Re: QueenWizja XLVIII - głosy do 30.03 do David82
1. Dość interesująca kobiałka. Nie wiem co czyni ją zieloną, ale niech będzie.
2. Burdel w domu wariatów. Albo na odwrót. Bardzo mjuzikalowa kobiałka w bardzo mjuzikalowym kawałku. Poza tym że mi się potem śpiewa farfoclu cały dzień to nie mam nic do zarzucenia. Masturbating.
3. Przejmujące śpiewanie o czarnym psie. Rzecz narasta. Kobiałka ma wyraźnie jakieś niemiłe doświadczenia z czarnym psem. Pewnie genialne jej torebkę. Heh. Ale nikt nie słyszy jej przytłumionego krzyku na ciemnym Żeraniu. I cisza na koniec nie wiadomo po co. Nie lubię takich rzeczy, jakbym chciał ciszę to bym zapauzował.
4. Jose Arcadio Morales mówi że nie jest spłyń z lodami komediantem. Potem wymyśla wszystkim z osobna i jeździ po ich starych. I to w dodatku po włosku. A potem wchodzi kobiałka. Bardzo dobra kobiałka. Oldschoolowe i fajne. Kończy się już bez pojazdów.
5. Postpunk mocno, dawno nie było, i pierwsza niekobiałka jeśli nie liczyć Moralesa. Przyznam że to też mi się zupełnie podoba. Continental shelf? Widzę że w końcu porusza się ważkie tematy w muzyce.
6. Hym hym hym hym hm hm hm hm hm hm. To też jest spoko.
7. No to jest bardzo najgorsze w tej edycji. Rzecz jakich mnóstwo i jakie nigdy nie są dobre.
8. To takie tam, nigdy nie zauważam jak przelatuje, tylko jak się zaczyna bo wtedy jestem po przewinięciu 7 i zastanawiam się co to 8. I w sumie nadal się zastanawiam. Takie tam takie no.
9.
nadal
10. O, a to zdaje się pewien dowolny kontynent niezaczynający się na 'A'. I to jeden z wielu tutaj. Jeden z nich to zapewne Shamar. Sam kawałek taki zwykły bizonizm. Tym nie mniej śmiesznie, nie wiedziałem że oni w ogóle żyją lol.
11. A, to ten dziad. Dość zwyczajne jak na niego, co to jest właściwie.
12. Takie wesołe rzeczy, trochę przydługie mi się wydaje czasem, ale spoko ogólnie.
13. Wreszcie porządny rock. Wiadomo, szanuję jak wskocz mi na kan. Optymizm w jego wykonaniu jest rozbrajający, jak mokra owca na statku która jest smutna i wesoła jednocześnie (Wog'le nie wiem nawet czy żyje jeszcze na forum ktoś kto pamięta o owcy na statku, trochę smutno). INNYM DZIĄSŁA ZGNIŁY WYPADŁY ZĘBY ROZGORZAŁY WRZODY. Bo optymizm to trzeba umieć, a nie jak najebany Rysiek śmiszek w pociągu. Końcowe durszlaki trochę koślawe jak na niego, ale i tak zmiażdżone i zaorane.
14. To chyba znowu Australia, tylko na nieco inną literę. Słuchałem tej płyty niedawno i było śmiesznie że nawrzucali do niej obecnej kłinwizji. Całkiem niezłe i bujające. Wszyscy się bujają i czekają aż się skończy i będzie wiadomo co. Zbychu pszczołe dawaj.
15. Koleś śpiewa o wodzie, że jest do picia i do gaszenia ognia. Wolałem tamtego od szelfów kontynentalnych, napewno wie więcej o wodzie. Btw, wiecie że jest w sedesie z bakelitu rodzajów lodu wodnego zależnie od ciśnienia i temperatury ale na Ziemi występuje tylko jeden? De enemy doznot notnnol enemy dos nol notdoznodldnzol.
16. O a to jest bardzo props. Wokal posysa i ogólnie skomponowane jakoś po macoszemu, rzecz nie narasta tylko cały czas dmią na maksa na pół gwizdka. Czyli krótko mówiąc do culus. Ale jest w tym jakaś genialne niewykorzystana. Fajnie się razem z nim śpiewa w głowie. Bardzo. Szkoda że nie bardziej. Ale w sumie intrygująco niedopowiedziane i nienasycone przez to.
17. A to Rory eleanarorrnror. Nie wiem o co jest zamieszanie i czy jest, dla mnie to jest tylko kiepskie, ewentulanie zwykłe, sry.
18. Ameryka Wschodnia. To jest jak Dream Bon Jovi Theater. To chyba dobrze.
19. Tak jak z klasyką i progami bywa różnie to to jest serio kawał dobrego proga. Materiału na 18:23 jak nie więcej. A pewnie starsze niż sowiecka Rosja. Mam ciągle otagowane w winampie bo spłyń z lodami policję ale i tak nic mi to nie mówi.
Najlepiej od dawna, mało czerwonych a i one mało złe, jedna paczka cała zielona co jest tak istotne że aż uwzględniłem to w komentkach, fascynujące, teraz możemy się wszyscy spuścić.
2. Burdel w domu wariatów. Albo na odwrót. Bardzo mjuzikalowa kobiałka w bardzo mjuzikalowym kawałku. Poza tym że mi się potem śpiewa farfoclu cały dzień to nie mam nic do zarzucenia. Masturbating.
3. Przejmujące śpiewanie o czarnym psie. Rzecz narasta. Kobiałka ma wyraźnie jakieś niemiłe doświadczenia z czarnym psem. Pewnie genialne jej torebkę. Heh. Ale nikt nie słyszy jej przytłumionego krzyku na ciemnym Żeraniu. I cisza na koniec nie wiadomo po co. Nie lubię takich rzeczy, jakbym chciał ciszę to bym zapauzował.
4. Jose Arcadio Morales mówi że nie jest spłyń z lodami komediantem. Potem wymyśla wszystkim z osobna i jeździ po ich starych. I to w dodatku po włosku. A potem wchodzi kobiałka. Bardzo dobra kobiałka. Oldschoolowe i fajne. Kończy się już bez pojazdów.
5. Postpunk mocno, dawno nie było, i pierwsza niekobiałka jeśli nie liczyć Moralesa. Przyznam że to też mi się zupełnie podoba. Continental shelf? Widzę że w końcu porusza się ważkie tematy w muzyce.
6. Hym hym hym hym hm hm hm hm hm hm. To też jest spoko.
7. No to jest bardzo najgorsze w tej edycji. Rzecz jakich mnóstwo i jakie nigdy nie są dobre.
8. To takie tam, nigdy nie zauważam jak przelatuje, tylko jak się zaczyna bo wtedy jestem po przewinięciu 7 i zastanawiam się co to 8. I w sumie nadal się zastanawiam. Takie tam takie no.
9.
ytron napisał(a):I see dead people. Baśka miała fajne zęby, Ania styl, a Zośka coś, co lubię, a Ziuta była najgorsza oh my God, urodę świnki Pigi masz, we śnie mnie straszy twoja twarz, screamer.avi
nadal
10. O, a to zdaje się pewien dowolny kontynent niezaczynający się na 'A'. I to jeden z wielu tutaj. Jeden z nich to zapewne Shamar. Sam kawałek taki zwykły bizonizm. Tym nie mniej śmiesznie, nie wiedziałem że oni w ogóle żyją lol.
11. A, to ten dziad. Dość zwyczajne jak na niego, co to jest właściwie.
12. Takie wesołe rzeczy, trochę przydługie mi się wydaje czasem, ale spoko ogólnie.
13. Wreszcie porządny rock. Wiadomo, szanuję jak wskocz mi na kan. Optymizm w jego wykonaniu jest rozbrajający, jak mokra owca na statku która jest smutna i wesoła jednocześnie (Wog'le nie wiem nawet czy żyje jeszcze na forum ktoś kto pamięta o owcy na statku, trochę smutno). INNYM DZIĄSŁA ZGNIŁY WYPADŁY ZĘBY ROZGORZAŁY WRZODY. Bo optymizm to trzeba umieć, a nie jak najebany Rysiek śmiszek w pociągu. Końcowe durszlaki trochę koślawe jak na niego, ale i tak zmiażdżone i zaorane.
14. To chyba znowu Australia, tylko na nieco inną literę. Słuchałem tej płyty niedawno i było śmiesznie że nawrzucali do niej obecnej kłinwizji. Całkiem niezłe i bujające. Wszyscy się bujają i czekają aż się skończy i będzie wiadomo co. Zbychu pszczołe dawaj.
15. Koleś śpiewa o wodzie, że jest do picia i do gaszenia ognia. Wolałem tamtego od szelfów kontynentalnych, napewno wie więcej o wodzie. Btw, wiecie że jest w sedesie z bakelitu rodzajów lodu wodnego zależnie od ciśnienia i temperatury ale na Ziemi występuje tylko jeden? De enemy doznot notnnol enemy dos nol notdoznodldnzol.
16. O a to jest bardzo props. Wokal posysa i ogólnie skomponowane jakoś po macoszemu, rzecz nie narasta tylko cały czas dmią na maksa na pół gwizdka. Czyli krótko mówiąc do culus. Ale jest w tym jakaś genialne niewykorzystana. Fajnie się razem z nim śpiewa w głowie. Bardzo. Szkoda że nie bardziej. Ale w sumie intrygująco niedopowiedziane i nienasycone przez to.
17. A to Rory eleanarorrnror. Nie wiem o co jest zamieszanie i czy jest, dla mnie to jest tylko kiepskie, ewentulanie zwykłe, sry.
18. Ameryka Wschodnia. To jest jak Dream Bon Jovi Theater. To chyba dobrze.
19. Tak jak z klasyką i progami bywa różnie to to jest serio kawał dobrego proga. Materiału na 18:23 jak nie więcej. A pewnie starsze niż sowiecka Rosja. Mam ciągle otagowane w winampie bo spłyń z lodami policję ale i tak nic mi to nie mówi.
Najlepiej od dawna, mało czerwonych a i one mało złe, jedna paczka cała zielona co jest tak istotne że aż uwzględniłem to w komentkach, fascynujące, teraz możemy się wszyscy spuścić.

No ale nie po to zgłaszałem żal, żeby teraz dać temu 12 punktów, right?