Mefju napisał(a):N... i tak Adasia mi już jakoś nie brakuje.

Pewien Japończyk ma 4 dychy i na karku i pokazuje, że ciągle "się da" jak się chce.
Ale ja nie o tym. Małysz w historii się zapisał. Stoch? Sorka ale kto będzie pamiętał, ze jakiś tam Stoch wygrał 10 konkursów w ciągu dajmy 5 lat i np. 2 razy był trzeci w klasyfikacji? Musiałby zdobyć właśnie medal Igrzysk.
Zresztą Stoch mnie zażenował w poprzednim sezonie (były ze 3 konkursy do zakończenia sezonu), kiedy pytany o to czy będzie walczył o któreś tam miejsce powiedział:
Ja już niczego nie muszę udowadniać.No ja p... On już niczego nie musi udowadniać kiedy pytają go czy będzie walczył o jak najwyższą lokatę. Sorry ale to dla mnie nie jest materiał na mistrza.
I myśl druga - Ziobro. Czy to był wypadek, przypadek, szczęście? Można by tak myśleć po 1 skoku ale gość drugim (REKORD SKOCZNI) udowodnił (chyba), że to przypadek i łut szczęścia nie był.
Może w kimś takim należy upatrywać "następców"? A nie w sporadycznych oddawaczach dobrych skoków?