Strona 1 z 1

Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 27 paź 2013, o 20:22
przez lookaug
Założę, bo farfoclu Lou Reed nie żyje :/

Co tu dużo pisać... A taki był idealny dzień...

http://www.youtube.com/watch?v=QYEC4TZsy-Y

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 27 paź 2013, o 20:40
przez Kriejtiw
A więc zostali już tylko Cale, Maureen i Doug...

Cóż, gość zmienił wywrócił muzykę do góry nogami, niesamowita postać (podkreślam to słowo), szkoda go. Chyba szykuje się noc z Bananem i s/t. Transformer jednak zbyt radosny, ale jutro posłucham parę razy. I Coney Island Baby też, zdecydowanie. Facet sporo dobrego zostawił. Choć Lou pewnie by chciał, żeby na jego pogrzebie zagrano Metal Machine Music.

I jak już Perfect Day, to tylko ta wersja: http://www.youtube.com/watch?v=kXgbN81zNG8

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 27 paź 2013, o 22:30
przez daga
Człowiek zaczyna żałować, że nie poszedł na koncert jak miał pod nosem... i juz przenigdy nie będzie kolejnej okazji :(

Człowiek legenda pewnego okresu w popkulturze.

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 27 paź 2013, o 23:29
przez Xavi
1975. No to jeszcze czas na małe epitafium. Jedni pewnie będą pisać, że LOU REED stał stał się ikoną, bo niepokorny, bo dziwki, męskie dziwki, heroina i elektrowstrząsy. Inni przypomną, że Banan taki wpływowy i każdy, kto go kupił założył zespół. Jeszcze inni po prostu wrzucą Perfect Day albo Walk on the Wild Side i napiszą, że Transformer. A ja w sumie wszystko to traktuję jako dodatek (no może poza Bananem, bo on faktycznie przełomowy był i wielki). Za Transformer w każdym razie nie przepadam (bo Berlin znacznie lepszy), prywatne podboje Reeda mnie też specjalnie nie obchodzą, no chyba że jako ciekawostka. Ja sobie na niego patrzę inaczej, jak na zmutowany gen, który zalęgł się w zdrowej rockowej tkance i zainfekował ją dysonansem. Nie zniszczył jej jednak, nie literalnie, raczej sprawił, że zmutowała, że zaczęła narastać w zupełnie nowych kierunkach, rozwijać się. Jego siła nie tkwiła w piosenkach. Powiedzieć, że potrafił śpiewać, to jak nazwać Tczew metropolią. Czy potrafił grać? Raczej potrafił nie grać. Wiem, że to brzmi karkołomnie, ale lepsze określenie mi do głowy nie przychodzi, aby określić sposób, w jaki wytaczał dźwięki ze swojej gitary. I być może wychodzi tu faktycznie jego biografia, bo to, co robił najlepsze w muzyce, to robił na opak, z totalną pogardą dla tego, co akurat uznawano za "ogólnie przyjęte". Przy tym był w tej swojej transgresji bardzo ludzki, raz zdobywał dachy świata, a raz zaliczał kanały artystycznego rynsztoka. W ostatnich latach częściej to drugie mu się przydarzało. Ale mógł sobie na to pozwolić, bo porażkę - w przeciwieństwie do przeciętności - można wybaczyć. Poza tym, jak to mówią, kto raz wyrucha kozę, ten już na zawsze będzie kozojebcą. W wypadku Reeda należałoby to odwrócić: kto raz zmieni świat, choćby i zgubił się później sto razy mocząc culus w wannie, na zawsze już będzie Kolumbem. Poniżej Kolumb w pigułce.[był link do Metal Michine]


Dobrze, że jednak są Ci klerycy czasem bo czasem jak gościu nie hejtuje do Pearl Jamu to jest naprawdę dobrze.

W ogóle o której godzinie zmarł? Bo się mówi o tym Sunday Morning, ale to chyba naciągane.

Smutno bardzo.

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 28 paź 2013, o 00:41
przez Anunaki
Minimax jak zawsze na posterunku. Świetna audycja z Lou Reedem w roli głównej. Szkoda chłopa. Jakiś czas temu przeszczepili mu wątrobę, jak widać jednak nie pomogło... :?

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 28 paź 2013, o 01:56
przez NAR
http://www.youtube.com/watch?v=UhPhCqakkf4
co by pokazać jak różne środowiska się inspirowały Lou i Velvetami.

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 28 paź 2013, o 10:06
przez kater

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 28 paź 2013, o 11:59
przez Mefju
Niewiele znam od tego Pana, ale debiut Velvetu naprawdę mi się podoba i jest mi Lou szkoda. :(
Oczywiście nadal mogę poznawać resztę twórczości, ale świadomość, że nie żyje, tym bardziej jak mi się ona spodoba nie będzie działać dobrze. :(

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 28 paź 2013, o 21:37
przez daga
Jak ktoś nie kojarzył to refren z tego kojarzy spewnością (masło maślane mi wyszło ;) )
http://www.youtube.com/watch?v=0KaWSOlASWc

Utwór z Killers też odświezył jego osobe na mlodych sluchaczy, a potem z Metallicą.

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 29 paź 2013, o 19:45
przez Iskierka
Nie znałam gościa i nie wiem czy mam żałować

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 29 paź 2013, o 20:25
przez NAR
Iskierka napisał(a):Nie znałam gościa i nie wiem czy mam żałować

rozumiem.

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 30 paź 2013, o 19:01
przez NAR
Rzucanie palenia jest możliwe?

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 9 lis 2013, o 13:07
przez Xavi
Ktoś jeszcze uważa, że Berlin jest lepszy od Transformera? Sad Song > Perfect Day? :> Bo była dobra okazja do sięgnięcia i nie wiem czy to chwilowy kaprys.

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 9 lis 2013, o 15:31
przez Atrus
Xavi napisał(a):Ktoś jeszcze uważa, że Berlin jest lepszy od Transformera? Sad Song > Perfect Day? :> Bo była dobra okazja do sięgnięcia i nie wiem czy to chwilowy kaprys.

Ja. Chociaż czy Sad Song > Perfect Day to nie jestem pewny, ale płyta jako całość już tak.

Re: Velvet Underground / Lou Reed

PostNapisane: 9 lis 2013, o 20:21
przez kater
Gunwo tam. Zwłaszcza co do Sad Song.