Książki

Miejsce na wpisy nie związane (lub mało związane) z Queen.

Re: Książki

Postprzez mumin_king » 4 paź 2013, o 14:19

O ile się nie mylę, bo bazuję raczej na tym co gdzieś tam przeczytałem, to Silmarillion jest raczej ciężką do czytania książką, no i jeżeli nie przypasował nam Władca to raczej nie ma co się brać za Silmarillion. Ja nie czytałem, bo Władca mnie nudził niemiłosiernie i tego typu wstawki o wszystkich bitwach ojca ojców itepe mnie nie brały wcale. Na pewno nie należy zaczynać przygody z Tolkienem od SIlmarillionu. Tak jak pisał Mandey Hobbit>Władca>Reszta najlepsza kolejność.
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Książki

Postprzez OberstPrymas » 4 paź 2013, o 16:32

Dobra tam. Silmarillion był w Biedrze za dwie dychy to i żal było nie wziąć.
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez NAR » 4 paź 2013, o 17:05

OberstPrymas napisał(a):Biorę się za czytanie Silmarillionu. Ktoś miał przyjemność? Czy głupim pomysłem jest czytanie tego przed Władcą?

nie wiem, ale mi tam te wszystkie jego legendy i mity, które zamieścił w Silmarillionie czy Niedokończonych Opowieściach czytało się o wiele lepiej niż napompowanego Władcę. Ale dla mnie ogólnie Władca jest strasznie topornie napisany i czytałem go bardziej 'z obowiązku'. Nawet za czasu tej największej Tolkienowej fazy pod koniec podstawówki gdy filmy wychodziły ;)
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Książki

Postprzez daga » 7 paź 2013, o 20:39

Świat bez Joanny Chmielewskiej na Święta nie będzie już taki sam :(

Mimo, że ostatnie pozycje dalekie były to kultowych pozycji to Autobiografia trzymała poziom. Zdołowała mnie informacja, miałam nadzieje na kilka jeszcze pozycji.

Ostał się tylko już Papcio Chmiel.
Avatar użytkownika
daga
Princes of the Universe
Princes of the Universe
 
Posty: 13345
Zdjęcia: 62
Dołączył(a): 29 paź 2003, o 13:42
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez MarTynka » 7 paź 2013, o 21:19

Polecam kryminaly/ sensacje Cobena- wcześniejsze tytuły oczywiscie :)
Avatar użytkownika
MarTynka
Queenie
Queenie
 
Posty: 4
Dołączył(a): 23 wrz 2013, o 17:32
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez Morksik » 9 paź 2013, o 12:29

Bardzo podobał mi się "Władca" jednak "Silmarillionu" nadal nie przeczytałam. Zaczęłam, ale nie mogłam przebrnąć przez to nagromadzenie legend i postaci. Ciężka do czytania książka, mimo podziwu dla autora, że wymyślił taki świat.

Czytam namiętnie Zafona teraz zainspirowana "Cieniem wiatru", ale często wracam do Alexandra Dumas'a i Agathy Christie ^^
Avatar użytkownika
Morksik
Queenie
Queenie
 
Posty: 5
Dołączył(a): 8 paź 2013, o 13:44
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez Rysiu » 9 paź 2013, o 14:34

Hobbit - zdecydowanie najlżejszy ze wszystkiego, tak na poziomie piątej klasy podstawówki (i chyba nawet w tej klasie jest przerabiany). Bardzo lekkie, baśniowe i niezbyt ambitne w sferze fabularnej, szczerze mówiąc. Całe szczęście, że chociaż klimatyczne i w miarę wciągające.

Władca - Z tym określeniem "arcydzieło" byłym ostrożny, ale bardzo wysoki poziom to już na pewno. Duże nagromadzenie postaci i wątków gwarantuje odpowiednio skomplikowaną akcję, dzięki czemu nie sposób się nudzić. Poza tym strasznie klimatyczne, zapadające w pamięć i emocjonujące. Świetny cykl.

Silmarillion - Czytałem daaaaaaaaawno (to już chyba 14 lat?) temu i wynudził mnie na śmierć. Przypominał troszkę mitologię grecką albo stary testament - takie pomieszanie różnych legend, mitów i innych bajek na temat różnych bóstw, wojen dawnych ludów itp. bez żadnego spójnego wątku fabularnego. Rozważam nieśmiało odświeżenie tematu, może teraz zyskałby w moich oczach co nieco.
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez Atrus » 9 paź 2013, o 16:47

Rysiu napisał(a): Silmarillion - Przypominał troszkę mitologię grecką albo stary testament - takie pomieszanie różnych legend, mitów i innych bajek na temat różnych bóstw, wojen dawnych ludów itp. bez żadnego spójnego wątku fabularnego.

Co jest największą zaletą tej książki 8)
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Książki

Postprzez Rysiu » 14 paź 2013, o 08:23

Na Potwora, zaniedbałem troszkę ten topic co nie oznacza bynajmniej, że zaniedbałem czytanie. Nadrabiamy zaległości:

Mario Vargas LLosa - "Miasto i Psy" - 5/10
Tragiczna w swojej wymowie opowieść o kilkunastoletnich uczniach szkoły wojskowej, którzy za plecami dowódców organizują różne rzeczy, które żołnierzowi nie przystoją. Opowieść zimna i surowa, bez tematów tabu ani wybielania postaci (a byłoby co wybielać, bo chyba nikt nie jest tu bez winy). Nie odpowiada mi jednak tego typu literatura, styl autora ani tematyka - ale komuś może bardziej się spodoba. Nobliści na ogół są przereklamowani i normalny człowiek niewiele znajdzie dla siebie...

Czesław Miłosz - "Zniewolony umysł" - 5/10
Interesujące studium przemian społecznych, jakie miały miejsce w Polsce po II Wojnie Światowej. Wymagająca książka, dość ciężko się to czyta. Jest to zbiór przemyśleń (popartych konkretnymi przykładami) na temat tego, w jaki sposób umysł ludzki, ludzka tożsamość i osobowość, potrafi przystosować się do nacisków zewnętrznych - w tym wypadku: do świata komunizmu. Mnie styl i język autora nie przekonał, ale dużo jest celnych myśli, porównań oraz ciekawych faktów dotyczących życia artystycznego (i nie tylko) w minionnym już na szczęście świecie. Cenna książka szczególnie jeżeli ktoś potrzebuje na szybko nietuzinkowego życiorysu m.in. Andrzejewskiego czy Gałczyńskiego, bo książka takowe w sobie zawiera.

Stephen King - "Wiatr przez dziurkę od klucza" - 5/10
Bardziej przypomina spin-off aniżeli pełnowartościową część serii. Uwagę przyciąga dość ciekawa, zagnieżdżona konstrukcja (historia w historii wewnątrz historii). Literacko jednak, jak to u Kinga szału nie robi. Pisane nieco inaczej niż inne książki tego autora, bez rozpraszających dygresji i innych rzeczy, których u tego autora nienawidzę (gdzieś spotkałem teorię, że King przy tej ilości wypuszczanego materiału korzysta prawdopodobnie z ghost-writerów - ta książka tych wątpliwości bynajmniej nie rozwiewa). Miły, lekki przerywnik - jednak chyba tylko ci, którzy znają i lubią "Mroczną Wieżę" odnajdą się w tej, nieco na siłę robionej opowieści.

Terry Pratchett - "Kolor Magii" - 7/10
Czytam od nowa i od początku i tym razem kompletnie Świat Dysku.
Dobra książka, ale bez rewelacji. Chaotyczny i pełen humoru styl narracji przypomina nieco (a nawet bardzo) "Autostopem przez galaktykę", ale to jest o niebo lepsze.
Denerwuje właśnie ten chaos objawiający się m.in. w dość pokrętny sposób, w jaki autor informuje o wydarzeniach (to niestety część jego stylu) - trzeba się dość mocno skupić, aby nie utracić wątku. Na plus jednak spora dawka humoru i szereg absurdalnych, nietuzinkowych pomysłów z genialnym Bagażem na czele.
Ogólnie - Świat Dysku jest cudownym, klimatycznym światem, do którego wraca się z przyjemnością. Znam niektóre dalsze tomy i wiem, że "Kolor Magii" to dopiero początek i na pewno nie szczyt formy autora. Szczerze polecam wszystkim lubiącym absurd, humor i fantasy.

Terry Pratchett - "Blask Fantastyczny" - 7/10
Jest to bezpośrednia kontynuacja urwanego w najciekawszym momencie "Koloru magii" i absolutnie nie zalecałbym brania się za "Blask" nie mając na swoim czytelniczym koncie pierwszej części. A jaki jest "Blask fantastyczny?". No cóż, ciekawa i wciągająca lektura, choć nie jej blask na pewno nie jest fantastyczny. Nieco słabsza chyba nawet od "Koloru Magii", ale pomimo to i tak polecam miłośnikom fantasy pływającego w oparach absurdu.
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez Morksik » 20 paź 2013, o 14:53

Ostatnio Dan Brown. Wydał teraz nową książkę, ale ja nadrabiam starsze teraz. Ostatnio "Zwodniczy punkt" dobrze napisana, trzyma w napięciu, chociaż sama historia bardziej nadaje się na film niż książkę ;)
Avatar użytkownika
Morksik
Queenie
Queenie
 
Posty: 5
Dołączył(a): 8 paź 2013, o 13:44
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez Maciej » 24 paź 2013, o 15:32

http://www.mmtrojmiasto.pl/463188/2013/ ... egory=news - nowy Sapkowski, okładka i tytuł.
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
Avatar użytkownika
Maciej
The Hitman
The Hitman
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 22 lip 2005, o 11:10
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez OberstPrymas » 24 paź 2013, o 17:57

Książka ukaże się w listopadzie 2013 roku.


Żegnaj praco inżynierska.
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez Maciej » 24 paź 2013, o 18:00

Potwierdzone Sapkowski od 6 listopada a w niektórych księgarniach wysyłka od 29 października :wink: , przeczytałem w sieci fragment bo jest dostępny, wyglada to dobrze, ponoć akcja jest osadzona przed wojną z Nilfgaardem tak gdzieś circa about opowiadań.
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
Avatar użytkownika
Maciej
The Hitman
The Hitman
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 22 lip 2005, o 11:10
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez OberstPrymas » 24 paź 2013, o 18:09

Na razie nie chcę czytać żadnych fragmentów, bo mogę się za mocno napalić. Chociaż już umieram ze szczęścia.

onoć akcja jest osadzona przed wojną z Nilfgaardem tak gdzieś circa about opowiadań.


A ja właśnie czytałem, że akcja ma się dziać ani przed ani po akcji poprzednich Wiedźminów, że niby równolegle. Chociaż pierwsza wersja była taka, że Geralta ma nie być.
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez NAR » 24 paź 2013, o 21:59

zabieram się do czytania tego udostępnionego fragmentu, ale już sam wstęp mnie rozwalił
Ten, kto walczy z potworami, niechaj baczy, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądasz w otchłań, otchłań patrzy też w ciebie.
Friedrich Nietzsche, Jenseits von Gut und Böse


Spoglądanie w otchłań mam za zupełny idiotyzm. Na świecie jest mnóstwo rzeczy o wiele bardziej godnych tego, by w nie spoglądać.
Jaskier, Pół wieku poezji


Stary, dobry Sapek ;)
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Książki

Postprzez Maciej » 30 paź 2013, o 19:03

Apropos jeszcze nowego Wiedźmina dziś podano takie info:
Wydarzenia opisane w "Sezonie burz" zaś faktycznie nie rozgrywają się ani po tych z pięciotomowego cyklu, ani nie przenoszą nas w czasy, gdy Geralt był ledwie wilczkiem. Ta konkretna przygoda umiejscowiona została zaraz przed fabułą pierwszego w historii tekstu o Białym Wilku, opowiadania "Wiedźmin", w którym nasz bohater walczył z zaklętą w strzygę księżniczką. To czasy, w których nikt nawet nie podejrzewa ataku Cesarstwa Nilfgaardu.
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
Avatar użytkownika
Maciej
The Hitman
The Hitman
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 22 lip 2005, o 11:10
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez OberstPrymas » 30 paź 2013, o 19:19

Dobra wiadomość. Zawsze najbardziej ciągnęły mnie takie czysto "wiedźmińskie" przygody. A obstawiam, że skoro nie będzie Nilfgaardu to i będzie bardzo mało wielkiej polityki. Niech Geralt się skupi na rżnięciu potworów, a królów (i cesarzy) zostawi w spokoju ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez Rysiu » 30 paź 2013, o 20:36

OberstPrymas napisał(a):Dobra wiadomość. Zawsze najbardziej ciągnęły mnie takie czysto "wiedźmińskie" przygody. A obstawiam, że skoro nie będzie Nilfgaardu to i będzie bardzo mało wielkiej polityki. Niech Geralt się skupi na rżnięciu potworów, a królów (i cesarzy) zostawi w spokoju ;)


Przecież ta cała polityczno-wojenna otoczka to było najlepsze w tej serii. Sam polowanie na stwory, których nazw nie jestem w stanie nawet spamietać od czasu do czasu było ciekawe (do dziś z głowy nie może mi wyjść ta słynna strzyga - motyw mrożący krew w żyłach) , ale nie takie rzeczy stanowiły IMO o wielkości serii. Będziemy mieli zatem interesujący spin-off dla fanów, nic wielkiego, ale myślę, że mimo to jednak coś godnego zainteresowania.
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez OberstPrymas » 30 paź 2013, o 20:55

Wiadomo, że jarałem się tymi wszystkimi Bardzo Ważnymi Sprawami (Bitwa pod Brenną i Pokój Cintryjski to chyba moje ulubione fragmenty z całej sagi), ale zwyczajnie zatęskniłem za lataniem Geralta za potworami.
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez Iskierka » 3 lis 2013, o 12:10

Dzisiaj śniły mi się książki,które zresztą częstą mi się śnią może dlatego ,że lubię je bardzo czytać.Szkoda że we śnie nie można je dokładnie przeczytać bo zapowiadały się bardzo ciekawie.
Iskierka
Hawk Man
Hawk Man
 
Posty: 167
Dołączył(a): 9 maja 2013, o 20:05
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez Aniolker » 5 lis 2013, o 12:21

Polecam 50Twarzy Greya, mimo tak wilekiej krytyki książka warta uwagi:)
Avatar użytkownika
Aniolker
Queenie
Queenie
 
Posty: 4
Dołączył(a): 25 paź 2013, o 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez lookaug » 5 lis 2013, o 18:07

Aniolker napisał(a):Polecam 50Twarzy Greya, mimo tak wilekiej krytyki książka warta uwagi:)


Potwierdzam. 10/10
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez daga » 5 lis 2013, o 22:19

Kumpela zjechała określenie "soft porno", "mocniejszy Harlequin", "grafomaństwo". A raczej znawcą literatury nie jest ;)
Avatar użytkownika
daga
Princes of the Universe
Princes of the Universe
 
Posty: 13345
Zdjęcia: 62
Dołączył(a): 29 paź 2003, o 13:42
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez Zajek » 5 lis 2013, o 22:48

Dorwany "Koniec Pana Y" S. Thomson - książka tak kipiąca inteligencją, że czaszka dymi. Przeplatanie fizyki, astrofizyki, fizyki kwantowej, religii, wierzeń, języka, eksperymentów myślowych sprawia, że człowiek aż chce wiedzieć więcej!
Avatar użytkownika
Zajek
Queenie
Queenie
 
Posty: 4
Dołączył(a): 30 paź 2013, o 21:10
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez OberstPrymas » 5 lis 2013, o 23:05

A ja właśnie mam w łapkach (no dobra, na biurku...) nowego Wiedźmina. Zaraz zaczynam czytać :P
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Książki

Postprzez whoatemydinner » 19 lis 2013, o 18:32

Ostatnio przeczytałem Tango Sławomira Mrożka. Bardzo ciekawa rzecz z tym Mrożkiem - coś tam, jakieś fragmenty czy coś szczątkowo zawsze znałem, zawsze go kojarzyłem jako bardzo inteligentnego pisarza z ciekawym poczuciem humoru, ale żadnego utworu w całości przedtem na oczy nie widziałem chyba. Także Tango to był de facto początek mojej przygody z tym twórcą i jest to bardzo dobry początek w takim razie. Urzekł mnie w szczególności absurd, który przewija się przez cały dramat - czy to w tym, że Arturek każe ubrać wujaszkowi na głowę klatkę, czy w Eugeni postanawiającej [spoiler]umrzeć na katafalku[/spoiler], czy w końcu w ogólnej sytuacji, w jakiej społeczeństwo pozbawione jakichkolwiek norm, reguł i konwenansów jest postawione. Ten absurd w sumie najbardziej tworzy z Tanga komedię, ponieważ, obdarty z dość zabawnych kontrastów, groteskowych zachowań, dramat ten niebezpiecznie blisko zahacza o tragedię, co z resztą inscenizacja Jarockiego (którą sobie też od razu obejrzałem, a co się będę ceregielił) udowadnia dobitnie. Ta wersja Teatru Telewizji właśnie w ogóle wcale niezła jest, ale bez przesady, bo traci dużo z groteskowości źródłowego tekstu. A to właśnie ona buduje ten balans pomiędzy bardzo poważną tematyką (czy kiedy całkowity, niczym nie skrępowany liberalizm przełamie wszystkie społeczne tabu, czy społeczeństwo będzie szczęśliwsze i, co ważniejsze, czy bunt będzie miał jakikolwiek sens?), gdzieś tam wplecionym komentarzem na temat polityki w Bloku Wschodnim, oraz, w gruncie rzeczy, całkiem komicznymi postaciami.

W każdym razie... oczywiście polecam. Ja bynajmniej po lekturze dramatu poczułem się niewiarygodnie zachęcony do poznania większej części twórczości Mrożka. :wink:
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez Rysiu » 28 gru 2013, o 22:25

Czy tylko dla mnie Diuny (oprócz cudownej, genialne i genialnej pierwszej i - ewentualnie - Mesjasza) są przegadane, pisane na siłę, nudne i wymęczone? Przebrnąłem przez całą "podstawkę" (czyli książki ojca) po raz drugi w życiu - "Kapitularz" męczyłem chyba pół roku, ale i tak jest o niebo ciekawszy od "Boga Imperatora".

Czytałem też "Legendy Diuny", czyli trzy preludia autorstwa syna. Zupełnie inna bajka. W pełni rozumiem tych, którzy ojcem są zachwyceni, a syna znieść nie mogą - bo to zupełnie inna literatura. Nasuwa się taka analogia między Metallicą "klasyczną", a (re)Loadem - przecież taki "Load" to cudowny album wystarczy tylko zapomnieć, że nagrała go Metallica i spojrzeć na niego z innej perspektywy.

"Dżihad", "Krucjata" i "Bitwa" to właśnie także zupełnie inna Diuna - nieporównywalnie lżejsza, z dynamiczną i naprawdę wciągającą wielowątkową akcją, zaskakująca, skupiająca się bardziej na fabule aniżeli dialogach itp. Troszkę może grafomania, pisanie pod proste gusta i skok na kasę - ale bardzo udany skok. I gdzieś mam narzekania "ortodoksyjnych" diunowiczów, że książki syna są gówno warte, że to zdrada, zabijanie klimatu itp. Jeżeli bowiem "klimat" polega na metafizycznym bełkocie o złotym szlaku (który zajmował 3/4 Boga Imperatora), to ja za taki klimat dziękuję.
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez Rysiu » 16 sty 2014, o 16:13

Czytał ktoś Metro 2033? Dla mnie re-we-lac-ja. Przerażający, mroczny klimat + dynamiczna akcja, wszystko lekko przyprawione filozoficznym sosem.

Oczywiście z po lekturze razu wziąłem się za Metro 2034 - mniej więcej o klasę słabiej, robione lekko na siłę, ale dla człowieka na "głodzie" to i tak rarytas.

A teraz biorę się za Pitera - inne miasto, inny autor, ale to samo uniwersum. Pierwszy rozdział wygląda dość obiecująco. Ależ mnie to wszystko wciągnęło!
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez Rysiu » 19 sty 2014, o 20:02

Widzę, że albo czytelnictwo wśród forumowiczów mocno kuleje, albo też (wersja optymistyczna, i tę właśnie wyznaję) ogromna większość z nas nieskłonna jest chwalić się świeżo (albo dawno) przeczytanymi pozycjami.

Tak się jakoś złożyło, że ja ostatnio czytam bardzo dużo.

Piter - Tę książkę przerwałem jednak jeszcze przed dojściem do połowy. Zazwyczaj staram się czytać do końca, naprawdę. Tutaj jednak się nie da. Nie da i koniec. Zaczęło się dobrze, ale jest to książka żałosna. Nie podejrzewam sam siebie o jakieś szczególne talenty językowo-literackie, ale to jest jeden z tych przypadków, kiedy mam wrażenie, że zrobiłbym to lepiej. Dużo lepiej.
CzylI:
Metro 2033 - KONIECZNIE / Metro 2034 - Można, a nawet i wypada / Piter - Są trzy zasadnicze zastosowania tej książki: rozpałka, jako wypełnienie ("amortyzacja") paczki wysyłanej np. na allegro oraz podcierka.


Ja, Robot (Asimov) - Ludzie, to jest boskie! Świetna książka, lekka, ale zarazem dość głeboka. Nieco leciwe SF, ale jednak wciąż jeszcze daje radę.

Recenzja "profesjonalna" (a raczej ćwierćprofesjonalna):

Debiut Asimova to bardzo udany zbiór opowiadań . W książce tej przeżywamy cały szereg przygód, na jakie narażeni są ludzie mający do czynienia z sympatycznymi, aczkolwiek niesfornymi robotami.

Opowiadania powiązane są nie tylko tematycznie ale także w szczątkowy sposób fabularnie - zalecane byłoby zatem raczej czytanie po kolei, chociaż tak naprawdę znaczenia to nie ma prawie żadnego.

"Ja, Robot" lekko trąci myszką i trzeba się z góry na to nastawić. Wizja przyszłości jest - jak można spodziewać się książce, którą zaczytywali się w młodości nasi (pra)dziadkowie - dość naiwna. Roboty nie są opartymi na układach scalonych automatami, lecz wskutek posiadania pewnego rodzaju "mózgu" jednostkami myślącymi, czującymi i reagującymi często w sposób bardzo ludzki. Wynika z tego wiele ciekawych, zazwyczaj zabawnych dla czytelnika (nieco mniej dla bohaterów) sytuacji.

Książka dość lekka w czytaniu, kolejne opowiadania prezentują zbliżony, wysoki poziom. Trzymają w napięciu i łyka się z przyjemnością jedno za drugim. No i jeżeli ktoś lubi ambitne SF - każde opowiadanie oczywiście jak na Asimova przystało posiada gdzieś tam w tle pewne filozoficzne pytanie.

Idealna książka dla rozpoczynających przygodę z Asimovem i ogólnie ze starożytnym clarke'owsko-asimovowskim SF. Szczerze polecam.
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Książki

Postprzez NAR » 19 sty 2014, o 20:11

Rysiu napisał(a): Ja, Robot (Asimov) - Ludzie, to jest boskie! Świetna książka, lekka, ale zarazem dość głeboka. Nieco leciwe SF, ale jednak wciąż jeszcze daje radę.


czytałeś może jego książki z cyklu Fundacji?
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lazing on a Sunday Afternoon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość