


david82 napisał(a):Naprawdę tak trudno jest zrozumiec dlaczego Fredek w teledysku do TATDOOL stoi w miejscu???


zgredzik napisał(a):Rob teraz po jednym z uzasadnieniem


Kalamburka napisał(a):david82 napisał(a):Naprawdę tak trudno jest zrozumiec dlaczego Fredek w teledysku do TATDOOL stoi w miejscu???
Nie wiem, czy to do mnie, czy do AABBYYY, ale mniejsza o to.Piszesz jakbyśmy nie wiedzieli nic o chorobie Freddiego... Nie przesadzasz? Głosujemy na najgorszy teledysk, a ten według mnie jest najnudniejszy. Znam okoliczności, co nie zmienia faktu, że pozostałe teledyski są ciekawsze. Nie lubię, jak ktoś się wywyższa






Kalamburka napisał(a):Wiadomo, że pożegnanie z fanami, że teledysk ma wartość sentymentalną. Jeśli ktoś dlatego zostawia ten teledysk - spoko. Ale odrzucam na bok przy ocenianiu chorobę Freda, tylko zastanawiam się nad tym czy teledysk jest ciekawy, potrafi zatrzymać mnie przy telewizorze, czy tylko obejrzę go ze względu na piosenkę. Było parę możliwości "wybrnięcia z sytuacji" jak chociażby w genialnym "Innuendo". Nie mówię, że teledysk nie pasuje do utworu - bo pasuje. Po prostu nie chcę twierdzić, że jest wybitny tylko dlatego, że to ostatni klip z udziałem Freddiego. Ale jeśli ktoś dlatego uważa, że "TATDOOL" jest wyjątkowy - spoko. Po prostu zdenerwowało mnie pytanie davida, bo wyszliśmy na ignorantów, którzy nie potrafią napisać imienia "Freddie" prawidłowo.

david82 napisał(a):Teledysk nie jest na pewno wybitny i na pewno nie powinien wygrać Survivora. Ale w stawce są jeszcze gorsi od niego.








Naprawdę bardzo mało ambitne. Żenująca scenografia, stroje itp. i wszystko tak samo głupie jak cała ta żałosna piosenka 









Kicz, który i tak daleko zaszedł. AABBAAA napisał(a):Wszedł do pierwszej czwórki, a to i tak wysoko w porównaniu z resztą...



Kalamburka napisał(a):AABBAAA napisał(a):Wszedł do pierwszej czwórki, a to i tak wysoko w porównaniu z resztą...
Jest 5 klipów, więc wszedł do pierwszej piątki


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość