kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

czyli nie samym Queen człowiek żyje...

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Atrus » 23 maja 2014, o 14:09

Oberst, może w ogóle zacznij nie od ostatnich, bo to jednak duże i ciężkostrawne kęsy muzyki, a na przykład od My Father Will Guide Me Up a Rope to the Sky, która jest znakomita i dość przystępna... jak na Swans przynajmniej.
http://www.youtube.com/watch?v=iqVjXX5Zvt4
http://www.youtube.com/watch?v=HC-pSBJoEVg

Ewentualnie The Great Annihilator, pop z kobietą na wokalu tak jak lubisz.
http://www.youtube.com/watch?v=2vT5gksnAfo
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez OberstPrymas » 23 maja 2014, o 15:00

Ok, sprawdzę ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez lookaug » 30 maja 2014, o 15:06

NAR napisał(a):Oberst, weź TO odpal. Jak nie uznasz tych piękności za top 3 kosmosu, to chyba nie ma sensu chwilowo łapać się za nowe.


No właśnie chyba nie do końca to tak działa. Mówię na swoim przykładzie, w sensie ni sedesie z bakelitu się nie mogę przekonać do starych Swansów. Nowe to wiadomo - tegoroczna instant klasyk, Seer genialne płyta, nawet My Father... mi się bardzo podobało, chociaż to zdecydowanie słabsze wydawnictwo od dwóch ostatnich. A do Children of God podchodziłem kilka razy na różnych etapach poznawania Giry i nic. I smutam, żem dziwny.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez NAR » 30 maja 2014, o 15:31

A dla mnie TO BE KIND > My Father >> The Seer.
Father to naprawdę kapitalny album. I w sumie Atrus mądrze gada, bo też od niej zaczynałem.
Co do Children of God to za bardzo nie jestem w stanie go zestawić z nowymi płytami. Może jak się bardziej osłucham, to uda mi się to jakoś uszeregować ;p
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez lookaug » 12 lis 2014, o 15:24

http://www.porcys.com/ranking/najlepsze ... -xx-wieku/

Porcysy rozpoczęły ranking 100 najlepszych polskich płyt ubiegłego wieku - wczoraj wrzucili pierwszą (tj. ostatnią) dwudziestkę. I jak to u nich - momentami śmieszno, momentami straszno, ale zawsze ciekawie. Już w pierwszym rzucie sporo się dzieje - jest solowy debiut Beaty Kozidrak (klasyczny Porcys - "wyjdźcie ze swojego pudełka"), jest Detox Dżemu (nieklasyczny Porcys - "sami wychodzimy ze swojego pudełka") i kilka perełek do obczajenia, szczególnie w obrębie polskiego jazzu. Z niecierpliwością czekam na następne części.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Bizon » 12 lis 2014, o 18:32

mimo całej swojej pogardy dla tego tworu (mimo ze jednym z piszących jest moj kolega redakcyjny z żaka i były naczelny tej stacji), jestem pod wrazenie, ze ktos tam spokoj serca czerwonych gitar znał.
MUZYCZNY ZBAWICIEL ŚWIATA
muzycznie zbawiam świat, bo się znam - http://muzycznyzbawicielswiata.blogspot.com
Avatar użytkownika
Bizon
Majestic Fan
Majestic Fan
 
Posty: 13686
Dołączył(a): 24 sty 2004, o 03:12
Lokalizacja: stare forum
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Atrus » 12 lis 2014, o 19:31

Porcys <<<<<< Teraz Rock

Już nie chodzi nawet od dobór czy kolejność płyt (chociaż umieścić Demarczyk na 93 to jak, sam nie wiem, dać maksa nowym Floydom), ale za ten bełkot powinni dostać dożywotniego bana na internet, jak Boga kocham.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Xavi » 14 lis 2014, o 02:21

Znaczy bełkot straszny czasami to fakt, ale czasami jarają się płytami, które mają u mnie absolutne dychy, a nigdzie indziej nikt ich nie lubi. (debiut Animal Collective, Microphones czy Avalanches). Więc się po prostu nie czuję sam :P

A czytać zawsze lubię, choćbym się nie zgadzał na maxa to zawsze mam inne punkty spojrzenia na muzykę bo wiedzę (w sensie szerokość i długość różnorodnych gatunków) to oni na pewno mają. Zresztą lubię być zaskakiwany. W czasach totalnego porządku gdy wszystko było wiadome, a gdy dałeś Ocean Cloud o jedno miejsce za mało to już Fenderek krzyczał, że nie masz pojęcia o muzyce, wchodziło się tam, przeczytało, że nowa płyta Justina Timberlake'a jest lepsza od nowej Iron Maiden ze śmiertelną powagą, a Ty się zastanawiałeś: a może tak serio jest? Albo, że Beata Kozidrak brała inspirację od Massive Attack. Kolejny cios, trzeba sprawdzić. I tak dalej. Z tym, że czasem trolling pana Borysa sięga zenitu.

Zresztą mógłbym się rozpisać szerzej, ale kogo jak przekonam? ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Xavi » 4 lut 2015, o 14:51

http://thedissolve.com/features/the-dis ... ar-part-1/

Dissolve to bliźniaczy serwis do pitchforka z tym, że o filmach. Tak jak owy pitchfork zrobili podsumowanie lat 2010-2014. Dużo perełek znalazłem, które bym pewnie ominął.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Faraday » 11 lut 2015, o 02:37

https://www.youtube.com/watch?v=6AhXSoKa8xw

Po średniawym "i" wydawało mi się, że Kendrick trochę spuścił z tonu po sukcesie "good kid, maad city", ale na szczęście byłem w błędzie, bo wczoraj wypuścił wydał to cudo. Totalne przeciwieństwo poprzedniego singla. Teraz mnie nie zawiedź i wydaj tak samo dobry album.
Avatar użytkownika
Faraday
Tree Man
Tree Man
 
Posty: 623
Dołączył(a): 30 gru 2010, o 14:38
Lokalizacja: New Zerø Kanada
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez kater » 11 lut 2015, o 10:31

Puściłem, bo myślałem, że coś fajnego a to hiphopy. Hehe, żenada.
Pozdrawiam,
Pani Barbara Rybacka z Solca Kujawskiego


PORTFOLIO / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Avatar użytkownika
kater
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7653
Dołączył(a): 24 maja 2006, o 16:34
Lokalizacja: Góry Samotne
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Faraday » 11 lut 2015, o 13:08

ale wtopa, mogłem dać znak ostrzegawczy przed linkiem, w końcu jesteśmy na forum rockowym
Avatar użytkownika
Faraday
Tree Man
Tree Man
 
Posty: 623
Dołączył(a): 30 gru 2010, o 14:38
Lokalizacja: New Zerø Kanada
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez lookaug » 12 lut 2015, o 13:46

Mnie tam 'i' bardzo siadło, świetne radio-friendly rapsy. Tyle że były totalnie niekendrickowe, stąd pewnie spora rzesza zawiedzionych. Ciekawi mnie jak będzie wyglądało niewyrwane z kontekstu, znając K-Dota pewnie ma jakiś zamysł i z całością albumu będzie się broniło jeszcze bardziej. Zresztą z tego, co pamiętam to świeżo po wypuszczeniu Swiming Pools też wielu kręciło nosami, także tego.

Za to najnowszy singiel to już w ogóle nie bierze jeńców. Ciężki klimat, Kendrick komentator najtrudniejszych tematów współczesnej Ameryki, no i ten cały motyw z ostatnią linijką zmieniającą zrozumienie całości utworu, zresztą zapowiadany już w pierwszym wersie. Wow.

So why did I weep when Trayvon Martin was in the street? When gang banging make me kill a nigga blacker than me? Hypocrite! Gra zamknięta :clap:
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Faraday » 8 mar 2015, o 14:04

Nowy Sufjan Stevens wyciekł w internet. Taka informacja dla Obiada, bo chyba tylko on go słucha na forum :)

A pod koniec marca z ciekawszych premier jeszcze nowe GY!BE i Kendrick Lamar.

o, Modest Mouse też już wyszło.
Avatar użytkownika
Faraday
Tree Man
Tree Man
 
Posty: 623
Dołączył(a): 30 gru 2010, o 14:38
Lokalizacja: New Zerø Kanada
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez whoatemydinner » 20 mar 2015, o 01:44

Faraday napisał(a):Nowy Sufjan Stevens wyciekł w internet. Taka informacja dla Obiada, bo chyba tylko on go słucha na forum :)

thx m8 :3

Ten nowy Sufjans jest niesamowity, bardzo dobrze mu chyba zrobił odpoczynek od folku/chamber popu przez parę lat jeśli teraz wychodzi z TAKIM materiałem. Piękne teksty i zacne melodie. Fourth of July to jego top10 zdecydowanie, ale cała płyta jest tak wręcz absurdalnie równa, że trudno wybrać jeden najlepszy kawałek.

A pod koniec marca z ciekawszych premier jeszcze nowe GY!BE

Aż sobie przypomniałem Lift Yr Skinny Hands bo AisFisNieskończoność to u mnie codziennie prawie leci i chyba nie ma drugiej grupy muzycznej która aż tak potrafi zniszczyć człowieka czysto muzycznie. To jest ciężkie, ale to jest ciężkość, którą chce się znosić, bo warto. Po odsłuchu Storm z zamkniętymi oczami z pejzażem post-suburban Americany spowitej ciemną burzą miałem dość na dziś, ale to by było kłamstwo, gdybym powiedział, że to wada. To chyba największa zaleta tego krążka - fakt, że potrafi aż tak dużo zrobić 1/4 swojej zawartości, gdy pozostałe 3/4 są na równie wysokim poziomie.

A, no i oczywiście fajnie, że nowa płyta będzie. Post-rock na poziomie zawsze w cenie.
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez lookaug » 31 mar 2015, o 20:29

whoatemydinner napisał(a):Ten nowy Sufjans jest niesamowity


Potwierdzam, jest genialny. Przy czym moja opinia się bardziej liczy, bo ja nie jestem psychofanem ;> A jeszcze jak wchodzi w takie dni jak dziś, kiedy niby wiosna, a za oknem leje. Elliott Smith lubi to.

whoatemydinner napisał(a):Fourth of July to jego top10 zdecydowanie


Ostrożność porównywalna ze stwierdzeniem, że Franciszek jest top10 żyjących papieży ;> Jedyną lepszą piosenką Sufjana jest John Wayne Gacy Jr. Swoją drogą co to za song jest. Co za mieszanka zwiewnego piękna i przerażającej duszności. Twenty-seven people, even more/They were boys with their cars, summer jobs/Oh my God - przy tym zaśpiewanym łamiącym głosem Oh my God prawdziwe ciary. O końcówce nawet nie będę wspominał.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez whoatemydinner » 31 mar 2015, o 20:58

lookaug napisał(a):
whoatemydinner napisał(a):Ten nowy Sufjans jest niesamowity

Potwierdzam, jest genialny. Przy czym moja opinia się bardziej liczy, bo ja nie jestem psychofanem ;>

Chciałbym powiedzieć, że to prawda, ale nie mogę, bo mi elektroniczny Sufjans raczej nie podchodzi, nad czym ubolewam nieprzerwanie od czasu, jak poznałem Age of Adz. :< To óczócie...

Lookaug napisał(a):Ostrożność porównywalna ze stwierdzeniem, że Franciszek jest top10 żyjących papieży ;> Jedyną lepszą piosenką Sufjana jest John Wayne Gacy Jr. Swoją drogą co to za song jest. Co za mieszanka zwiewnego piękna i przerażającej duszności. Twenty-seven people, even more/They were boys with their cars, summer jobs/Oh my God - przy tym zaśpiewanym łamiącym głosem Oh my God prawdziwe ciary. O końcówce nawet nie będę wspominał.

No że John Wayne Gacy Jr. to mistrzostwo to wiadomo od zawsze przecież :D Całkowita zgoda, no ale jeszcze jest ten element, że Sufjan pół-szeptająco śpiewa aż do "He'd kill ten-thousand people...", kiedy jakby emocje nad nim biorą górę i już nie może po cichutku śpiewać. Bardzo chwytający za serce moment. Z resztą w Fourth of July jest ostatni wers, który jest jednym z najbardziej poruszających momentów tekstowych Stevensa: "The hospital asked should the body be cast/Before I say goodbye, my star in the sky/Such a funny thought to wrap you up in cloth/Do you find it all right, my dragonfly?'. W ogóle temat dziecka które musi sobie radzić ze stratą rodzica jest raczej ambitnym i trudnym do dobrze zrealizowania motywem a IMO na tej płycie Sufjanowi się to udało świetnie.

A tak ogólnie to Illinois to to nie jest, ale chyba moja druga ulubiona na dzień dzisiejszy płyta tego gościa. Hajp wciąż nie schodzi.
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Xavi » 11 kwi 2015, o 12:59

Sufjan i Kendrick to płyty typu 'klasyk dzień po premierze'. W ogóle na RYMie ładny zamęt sieją. Zasłużenie w obu przypadkach, jaram się.

O Sufjanie było dużo i dobrze prawicie to trochę o Kendricku. 'King Kunta' buja niemiłosiernie, a w połączeniu z tym ironicznym 'czarnym' teledyskiem to już w ogóle. No i single w ogóle takie mylące (oprócz Blacker the Berry oczywiście) bo niby optymistyczny, a 'u' w porównaniu z 'i' to jakby dwa inne światy. Od jakiegoś progresywnego horrorcoru do singla na listy przebojów. Mieszanka kojarząca mi się czasem z Arielem Pinkiem (nie, że muzyka podobna, ale misz-masz). Gadka z Tupaciem na końcu, przemowa po 'i', kolejne brutalne monologi po piosenkach tworzą coś unikalnego. BOO-BOO! No i genialny Thundercat.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Xavi » 17 cze 2015, o 22:57

http://www.rollingstone.com/music/lists ... e-20150617

najlepsze prog-rocki według Rolling Stone. I to wcale nie wygrało Highway 61 Revisited :D Jest nawet Opeth czy Dream Theater. Marillion też. I kilka mniej siarowatych rzeczy też, hehe

Przede wszystkim dużo perełek, które oznaczyłem do listy życzeń na RYMie czym prędko.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez OberstPrymas » 17 cze 2015, o 23:07

Wow, zgadzam się z pierwszym miejscem (a nawet i z drugim!) wg RS. Czas umierać.
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez whoatemydinner » 17 cze 2015, o 23:12

>brak Ommadawn na 1.

dalej nie czytałem
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez lookaug » 17 cze 2015, o 23:14

OberstPrymas napisał(a):Wow, zgadzam się z pierwszym miejscem (a nawet i z drugim!) wg RS. Czas umierać.


To tylko potwierdza, że w obrębie tego gatunku nie da się już wymyślić absolutnie nic nowego, nawet rankingu.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez OberstPrymas » 17 cze 2015, o 23:15

Przecież Ommadawn to zbiór jakichś niepasujących w ogóle do siebie demówek O.o
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez whoatemydinner » 17 cze 2015, o 23:30

OberstPrymas napisał(a):Przecież Ommadawn to zbiór jakichś niepasujących w ogóle do siebie demówek O.o


Obrazek

Idę wziąć zimny prysznic, bo się aż zagotowałem jak to przeczytałem.
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez OberstPrymas » 17 cze 2015, o 23:47

Tekst starszy niż Stare Forum - nadal śmieszy.
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Xavi » 17 cze 2015, o 23:52

lookaug napisał(a):
OberstPrymas napisał(a):Wow, zgadzam się z pierwszym miejscem (a nawet i z drugim!) wg RS. Czas umierać.


To tylko potwierdza, że w obrębie tego gatunku nie da się już wymyślić absolutnie nic nowego, nawet rankingu.


Tak szybko pooglądałem co z tym progiem ostatnio i ostatnio coś bardziej w miarę odkrywczego na zasadzie 'nie naśladujemy klasyków z lat 60/70/siebie samych' to chyba Watershed (choć dla niektórych strasznie naciągane pewnie też) z 2008 roku. Marillioniści (choć 'Gaza' była świetna, Happineska to też już 2008) i Wilsoniści sie mogą nie zgodzić, ale chyba niestety. Bo słodkawej Anathemy czy Ayreona nikt nie traktuje chyba do końca serio, jako guilty pleasure może jak ja z Weather Systems. Był Riverside, ale w sumie rzadko odpalany, zdecydowanie częściej wracam do starszych. Lunatic Soul od biedy. Nie liczę świetnych rzeczy typu Tribulation z tamtego roku bo to nie ta stylistyka.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: kącik RYMowo-pitchforkowo-innoporcysowy

Postprzez Atrus » 18 cze 2015, o 00:13

Z tych mniej oczywistych rzeczy bardzo chętnie wracam do Harmonium - Si on avait besoin d'une cinquième saison, przeurocza płyta.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Poprzednia strona

Powrót do Another World

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość