały czas nie wytłumaczyłeś się z tych herezji:
manwerty napisał(a):Top Albumów :
4.The Boatman's Call
[...]
9.Tender Prey



Ja od Tender Prey nie mogę się ostatnio uwolnić. Jesienny album. Ale nie w taki sposób jak No More, o wiele mroczniejszy i mocniejszy. Obok Let Love In chyba mój ulubiony na dzisiaj. Choć takie rankingi w przypadku Nicka są bezsensowne bo zaraz przesłucham wspomniane NMSWP, albo któryś z pierwszych odpałów i będę się zarzekał, że "no co jak co, ale album X jest zdecydowanie jego najlepszym".

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 25 wrz 2013, o 20:02
przez manwerty
NAR napisał(a):tak to jest jak się pisze po jednym odsłuchu ;> I cały czas nie wytłumaczyłeś się z tych herezji:
manwerty napisał(a):Top Albumów :
4.The Boatman's Call
[...]
9.Tender Prey



Ja od Tender Prey nie mogę się ostatnio uwolnić. Jesienny album. Ale nie w taki sposób jak No More, o wiele mroczniejszy i mocniejszy. Obok Let Love In chyba mój ulubiony na dzisiaj. Choć takie rankingi w przypadku Nicka są bezsensowne bo zaraz przesłucham wspomniane NMSWP, albo któryś z pierwszych odpałów i będę się zarzekał, że "no co jak co, ale album X jest zdecydowanie jego najlepszym".


Tender to dla mnie Mercy Seat i reszta, sorry. Mercy Seat urywa culus wiadomo, ale co tam jeszcze jest? Nic wielkiego. Zaś Boatman's Call to styl który bardzo, bardzo mi u Nicka pasuje. Przysysa mnie od pierwszej do ostatniej nutki, wgniata w fotel - zupełnie w przeciwieństwie do Tender Preya.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 25 wrz 2013, o 20:08
przez Kriejtiw
manwerty napisał(a):
Tender to dla mnie Mercy Seat i reszta, sorry. Mercy Seat urywa culus wiadomo, ale co tam jeszcze jest? Nic wielkiego.

Up Jumped the Devil, Mercy, Deanna i Sugar Sugar Sugar, zią.

Skoro poucza cię taki znawca szeroko pojętej klasyki jak ja, to wiedz, że się nie znasz.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 25 wrz 2013, o 20:11
przez manwerty
Kriejtiw napisał(a):
manwerty napisał(a):
Tender to dla mnie Mercy Seat i reszta, sorry. Mercy Seat urywa culus wiadomo, ale co tam jeszcze jest? Nic wielkiego.

Up Jumped the Devil, Mercy, Deanna i Sugar Sugar Sugar, zią.

Skoro poucza cię taki znawca szeroko pojętej klasyki jak ja, to wiedz, że się nie znasz.


Dark Side of the Moon, zią.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 25 wrz 2013, o 20:13
przez Kriejtiw
Dobry album, chociaż nie słuchałem.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 25 wrz 2013, o 20:44
przez NAR
Kriejtiw napisał(a):
manwerty napisał(a):
Tender to dla mnie Mercy Seat i reszta, sorry. Mercy Seat urywa culus wiadomo, ale co tam jeszcze jest? Nic wielkiego.

Up Jumped the Devil, Mercy, Deanna i Sugar Sugar Sugar, zią.


Dokładnie te. Przecież to najlepsze Niki są. Jeszcze posiadające dzikość poprzednich wydawnictw, a jednocześnie są bardziej... klarowne, piosenkowe. Choć i te na początku mniej się wybijające jak City of Refuge czy New Morning znajdują z czasem swoje miejsce na płycie. Oczywiście to nie poziom Mercy czy Sugar, ale gofrem nie sposób je nazwać. Argument z Mercy Seat nijak do mnie nie trafia. Równie dobrze można by w takim razie ignorować takie perły jak Meddle, Red czy Sgt Pepper.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 18 mar 2014, o 22:41
przez Atrus
http://www.youtube.com/watch?v=kV9cobZP4JA

The 20,000th day in the life of Nick Cave – from the sound of his alarm clock in the morning to a nocturnal stroll along the beach after a gig – becomes an atmospheric and poetic portrait of restless creativity. In their carefully composed cinematic debut, artist duo Jane Pollard and Iain Forsyth combine fiction and reality, private and public and, in one fictional day, capture the life story of this renowned musician. Dramatised scenes depict a conversation with a therapist about his childhood, or an archivist given an account of what’s going on in photographs of Cave’s wilder years with his bands. They alternate with documentary footage in rehearsal rooms and recording studios. Fellow musicians like Blixa Bargeld and Kylie Minogue reminisce with Cave about their collaborations. The narration, unmistakably written and spoken by Cave himself, explains his world view, his life and above all his philosophy when it comes to song writing. Nick Cave is well-known to fans as a musician, lyricist and also more recently as a prose writer, but he is no stranger to the cinema either. His last outing in the Panorama was in 2006, as screenwriter of John Hillcoat’s anti-Western The Proposition.


Dis gon b good

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 11 kwi 2014, o 22:48
przez OberstPrymas
W związku z TOPem Nicka wziąłem się ostatnio za odsłuchiwanie. Znałem parę jego kawałków (Let Love In + parę innych utworów), ale dzisiaj po raz pierwszy usłyszałem iście genialną rzecz - chodzi mi tu o cudowny duet z panią Kylie, czyli Where The Wild Roses Grow. Nie dość, że kobiałka brzmi bajecznie tutaj, to całość klimatem przypomina mi połączenie Yes, the River Knows Doorsów i The Kick Inside pani Bush. No i w ogóle ta melodia - 10/10. No, także tyle :*

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 11 kwi 2014, o 23:09
przez mumin_king
OberstPrymas napisał(a):W związku z TOPem Nicka wziąłem się ostatnio za odsłuchiwanie. Znałem parę jego kawałków (Let Love In + parę innych utworów), ale dzisiaj po raz pierwszy usłyszałem iście genialną rzecz - chodzi mi tu o cudowny duet z panią Kylie, czyli Where The Wild Roses Grow. Nie dość, że kobiałka brzmi bajecznie tutaj, to całość klimatem przypomina mi połączenie Yes, the River Knows Doorsów i The Kick Inside pani Bush. No i w ogóle ta melodia - 10/10. No, także tyle :*



serio? pierwszy raz?

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 11 kwi 2014, o 23:10
przez lookaug
OberstPrymas napisał(a):dzisiaj po raz pierwszy usłyszałem Where The Wild Roses Grow


Wut? No nie gadaj, że pierwszy raz. Coś ty w piwnicy u Fritzla 20 lat siedział? Przecież to ludzie znają, nawet nie wiedząc, że taki Nick Cave sobie żyje.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 11 kwi 2014, o 23:17
przez Atrus
Jeśli chodzi o nieznanie się na muzyce to Oberst gra w swojej własnej lidze.

Poza tym sedesie z bakelitu tam z kobiałkami, to jest ostateczne wykonanie tego utworu:
http://www.youtube.com/watch?v=jM6QJBGID-c

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 11 kwi 2014, o 23:58
przez OberstPrymas
Ej, no serio. Pewnie gdzieś wcześniej mi się obiło o uszy, ale w sensie na pewno nie ogarniałem że to Cave.

Może rzeczywiście gram w swojej własnej lidze, ale przynajmniej w niej wygrywam ;)

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 26 wrz 2014, o 12:45
przez NAR
Obrazek
Nick odbiera syna ze szkoły.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 16 paź 2014, o 23:26
przez NAR
Ok, odnalazłem najlepsze zdjęcie w internecie:
Obrazek

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 3 lis 2014, o 21:36
przez Atrus
Po "20,000 dniach na ziemi".

1. Raczej wyłącznie dla fanów. Jeżeli ktoś nie lubi Cave'a, albo nie zna poza "Where The Wild Roses Grow" raczej niewiele tu dla siebie znajdzie - stąd piszę tutaj, a nie w ogólnym filmowym.
2. Fragmenty z monologami Nicka, czyli te, w których wyjaśnia swoją autokreację za pomocą innej, znacznie mniej ciekawej autokreacji - do szybkiego zapomnienia.
3. Fragmenty autobiograficzne - nudnawe, chociaż nie bez interesujących, a nawet wzruszających momentów.
4. (Zaaranżowane) rozmowy z różnymi postaciami - zdecydowanie ciekawe, zwłaszcza z Warrenem Ellisem (zob. niżej).
5. Muzyka - wiadomo, najlepsza ever, co tu dużo pisać.
6. Blixa jest przerażająco stary. Wygląda jak pierwszy lepszy Helmut z Ostbahnhof :(
7. Warren Ellis <3 Zdaje się być przemiłym człowiekiem. Scena, w której dyryguje chórem dziecięcym jest przeurocza. Albo kiedy częstuje Nicka węgorzami i daje mu petardy. W ogóle wszystkie sceny z nim.
8. Jim Sclavunos wygląda jak Obi-Wan Kenobi w "Zemście Sithów".
9. Conway Savage wygląda jak Edward Grieg.
10. Przedostatnia scena, w której grają "Jubilee Street", a na ekranie zapis koncertu przeplata się z ujęciami z koncertów z dawnych lat - ciary, Starless i świeczki. O ile cały film pracował na to, żeby podważyć moje fanbojowskie uwielbienie dla Cave'a, ta scena sprawiła, że mu się to nie udało.

Ogólnie jestem trochę rozczarowany, chociaż z drugiej strony trudno powiedzieć, na co właściwie liczyłem. Właściwie tak sobie mniej więcej wyobrażałem ten film... tylko miałem nadzieję, że będzie lepszy. Fanom polecam - z drugiej strony wcale tego nie muszę robić, bo oni i tak obejrzą - natomiast na pewno nie jest to jakiś najwybitniejszy moment w jego twórczości. Jako obraz pewnego momentu w karierze Cave'a daje radę, może nawet rzuca trochę inne światło na to wszystko, ale na kolana na pewno nie rzuca.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 3 lis 2014, o 22:20
przez NAR
Mi tam się bardzo podobał. Chociaż zgaduję, że może za to odpowiadać nastawienie z jakim do niego podszedłem. Po Insurgentes Wilsona wiedziałem już, że nie ma się spodziewać Bóg wie czego z tego typu filmu (dzięki Bogu, Cave nie hipsterzył z żadnym rozwalaniem ajpodów). Tam zostałem zaskoczony na minus, tutaj - na plus. Sceny z Warrenem i Blixą (faktycznie wygląda strasznie :( )najlepsze. I nie da się ukryć, że zakończenie to były czyste ciary.
10. Przedostatnia scena, w której grają "Jubilee Street", a na ekranie zapis koncertu przeplata się z ujęciami z koncertów z dawnych lat - ciary, Starless i świeczki.

o tototo właśnie. Serio, american-theater-kropka w oczach.
Będę musiał powtórzyć gdy wypłyną polskie napisy, bo pewnie parę rzeczy mogło mi umknąć. Niemniej - Cave Bogiem.

ps. choć zabrakło mi czegoś więcej o procesie tworzenia, raptem 3 zdania przez cały film, to trochę średnio.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 3 lis 2014, o 22:30
przez daga
dobrze, że jednak nie planuje tego obejrzeć, a myślałam, że to ciekawszy film

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 3 lis 2014, o 23:05
przez NAR
no, całe szczęście.

Re: Nick Cave and the Bad Seeds

PostNapisane: 15 lip 2015, o 15:11
przez lookaug