Strona 10 z 18
Re: Filmy

Napisane:
18 lis 2014, o 06:06
przez Xavi
mumin_king napisał(a):I tak na marginesie, odtwórczyni głównej roli to przepięknie naturalna kobieta.
ano, w sumie Léa Seydoux (ta w niebieskich włosach) to też ma być nowa dziewczyna Bonda także ładny duet wyszedł.
Generalnie filmy europejskie > amerykańskie wiadomo. Inny film Kechiche (w ogóle dostał za Adelę Złotą Palmę, która jest w sumie najważniejszą nagrodą obecnie w filmie), który mi się podobał to Czarna Wenus.(cytując filmweb: Historia pobytu w Europie Saartije Bartman znanej jako "hotentocka Wenus", czarnoskórej tancerki, którą zmusza się do perwersyjnych występów cyrkowych). Też nigdzie się nikomu nie spieszy a tle leci przejmująca opowieść o ludzkiej odmienności.
Jakbym coś miał polecić w podobnych klimatach to rozwalił mnie ostatnio turecki Uzak o tym jak ludziom się ciężko dogadać przez chore ambicje. Z tym, że jakbym miał już coś polecać z serducha to 'Wyśnione Miłości' - estetyczne mistrzostwo świata, po prostu należy włączyć i się zachwycać kadrami. Obowiązkowo kiedyś 'Przeszłość' i 'Rozstanie' bo to filmy którymi jara się cały świat. Jeśli idziemy bardziej w fabułę to 'Polowanie', takie bardziej rozrywkowe kino. Jak coś bardziej szokującego to dowolny film Haneke, najlepiej 'Funny Games'.
Tak pierwsze z głowy, zawsze polecam się na przyszłość

Re: Filmy

Napisane:
18 lis 2014, o 08:18
przez mumin_king
O bug zapłać. O to mnie się rozchodzi.
wyssane z palca
Re: Filmy

Napisane:
19 lis 2014, o 01:54
przez Lily of the valley
Xavi napisał(a): 'Wyśnione Miłości'
O, to urocze hipsterstwo było

.
A przed chwilą obejrzałam "Toma" (
Toma na farmie - jest w oryginale, ale z polskiego tytułu tajemniczo zniknęła druga część, a jest ważna) również w reżyserii Xaviera Dolana. Mniej podobało mi się niż "Wyśnione", zdecydowanie, ale jednak przyznać należy, że interesująco się rozkręca i znikąd nagle rasowy pojawia się
thrill. Główną rolę gra tam sam Xavier i taką rzecz przeczytałam właśnie na ten temat:
The Hollywood Reporter's critic David Rooney reviewed the film unfavorably and criticized Dolan for being self-obsessed. He wrote: "It's also hard to take the film seriously when scene after scene explores the director's face with such swooning intoxication. Shots of Tom are held and held and then held some more—at the wheel of his car, in the cornfields, running in slow motion with his blond locks dancing in the breeze, sitting pensively on a bed in his underwear, or looking out through a screen door as a single tear streaks his face, like Anne Hathaway in Les Miserables".Dolan replied to the Rooney in a tweet: "You can kiss my narcissistic ass."
Podoba mi się i krytyka, i odpowiedź hehe... Fakt - jest dość narcystycznie, ale z drugiej strony - widok całkiem przyjemny

.
Ciekawi mnie też jego debiut (Dolan miał wtedy 19 lat!), "Zabiłem moją matkę", którym się zachwycają tu i ówdzie.
Re: Filmy

Napisane:
21 lis 2014, o 00:46
przez Xavi
'Zabiłem waszą matkę' też był dobry. Fajny tytuł na debiut. W ogóle to nie do ogarnięcia, że gościu w tak niskim wieku robi tak bardzo treściowe filmy, zawsze o czymś. Bo strona graficzna (choćby te mini-teledyski) to mistrzostwo świata.
Re: Filmy

Napisane:
21 lis 2014, o 09:25
przez daga
Szalona miłość - nie polecam, chyba, że ktoś zna jakieś dziwne filmy i do nich odwołania, klimaty, kocha Gethego, pastisze... usnęłam na filmie....
Re: Filmy

Napisane:
27 lis 2014, o 00:16
przez daga
Obywatel - Jerzego S. i Macieja. Średnio polecam, jak na komedie średnie, wcisnął w film wszystkie przywary Polaków od antysemityzmu to wiary katolickiej, SBków, Solidarności, obrońców krzyża i Kaczyńskiego L. Niestety mam wrażenie, że zbyt dużo tego chciał, współczesne watki mało śmieszne, rola Gajosa wybitna na Oskara, Bohosiewicz trzyma fason. Bywają momenty typu Adaś Michnik czy Murzynek Bambo.
Re: Filmy

Napisane:
27 lis 2014, o 00:36
przez NAR
[quote:culus]Obywatel - Jerzego S. i Macieja. Średnio polecam, jak na komedie średnie, wcisnął w film wszystkie przywary Polaków od antysemityzmu[/quote:culus]
lol, mam nadzieję, że go nie ukrzyżowali w ostatniej scenie.
Re: Filmy

Napisane:
27 lis 2014, o 21:16
przez daga
prawie

ale krzyż pojawia się w filmie ... obrońcy krzyża...

Re: Filmy

Napisane:
9 gru 2014, o 01:39
przez NAR
Powtórzyłem sobie po kilku latach Love Actually i Jezu... tak dobrze, tak świetnie. Nie oczekuję niczego więcej od komedii romantycznej. Curtis powinien częściej łapać się za reżyserkę, bo jak na razie na trzy strzały wszystkie trafiły w samo serducho. Poza tym dobiera muzykę do swoich filmów nie gorzej niż Tarantino. Ostatnia scena z God Only Knows (czy choćby About Time z Kejwem), to ciary w oczach.
Re: Filmy

Napisane:
9 gru 2014, o 11:18
przez kater
NAR napisał(a):About Time
Jezu, przez ten film mam na swoim koncie płakanie na komedii romantycznej. Jestem taki żałosny.
Re: Filmy

Napisane:
9 gru 2014, o 23:16
przez kater
Obejrzałem Pacific Rim. Spodziewałem się trochę więcej śmiechu po filmie, który polega na tym, że wielkie potwory z kosmosu walczą z wielkimi robotami broniącymi Ziemi. Ale i tak dało radę. Tak powinny wyglądać filmy o Godzilli. Jeszcze jakby ujebać połowę gadania i dać więcej walk to już w ogóle. Zwłaszcza te sceny z humorem. Na sedesie z bakelitu w filmie, który z samej definicji powinien epatować humorem sytuacyjnym, wstawiać jakieś śmieszkowe dialogi i karykaturalne postaci. W ogóle na sedesie z bakelitu postaci. Kogo obchodzi los głównych bohaterów w takim filmie, bójcie się Boga.
Re: Filmy

Napisane:
27 gru 2014, o 22:01
przez kater
W końcu ogarnąłem całą trylogię Back to the future. Jak się okazało każdy z tych filmów widziałem w jakimś stopniu (jedynkę chyba w 99%), ale niewiele kojarzyłem tak naprawdę. I wiele traciłem, kult jest jak najbardziej zasłużony, nie ma co gadać w ogóle.
achtung spoilers
Natomiast teraz jestem świeżo po drugim Szerloku, do którego się przymierzałem niechętnie ale żona chciała obejrzeć, więc. Podoba mi się, że uśmiercono tę piękną panią z trójkątną czaszkę z pierwszej części. Podoba mi się nadal obsada i gra aktorska (Stephen Fry <3). Ale ogólnie to mnie zmęczył. Chyba wolę jak filmy są kompletnie durne, jak powyżej opisane Pacific Rim, a nie tylko trochę, bo mam taki dysonans - z jednej strony urokliwa obsada, estetyczne walki i wybuchy oraz zgrabne dialogi a z drugiej strony jednak człowieka mierzi jakie to wszystko głupie i żenujące co chwila. I fajne byłoby zakończenie ze śmiercią Szerloka - ani jakieś szokujące ani cokolwiek, tylko po prostu fajne, mocne, wyraziste. Na pewno lepsze niż przeżycie upadku do lodowatej wody przy pomocy przyrządu do pompowania tlenu, czy cokolwiek to było. Tak jakby w takich warunkach brak tlenu był największym problemem.Nie zwykłem się czepiać takich rzeczy w filmach wybitnie amerykańsko-przygłupich, ale jak już to się dzieje w filmie, który do klasy Ż nie aspiruje to jednak mnie to wkurwia. Pewnie dlatego tak nie lubię Nolana.
Re: Filmy

Napisane:
4 sty 2015, o 20:45
przez OberstPrymas
Byłem na Hobbicie. Koszmarek. Pierwsza połowa ok, dużo się dzieje. Druga połowa to śmiech na sali (przysłowiowy niestety) połączony z ogromnymi nudami. Ktoś tu ginie (slow-mo obowiązkowe), ktoś płacze bo ktoś zginął (również slow-mo). Wciśnięte postacie w ogóle momentami nie pasują. Laska to już w ogóle od czapy. Zniszczenie Miasta na Jeziorze to najbardziej meh zniszczenie jakiegokolwiek bezbronnego miasta EVER, Sceny które rzekomo miały poruszać nie poruszały. Niepotrzebne rozciąganie w czasie. Fragment, który mógł trwać 30 minut, trwał godzinę. Końcówka nudniejsza od końcówki WP w wersji reżyserskiej. No i co chyba ważne - nie czułem że to pochodzi od Tolkiena. Zwykłe fantasy, pozbawione tolkienowskiej magii. Efekty komputerowe śmiechowe trochę. To czasami wyglądało tak, że zamiast zrobić jakąś scenę klasycznie, twórcy woleli zrobić ją w komputerze "bo tak".
Tak jak pierwsza część mi się podobała, drugiej nie widziałem, tak trzecia to max 5/10. Szczerze się męczyłem.
A dyskusje na filmwebie o tym filmie są co najmniej pocieszne :3
Re: Filmy

Napisane:
5 sty 2015, o 00:30
przez Atrus
Też nie widziałem drugiej części, ale trzecią oglądało mi się lepiej niż pierwszą. Zgoda, to i tak jest maks 5/10, ale:
1. Jest prawie pół godziny krótsza;
2. Zawiera scenę szarży króla krasnoludów na knurze.
Generalnie szedłem do kina z nastawieniem, że tolkienowski klimat to ostatnie, czego się będę spodziewał i tak też było. Kilka ładnych ujęć, nawet efektowna bitwa (btw bawi mnie namiętne podkreślanie, że orkowie byli "wyhodowani do zabijania" i te sprawy, przy jednoczesnym pokazywaniu, jak dostają notoryczny spłyń z lodami od jakichś hobbitów, pastuchów uzbrojonych w widły czy innych tam krasnoludów), zła Galadriela (<3) i Freeman jako tako unoszą ten film parę metrów nad dnem. Slow-mo w co drugiej scenie to faktycznie żenada, podobnie dialogi wznoszące się na wyżyny subtelności (- DLACZEGO TO TAK BOLI? - BO TO BYŁO PRAWDZIWE, noż na litość boską), ale i tak spodziewałem się, że będzie dużo gorzej.
Re: Filmy

Napisane:
5 sty 2015, o 01:21
przez OberstPrymas
2. Zawiera scenę szarży króla krasnoludów na knurze.
OTOTOTO +1 <3
W ogóle ten krasnolud właśnie był taki prawdziwy krasnolud z marzeń i snów. Aż szkoda, że na ekranie był stosunkowo krótko.
A, i jeszcze jedno mnie zawsze raziło w tego typu filmach. Jak to możliwe, że na polu bitwy, gęstej od trupów i prawie trupów, główni bohaterowie mają czas na jakieś dialogi. Szit, przecież to aż razi sztucznością.
Re: Filmy

Napisane:
5 sty 2015, o 02:22
przez mumin_king
dem trafił w dychę ze swoją recką Hobbbita.
niemniej trójka jest chyba najlepsza z całej, oczywiście nudnej, trylogii.
Re: Filmy

Napisane:
12 sty 2015, o 20:25
przez Atrus
Czy da się nakręcić film o zabójczych mrówkach tak, żeby wyglądał jak Odyseja Kosmiczna albo Stalker? Wszystko się da. Film, o którym mowa, to Phase IV z 1974 a nakręcił go człowiek, którego nazwiska możecie nie znać (ja nie znałem), chociaż oglądaliście jego dzieła wiele razy - Saul Bass, zajmujący się plakatami do filmów i projektowaniem czołówek (m.in. Psychoza, Chłopcy z ferajny, Vertigo, Twarze na sprzedaż - patrz Wiki), czyli generalnie ktoś znający się na sztuce wizualnej. I to w tym filmie widać wyraźnie - piękne kadry, psychodeliczne sekwencje, zbliżenia mrówek i tak dalej - jest na co popatrzeć. Mocno polecam, z zastrzeżeniem, że to jednak JEST durny film klasy B, więc nie oczekujcie błyskotliwych dialogów, psychologicznej głębi i szekspirowskiej gry aktorskiej. Są za to mrówki. Mrówki i śmierć.

Re: Filmy

Napisane:
12 sty 2015, o 21:32
przez daga
Takie filmy mnie przerażają, bo mrówka.... tak samo Małpi interes
Re: Filmy

Napisane:
12 sty 2015, o 23:28
przez shamar
Pisał tu ktoś, że Ida to kiepszczyzna?
Re: Filmy

Napisane:
13 sty 2015, o 23:14
przez Xavi
My pisaliśmy kiedyś z Atrusem, że dobry. Choć lepsze polskie rzeczy wyszły ostatnimi czasy do nagród. Z tym, że wiadomo jaka tematyka idzie pod Oscary i inne Globy. Tym bardziej dobrze, że coś naszego się w końcu gdzieś przebija.
Re: Filmy

Napisane:
17 sty 2015, o 23:47
przez OberstPrymas
Widziałem Idę. Ciekawy film, ale ciężki trochę jednak. Ciekawy zabieg z absolutnym minimalizmem, irytujący mix dźwięków (dialogi za cicho, muzyka za głośno), bardzo dobre ujęcia. Daleko mi do zachwytów (Bogowie lepsi), ale solidny film bez dwóch zdań i niech mu się wiedzie.
Re: Filmy

Napisane:
18 sty 2015, o 01:05
przez lookaug
OberstPrymas napisał(a):irytujący mix dźwięków (dialogi za cicho, muzyka za głośno)
Serio, ktoś mi może powiedzieć, dlaczego polskie filmy są tak sedesie z bakelitu udźwiękowione? Dla przykładu Kuleszę ledwo słyszałem, ale jak szły po schodach, to stukot obcasów mało mi bębenków nie rozpieprzył. I to jest właściwie domena wszystkich naszych produkcji - i to nieważne czy jakieś ambitniejsze Smarzowskie czy jedna z tysiąca beznadziejnych komedyjek z Karolakiem. Mamrotanie w dialogach jak stempelek z orłem białym.
Re: Filmy

Napisane:
18 sty 2015, o 01:16
przez Atrus
lookaug napisał(a):OberstPrymas napisał(a):irytujący mix dźwięków (dialogi za cicho, muzyka za głośno)
Serio, ktoś mi może powiedzieć, dlaczego polskie filmy są tak sedesie z bakelitu udźwiękowione? Dla przykładu Kuleszę ledwo słyszałem, ale jak szły po schodach, to stukot obcasów mało mi bębenków nie rozpieprzył. I to jest właściwie domena wszystkich naszych produkcji - i to nieważne czy jakieś ambitniejsze Smarzowskie czy jedna z tysiąca beznadziejnych komedyjek z Karolakiem. Mamrotanie w dialogach jak stempelek z orłem białym.
Plus milion, witamy w polskim kinie. "Obławę" musiałem sobie obejrzeć jeszcze raz w domu w słuchawkach, bo nie zrozumiałem połowy dialogów (jak się potem okazało, wcale wiele nie straciłem).
PS. Widział ktoś już "Birdmana" i może coś o nim powiedzieć? Bo z jednej strony obsada robi wrażenie i ogólnie wygląda zachęcająco, a z drugiej to jednak Iñárritu, więc trochę się boję.
Re: Filmy

Napisane:
18 sty 2015, o 02:15
przez shamar
"Birdmana" oglądam jutro

I od razu widzę, że "IDĄca" ma pozamiatane w kategorii zdjęcia.
"Obława"... jakież to było słabe. Typowe polskie marne kino "siedzimy, gadamy, skrobiemy kartofle".
Re: Filmy

Napisane:
18 sty 2015, o 23:44
przez Atrus
"Lewiatan" - rozczarowanie. Nie powiem, zdjęcia ładne, ale treść nie utrzymała poziomu. Niczego nie dodaje ponad standardowy zestaw "wódka, mienty, rozmowy o Bogu", który widzieliśmy w nastu innych rosyjskich filmach, główny wątek jest poprowadzony co najwyżej poprawnie (dużo ciekawszy był wątek obyczajowy, niestety potraktowany po macoszemu) a scena, w której batiuszka tłumaczy tytuł filmu, na wypadek, gdyby widz nie domyślił się, o co chodzi - noż na litość boską, Andrieju Pietrowiczu, miejże jakieś zaufanie do widza. I w co najmniej kilku scenach zlekceważenie strzelby Czechowa wołało o pomstę do nieba. Ja wiem, że odważny, że polityczny, ale co ja poradzę, że mnie filmy polityczne przeważnie nudzą. Jakieś tam wyobrażenie o tym, jak w Rosji władza gnoi ludzi, miałem już przed seansem - i się ono potwierdziło, więc specjalnie bogatszy z sali nie wyszedłem. Jeżeli wygra z "Idą", będę mocno rozczarowany.
aaaaaaaaaaaale zaraz potem grali "Birdmana". Niebo i ziemia. Świeży, błyskotliwy, zabawny, ironiczny, świetnie zagrany, cała masa nawiązań do różnych filmów (chociaż może scena, w której Naomi Watts całuje się z tą brunetką wcale nie był świadomym ukłonem w stronę "Mulholland Drive", kto wie). Wreszcie - od strony technicznej to jest bez dwóch zdań najlepszy film, jaki widziałem w tym roku. Muszę obejrzeć go jeszcze raz, bo umknęło mi parę linijek dialogów, kiedy byłem skupiony na zastanawianiu się "jak oni to zrobili". Idealnie dopasowana muzyka. Emma Stone i Ed Norton. Raymond Carver. Nie spodziewałem się czegoś takiego po Iñárritu prawdę mówiąc, jedyne, co mi nie do końca pasowało, to zakończenie - scena w szpitalu, dość zbędna. Doskonała rozrywka, polecam.
PS. Stary Michael Keaton wygląda jak Simon Pegg, rozbawiło mnie to.
Re: Filmy

Napisane:
18 sty 2015, o 23:59
przez shamar
lookaug napisał(a):OberstPrymas napisał(a):irytujący mix dźwięków (dialogi za cicho, muzyka za głośno)
Serio, ktoś mi może powiedzieć, dlaczego polskie filmy są tak sedesie z bakelitu udźwiękowione?
O dziwo, ja niczego takiego nie zauważyłem tutaj. Pewnie macie jakieś "braki w kodekach"
Próbowałem obejrzeć "Birdmana" ale nie dałem rady...
Obejrzałem "Predestination" i... w jakimś sensie mogę polecić bo film jest dosyć porąbany. To, że "na siłę" to mniejsza o większość.
Re: Filmy

Napisane:
19 sty 2015, o 21:39
przez daga
shamar napisał(a):lookaug napisał(a):OberstPrymas napisał(a):irytujący mix dźwięków (dialogi za cicho, muzyka za głośno)
Serio, ktoś mi może powiedzieć, dlaczego polskie filmy są tak sedesie z bakelitu udźwiękowione?
O dziwo, ja niczego takiego nie zauważyłem tutaj. Pewnie macie jakieś "braki w kodekach"
To nie polskie filmy tylko tak są kręcone filmy. Włącz sobie zagraniczny film koniecznie bez napisów i próbuj rozumieć.
Re: Filmy

Napisane:
19 sty 2015, o 21:45
przez Michalzbiku95
daga napisał(a):To nie polskie filmy tylko tak są kręcone filmy. Włącz sobie zagraniczny film koniecznie bez napisów i próbuj rozumieć.
myślę, że brak znajomości języka obcego może mieć tu kluczowe znaczenie

Re: Filmy

Napisane:
19 sty 2015, o 22:24
przez daga
może też nie znajomość języka polskiego

inaczej się coś odbiera czytając a co innego z natury
Re: Filmy

Napisane:
19 sty 2015, o 22:26
przez Xavi
Birdman to najlepszy amerykański film od kilku lat, że się powtórzę znów. Whiplash wcale nie gorszy. Dawno się tak nie zachwycałem filmami z Fabryki Snów.