AABBAAA napisał(a):OberstPrymas napisał(a):- za dużo opisów przyrody jak dla mnie. wiem że to spełnia ważną rolę, ale pod tym względem jestem literaturowym ignorantem;
Też mnie to zawsze wnerwiało we Władcy i w innych książkach zresztą też
AABBAAA napisał(a):OberstPrymas napisał(a):- za dużo opisów przyrody jak dla mnie. wiem że to spełnia ważną rolę, ale pod tym względem jestem literaturowym ignorantem;
Też mnie to zawsze wnerwiało we Władcy i w innych książkach zresztą też


Xavi napisał(a):Ja właśnie przez różne opisy miejsc rzadko czytam. Po prostu w czasie czytania jednej historii mogę zobaczyć w tym czasie z dziesięć historii na ekranie. I jakoś jestem wtedy bardziej spełniony niż gdy wiem jaki to ładny pokój i obok jakiego pięknego drzewa przeszedł główny bohater



manwerty napisał(a):Wszystko z wyobrażaniem sobie to rzecz jasna prawda, ale cała strona opisu baobabu u sienkiewicza nie mówiąc już o kuriozum totalnym Nad Niemnem to przesada w drugą stronę jednak


Maciej napisał(a):A propos opisów, przypomniał mi się opis samego portalu w kościele w Imieniu Róży - bite 6 stron maczkiem. Oczywiście ze słownictwem takim, że można było dostać zawrotu głowy
.


Rysiu napisał(a):Nie wiem co wszyscy mają z tym "Imieniem Róży". Nie uważam się za giganta intelektu (a już na pewno nie w dziedzinach humanistycznych), wiele dzieł uważanych za klasyki faktycznie jest dla mnie za trudne i sprawia wrażenie bełkotu, albo zostawiają mnie z pytaniem "i co w tym genialnego?", ale z "Imieniem Róży" nie miałem żadnego problemu, przeczytałem w życiu co najmniej 4 razy (zdaje się, że więcej, ale nie jestem pewien), za każdym razem tak samo bezproblemowo i tak samo zachwycony. Być może faktycznie umysł musi miejscami pracować przy tej książce na najwyższych obrotach - ale to jak z jazdą na rowerze albo bieganiem, im więcej się człowiek zmęczy, tym bardziej jakoś szczęśliwy i zadowolony. Przyjemność z tej lektury wynagradza wszystkie trudności, jakie pojawiają się po drodze. Dla mnie zdecydowane 10/10, a jak ktoś spojrzy na mój profil na "Lubimy Czytać" to zauważy, że dostać u mnie 10/10 to wyczyn - bo na ok. 170 recenzji tylko dwie książki na razie dostały taką ocenę.


OberstPrymas napisał(a):Pytałem na fejsie, spytam i tutaj.
Czytał ktoś Atlasa zbuntowanego Ayn Rand? Albo przynajmniej słyszał jak ktoś mówił że warto przeczytać?














Powrót do Lazing on a Sunday Afternoon
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość