Xavi napisał(a):Birdman to najlepszy amerykański film od kilku lat, że się powtórzę znów.


Xavi napisał(a):Atrus - nie lubisz Iñárritu? Dla mnie to jeden z nielicznych współczesnych reżyserów, którzy trafiają blisko środka tarczy. Czasem minimalnie obok. Amores Perros to jeden z najlepszych filmów po 2000 roku jakie powstały.

Xavi napisał(a):Pierwsze 20 minut to raczej taki wstęp, ale przecież i tak wymiatający. Raczej Tobie nie podejdzie![]()


Atrus napisał(a):"Jest coraz większa szansa, że tegoroczne Oscary nie będą taką porażką, jak w ostatnich latach.

daremny ostatni film Finchera


Atrus napisał(a):scena kiedy Neiman po rozbiciu samochodu biegnie na koncert - farfoclu, jakie to było głupie -


lookaug napisał(a):Atrus napisał(a):scena kiedy Neiman po rozbiciu samochodu biegnie na koncert - farfoclu, jakie to było głupie -
A tutaj to rzeczywiście. Ja w ogóle myślałem, że to może będzie zmiana kierunku filmu w stylu Million Dollar Baby, a on się otrzepał ze szkła i pobiegł dalej xD No ale to taka łyżeczka dziegciu w sporej bece miodu.
daga napisał(a):Efekt niby jednego ujęcia, co jest złudą co sam twórca przyznał, większy wyczyn był w 1948 r. w Sznurze przy braku technicznych możliwości tak kręcenia....

shamar napisał(a):Pisał tu ktoś, że Ida to kiepszczyzna?



Obejrzałem Whiplash. No i to jest film o czymś. O spełnianiu marzeń, o wytrwałości w dążeniu do celu, o "strive for greatness"

Xavi napisał(a):Drive można oskarżać, że nudny, że mało się dzieje i rożne (dla mnie akurat zaleta). Ale że jest 'przestylizowany' to niestety nie


shamar napisał(a):Xavi napisał(a):Drive można oskarżać, że nudny, że mało się dzieje i rożne (dla mnie akurat zaleta). Ale że jest 'przestylizowany' to niestety nie
LOL... Nie można oskarżać o przestylizowanie filmu, który każdym kadrem KRZYCZY - PATRZCIE JAKI genialne, ARTYSTYCZNY, KADR.

Atrus napisał(a):Trudno się z tym nie zgodzić, ale zdecydowanie wolę takie świadomie przestylizowane filmy jak Ida, Drive czy Beyond the Black Rainbow od tych wszystkich niebiesko-pomarańczowych filmów z muzyką a la Clint Mansell, których powstaje po pięć miesięcznie. Poza tym akurat uważam, że strona fabularna i scenariusz w Drive broni się nieźle, mimo pewne dłużyzny w środku. Przereklamowane filmy z ostatnich lat można wymieniać dziesiątkami - zaczynając po kolei od laureatów Oscarów aż po 2006 - ale akurat tego filmu do nich nie zaliczam.


OberstPrymas napisał(a):Widziałem kinowe Pingwiny. Genialne - 8/10.
OberstPrymas napisał(a):A, i na chwilkę na ekranie pojawia się dumny napis "POLAND". Sława.







Powrót do Lazing on a Sunday Afternoon
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość