Jazz

czyli nie samym Queen człowiek żyje...

Jazz

Postprzez Atrus » 31 sty 2015, o 22:04

A co mi szkodzi, najwyżej sam będę pisał. W każdym razie temat dla fanów dmuchania w trąbę, zamiatania talerze i szarpania kontrabasu. Żartowałem z tym kontrabasem, przecież nikogo nie obchodzą basiści. Jednym słowem jazzu, muzyki dla prawdziwych mężczyzn i fałszywych kobiet. A także hipsterów i innych nieudaczników. Piszemy o płytach, które lubimy, wykonawcach, których słuchamy, kompozytorach, których szanujemy i basistach, których ignorujemy. Na rozruszanie tematu zacznę od doskonałej płyty, której słucham na okrągło od dwóch tygodni, czyli o:

Obrazek
Generalnie nie przepadam za formatem tria fortepianowego. Zwykle dominacja jednego instrumentu nad pozostałymi jest zbyt widoczna, sekcja rytmiczna się nie wychyla, żeby nie przeszkadzać pianiście, który tam sobie prawda coś plumka, sam sobie akompaniuje, nie musi nikomu ustępować pola, a jak już, to na wpuszcza basistę na krótkie solo (brrr), albo pozwala perkusiście ponapieprzać w to, co tam ma akurat pod ręką (brrrrrr) i tak to wygląda. Są oczywiście wyjątki, np. tria Billa Evansa, Keitha Jarretta czy Oscara Petersona, które nagrały wiele znakomitych płyt, ale i na nich zachodzą te sprawy, o których pisałem

Natomiast z tym albumem jest zupełnie inaczej. Fakt, nazwisko Duke'a jest napisane na okładce większą czcionką. Ale to może kurtuazyjny gest szacunku dla starszego (miał wtedy 63 lata, Mingus i Roach byli koło czterdziestki). Muzycy grają, że posłużę się takim banalnym określeniem, jak jeden organizm. A jednocześnie brzmią, jakby ich było co najmniej dwa razy więcej. Muzyka jest głośna, energiczna, świeża i intensywna, chociaż nie brakuje spokojniejszych i lirycznych fragmentów - jak chociażby kończące album "Solitude". Absolutnie obłędne wykonanie "Caravan" - jak najdalej od skostniałego, akademickiego podejścia, za to z Maxem Roachem, który gra chyba co najmniej czterema rękoma, wkurwiony Mingus zrywający struny grubości kciuka i sam Książę, dudniący w niskich rejestrach, improwizujący ragtime - dzieje się dużo. W niecałe pięć minut. A sam album trwa trochę ponad pół godziny - idealnie, żeby zapętlić co najmniej dwa-trzy razy z rzędu.

Do posłuchania na spotify i tu:
https://www.youtube.com/watch?v=9ZZCxQrM_aA

Jak będzie odzew, to napiszę jeszcze o paru płytach, w końcu jest sesja, trzeba robić coś konstruktywnego.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Jazz

Postprzez OberstPrymas » 31 sty 2015, o 22:35

Lubię jazz, ale raczej w małych dawkach. Jeśli miałbym wybrać ulubionego pana grajka to pewnie postawiłbym na Django Reinhardta.

W ogóle posłuchałbym sobie jakiś murzynów na trąbkach, ale ciężko mi się wczuć w większość poważnych_i_bardzo_wysublimowanych_jazzów. Może panie Artusie, znasz pan coś do czego można potupać nóżką, pokręcić główką i w ogóle mieć jazzowy fun. Jeśli wiesz o czym mówię.
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Jazz

Postprzez NAR » 31 sty 2015, o 22:41

wstęp <33

Ja z jazzem bardzo ostrożnie. Powolutku, ale jednak sukcesywnie idę do przodu, nie śpieszę się. Jeszcze z dwa lata temu takie Bitches Brew było dla mnie asłuchalne, a obecnie co jakiś czas sobie wracam i za każdym razem coś nowego odkrywam. Moją ulubioną dżezową płytą na dzisiaj jest:Obrazek
od pierwszej do ostatniej sekundy bezbłędna. Najbardziej lubię chyba drugi numer - Resolution, ale to takie luźne typowanie pozbawione sensu, bo płyty słucha się całościowo.
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Jazz

Postprzez lookaug » 31 sty 2015, o 23:05

OberstPrymas napisał(a):W ogóle posłuchałbym sobie jakiś murzynów na trąbkach, ale ciężko mi się wczuć w większość poważnych_i_bardzo_wysublimowanych_jazzów. Może panie Artusie, znasz pan coś do czego można potupać nóżką, pokręcić główką i w ogóle mieć jazzowy fun. Jeśli wiesz o czym mówię.

Kind of Blue słuchałeś? Raz że przystępne, a dwa że nie wypada nie znać.

Poza tym, skoro już się Atrus pofatygował, przekopiuję z rankingów moją topkę polskiego jazzu. Spędziłem nad nią całe 10 minut (w sensie nad układaniem listy, nie słuchaniem płyt), więc szkoda, żeby się zmarnowała.

1. Krzysztof Komeda - Astigmatic (1966)
2. Mieczysław Kosz - Reminiscence (1971)
3. Zbigniew Seifert - Man of the Light (1976)
4. Andrzej Trzaskowski - Andrzej Trzaskowski Quintet (1965)
5. Jerzy Milian Trio - Baazaar (1969)
6. Wojciech Karolak - Easy! (1974)
7. Zbigniew Namysłowski - Winobranie (1973)
8. Krzysztof Komeda - Ballet Etudes (1963)
9. Jan Ptaszyn Wróblewski - Sprzedawcy glonów (1973)
10. Michał Urbaniak - Fusion (1974)

Btw, Money Jungle właśnie miałem słuchać. Przypadek?
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Jazz

Postprzez Atrus » 31 sty 2015, o 23:53

lookaug napisał(a):
OberstPrymas napisał(a):W ogóle posłuchałbym sobie jakiś murzynów na trąbkach, ale ciężko mi się wczuć w większość poważnych_i_bardzo_wysublimowanych_jazzów. Może panie Artusie, znasz pan coś do czego można potupać nóżką, pokręcić główką i w ogóle mieć jazzowy fun. Jeśli wiesz o czym mówię.

Kind of Blue słuchałeś? Raz że przystępne, a dwa że nie wypada nie znać.


No właśnie wydaje mi się, że Oberstowi nie o to chodziło. Kind of Blue to oczywiście przepiękna i przystępna płyta, ale nie do tupania główką i kręcenia nóżką. Takich też jest całkiem sporo, może nawet więcej - jazz jest z natury żywą i energiczną muzyką, estetyka cool zaczyna się tak naprawdę w drugiej połowie lat 50., więc zaczynając od takich płyt jak Kind of Blue można wyrobić sobie mylne skojarzenie jazzu z takimi smętami. Niemniej prędzej czy później Kind of Blue trzeba posłuchać, to nie ulega wątpliwości.

Drugiego takiego jak Django nie było, a przynajmniej nie słyszałem o takim. Myślę, że może Ci się podobać generalnie wczesny jazz, lata 30, 40 - jeszcze przed heroiną i Charliem Parkerem. Na przykład ten klasyk. Albo Bix Beiderbecke. Scotta Joplina nie wszyscy zaliczają do jazzu, ale tak czy inaczej to część historii gatunku, a przy tym bardzo fajna muzyka. Jeśli widziałeś "Żądło", to wiesz, o co chodzi. Oczywiście, nie muszą to być starocie, na przykład wspomniany Charlie Parker to moje pierwsze skojarzenie, jeśli mówimy o jazzie do tupania nóżką. Ten duet mojej ulubionej śpiewaczki jazzowej i Duke'a też wypada odnotować - cała płyta jest nieziemska. Idąc dalej - Charles Mingus - ten numer jest tak bezpretensjonalnie przebojowy, że nie wiem co. Na koniec Miles Davis, który podłączył się do prądu i nagrał ten album, który miejscami ma więcej wspólnego z rockiem niż jazzem.

Przepraszam, że tyle tego się zebrało, ale temat jest szeroki. Napisz, co Ci najbardziej podeszło z tego zestawu, to coś jeszcze się znajdzie ;)

PS. A jak już się pojawił Coltrane, to nie obejdzie się bez tej płyty: https://www.youtube.com/watch?v=VHEv110bHUA
To jeszcze Trane przed odjazdem w awangardę, ale już odchodzący od tradycyjnego grania. Mniej więcej z tego samego okresu, co A Love Supreme, powiedzmy o krok wcześniej. W każdym razie to jedna z moich ulubionych płyt Trane'a.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Jazz

Postprzez OberstPrymas » 1 lut 2015, o 00:47

Ogarnę :3
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Jazz

Postprzez whoatemydinner » 1 lut 2015, o 02:11

Jako nieogarnięty słuchacz rzędu 3. nie jestem w stanie słuchać jazzu aktywnie, bo mnie zazwyczaj strasznie nudzi. Tzn. ten tradycyjny, typu fiftisowy Miles Davis. Bo późniejsze transformacje gatunku, które do tej pory słyszałem, średnio mi po prostu leżały. Bitches Brew nie przeszedłem jeszcze pierwszej połowy w życiu, bardzo mi nie leży ta muzyka, smutna prawda o moi.

Z drugiej strony uwielbiam inspirację jazzem w innych gatunkach i fuzję ich z elementami jazzu. Np. te freestyle'owe dęte wstawki na ostatnich dwóch albumach Talk Talk (post we właściwym temacie już wkrótce się pojawi :* ). To jest to, co mi się strasznie podoba. Ale najlepsze to połączenie jazzu i punku. Wychodzi z tego inteligentne nawalanie w instrumenty. Nie mam jakiegoś wielkiego obeznania w świecie punków którzy lubią sobie jazzowo poimprowizować, ale ta płyta, z której kawałek zresztą raz wrzuciłem do QW, to jest klasa:

Obrazek

Zespół to Midori, czyli jazz-punkowa grupa złożona z muzyków raczej grających w klimatach czysto jazzowych z tego co mi się udało na razie o nich znaleźć w sieci w języku angielskim, oraz wokalistki i gitarzystki, która na co dzień wydaje płyty i single j-popowe. Muzyka zawarta na krążku oscyluje między chaotycznym jazzem, agresywnym lo-fi oraz piosenkami typu "o, ale ta piosenka ma słodką melodię a nie zaraz ona jest o zabiciu całej rodziny HELP". Osobiście się zakochałem od pierwszego odsłuchu i polecam wszystkim, którzy chcą sobie posłuchać eksperymentalnego rocka z duuuuuuużymi naleciałościami jazzowymi. Płyta to あらためまして、はじめまして、ミドリです。Mam nadzieję, że rozjaśniło to pewne wątpliwości.

No i przy okazji: ma ktoś (Atrus?) jakieś fajne fuzje agresywniejszego rocka/punku z jazzem? Może być w sumie już nawet że noise. :p Pamiętam, że kiedyś wrzucałeś jakiś kawałek bardzo krótki do QW i był w tym klimacie, którego szukam, ale za wafla nie pamiętam, co to było i jak się nazywało. Pomocy :<
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Jazz

Postprzez Xavi » 1 lut 2015, o 02:30

Według mnie najlepsza płyta na start to 'Time Out' Brubecka. Nawet Bizon to uważa za klasyk ;p Do potupania nóżką idealne. I nie tylko.

To powinieneś nawet znać Oberst:

https://www.youtube.com/watch?v=vmDDOFXSgAs

Kiedyś się wypowiem w tym temacie, ale póki co żaden znawca ze mnie. Płyt znam już w sumie troszkę, ale dalej nie umiem pisać o tej muzyce z lekkością Atrusa. Na pewno jednak pójdę w inną stronę i polecę czymś nowym. Fire! Orchestra ktoś kojarzy? Powstali w 2013, obecnie grają w 30-ludzia na scenie.

https://www.youtube.com/watch?v=Z53ltfMGbLY
https://www.youtube.com/watch?v=NqoBUuA ... 53ltfMGbLY

dla ludzi lubiących Swans po odrodzeniu obowiązkowo. Szczególnie pierwsza część dwójki niszczy. Serio, słuchać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Jazz

Postprzez NAR » 1 lut 2015, o 03:57

https://www.youtube.com/watch?v=V4hSUDCWKDc - koniec tematu.

A to Fire to chyba nie takie nowe przecież ;)
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Jazz

Postprzez Xavi » 1 lut 2015, o 15:43

Zwykle się gada o jakichś starych murzynach z lat 50-tych to 2013-ty nie brzmi tak staro ;p
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Jazz

Postprzez OberstPrymas » 1 lut 2015, o 20:20

Właśnie ogarnąłem. I postanowiłem ogarnąć na Spoti pana Goodmana. Właśnie o takie jazzy mi chodziło :3
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Jazz

Postprzez Rysiu » 1 lut 2015, o 20:30

Ja z jazzem nigdy nie byliśmy przyjaciółmi. Ale nie, że wrogami - po prostu zupełnie sobie obcy i obojętni, nie dążący raczej do poznania się nawzajem. Marzę co prawda o tym, aby kiedyś tę zaległość nadrobić, ale czasu nie ma szczególnie, że nawet rockowych klasyków nie wszystkich znam. Póki co kojarzy mi się tylko z takim okropnym przynudzającym pitu-pitu na trąbce (sorry, Miles), ale domyślam się, że to nie jedyne oblicze tej muzyki.

Jedyny mój głębszy i satysfakcjonujący kontakt z jazzem, a raczej klimatami okołojazzowymi, to film "Chicago". Wiem, dla wielu tandeta, kicz, za dużo fajerwerków i okropny przerost formy nad treścią, taki troszkę musicalowy kill-bill. Ale ścieżka dźwiękowa z tego to dla mnie cudo klasy zerowej, gdybym miał kiedyś robić top-10 najlepszych płyt słyszanych w życiu załapałoby się może nawet i w pierwszej trójce.
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Jazz

Postprzez kater » 2 lut 2015, o 12:24

Atrus napisał(a):https://www.youtube.com/watch?v=9ZZCxQrM_aA


Puściłem se w pracy, ale za duże szamotanie pępka jednak żeby wyrobiło w tle. Ja mam jak Fenderek trochę, mój ulubiony rodzaj jazzu to nadal soundtrackowa tapeta. Jakiś Miles Davis w wersji łagodnej, jakiś Leszek na dobranoc plumkający na fortepianie subtelnie muskając klawisze niczym wiatr. Żona mnie wyciąga czasem na koncerty jak Botti się pojawia w kraju i też sympatyczna rozrywka bardzo. Ale przepadam też np. za tą najbardziej znaną płytą Charlesa Mingusa, a on już pępkiem szamocze zupełnie nieźle przecież. Coltrane'a kiedyś próbowałem ogarnąć ale nie wyrobiłem kompletnie. Za to najbardziej lubię jazzowe covery czegoś co znam i lubię, bo to chyba najprostszy sposób wsiąkania w tę stylistykę. Dlatego tak mnie cieszy słuchanie Crimson Jazz Trio - żadna to przecież rewolucja, zupełny jazzowy standard, właściwie wszystko to, przy czym Atrus napisał "brrr", ale wiele kawałków wypada lepiej niż w oryginale. Szczególnie te z lat 80-ych. Wog'le uważam, że covery powinny być zawsze nagrywane w stylu jazzowym.
Pozdrawiam,
Pani Barbara Rybacka z Solca Kujawskiego


PORTFOLIO / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Avatar użytkownika
kater
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7653
Dołączył(a): 24 maja 2006, o 16:34
Lokalizacja: Góry Samotne
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Jazz

Postprzez KrzysiekP » 11 lut 2015, o 19:33

Lubię jazz, ale najbardziej na żywo. Kiedyś próbowałem być mondry i słuchałem tych murzynów kiwając z aprobatą głową, ale po latach widzę, że niewiele z tego zrozumiałem. Ciar nie było. Teraz bardziej gniew. Ale te klasyki to spoko są.
Avatar użytkownika
KrzysiekP
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 26 lut 2006, o 15:17
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Jazz

Postprzez Atrus » 18 lut 2015, o 20:55

kater napisał(a):Puściłem se w pracy, ale za duże szamotanie pępka jednak żeby wyrobiło w tle. Ja mam jak Fenderek trochę, mój ulubiony rodzaj jazzu to nadal soundtrackowa tapeta. Jakiś Miles Davis w wersji łagodnej, jakiś Leszek na dobranoc plumkający na fortepianie subtelnie muskając klawisze niczym wiatr. Żona mnie wyciąga czasem na koncerty jak Botti się pojawia w kraju i też sympatyczna rozrywka bardzo. Ale przepadam też np. za tą najbardziej znaną płytą Charlesa Mingusa, a on już pępkiem szamocze zupełnie nieźle przecież. Coltrane'a kiedyś próbowałem ogarnąć ale nie wyrobiłem kompletnie. Za to najbardziej lubię jazzowe covery czegoś co znam i lubię, bo to chyba najprostszy sposób wsiąkania w tę stylistykę. Dlatego tak mnie cieszy słuchanie Crimson Jazz Trio - żadna to przecież rewolucja, zupełny jazzowy standard, właściwie wszystko to, przy czym Atrus napisał "brrr", ale wiele kawałków wypada lepiej niż w oryginale. Szczególnie te z lat 80-ych. Wog'le uważam, że covery powinny być zawsze nagrywane w stylu jazzowym.

#refleksszachisty
To posłuchaj "Reminiscence" Mieczysława Kosza. Taki polski Bill Evans, do tego ślepy i młodo zmarły. W pewnym sensie proto-Możdżer: jasny, klarowny ton, solidna technika, covery piosenek popowych i tak dalej. Niestety dużo tego nie ma, raptem ta płyta i jakieś archiwalia, więc można w miarę szybko ogarnąć. A warto, lookaug potwierdzi.
https://www.youtube.com/watch?v=I881iekGe8k

Albo, zamiast polskiego Billa Evansa możesz też ogarnąć amerykańskiego Billa Evansa. Podobna formuła, z tym, że nagrał dużo więcej płyt, z których znać należy:
a) Explorations https://www.youtube.com/watch?v=_FEa_Q3E-HE
b) Sunday at the Village Vanguard https://www.youtube.com/watch?v=oZWpSOUNODw
c) Waltz for Debby https://www.youtube.com/watch?v=rfXyhnb6oms
d) UNDERCURRENT z Jimem Hallem https://www.youtube.com/watch?v=ODbDk3AC_H4 (dużą czcionką, bo moja ulubiona + ma ładną okładkę)
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Jazz

Postprzez lookaug » 8 cze 2015, o 18:52

Mam głupie pytanie. Ktoś wie może co to za motyw na początku tego filmiku? https://www.youtube.com/watch?v=haAZLQu8gok To w ogóle skądś pochodzi czy to po prostu jakaś jazzopodobna muzyczka ze stocku? Bo to jedna z rzeczy, którą słyszę co jakiś czas w różnych miejscach i dręczy mnie to za każdym razem.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Jazz

Postprzez KrzysiekP » 10 cze 2015, o 19:14

Ja jak składam poszetke to taka muza zawsze leci w tle.
Avatar użytkownika
KrzysiekP
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 26 lut 2006, o 15:17
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE


Powrót do Another World

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość