Strona 7 z 12

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 5 lut 2014, o 00:43
przez Mefju
A z baraniną on chociaż był czy z kurczakiem? :lol:

P.S. Może lepiej przenieśmy się z poziomem piętro wyżej jakby co, bo jak daga to zobaczy... :P

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 5 lut 2014, o 00:49
przez OberstPrymas
Panowie, bo zaraz daga mi zamknie najlepszy temat EVER.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 5 lut 2014, o 00:51
przez Mefju
To zbanujmy dagę i będzie po kłopocie. :P To że jest adminką nie znaczy że nie można jej zbanować! :twisted: Ja sam już kiedyś jako admin na pewnym forum sam się zbanowałem. 8) :lol:

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 5 lut 2014, o 07:19
przez Rysiu
Michalzbiku95 napisał(a):Ranking robienia kupy

1.Kupa w domu przed kąpielą
2.Kupa w domu
3.Kupa w domu po kąpieli


4.Kupa w toalecie publicznej


5.Kupa na dworcu



A kupa w trakcie kąpieli to gdzie?

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 6 lut 2014, o 01:17
przez kater
1. Kupa jako przerwa w pracy
2. reszta

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 6 lut 2014, o 21:47
przez MCwalter01
Top postaci z filmów o Batmanie (zaczynając od "Batmana" z 1989, a kończąc na "The Dark Knight Rises" z 2012):
1. Joker (Heath Ledger)
2. Bruce Wayne/Batman (Michael Keaton)
3. Joker (Jack Nicholson)
4. Bane (Tom Hardy)
5. Catwoman/Selina Kyle (Michelle Pfeiffer)
6. Komisarz James Gordon (Gary Oldman)
7. Pingwin (Danny DeVito)
8. Henri Ducard/Ra's Al Ghul (Liam Neeson)
9. Alfred Pennyworth (Michael Caine)
10. Riddler (Jim Carrey)

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 6 lut 2014, o 22:29
przez zgredzik
Pingwin na 4! :P

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 6 lut 2014, o 23:52
przez Heemeyer
MCwalter01 napisał(a):Top postaci z filmów o Batmanie (zaczynając od "Batmana" z 1989, a kończąc na "The Dark Knight Rises" z 2012):
1. Joker (Heath Ledger)
2. Bruce Wayne/Batman (Michael Keaton)
3. Joker (Jack Nicholson)
4. Bane (Tom Hardy)
5. Catwoman/Selina Kyle (Michelle Pfeiffer)
6. Komisarz James Gordon (Gary Oldman)
7. Pingwin (Danny DeVito)
8. Henri Ducard/Ra's Al Ghul (Liam Neeson)
9. Alfred Pennyworth (Michael Caine)
10. Riddler (Jim Carrey)


A gdzie Batman z 1966? O.o

Mój skromny ranking napojów gazowanych:

1. Dr Pepper
2. Mountain Dew
3. Mirinda
4. Schweppes (oryginalny)
5. Pepsi

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 6 lut 2014, o 23:55
przez whoatemydinner
Heemeyer napisał(a):Mój skromny ranking napojów gazowanych:

1. Dr Pepper
2. Mountain Dew
3. Mirinda
4. Schweppes (oryginalny)
5. Pepsi


good idea

1. Coca Cola
2. Woda gazowana
3. Sprite
4. Schweppes (w ensownych ilościach)
5. Dr Pepper
6. Fanta truskawkowa
7. Pepsi
8. wszystkie inne badziewia

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 7 lut 2014, o 20:10
przez mumin_king
MCwalter01 napisał(a):6. Komisarz James Gordon (Gary Oldman)


bez yay, najgorsza rola ever

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 7 lut 2014, o 21:01
przez Heemeyer
mumin_king napisał(a):
MCwalter01 napisał(a):6. Komisarz James Gordon (Gary Oldman)


bez yay, najgorsza rola ever


Popieram! Najlepszy Gordon był w porno parodii. Oskarowa rola.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 7 lut 2014, o 23:25
przez zgredzik
Dr Pepper jest nie dobre. zbytnio chemią mi zajeżdża. chyba wolę już po prostu wodę mineralną, lub sok zrobiony przez moją babcię i rozcieńczony z wodą mineralną <3

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 8 lut 2014, o 14:04
przez MCwalter01
mumin_king napisał(a):
MCwalter01 napisał(a):6. Komisarz James Gordon (Gary Oldman)


bez yay, najgorsza rola ever

Serio? W "Batman Begins" postać rzeczywiście niewiele miała do zaoferowania widzom. Jednak w następnej części nieźle rozwinięto tę postać. Oldman to świetny wybór. Dla mnie był bardzo wiarygodny, jak zwykle.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 8 lut 2014, o 14:44
przez mike
MCwalter01 napisał(a):
mumin_king napisał(a):
MCwalter01 napisał(a):6. Komisarz James Gordon (Gary Oldman)


bez yay, najgorsza rola ever

Serio? W "Batman Begins" postać rzeczywiście niewiele miała do zaoferowania widzom. Jednak w następnej części nieźle rozwinięto tę postać. Oldman to świetny wybór. Dla mnie był bardzo wiarygodny, jak zwykle.


Oldman świetny, Gordon świetny, sposób w jaki poprowadzono tę postać (zwłaszcza w ostatnim filmie) - żal. Jego pomysły w Dark Knight Rises są masakryczne :D. I jak to jest, że każdy wie kim jest naprawdę Batman, poza Komisarzem Gordonem? :P

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 8 lut 2014, o 15:43
przez zgredzik
..bo komisarz Gordon nie chce tego wiedzieć, nie dopuszcza tego do świadomości :D

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 9 lut 2014, o 14:10
przez mumin_king
mike napisał(a):
MCwalter01 napisał(a):
mumin_king napisał(a):
bez yay, najgorsza rola ever

Serio? W "Batman Begins" postać rzeczywiście niewiele miała do zaoferowania widzom. Jednak w następnej części nieźle rozwinięto tę postać. Oldman to świetny wybór. Dla mnie był bardzo wiarygodny, jak zwykle.


Oldman świetny, Gordon świetny, sposób w jaki poprowadzono tę postać (zwłaszcza w ostatnim filmie) - żal. Jego pomysły w Dark Knight Rises są masakryczne :D. I jak to jest, że każdy wie kim jest naprawdę Batman, poza Komisarzem Gordonem? :P



Komisarz Gordon woli pieprzyć o wieży dawidowej i pasterzu z owieczkami niż wziąć się w garść. Serio, tak jak pisze mike, Gordon - w porzo, Oldman - w porzo Odlman jako Gordon w Nolanowskim Batmanie - nie w porzo. Znaczy fajnie, że postać jest o wiele bardziej charakterystyczna niż we wszystkich poprzednich częściach razem wziętych, ale przez to zrobili z niego picka. Dodatkowo zawsze jak będę oglądał Mrocznych Rycerzy to przy pojawieniu się Gordona będę widział Neda Flandersa:

Obrazek

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 lut 2014, o 04:25
przez kater
whoatemydinner napisał(a):
Heemeyer napisał(a):Mój skromny ranking napojów gazowanych:

1. Dr Pepper
2. Mountain Dew
3. Mirinda
4. Schweppes (oryginalny)
5. Pepsi


good idea

1. Coca Cola
2. Woda gazowana
3. Sprite
4. Schweppes (w ensownych ilościach)
5. Dr Pepper
6. Fanta truskawkowa
7. Pepsi
8. wszystkie inne badziewia


1. Coca-cola
2. Zbyszko grejfrutowy bo fanta nie istnieje
3. cokolwiek
...
99. Dr Pepper wtf

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 lut 2014, o 10:04
przez Rysiu
zgredzik napisał(a):Dr Pepper jest nie dobre. zbytnio chemią mi zajeżdża. chyba wolę już po prostu wodę mineralną, lub sok zrobiony przez moją babcię i rozcieńczony z wodą mineralną <3

O kompocie zapomniałeś.

Obrazek


Ponieważ (znów!) widzę, że się nie znacie, muszę po raz kolejny wkroczyć do akcji:

1) kwas chlebowy Obolon
2) większość pozostałych kwasów chlebowych
3) Wszystko inne

W skład "wszystkiego innego" mogą wchodzić następujące rzeczy:
1) Podpiwek Obolon
2) Dr Pepper (jak można tego nie lubić?)
3) Cherry Coke
4) Mountain Dew
5) sprite/7up (wybaczcie, nie rozróżniam)
6) Schweppsy wszelakie
7) Pepsi (zdecydowanie lepsze od CC - ale i tak nie pijam, bo za słodkie)
8) Fanta/Mirinda (słodki, niepijalny ulepek)
9) Coca-Cola
10) Wszystkie polo-pole, zbyszko cole, hoop cole, biedronka cola itp.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 lut 2014, o 10:26
przez whoatemydinner
Rysiu napisał(a):Pepsi (zdecydowanie lepsze od CC - ale i tak nie pijam, bo za słodkie)

jezu

chociaż jak Ty pijasz kwas chlebowy dla przyjemności to się nie dziwię ;p

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 lut 2014, o 10:47
przez Rysiu
whoatemydinner napisał(a):
Rysiu napisał(a):Pepsi (zdecydowanie lepsze od CC - ale i tak nie pijam, bo za słodkie)

jezu

chociaż jak Ty pijasz kwas chlebowy dla przyjemności to się nie dziwię ;p


Kwas chlebowy - tzw. ruska cola. Bardzo dobry i orzeźwiający. Nauczyłem się tego żłopać na Litwie, a tydzień spędzony na Ukrainie z kolei wręcz uzależnił. Tam w każdej knajpie, nawet najbardziej podrzędnej, są dwa kurki: z piwem i z kwasem. Kwas jest popularniejszy od coli, piją małe dzieciaki i stare dziadki, jest w każdym sklepie i każdy kiosku po kilka rodzajów. Nawet takie rzeczy się zdarzają (i korzystałem, oj korzytałem):

Obrazek

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 lut 2014, o 11:57
przez Lily of the valley
Rysiu napisał(a):[ Obrazek ]


Oftopicznie względem rankingów, ale nt. tego zdjęcia, wciąż żywego, ciekawostka:

http://praca.wp.pl/title,Wspaniala-kari ... omosc.html

A poza tym - kwas chlebowy ok, choć ważne, by nie był za słodki.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 lut 2014, o 14:51
przez whoatemydinner
Ależ ja wiem co to jest - ale dla mnie to jest absolutnie niezdatne do picia, więc fakt, że ktoś mógłby to tak lubić mnie zdziwił i wydał się nie zrozumiały. :wink:

Coś jak sprawa ginu z tonikiem.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 lut 2014, o 15:15
przez OberstPrymas
Burżuazja.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 13 lut 2014, o 00:35
przez Michalzbiku95
Z kwasów chlebowych mój ulubiony to Kwas Taras <3

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 7 kwi 2014, o 01:10
przez mumin_king
Tworzę dwa rankingi. Najlepszych i Najgorszych filmów o superbohaterach. To wszystko przez nowego Capa, który wywrócił mój ranking. Aha, możliwe spoiwa.

BEST:

1. Captain America: Winter Soldier - nie wiem czy to kwestia świeżości, ale dawno po filmie nie byłem pod takim wrażeniem. Po pierwsze fabuła chyba w końcu dotarła do takiego poziomu, że conajmniej przybliża się do poziomu efektów. Troszkę zagmatwane, ale jakby zrobiono z tego film szpiegowski, to myślę, że byłby na wyższej półce. Po drugie postacie, Cap w końcu przestaje być pickiem i bierze sprawy w swoje ręce, Nick Fury w końcu coś robi poza groźnym spojrzeniem spodełba, Winter Soldier wyśniony no i dodatkowo Redford, wisienka na torcie. A takie sceny jak rozmowa z doktorem Zolą to po prostu fantastico. Dodatkowo ta akcja. Wszystko oczywiście w typowej amerykańskiej otoczce, ale komu to przeszkadza?
2. Avengers, The - generalnie składający się z może 6 fragmentów a fabuły na 5 minut, ale czy to nie cudowne zebrać wszystkich w jeden team? Obawiałem się trochę, że każde kolejne części będą kulminacyjne w tych generacjach co wypuszcza Marvel, ale jednak zarówno nowy Cap jak i drugi Thor rozwiały wszelkie wątpliwości. Tak czy inaczej w tym filmie liczy się tylko akcja, akcja i akcja.
3. Batman: Returns - ukochana część, nie wiem czy ze względu na Pingwina, ale jednak. Mrok Burtona przemawia do mnie o wiele bardziej, niż mrok Nolana.
4. X-MEN: The Last Stand - moja ulubiona część X-MENów, nie idealna, ale ulubiona. Pożoga, wszystko się wali, Magneto królem świata, wszystko zbliża się ku końcowi no i Wolverine muszący zabić Pheonix. Film ma ledwo mały mankament, zjebali Juggernauta.
5. Watchmen - świetne, naprawdę mocno fabularnie, niezła realizacyjnie. Dodatkowo taka postać jak Rorschach, cudowna. Trzeba tylko przymknąć oko na grę niektórych aktorów (głównie aktorek) i przyzwyczaić się, że superbohaterowie mają nazwy typu Nocny Puchacz czy Jedwabna Zjawa.
6. Thor: The Dark World - cudowne poprowadzenie postaci Loki'ego, którego z każdym filmem ulepszają jaką postać. W jedynce był miałki, w Avengersach zaczyna się tlić jako postać, tutaj, chyba nawet jest dla mnie główną gwiazdą filmu. Dodatkowo pominięto już tego typu sceny jak z pierwszego Thora jak napierdzielanie się Thora bez młota w środku zapomnianego miasteczka.
7. Dark Knight, The - gdyby film nazywał się Joker, byłaby pierwsza trójka jak nic. A tak nazywa się Mroczny Rycerz i mamy wiele dodatkowego pieprzenia o pasterzu i owieczkach przy growlującym batmanie. Akurat urzeczywistnienie Jokera to najlepsze co spotkało Batmana od czasu burtonowskiego Pingwina. Owszem Nicholson kultowy i byłbym durniem skazując go w niebyt, ale Joker Burtona był szaleńcem, Joker Nolana stał się socjopatycznym tworem, którego nikt nie chciałby spotkać w ciemnej alejce.
8. Amazing Spider-Man, The - choć nie przeczę, daje na wyrost. Seria została odświeżona perfekcyjnie, jest jeszcze parę mankamentów, ale mam nadzieję, że zatrą ją nadchodzącą dwójką. W końcu Spider-Man jest Spider-Man'em.
9. Iron-Man 2 - cała seria Iron-Mana jest dobra, znaczy jedynka ma świetny orgin, trójka historię. Trójkę jednak skopało niemiłosiernie to, że Mandaryn jest przebierańcem, a Stark wchodzi do jego posiadłości niczym wykwalifikowany zabójca. Jedynki się nie czepnę, ale dwójka ma Micky Rourke.
10. Incredible Hulk - po miałkim Hulku z Baną to wprost majstersztyk. Edward Norton cudownie zagrał Bannera to raz. Dwa, Tim Roth, Trzy, wyśmienita końcowa rozpierducha z Abomination.

za jeszcze stary Caps, bo miał fajny klimat wojenny, pierwszy burtonowski Batman, X-meni: Pierwsza klasa - za cudowną historię Magneto, Superman II - wizualnie traci, wiadomo, sporo, ale biorąc pod uwagę akcję i fabułę, nadal nieźle, to chyba wszystko

WORST:

1. Spider-Man 3 - za zjebanie naprawdę wszystkiego. Venoma, wątku czarnego kostiumu. Chyba tylko Sandman ma namiastkę Marvela w tym wszystkim i to dużo mówi o tym filmie.
2. Batman & Robin - nie wiadomo czy film był robiony dla jaj czy jak. Bo jeśli miał być komedią to spełnia swą funkcję w stu procentach. Od początkowej sceny surfowania na drzwiach w przestworzach, poprzez licytację Batmana i Robina o Poison Ivy a kończąc na cudownej Batgirl wprowadzoną przez Alfredo-komputer w akcję w przeciągu dwóch minut. Stężenie absurdu, trzeba polecać ten film wraz z Batmanem z '66
3. 4: Rise of the Silver Surfer - w pewnym momencie twórcy filmów akcji myśleli, że półtorej godziny na superbohaterów to wystarczająco. Ale paradoksalnie, krótkość tego filmu to jego największy atut. Nie wiem czy jest tutaj coś wartego uwagi, prócz tego, że zjebali Galactusa oporowo.
4. Fantastic Four - generalnie ten sam shit, może trochę Alba, ale za dużo to ona nie pokazuje.
5. Elektra - po sedesie z bakelitu Daredevilu i tak naszła kolej sedesie z bakelitu Elektry. Kogo miała zainteresować kobieta z Sai? No kogo?
6. Daredevil - Ben Afleck, Colin Farell i ten wielki czarny z Zielonej Mili jako Kingpin. Tutaj mam żal wielki, bo Daredevil sam w sobie jest postacią ciekawą i mam nadzieję, że wplączą go jakoś w uniwersum Spider-Mana.
7. Hulk - w tym filmie najbardziej wkurwia to, że realizacja ciągle narzuca nam motyw komiksu. Tak jakby twórcy chcieli powiedzieć "kręcimy na serio, ale nie zapominajcie, że to tylko komiks!", mało tego każdy kolejny aktor wcielający się w rolę Bannera był o wiele bardziej wiarygodny niż byśmy wzięli z trzech Erików Banów. Znaczy Norton wybił Bannera w rejony niedostępne dla wszystkich a Ruffalo? Ruffalo tego nie popsuł.
8. Dark Knight Rises, The - mówi się, że to kino popkornowe i w takim celu spełnia swe funkcje. Myślę zgoła inaczej, w tym ostatnim Batmanie najbardziej wkurwia mnie ten poziom absurdu na miarę Batman & Robin, z tym, że tutaj już nie ma takiego śmiechu. Ot zepsucie tego co zbudowało się w poprzedniej części.
9. Spider-Man - Peter strzelający spermą z nadgarstków podczas lekcji, zielony kostium Power Rangera u Goblina i miałkość, wielka miałkość całego filmu, zresztą zrobionego przez kogoś, kto myślał, że zna się na Spidey'u.
10. Superman IV - jedno wielkie nieporozumienie, dobrze, że potem zaprzestano

blisko Man of Steel (ale jednak realizacja i efekty lepsze niż stare Supermany), drugi Spider-Man (walki z Octopusem ratują, ale robienie z niego bohatera romantycznego, bo opanowały go macki - bez yay), no i częściowo pierwsi X-MENi (zestarzało się niestety) oraz Batman Forever (bo jednak Jim Carrey i Tommy Lee Jones w porzo, zupełnie inaczej niż Val Kilmer)

o dodatkowo lista filmów na które czekam:

1. Amazing Spider-Man 2, The - Elektro wydaje się być nieźle zrobiony, Harry Osbourne zostanie od razu Green Goblinem, rozpoczyna się wątek Sinister Six no i ma zginąć Gwen. Wkurwił mnie trochę wygląd Rinho, bazując na trailerze, ale póki nie zobaczę to nie neguję do końca.
2. X-Men: Days of Future Past - plakaty są przepiękne, na dodatek zmieszają starą obsadę z nową, Wolverine trafi do przeszłości, no i może wyjaśnią parę kwestii jak np. dlaczego Magneto odzyskał swą mocą czy coś.
3. Guardians of the Galaxy - może nie aż tak bardzo, ale wydaje się każda postać prócz tego głównego będzie strzałem w dychę. No i del Toro. Bawi mnie niezmiernie fakt, który ktoś mądry wychwycił po jakiejś tam debacie DC Comics z fanami na temat urzeczywistnienia stroju Wonder Women w filmie. Mianowicie ktoś napisał: "podczas gdy DC Comics martwi się jak urzeczywistnić strój Wonder Women, Marvel wydaje film ze strzelającym szopem". Prawdziwe.
4. Avengers: Age of Ultron, The - wątek na koniec nowego Capa dał do wiwatu, mało tego, takie obrazki jak to:

Obrazek

napawają mnie optymizmem
5. Superman vs. Batman - mimo, że nowy Superman mnie nie porwał, a Batmana będzie grał Ben Affleck to mimo wszystko będzie to zdaje się początek Ligi Sprawiedliwych.
6. Nick Fury - ostatni Cap pokazał, że Fury to nie tylko przepaska na oko.
7. Antman człowiek-mrówka, jak to można przegapić?

no i pozostałe trzy pozycje, o których niewiele jeszcze wiadomo, prócz jakiś tam dat:

8. Venom - podobno ma się doczekać oddzielnego filmu, jeśli byłby zapowiedziany, wskoczyłby na miejsce numer jeden
9. X-Men: Apocalypse - X-MENi zawsze na propsie
10. Fantastic Four - podobno jest kręcona nowa część z nową obsadą. Biorąc pod uwagę fakt, że już wiadomo jak się robi filmy o superbohaterach, może wyjdzie coś strawnego w końcu z 4.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 kwi 2014, o 19:48
przez kater
lubie czytac mumina

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 10 kwi 2014, o 23:40
przez mumin_king
Mam nadzieję, że w sensie, że się zgadzasz. BO JAK NIE TO ODLUBIĘ.

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 2 maja 2014, o 22:39
przez OberstPrymas
Niebo płacze deszczem, na dworze zimno, czas na rankingi. Będzie rozmaicie.

TOP Przyjaciół

1. Chandler
2. Phoebe
3. Ross
4. Rachel
5. Joey
6. Monica

TOP zespołów (zawsze dobrze taki ranking sobie zrobić)

1. Queen (nadal, aż się sam sobie dziwie lol)
2. Marillion
3. Dream Theater
4. Pink Floyd
5. The Doors
6. Whitesnake
7. Led Zeppelin
8. Dead Can Dance
9. The Beatles
10. Deep Purple

Solo to Kate Bush gdzieś zaraz za podium, a Katie na podium na pewno.

TOP10 wokalistów

1. Coverdale
2. Hogarth
3. Melua
4. Mercury
5. Waters
6. Bush
7. Plant
8. Fish
9. LaBrie
10. Morrison

TOP5 gitarzystów

1. May
2. Rothery
3. Knopfler
4. Gilmour
5. Marsden

TOP5 bassmanów

1. Deacon
2. John Paul Jones
3. Myung
4. Trewavas
5. Hughes

TOP5 klawiszowców

1. Moore
2. Lord
3. Wright
4. Kelly
5. Kate Bush hehe

TOP5 Perkusistów

1. Bohnam
2. Portnoy
3. Paice
4. Powell
5. Densmore

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 2 maja 2014, o 23:29
przez Mefju
Dlaczego nie masz Manzarka w klawiszowcach, a dajesz Densmore'a do perkusistów i Morrisona do wokalistów? :cry:

Re: Rankingi (Legendary topic)

PostNapisane: 2 maja 2014, o 23:50
przez OberstPrymas
Ops, zapomniałem totalnie. Niech będzie ex aequo z Kate ;)