Szkoda że nie rozwala was gdy na serio to robię.
Szkoda też że sam miałem dostać bana za ten tekst na czerwono, ale jak można to sami go lansujecie.
A o dystansie i komu naprawdę go brak to już nawet nie wspomnę.


OberstPrymas napisał(a):Zgaduję że w pierwszej paczce same kobiałki :3

Mefju napisał(a):A o dystansie i komu naprawdę go brak to już nawet nie wspomnę.



kater napisał(a):Ej, co wygrało ostatnio, że pierwsza paczka jest taka teatralna nagleNie żebym narzekał, lepsze to niż postpunkowe popierdywania.


mike napisał(a):Mefju napisał(a):A o dystansie i komu naprawdę go brak to już nawet nie wspomnę.
[ Obrazek ]


david82 napisał(a):kater napisał(a):Ej, co wygrało ostatnio, że pierwsza paczka jest taka teatralna nagleNie żebym narzekał, lepsze to niż postpunkowe popierdywania.
Ostatnio wygrał jednostajny ejtis Anunakiego

kater napisał(a):Jezu, Mefju, zluzuj poslady w końcu. Ile można?









Mefju napisał(a):mike napisał(a):Mefju napisał(a):A o dystansie i komu naprawdę go brak to już nawet nie wspomnę.
[ Obrazek ]
No sssssssorry Batory, ale to bynajmniej nie mnie go zabrakło, kiedy padły chociażby te słowa








Wysłany: Czw Mar 31, 2011 9:14 pm Temat postu: 
Ja dołączyłem do zabawy trochę późno, bo pół roku temu(i jednocześnie pół roku po tym jak wystartowała ). Czemu akurat wtedy? Na początku to się bałem, że nie znajdę niczego mało znanego wśród tego co lubię i słucham, a jeśli już to bałem się, że na nikim nie zrobi to wrażenia i że nie mam szans na punkty.  No i nie do końca ogarniałem wszystkie reguły tej zabawy no i jeszcze nie bardzo chciało mi się te kawałki uploadować i wysyłać do Prowadzących(za dużo klikania to było wówczas jak na mnie ). No ale jakoś się przełamałem, przekonałem się, że nie o punkty chodzi tylko o dobrą zabawę, ale zabrnąłem trochę za daleko no i dwa razy już poleciałem w ciula.  Ale już mi się to trochę znudziło i wolę wrzucać normalniejsze kawałki bo poprawić się punktowo bo jednak sobie nie radzę za dobrze w tej zabawie.  Nie, nie mam do nikogo pretensji(chociaż czasem wkurza mnie trochę jak ktoś najpierw chwali mój utwór, a potem mi złamanego punkta nie daje ani nawet w rezerwie nie uwzględnia), no ale... no tyle chciałbym rzec, że muszę się jakoś zmobilizować. 
Co najbardziej mi się w QW podoba? Ano nie będę oryginalny jeśli powiem, że sam finał i publikacje kto na kogo głosował - zawsze są wtedy niezłe jaja gdy punktami obdarowuje się nie tego kogo by się spodziewało lub dostaje się je od osób od których się nie spodziewamy.  Czasem są też oczywiście jęki zawodu gdy nie dostajemy punktów od tych od których liczyliśmy że dostaniemy.
Zresztą już samo ujawnienie listy wrzucantów jest czymś ekscytującym, bo zawsze ktoś czymś zaskakuje i aż chce się powiedzieć "O kurde, komu ja punkty poprzydzielałem!  " No a jedno i drugie wynika jak wiemy z anonimowości i nieprzewidywalności - to są niezaprzeczalne dwa filary tej zabawy!  Bez jednego i drugiego było nudno. 
Samo komentowanie i czytanie komentarzy innych o utworach też dostarcza radochy i emocji. Czasami myślę, że warto wziąć udział w zabawie właśnie chociażby tylko z tego względu.  Dzięki temu, że jest się anonimowym opinie innych są rzetelniejsze i szczerze i nikt nie musi się wstydzić zaprezentować swoje upodobania. Dzięki tej anonimowości nikt nie zjedzie danego kawałka, że "O nie! Ok fajne, ale dał to koleś XXX, którego nie cierpię, więc nie dostanie ode mnie ani punkta!". 
O kurde, zdaję się, że napitoliłem tu o samych oczywistych rzeczach  no ale sedesie z bakelitu z tym. 
A od strony merytorycznej tej zabawy zaś, czyli muzyki jaką można w niej znaleźć - ja najbardziej lubię nieznane odkrycia znanych zespołów/wykonawców, gdy oczywisty wszystkim zespół gra coś zupełnie niezgodnego ze swoim stylem. Wtedy przy wynikach zdziwienie jest chyba największe. No i ja sam też właśnie takie kawałki najbardziej lubię wrzucać.  Byli już Doorsi niegrający swojego stylu, byli Maideni, była ABBA, było Genesis, Stonesi i jeszcze cała masa innych... i mam nadzieję, że jeszcze masa utworów tego typu w QW się pojawi.  I sam też dalej takie będę wrzucał. Naprawdę zdumiewające jest jak wielu znanych na całym świecie muzyków nagrało całą masę rarytasów, które nigdy nie ujrzały światła dziennego... Nie spodziewałem się, że aż tyle może tego być.
Które zaś zespoły/wykonawcy najbardziej mi przypadli do gustu i w których zacząłem się zagłębiać? No chociażby Uriah Heep.  Albo takie 2066 and Then... jeszcze nic z niego nie obczaiłem co prawda, ale zamierzam się niedługo za to wziąć.  No i ta Ścianka od Gnietka coraz bardziej przykuwa moją uwagę... o jeszcze Ulver od katera jest moim kolejnym queenwizyjnym odkryciem. Kebab w Cienkim Cieście od ytrona.  Też zamierzam tą kapelę bliżej poznać. Trochę jeszcze było progmetali i progrocków... o właśnie - zauważyłem, że większość co najbardziej mi się podoba to te nudne progrocki na które wszyscy tak narzekają, że są już przejedzone i przereklamowane.  Ale widocznie się ludzie nie znają i tyle.  O jeszcze żarty muzyczne - no jak ja mogłem wcześniej o nich nie wspomnieć.  Też są fajnym urozmaiceniem do zabawy, choć szkoda, że nie mam takiego talentu do ich wyszukiwania. 
Ale oprócz nieznanego, bardzo też lubię usłyszeć coś mnie osobiście znanego i oczywistego - miło mi się wtedy i ciepło robi uświadamiając sobie, że nie jest u mnie tak najgorzej ze znajomością muzyki i że ja też tak jak i inni mogę się pochwalić, że "HA! Znam to! "  I przy okazji zawstydzić tym niektórych ignorantów(albo i samych wrzucantów tych kawałków ), którzy nie sięgają głębiej. Ale nie muszę znać konkretnej piosenki, czasem miło mi się robi również wtedy gdy udaje mi się rozpoznać samego wykonawcę, nawet jeśli bym specjalnie za nim nie przepadał, albo wręcz nie lubił.
Kto najbardziej mnie zaś zaskakuje w tej zabawie? No ostatnio to Bizon - jednym gofrem(Normalsi) i jednym arcydziełem(Jon Lord z kimś tam), ale również kater i Ziutek potrafią być nieprzewidywalni. Tzn. kater stracił u mnie to miano po Atomówkach i SOADzie.  No ale wcześniej nie był taki oczywisty i nie szedł na łatwiznę. Ytron też potrafi nieźle namieszać i zaskoczyć, choć później dochodzę do wniosku, że te kawałki jednak pasują do niego.  NAR mnie zaskoczył z Kaczmarskim(o baj de łej - zapomniałem w którymś z wcześniejszych akapitów wspomnieć, że za Kaczmara też zamierzam się zabrać właśnie dzięki QW ). Kto tam jeszcze - KrzysiekP nie zawsze jest oczywisty... lemur... shamar... Z kolei mumin i Gnietek do bólu przewidywalni, choć ten drugi to od niedawna dopiero.  Tzn. nie wiem czy użyłem dobrego słowa, bo chociaż mumin zawsze wrzuca coś co albo znam albo jest dla mnie oczywiste to ja i tak jakoś nigdy go nie rozpoznaję. 
Z kim zaś mam najbardziej zbieżny gust? No wydaje mi się, że z muminem i Gnietkiem, ale zdarza się, że również i z katerem i ytronem... chociaż od tego drugiego pktów jeszcze nigdy nie dostało, a ci pozostali panowie nieraz mi coś tam dadzą.  O zapomniałem jeszcze o Grandvillu i punkadiddle - też coś często wzajemnie sobie punkty dajemy.  Odkryłem ponadto, że moje kawałki potrafią też docenić ci którzy w powszechnej forumowej opinii na muzyce się nie znają(np. dagi, lemury czy inne BeBechy i tym podobne Grandvilloidy).  Ale ja chyba też mam tu taką opinię(a raczej nie chyba tylko na pewno ), więc nawet dobrze się wpasowuję w to towarzystwo.  Choć sam nie zawsze darzę te osoby pktami, no ale... w tej edycji udało mi się np. zrewanżować dadze punktowo za poprzedni miesiąc.
Są też niestety takie osoby od których liczę na pkty a mnie regularnie zawodzą, ale już nie będę tu wymieniał ich nicków.
Z kim zaś mam najbardziej rozbieżne gusty? Wydaje mi się, że chyba z Xavim, Fenderkiem, NARem i z Ziutkiem... chociaż nie - z tym ostatnim nieraz się w różnych kwestiach dotyczących muzyki dogaduję, ale to chyba raczej nie w tej zabawie.  Ale generalnie od pierwszych trzech panów punktów nigdy nie oczekuję, więc jakiegoś wielkiego żalu z tego powodu nie czuję.  Choć trochę mi się przykro zrobiło jak Xavi o moim lutowym kawałku powiedział, że to jedyny słabiak w swojej paczce, no ale nie mam tu tego za złe. 
I wybaczcie ale na koniec muszę napisać o paru rzeczach które mnie w tej zabawie irytują. I może i jestem przewrażliwiony ale nieraz wkurwia mnie to bardziej od samego Ojca Prowadzącego, którego ten problem najbardziej dotyczy - chodzi mi o tą ogólną nieterminowość wśród stale tych samych osób, które za każdym razem odkładają wszystko na ostatnią chwilę albo już po czasie. Nic nie mam do tych osób, ale to jednak jest niepoważne i dezorganizuje zabawę. A tylko kater i jego brat mają prawo być niepoważni na tym forum, aczkolwiek nie w tym sensie.   Ja nie wiem czemu w kółko te same osoby mają ciągle z tym problemy, dlaczego nie umieją znaleźć czasu by odsłuchać tych 30-paru kawałków, ułożyć listę i wysłać głosy. Zwłaszcza że niektórzy z nich codziennie wchodzą na forum, więc pewnie wcale nie mają tak mało czasu. Takie to wszystko u nich trochę - bez urazy jeśli to teraz czytacie, nic do Was nie mam, ale czuję, że po prostu muszę to napisać - takie to u nich wszystko trochę na odwal się, takie robienie wszystkiego na szybko, w 5 minut i na kolanie - a przez takie podejście nie da się w ogóle poczuć ducha tej zabawy, a na czym on polega to na pewno się domyślicie z moich poprzednich akapitów.  Oj koledzy spóźnialscy, naprawdę nie wiecie co w ten sposób tracicie... No chyba że komuś po prostu zależy tylko na punktach i aby jak najwyżej figurować w generalce, w statystykach i w ogóle, a dobra zabawa się dla nich nie liczy, jest czymś drugorzędnym... taka to strasznie bierna postawa jak dla mnie. Takie bycie obecnym w zabawie tylko ciałem, ale już nie duchem. Odnoszę też wrażenie, że jest to traktowanie tej zabawy nie jako zabawę, nie jako rozrywkę, a jedynie jako przykry obowiązek. Nie, nie twierdzę, że dane osoby faktycznie tak robią, to tylko jedno z możliwych dla mnie do zrozumienia uzasadnień i broń Boże nie chcę tu nikogo atakować. 
Nie chwaląc się ja zapewne zawsze swoje listy układam i wysyłam jako pierwszy albo chociaż jeden z pierwszych. Nie, nie robię tego ani dla poklasku ani też po to aby zawstydzić tych wszystkich spóźnialskich. Ja po prostu nie lubię niczego robić pod presją czasu i wolę sobie to i owo zrobić na spokojnie kiedy jeszcze nikt mnie nie goni.  No i mnie też jakoś wystarczą dwa max trzy odsłuchy aby uzbierać i ułożyć dziesiątkę a także rezerwę.
I to chyba tyle ode mnie w tym temacie...  Dziękuję wszystkim za uwagę, aczkolwiek nie zdziwię się jeśli ktoś poczuje się tymi moimi wypocinami znudzony, zjedzie mnie albo wyłapie jakiś nieumyślny farmazon i wrzuci go do Złotych Ust żeby zrobić ze mnie pośmiewisko kolejny już raz. 

staralem sie jakos to, co mma do powiedzenia ubrac w sensowne zdania i akapity, z jak najmniejszą iloscią chaosu, ale chyba sie nie uda hehe
pierwsza i największą zaletą tej zabawy jest możliwość poznania masy muzyki, czasem lepszej czasem gorszej. czasami utwór uslyszany w queenwizji skłaniał mnie do zapoznania sie w koncu z wykonawcą, do ktorego zabieralem sie od dluzszego czasu i zabrac sie nie moglem, lub tez kiedys cos uslyszalem i mi sie spodobalo, ale pozniej jakos zapomnialem o nim. tak chocby bylo w przypadku Bigelf, ktory owszem poznalem na koncercie, kiedy byli supportem dla DT i bardzo mi sie spodobali, ale dopiero po ich kawalku w QW postanowilem sie przyjrzec blizej i teraz są jednym z moich ulubionych zespolow. innym przykladem moze byc wolfmother, ktorego znalem z paru kawalkow, ale jakos nie moglem sie ciagle zabrac, ale chyba utwor z ostatniej edycji ostatecznie przekonal mnie, zeby sie za nich wziąć w niedalekiej przyszlosci. to samo dotyczy grupy bozzio levin stevens.
ale czasami trafiają sie wykonawcy, ktorych nigdy wczesniej nie sluchalem i nawet teoretycznie nie za bardzo są z mojej muzycznej bajki, a jednak ich utwory tak mnie zachwycily, ze rozwazam zakup jakichs ich plyt (a w niektorych przypadkach juz zdązylem kupic). tak bylo chocby z tori amos czy sade. obie panie znam z 'nazwiska' od bardzo dawna, ale nigdy jakos nie mialem ochoty poznawac muzyki (poza chyba 1-2 kawalkami sade, ktorych ciezko nie znac), a ich utwory queenwizyjne tak mną zawladnęły, ze wiem, ze musze poznac wiecej.
oprocz tego cała masa zupelnie nieznanych mi wykonawcow, o ktorych w zyciu nie slyszalem i w zyciu bym pewnie nie uslyszal gdyby nie ta zabawa, a ktorzy okazywali sie naprawde niezwykle ciekawi, przynajmniej w tych utworach, ktore sie w zabawie pojawialy, jak chocby diablo swing orchestra, wobbler, astra czy deadsoul tribe.
pare bardzo znanych nazwisk mnie zaskoczylo, bo nie spodziewalem sie po nich tak dobrych nowych numerów, zwlaszcza ze fanem nigdy wielkim nie bylem - tu wymienic musze chocby springsteena z jego zapasnikiem i eagles z long road out of eden, ktory naprawde zrobil na tym forum calkiem sporą kariere, jak pozniej w topie mozna sie bylo przekonac 
trafilo sie kilka niezwykłych kobiecych glosow, ktore idealnie trafily w taką małą pustke w moich muzycznych zainteresowaniach. zawsze jednak chetniej sluchalem spiewających panów, a tu kilka kobitek naprawde mnie swoimi glosami zachwycilo, jak chociazby wspomniane tori amos i sade, ale tez najnowsza zwyciezczyni rachael yamagata czy mary elizabeth mcglynn.
no a do tego cała masa uwielbianego przeze mnie klasycznego hard rocka tego nieco starszej (uriah heep, wishbone ash) i tej nowszego (slash, wolfmother, the answer, sępy, kurzastopa, ) i troche swietnego bluesa, jak chocby wang dang doodle, ktore absolutnie uwielbiam w queenwizyjnym wykonaniu the living blues.
powiem tak, lepszej okazji do poznania tylu nowych rzeczy chyba nie mozna bylo miec. paru wykonawcow mysle, ze zdobylo kilkunastu nowych fanów dzieki tej zabawie i nie wiem czy nie powinni sie odwdzieczyc darmowym występem na uroczystej gali z okazji 100 edycji
no oczywiscie tak calkiem genialnie nie jest, bo wiadomo, ze z kazdej edycji zapamietuje i zachowuje sobie od kilku do kilkunastu kawalkow, a pozostale albo odchodza w zapomnienie albo wręcz kompletnie rozmijają sie z moim gustem czy czuciem estetyki muzycznej. no ale wiadomo, ze tego sie nie uniknie. co prawda jestesmy przynajmniej teoretycznie fanami tego samego zespolu, ale biorąc pod uwage jak roznorodną muzyke ten zespol gral w roznych okresach dzialalnosci, nie jest to raczej dziwne, ze i na kazdego mumina trafi sie lemur, czy coś 
nie pamietam dokladnie juz kto co wrzucal i na kogo glosowalem, ale niewatpliwie dość czesto wysoko na moich listach był mumin, ktory jednak w ostatnich kilku edycjach obnizyl loty  dość często wyrozniam tez kawalki krzyska i macieja. to, ze fenderek dosc czesto trafia w moj gust nie jest wielkim zaskoczeniem. szkoda tylko, ze jakos nigdy prawie sie nie odwdzieczy punktami  grandville zawsze wrzuci cos, co z gory wiadomo, ze jego, ale slucha sie tego niemal zawsze swietnie. misiu mial swoje bardzo dobre wejscia. mustapha kilka razy bardzo mile zaskoczyla. lookaug trafil nie raz w moj gust. incubus tez wrzucil kilka razy swietne rzeczy. nar dobrze wystartowal, a pozniej polecial w kaczmarskich i inne radioheady...
mysle, ze pozytywne jest to, ze w pierwszych edycjach czasami znalem nawet prawie polowe kawalkow wrzucanych, a w ostatnich miesiacach zdarzaly sie edycje, gdzie poza swoim numerem znalem 1-2 inne. jako maniak muzyczny moge tylko powiedziec, ze bez wzgledu na poziom paczek, odsluchiwanie ich jest dla mnie niesamowitą frajdą, bo jest okazja uslyszec i wynalezc cos, czego w innych okolicznosciach pewnie wynalezc bym nie mogl. tym bardziej nie jestem w stanie zrozumiec tych jęków i narzekan co miesiac jakie to straszne odsluchiwanie tego bo to złe, tamto nie w moim guscie, to straszne itd... jak czytam , ze ktos wysluchal paczek ze 2-3 razy i wiecej nie mógł, a polowe to wylączyl za pierwszym arzem przed koncem, to sie zastanawiam po co takie osoby biorą w tym udzial? chyba tylko po to, zeby ponarzekac.
oczywiscie, siłą rzeczy, przez ten rok zabawa w jakis tam niewielki sposob musiala ewoluowac, zeby dostosowac sie do oczekiwan nas samych, stąd początkowe proby ograniczenia do minimum komentarzy w temacie głownym nie wyszly i bardzo dobrze, bo te komentarze to jedna z lepszych czesci tej zabawy, tym bardziej szkoda, ze coraz mniej osob decyduje sie na ich pisanie. w zasadzie same reguly i przebieg niewiele sie zmienily poza mozliwoscią pisania komentarzy przy swoich listach i poza glosami rezerwowymi.
ze swojej strony, jako głównoprowadzący od hmmm chyba juz 6 edycji (a i wczesniej jako substitute prowadzącego) moge tylko dodac, ze robie wszystko, zeby nad tym chaosem jak najlepiej zapanowac i zeby wszystko bylo zorganizowane i zapięte na ostatni guzik. przez jakis czas staralem sie co final dokladac jakąś nową ciekawostkę przy wynikach, ale mysle, ze stan, ktory osiągnelismy od tych 3-4 edycji jest stanem optymalnym i wiecej informacji chyba juz wsadzac przy tych wynikach nie ma sensu, bo bysmy przeladowali sie zbędną statystyką, ktorą osobiscie uwielbiam jako fan nba  ale w ktorej latwo sie zgubic i kgtorej pewnie prawie nikt by nie sledzil.
swietnym posunieciem byl pomysl katera zeby dodac oprawe graficzną. wnioslo to troche ozywienia do przedstawiania wyników no i efekt w pewnym sensie humorystyczny.
odnosnie moich utworow - czasami staram sie wrzucic cos znanego wykonawcy, co pokazuje jego nieco inną od powszechnie znanej, strone. czasami jest to cos nowego, co spodobalo mi sie tak bardzo, ze chcialem podzielic sie tą nowoscią z innymi i zachęcic ich do poznania (pare osob dzieki temu zainteresowalo sie chocby black country communion). a czasami są to calkowite odchyły od mojego gustu, rzeczym ktore są dla mnie kompletnie nietypowe, ale jednak z jakiegos powodu bardzo mi sie podobają (machines of loving grace). kilka razy bylem pozytywnie zaskoczony wynikami swoich utworow, jak chocby w przypadku malmsteena. kilka razy wiedzialem, ze wynik nie bedzie zbyt dobry wiec nie bylem szczegolnie zawiedziony, jak w przypadku indukti, ktore gra muzyke po prostu zbyt trudną, zeby mial ten zespol szanse walki o czolowe pozycje w takiej zabawie na tym forum. kilka razy mocno sie rozczarowalem, jak chocby w przypadku jona lorda, o ktorym myslalem, zepowalczy o podium, a tymczasem chyba ledwo do 20 sie zalapal.
od 3-4 miesiecy, kiedy bez wzgledu na to, z jakiej półki wrzucalem rzeczy, i tak lądowalem na odleglych pozycjach, przestalem miec jakiekolwiek cisnienie na wynik. tak to oczywiscie najwazniejsza byla zabawa i chęc pokazania innym czegos fajnego, ale jednoczesnie wiadomo, ze czlowiekowi milej, jak inni docenią cos, co mu sie podoba. ale ostatnio idzie mi tak kiepsko czego bym nie wrzucil, ze uznalem, ze nie ma to wiekszego sensu w moim przypadku i lista utworów na nastepne edycje wypelniona jest rzeczami, ktore nie mają absolutnie zadnej szansy juz nie tylko na walke o podium, ale i koło dyszki nawet nie przejdą 
ale za to bede mial okazje zaprezentowac pare kawalkow z kompletnie rozych obszarów muzycznych, czasem znanych zespol, ale niekoniecznie znanych kawalkow, nierzadko zupelnie zaskakujących jak na danego wykonawce, czasami zespolow kojarzonych przez węższe grono odbiorców. bo jednak mimo wszystko fajnie jest poczytac, ze kogos wziął bigelf czy bcc, albo ze ktos prawie rok od danej edycji czesto slucha kawalka gotthard, ktory moze arcydzielem nie jest, ale za to jest tak urokliwy i chwytliwy, ze ciezko sie od niego uwolnic, jesli lubi sie tego typu utwory.
hmm chyba chcialem cos jeszcze napisac, ale teraz nie pamietam. moze w trakcie sie wywiaze jakas dyskusja, to mi sie przypomni.
a i jeszcze na koniec podziekowania dla byłej matki prowadzącej, za przetarcie szlaków. bądź co bądź, zapoczątkowala chyba najpopularniejszą i mającą szanse na najdłuższy okres trwania, zabawe na tym forum. a juz na pewno najlepszą pod wzgledem muzyczno-rozwojowym 



OberstPrymas napisał(a):Dokładnie - Fenderek i Bizon. Jeszcze mnie w tamtych czasach na forumowym świecie nie było ;___;
kater napisał(a):Ponieważ w pierwszym zdania zaczynają się wielką literą a w drugim nie, to typuję FENDERKA I BIZONA.
Z kim zaś mam najbardziej rozbieżne gusty? Wydaje mi się, że chyba z Xavim, Fenderkiem, NARem i z Ziutkiem... chociaż nie


ten 
Atrus napisał(a):Dwójka to Bizon na 100%, w pierwszym wiele wskazuje na Mefju, ale głowy bym sobie nie dał uciąć.
EDIT: Chociażz drugiej
strony
gdyby
to
był
Mefju
to
ten
post
wyglądałby
chyba
nieco
inaczej

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość