Strona 16 z 17

Re: Seriale

PostNapisane: 9 cze 2015, o 21:34
przez mumin_king
A właśnie jak to jest, wszystkie dzieciaki Cersei są Jamiego? Bo myślałem zawsze, że umarły tylko był a reszta to króla była.

E tam logiczne nie logiczne. Palenie swoich dzieci przynajmniej dają ciary, a sceny w Dorne są Durne. he he

Re: Seriale

PostNapisane: 9 cze 2015, o 21:35
przez Lily of the valley
Atrus napisał(a):W każdym razie kibicuję teraz lodowym zombie, one przynajmniej nie mają jakichś żałosnych dialogów, tylko przemoc i śmierć.


:-D
Czytanie tego wątku dostarcza o wiele więcej radości niż patrzenie na Dorne w serialu, zdecydowanie.
Żal wielki i niezrozumiały wręcz, że brną w tę słabość niestrudzenie. Wygląda to tak, jakby uwierzyli, że Bronn automatycznie = dobra zabawa. I wariacje: Bronn + cycki, Bronn + straszna trucizna, Bronn + spłyń z lodami. Karuzeli śmiechu wprost nie ma końca.

Ale whitewalkerzy i zombiaki, i bitwa w szarości i zawierusze - mega. Były ciary w tamtym odcinku.

Obrazek

Atrus o Stannisie napisał(a):A co było w książce? Przyznam, że spodziewałem się tego prędzej czy później.


Hm. W książce nie było o tym (jeszcze?) nic. :-)
Może właśnie zaspojlerowano nam książkę zatem, bo faktem jest, że atmosfera wokół córki Stannisa zagęszczała się i na papierze.
A może wszystko idzie w stronę alternatywnych wersji zdarzeń - filmowej i książkowej. To mogłoby być całkiem ciekawe.

Re: Seriale

PostNapisane: 9 cze 2015, o 21:39
przez lookaug
mumin_king napisał(a):A właśnie jak to jest, wszystkie dzieciaki Cersei są Jamiego? Bo myślałem zawsze, że umarły tylko był a reszta to króla była.

E tam logiczne nie logiczne. Palenie swoich dzieci przynajmniej dają ciary, a sceny w Dorne są Durne. he he


Cersei feat. Jaime "Wszystkie dzieci nasze są"

A tak wogle, to wszyscy zapominacie, że przynajmniej Dorne nam dało najlepsze cycki w tym sezonie.

Re: Seriale

PostNapisane: 9 cze 2015, o 21:41
przez Atrus
lookaug napisał(a):
Atrus napisał(a):
mumin napisał(a):Wątek w Dorne jest jeszcze bardziej mądrzejszy niż ten w Królewskiej Przystani. "No zaatakowałeś nas, ale w sumie nic się nie stało. Aha tego gościa co z tobą atakował to też wypuścimy, tylko trzeba mu dać w ryj przedtem".

A wszystko po to, żeby uratować postać, która pojawiła się dwa razy i nikt nie pamięta jej imienia. Jeżeli się okaże, że ta gofrzyca nie stanie się nagle kimś ważnym i pozostanie postacią dziesiątoplanową, to będę wielce rozeźlon.


Ej no, jak bardzo wątek Dorne by nie został spieprzony w serialu, to akurat wyruszenie na ratunek własnej córce wydaje się logiczniejsze niż robienie z niej barbecue.

Jak najbardziej, ale ciągnięcie tego wątku przez kilka odcinków to jednak strata czasu - nawet, gdyby był lepiej zrobiony. W ogóle scenarzyści powinni się nauczyć korzystać z elipsy i robić to częściej.

Poza tym - logiczne było jedno i drugie, w kontekście narastającej desperacji Stannisa i jego uzależnienia od ogniowej wróżki. Szokujące, zgoda, ale i do przewidzenia.

Re: Seriale

PostNapisane: 9 cze 2015, o 22:31
przez NAR
mumin_king napisał(a):E tam logiczne nie logiczne. Palenie swoich dzieci przynajmniej dają ciary, a sceny w Dorne są Durne. he he


Najlepsza była matka, która stała jak posąg, gdy jej córkę przywiązywali do bala, a jak się zaczęła fajczyć, to nagle jej (matce znaczy) coś się w mózgu przestawiło, padła na ziemię i zaczęła się drzeć. mondrość.

O Dorne tyle razy była mowa, że dodam jedynie iż nawet Bronna udało im się zepsuć tym wątkiem. Żeby tylko jeszcze nie zakochał się w tej trucicielce bojezuchrystepokolenieżal.pl.

Re: Seriale

PostNapisane: 9 cze 2015, o 23:19
przez kater
lily napisał(a):Ale whitewalkerzy i zombiaki, i bitwa w szarości i zawierusze - mega. Były ciary w tamtym odcinku.


A to prawda, poprzedni odcinek to ciary były.
Jedyne co mnie zirytowało tam to decyzja karła o wygnaniu po raz kolejny Pana Friendzona (może czegoś nie załapałem, ale przecież karzeł był na dobrej drodze do przekonania Kalisi a poza tym nic nie wskazywało na to, że facetowi nie można ufać, nie?)

Najlepsza była matka, która stała jak posąg, gdy jej córkę przywiązywali do bala, a jak się zaczęła fajczyć, to nagle jej (matce znaczy) coś się w mózgu przestawiło, padła na ziemię i zaczęła się drzeć. mondrość.


E, to było spoko. Myślałem, że ta baranina pozostanie wyprana z mózgu do końca, a tu suprajs.

O Dorne tyle razy była mowa, że dodam jedynie iż nawet Bronna udało im się zepsuć tym wątkiem. Żeby tylko jeszcze nie zakochał się w tej trucicielce bojezuchrystepokolenieżal.pl.


Na pewno tak będzie, a potem ona go zdradzi i on straci dłoń i stanie się nudnym fagasem, tak jak jego kumpel. Jeszcze niech mi Littlefingera zjebią to już wog'le nie będe wiedział po sedesie z bakelitu to dalej oglądam. Serial nam się deksterzy z wolna, panowie i panie.

Re: Seriale

PostNapisane: 15 cze 2015, o 17:55
przez Xavi
SPOILERY GRY O TRON, CAŁEGO SEZONU JUŻ

tak jak myślałem, że oglądam ten serial tylko z uwagi na patologie Lanisterów i chciałem to rzucić w diabły gdzieś od połowy tego sezonu tak trzy ostatnie odcinki to była MOC. I wreszcie przypomniałem sobie, że ten serial był kiedyś dobry. Zarówno atak zombiaków (czemu tak nie może wyglądać jakieś Walking Dead zamiast tego wielkiego kurza melodio się?), jak i smoczy najazd na arenę, a pochód Cersei to też była moc. No i skończyła się drewniana gra JU NOŁ NAFING, a gruby poleciał w diabły. Nawet nudziarskie (kiepskie) wątki Fetora i rudej (co oznaczała ostatnia scena z nimi?), Aryi (wątek masek niczym ze scooby-doo to jednak beka trochę) i zrodzonej z burzy mają potencjał. Nawet wyczekuję następnego sezonu, czyli ostatnio tak było na przełomie sezonów 1 i 2.

Re: Seriale

PostNapisane: 15 cze 2015, o 18:39
przez lookaug
Xavi napisał(a):Nawet wyczekuję następnego sezonu, czyli ostatnio tak było na przełomie sezonów 1 i 2.


Zwłaszcza, że nawet te wątki, które w miarę zgadzały się z książką, już ją dogoniły. Także teraz kompletnie nie wiadomo, co wymyślą. Swoją drogą to jestem coraz bardziej przekonany, że ten stary grubas kipnie przed zakończeniem całej sagi xD

Re: Seriale

PostNapisane: 15 cze 2015, o 20:39
przez Lily of the valley
Właśnie obejrzałam finał. JEST MOC.

Coraz bardziej podoba mi się pomysł na częściową zmianę w porównaniu do książki. Ciekawa rzecz - rozbudowywanie alternatywnych światów i rozwiązań. Ciekawe też ich zbieganie się. Bo w książce [NIE CZYTAJ, JEŚLI NIE CHCESZ WIEDZIEĆ] - jeśli dobrze pamiętam* - wieść o pokonaniu armii Stannisa niesie się tylko poprzez list Ramsaya do Johna i przyznam, że miałam nadzieję, że to tylko blef. Podobnież jak miałam nadzieję, że te ciosy w ciemności nie będą śmiertelne. Serial tej nadziei nie zostawia. Raczej.

* już nie wszystko pamiętam, bowiem coraz więcej czasu upływa i też
Swoją drogą to jestem coraz bardziej przekonany, że ten stary grubas kipnie przed zakończeniem całej sagi xD


Co do wątków
które w miarę zgadzały się z książką
, to niewątpliwie należy do nich ten z Cersei w roli głównej. Choć ona sama bardziej jest ZŁA i odpychająca w książce. A przy tym pozbawiona racjonalności swojego ojca - mocno to jest na papierze podkreślone, przez co ma się do niej zero współczucia. Tu jest to złagodzone, mimo wszystko.

Re: Seriale

PostNapisane: 15 cze 2015, o 22:02
przez kater
Znowu bitwa w stylu pierwszych sezonów, czyli jej brak. W sumie lepiej, bo sceny batalistyczne to zwykle im nie wychodzą. Ale sam wynik bitwy to chyba można było jakoś bardziej realistycznie pokazać, a nie remis - wszystkie gofry umarły, został tylko Stannis w lesie i Ramsey z gofrem. Ale się nie spotkali. No farfoclu. :D Kalisi ze smokiem czekająca na ostre umpa-umpa - bardzo śmiałem. Arya dobra, nie wiem co chcecie, zmienia twarze, oślepia pedofila i zadaje mu klasyczna absurdalna graotronową śmierć poprzez tchawicę. Tak samo dobra Cersei - tak jak była jedynym Lannisterem, którego nie lubiłem, tak teraz mam nadzieję, że rozkurwi ten Watykan z pomocą Góry i się skończy impreza pod krzyżem. Straszna sraka oczywiście w Dorne, do samego końca, chwała Bogu, że chociaż tę księżniczkę zabili bo już by całkiem ten wątek nie miał celu. Jon Snow zawsze w sercu, pokazał, że jest synem swojego ojca, śmierć godna Starka. <3 A, z tą jebniętą od Boga Ognia - nie wiem co myśleć. Zwątpiła w swoją wiarę? Una? Przecież Bóg Ognia śnieg stopniał, co że połowa wojska zdezertowała, w gorszych chwilach się szło do przodu jak debil. Nie ogarniam jej.

Re: Seriale

PostNapisane: 15 cze 2015, o 22:04
przez kater
A, w ogóle dobra, mocna końcówka sezonu, ale jednak zakończenie poprzedniego większe wrażenie na mnie zrobiło zdecydowanie.

Re: Seriale

PostNapisane: 15 cze 2015, o 22:18
przez ytron
Obrazek

Mam nadzieję że był tego wart

Re: Seriale

PostNapisane: 15 cze 2015, o 23:14
przez Atrus
Cóż, nie było tak źle jak z "House of Cards", ale jednak mocne rozczarowanie. Kilka wątków dobrze rokuje, Arya z maskami to ciary, zgadzam się tutaj z Katerem; nadchodząca kosa Dorne z Lannisterami ma potencjał. Poza tym brak pomysłów wyłazi ze wszystkich stron i maskowanie tego zabijaniem postaci na prawo i lewo tego nie zmieni. A Littlefinger oczywiście gdzieś przepadł.

O dziwo, jednym z niewielu wątków, które trzymały poziom od początku do końca, był wątek Stannisa. To był, jak sądzę, hołd/parodia generała Denikina i admirała Kołczaka. Wszystko się zgadza: walka z chorym zwyrodnialcem w imię prawowitego króla, zrażanie do siebie wszystkich dookoła, klęska na własne życzenie, nawet krajobraz. Tyle tylko, że Stannis okazał się być militarnym analfabetą, który nie ogarnął, że jedzie w jego stronę kilkutysięczna armia, no ale tak to w życiu czasami bywa.

Re: Seriale

PostNapisane: 15 cze 2015, o 23:23
przez ytron
Szanuję Johna że się jasno określił, podczas gdy Stanis, Starkowa i Smród poszli umrzeć poza kamerą i teraz są w sferze Schroedingera, żywi i nieżywi jednocześnie. Może takie zagrania są fajne w książce, ale tu się tak nie bawiliśmy, przynajmniej nie na cały hiatus. Reszta Starków podobnie, kaleka żyje ale nie istnieje, Arya żyje i istnieje ale chce się stać prawdziwym Anonymous i nieźle jej idzie. Patologiczna rodzina. Cersei znakomicie, niewiele lepiej mogło być. Religijnych meneli co się okazało że rządzą światem też nie szanuję, więc ktokolwiek wygra będzie wygryw. Matka Smoków zabawnie jak zawsze, pierwszy lepszy Hindus to bardziej Ojciec Słoni niż ona Matka Smoków, byłoby najśmieszniej gdyby ją któryś niechcący rozdeptał. W sensie smok. Znaczy jakby słoń ją rozdeptał też byłoby śmiesznie. Reszta już została powiedziana.

Re: Seriale

PostNapisane: 16 cze 2015, o 20:41
przez Lily of the valley
Wracam tu, ponieważ czuję pewien niedosyt. Czuję mianowicie potrzebę, by precyzyjniej pochwalić to, co fajne było w tym ostatnim odcinku, żeby nie było, że tylko ironie, uszczypliwości i śmieszki poza kontrolą.

Bo to jest tak, że pomimo różnych jego niedostatków odcinek ten wciągnął mnie totalnie. Być może także dlatego, że nie wiedział już czytelnik, co się jeszcze stanie w tym piątym sezonie (fajne uczucie, jak podmuch świeżego powietrza). Ale nie tylko o to chodzi, a nawet nie przede wszystkim. Chodzi raczej o jakąś wyjątkową jego transowość. I tu dwie sceny nasuwają się przede wszystkim: ta bitwa właśnie
kater napisał(a):Znowu bitwa w stylu pierwszych sezonów, czyli jej brak.
Świetnie pokazane, z dystansu, z ciszą jakąś śmiercionośną, można się było zapaść od razu.
A druga to marsz pokutny Cersei: jego rytm, wyznaczany powtórzeniami shame - shame - shame. Mocne i hipnotyczne, udało się im to bez dwóch zdań.

A co do
Atrus napisał(a):Arya z maskami to ciary
, to się mi plącze po głowie Morrison teraz, a konkretnie: the killer awoke before dawn... he took a face from the ancient gallery and he walked on down the hall. A poza tym jeszcze I woke up this morning (and I got myself a beer, chciałoby się rzec, ale jednak nie) i stwierdziłam, że nadal nie wierzę w definitywny koniec Jona jednak :-).
I jeszcze:
NAR napisał(a):Btw. czy to jakaś niepisana zasada świata fantasy, że najbardziej gejowaty bohater zawsze nazywa się Sam?

Na to wychodzi:

http://gameofthrones.wikia.com/ napisał(a):George R.R. Martin has stated that he is a big fan of J.R.R. Tolkien's The Lord of the Rings, in which main character Frodo Baggins' best friend is Samwise Gamgee, called Sam for short. Similarly, Jon Snow's best friend Samwell Tarly (also called "Sam" for short) is also an overweight, not martially skilled Everyman character who enjoys reading stories in books. Moreover, Pypar (called Pyp) for short, has a similar name to Frodo's other companion Pippin Took (sometimes shortened to "Pip"). Thus both Jon Snow and Frodo Baggins have two companions named "Sam and Pyp".

Re: Seriale

PostNapisane: 16 cze 2015, o 21:06
przez Atrus
Lily of the valley napisał(a): A poza tym jeszcze I woke up this morning (and I got myself a beer, chciałoby się rzec, ale jednak nie) i stwierdziłam, że nadal nie wierzę w definitywny koniec Jona jednak :-).

Ja liczę na to, że wróci jako zombie. Jednak sześć (?) kos w trzewia to sześć kos w trzewia, nawet w świecie pełnym smoków, golemów i innych jednostek z Hirołsów to powinno człowieka zabić. Co innego zombie. I mógłby wtedy np. zjeść Sama.

Re: Seriale

PostNapisane: 16 cze 2015, o 21:09
przez Lily of the valley
Takiej formy powrotu nie wykluczam też. Zawsze to jednak coś. Choć liczyłabym wtedy na level wyżej niż zombiak taki zwykły. Liczyłabym na level whitewalkera niebieskookiego co najmniej.

Re: Seriale

PostNapisane: 16 cze 2015, o 21:17
przez Atrus
Lily of the valley napisał(a):Takiej formy powrotu nie wykluczam też. Zawsze to jednak coś. Choć liczyłabym wtedy na level wyżej niż zombiak taki zwykły. Liczyłabym na level whitewalkera niebieskookiego co najmniej.

Czemu nie. A do tego czasu ten błędny rycerz Kalisi zdążyłby się przemienić w Człowieka-Betona, czy co go tam ukąsiło w ruinach i stoczyliby pojedynek w konwencji Godzilla vs Mechagodzilla. I to by dopiero był szokujący finał sezonu, a nie zabicie paru smarków Starków.

Re: Seriale

PostNapisane: 16 cze 2015, o 23:07
przez mumin_king
Tak się wtrącę i powiem, że jednak nudy ten ostatni odcinek sezonu. No może prócz Cersesi, to mi się podobało i jeszcze na końcu ten Góra.

Stannisa przepowiedziałem sobie na początku sezonu, KNOWNOTHING to było wiadome od dwóch lat. Niby producenci i aktor mówią, że to ostatecznie i dla mnie mogłoby tak być, ale z drugiej strony powiedziano, że nie będzie go w następnym sezonie, to pewnie na ten sezon mamy zaklepane kalekiego dzieciaka za wielkim murem zamiast mopsa, super.

Kalisi wróciła do korzeni, tak się domyślam. Tylko czy od nowa się zakocha i spotka Swojego Księżyca? Sansa i Greyjoy też czytałem wcześniej, że w następnym sezonie ma być dużo Żelaznych Ludzi, tak więc przeżyją. Pewnie się będą napieprzali z Boltonami i pewnie Boltoni wygrają.

Arya miejscami fajnia, jak chodzi między tymi maskami. I bym absolutnie nie wiedział kogo zabiła gdyby mi nie powiedziała.

Taki to serial, serial jednego odcinka. Bez owacji na stojąco ten sezon.

Re: Seriale

PostNapisane: 16 cze 2015, o 23:08
przez kater
http://naekranie.pl/artykuly/jon-snow-c ... gra-o-tron Tutaj coś SPEKULUJĄ o tym. Bo wog'le facet co gra Snowa powiedział, że odchodzi z serialu po tym sezonie, ale kto by tam wierzył aktorom.

Re: Seriale

PostNapisane: 17 cze 2015, o 02:31
przez mumin_king
Nie wiem, ktoś zwrócił może już uwagę, ale...

GDZIE DO sedesie z bakelitu PANA BYŁ LITTLEFINGER?!

Przecież to tylko on ogarnia tak naprawdę ten burdel.

Re: Seriale

PostNapisane: 17 cze 2015, o 16:38
przez Xavi
aktorsko Snow to jest tragedia niech więc go zastąpi ktoś inny :)

Re: Seriale

PostNapisane: 17 cze 2015, o 17:08
przez NAR
Spoiler do następnych sezonów:

Odcinki 1-9: wiele gofrów na raz.
Odcinek 10: zabiją wielu gofrów na raz.

fajnie że ubili Snowa. Szkoda, że zrobili to w momencie, gdy zaczął wychodzić na ludzi, a jego wątek stał się jednym z lepsiejszych. Zwłaszcza, że te białe leśne dziadki zaczęły się pojawiać.

Marsz pokutny Cersesi - grubo. Najmocniejsza scena sezonu. Lepsza od tych wszystkich wielce zaskakujących śmierci. Zgaduję, że w następnym sezonie zaora tych mnichów i nawet Andrzej Hadacz im nie pomoże.

ytron napisał(a):Szanuję Johna że się jasno określił, podczas gdy Stanis, Starkowa i Smród poszli umrzeć poza kamerą i teraz są w sferze Schroedingera, żywi i nieżywi jednocześnie.

lol

Arya - stahp. Nudne to.

Stannis - spoko. Bardzo logiczne to wszystko było. Z paleniem córki na czele. Na końcu zabrakło mi tylko by powiedział "my name is asac Stannis. do what you gonna do"

Smoczyca - oczywiście skoro do miasta przyjechał Karzeł, to musiała od razu spieprzyć na drugi kontynent, a jej rycerze ochoczo w pogoń za nią. Będą ją TROPIĆ. Ją i smoka. Latającego. Który w powietrzy nie zostawia śladów. Normalnie jak za najgłupszych momentów Lostów. Teraz pewnie weźmie ją przywódca tych ułanów, będzie gwałcił co noc, ale ona i tak się w nim zakocha. On się zrani przy goleniu i umrze. Ona zdesperowana będzie chciała się utopić, ale z piany wynurzą się podwodne jednorożce i ją uratują. I pojedzie do kolejnego miasta zbawiać ludzkość. Cały czas tropiona.

W sumie czekam na dwa wątki: Cersei i jej walkę z fanatykami oraz Północ - whitewalkerów i sadystę (chociaż to jedynie starszy brat Joffreya)

Re: Seriale

PostNapisane: 17 cze 2015, o 18:23
przez Lily of the valley
mumin_king napisał(a):Nie wiem, ktoś zwrócił może już uwagę, ale...

GDZIE DO sedesie z bakelitu PANA BYŁ LITTLEFINGER?!

Przecież to tylko on ogarnia tak naprawdę ten burdel.


Ale jego Martin jeszcze nie ogarnął, smutna prawda o nim.

NAR napisał(a):Marsz pokutny Cersesi - grubo. Najmocniejsza scena sezonu. Lepsza od tych wszystkich wielce zaskakujących śmierci.


Tak jest.
Aczkolwiek większości z tych uśmierceń nie ma w książce. A jedno uśmiercenie książkowe tu, jak sądzę, może nie nastąpić. Śmieszność (koniec porównań, bo to nudne, choć tak potrzebne).

Xavi napisał(a):aktorsko Snow to jest tragedia niech więc go zastąpi ktoś inny


Who cares about jego zdolności aktorskie, doprawdy ;-). Niech wraca.

http://www.mtv.com/news/2184712/game-of ... bshare_web

I choose to apply the Iron Islands philosophy to the Jon Snow situation: “What is dead may never die, but rises again, harder and stronger.

Ej, to bardzo fajne, że można o tak wielu wątkach już otwarcie pospekulować ze wszystkimi; teraz, gdy się książka z filmem zbiegły mocno tak :!:

Re: Seriale

PostNapisane: 20 cze 2015, o 22:58
przez NAR

Re: Seriale

PostNapisane: 20 cze 2015, o 23:09
przez lookaug
> Prawdopodobnie jedna z ofiar Kamila Durczoka.

Ale przy tym to się nawet uśmiechnąłem.

Re: Seriale

PostNapisane: 24 cze 2015, o 23:09
przez Atrus

Re: Seriale

PostNapisane: 25 cze 2015, o 00:50
przez NAR
Kontekst jest oczywisty, ale nie zmienia to faktu, że tekst iż "zaskoczeniem jest pozytywny obraz Żydów w serialu" z logiem TVNu u góry mnie niepomiernie rozbawił.

Re: Seriale

PostNapisane: 25 cze 2015, o 22:35
przez Xavi
Oj narobił smaka pierwszy odcinek Detektywa. Bardzo niespieszne (nigdy temu serialowi się wielce nie spieszyło) i precyzyjne rozpoczęcie wątków, które mogą być naprawdę mocne. Temu dziwi czemu niektórzy klerycy już zaczęli jakieś analizy porównawcze z sezonem 1, oczywiście niekorzystne bo nie udźwignięto absolutu. No nie było w pierwszym odcinku Rusta walącego Niczem, ale był za to Trójkowy hipis. Jeśli dla McConaugheya pierwszy sezon był przełomowym tak drugi może być taki sam dla Farrella. Rachel McAdams wydaje się, że nie pasuje, ale chyba najsłodsza buźka w hollywood więc ona może po prostu być. Gorzej, że jest Vince Vaughn, ale stara się robić w miarę groźne miny.

Dość pierdół typu House of Cards czy inne Gry. Teraz to się zacznie (mam nadzieję).

Re: Seriale

PostNapisane: 26 cze 2015, o 00:23
przez lookaug
A ja właśnie doszedłem do wniosku (albo raczej - ostatecznie się utwierdziłem), że pierwszy sezon był przehajpiony okrutnie. I tak jak wszyscy lamentują, że drugi sezon to już nie to samo, to ja wcale tego nie uważam za jakąś straszną wadę. Aktorsko to niestety na pewno będzie zjazd w dół (chociaż zanosi się na to, że Colin Bachleda-Curuś to pociągnie), ale jak dadzą sensowną historię, to będzie spoko. Nawet to że główni bohaterowie jak na razie operują na strasznych kliszach jakoś mi nie przeszkadzało (no bo dajcie spokój: glina-pijak po przejściach, glina-milczący typ z problemami i glina-twarda babka, jeszcze do kompletu brakuje tylko starego gliny, którego zabiją w przeddzień emerytury). Pierwszy odcinek oglądało się przyjemnie i tyle. Nie żebym się jarał szczególnie, po prostu liczę na miłe spędzenie czasu, bo wszystkie inne seriale mi się pokończyły :/