Re: QueenWizja XLIX - Słyszę GŁOSY 29.04 GODZ. 23:59
Obiektywnie nigdy nie będzie obiektywnie 
W każdym bądź razie ostatnio pijany podczas tłumaczenia kumplowi o co chodzi ze słuchaniem muzyki (heh) wylazło mi z paszczy coś takiego: 'najczęściej te najlepsze kawałki nie wchodzą od razu, ale wiesz, że coś w sobie mają. W umyśle montuje Ci się jakaś nieokreślona bryła dźwięków, którą z każdym przesłuchem formujesz w coś swojego, co jest coraz bardziej określone. Tylko nie budujesz tego z konkretnego materiału, ale z czystych emocji'. Bełkot, ale w sumie zawarłem wszystko co QW omija. Ludzie nie chcą wejść w strefę niekomfortową, która im nie leży i wybierają rzeczy od razu im wchodzące, bezpieczne. Nie przekraczają barier. A ja właśnie to uwielbiam. Temu im większe WTF w czasie w słuchania tym bardziej się jaram na przyszłość
W każdym bądź razie ostatnio pijany podczas tłumaczenia kumplowi o co chodzi ze słuchaniem muzyki (heh) wylazło mi z paszczy coś takiego: 'najczęściej te najlepsze kawałki nie wchodzą od razu, ale wiesz, że coś w sobie mają. W umyśle montuje Ci się jakaś nieokreślona bryła dźwięków, którą z każdym przesłuchem formujesz w coś swojego, co jest coraz bardziej określone. Tylko nie budujesz tego z konkretnego materiału, ale z czystych emocji'. Bełkot, ale w sumie zawarłem wszystko co QW omija. Ludzie nie chcą wejść w strefę niekomfortową, która im nie leży i wybierają rzeczy od razu im wchodzące, bezpieczne. Nie przekraczają barier. A ja właśnie to uwielbiam. Temu im większe WTF w czasie w słuchania tym bardziej się jaram na przyszłość