Strona 4 z 27

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 3 lis 2013, o 23:10
przez Rob
To dlaczego są jako dwa osobne?

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 3 lis 2013, o 23:14
przez whoatemydinner
Bo to są rybo dwudyszna dwa oddzielne kawałki (na dwa różne tematy, z dwoma różnymi melodiami), które zostały skomponowane tak, by w siebie przechodzić. Ja nie mówię, że to jest jeden utwór, ale żeby mówić, że tam nie ma między nimi przejścia to nie wiem, jak bardzo trzeba słuchać jednym uchem.

The Prophet's Song i Love of My Life też w siebie nie przechodzą? W końcu na zakończenie Prophet's Song gitara akustyczna zaczyna grać motyw LoML i następnie flażolety przechodzą płynnie w pianino. Więc co - jest przejście? A może nie ma bo "są dwa oddzielne kawałki"?

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 3 lis 2013, o 23:19
przez Rob
whoatemydinner napisał(a):Bo to są rybo dwudyszna dwa oddzielne kawałki (na dwa różne tematy, z dwoma różnymi melodiami)


I oto właśnie dlaczego nie survivujemy tego razem :clap:

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 3 lis 2013, o 23:23
przez zgredzik
teraz każdy pokazuje kto jest bardziej utytułowanym i wybitnym słuchaczem. a ja słyszę przejście między Marszem Czarnej Królowej i Nevermore. jestem mistrzem.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 3 lis 2013, o 23:24
przez whoatemydinner
Rob napisał(a):
whoatemydinner napisał(a):Bo to są rybo dwudyszna dwa oddzielne kawałki (na dwa różne tematy, z dwoma różnymi melodiami)


I oto właśnie dlaczego nie survivujemy tego razem :clap:


ALE NIE O TYM BYŁA MOWA

ja mówię, że przejście między jest, Ty mówisz że nie

no jezu

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 3 lis 2013, o 23:46
przez OberstPrymas
zgredzik napisał(a):teraz każdy pokazuje kto jest bardziej utytułowanym i wybitnym słuchaczem


OCZYWIŚCIE ŻE OBIAD, WITAM.

Jest ciasno, ale to nie znaczy, że jest przejście. Naprawdę polecam zapoznać się bardziej dokładnie z tymi utworami i to najlepiej z każdym z osobna.


Przecież syntezator aż nadto łączy oba kawałki. No przecież bardziej się nie da.
Poza tym wydaje mi się, że słuchanie Brain Damage bez Eclipse powinno uchodzić za gwałt na tej płycie. Zwyczajnie nie umiem przesłuchać jednego kawałka bez drugiego. To tak jak oglądać Łasiczkę z Milo bez łasiczki.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 11:56
przez Mefju
Pokłóćcie się Panowie jeszcze trochę, a nie będzie z czego dziś zrobić podsumowania. :mrgreen: Ratujcie "Eclipse", skoro tak zawzięcie o nie walczycie. :P

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 12:25
przez OberstPrymas
Przecież ja już głosowałem, to Obiad się kłóci tylko :P

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 15:21
przez manwerty
Us and them - jakby speak to me było osobno to bym głosował, ale tak to nie mam wyboru, piękne klawisze, piękny numer, ale innymi jestem chyba bardziej sentymentalnie związany. Nie aż takie ciary.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 16:35
przez NAR
czo tu sie odpierdala? i czemu ten gej gada takie głupoty znowu?

w każdym razie: Us and them. Nie mam żadnego rozsądnego uzasadnienia. Tu już rolę odgrywają prywatne sympatie. Rozwijający się wstęp to poezja. Sexofon oczywiście zdobywa moje serduszko (i to chyba nawet bardziej niż ten podniosły refren). Wright jak zwykle. I ten wybuch saxu na 5:50 - cudo.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 18:13
przez whoatemydinner
Faktycznie żem nie zagłosował.

Ta płyta serio jest wielka, skoro już teraz ogromne schody są. Na Us and Them głosu nie mogę oddać, bo to by było wbrew sercu zdecydowanie (Wright <3<3<3). Na Eclipse czy Brain Damage też głos to byłby biedaland a nie przemyślana decyzja. Dlatego pozostaje już tylko Speak To Me/Breathe. Prześwietne otwarcie albumu, niesamowicie klimatyczne, z pięknymi jazzowymi akcentami na koniec refrenów... ale takie jakieś najzwyklejsze jednak. Żeby takie cudo już teraz wywalać... ech.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 18:28
przez Mefju
Obiad mam ten sam problem z "Us And Them" - za duży sentyment mnie z tym wiąże... ze zbyt miłym wydarzeniem z życia mi się to kojarzy... i jeszcze ten saksofon i to solo Wrighta na klawiszach... także też żal mi tego wywalać już teraz i to też poniekąd jeden z powodów dlaczego głosuję na "Eclipse" - trochę na chybił trafił, bo z uzasadnieniem jakiegokolwiek kawałka na tym etapie było po prostu ciężko - też żałuję, no ale tu sentymentu jakoś nie ma. Łączonego bym nie tknął, zaś samo w przeciwieństwie do "Brain Damage" nie broni się praktycznie wcale i o ile BD odziwo jeszcze daję rady od biedy słuchać pojedynczo i wielkiej tragedii nie ma(no może dosłownie przy końcóweczce jak wchodzi ta perkusja), ale Eclipse przy wybiórczym słuchaniu to już brzmi zupełnie dziwnie - jakby nie wiadomo skąd się w ogóle wzięło i może to też dlatego, że jest za krótkie? Nie wiem... to jednak za trudna płyta na takie proste wybory i proste uzasadnienia.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 19:07
przez Michalzbiku95
Eclipse - żal cokolwiek wywalać teraz, a zwłaszcza Us and Them, więc głos troszkę polityczny. Niemniej oceniając samo Eclipse to troszkę brakuje do innych

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:08
przez Rob
Odpada Us and Them - 4 głosy :!:
Eclipse - 2 głosy,
Speak to Me / Breathe - 1 głos,
Głosowało 7 osób.

1. Speak to Me / Breathe (Mason/Waters/Gilmour/Wright) - 3:57
3. Time (Mason/Waters/Wright/Gilmour) - 6:49
4. The Great Gig in the Sky (Wright) - 4:44
8. Brain Damage (Waters) - 3:46
9. Eclipse (Waters) - 2:11


Głos na Speak to Me / Breathe - piękny i uroczy początek, ale ciągnie się troszke jak coś brzydkiego na jezdni. Nie potrafię jakoś ostatnio do końca tego przesłuchać :?

P.S. do tych co oburzeni: I tutaj widać bardzo wyraźnie, że kończy się wasza umiejętność postrzegania i ocenienia utworu jako byt pojedyńczy, co mnie bardzo marwi... no cóż, nikt idealny być nie musi :d

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:20
przez whoatemydinner
Rob napisał(a):P.S. do tych co oburzeni: I tutaj widać bardzo wyraźnie, że kończy się wasza umiejętność postrzegania i ocenienia utworu jako byt pojedyńczy, co mnie bardzo marwi... no cóż, nikt idealny być nie musi :d

ZARAZ MNIE SZLAG TRAFI

Speak To Me/Breathe ponownie.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:22
przez OberstPrymas
Jezu, teraz to jestem w ultra kropce. Absolutnie nie wiem na co zagłosować. Wszystko jest totalnie piękne - Us and Them też, ale ten kawałek zaskoczył mi jako ostatni, więc jakieś tam uzasadnienie miałem. A teraz nie mam.

Dobra, niech będzie Speak to Me/Breathe - drugą część absolutnie kocham miłością prawdziwą, ale niech zadecyduje to, że w Time jest ta cudowna repryza. To jest jedyne co mi mogło teraz przyjść do głowy.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:25
przez OberstPrymas
P.S. do tych co oburzeni: I tutaj widać bardzo wyraźnie, że kończy się wasza umiejętność postrzegania i ocenienia utworu jako byt pojedyńczy, co mnie bardzo marwi... no cóż, nikt idealny być nie musi :d


Czekaj, bo znowu nie łapię. Twierdzisz że postrzeganie utworu bez kontekstu całej płyty>>> postrzeganie utworu w kontekście całej płyty?

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:27
przez Rob
OberstPrymas napisał(a):
P.S. do tych co oburzeni: I tutaj widać bardzo wyraźnie, że kończy się wasza umiejętność postrzegania i ocenienia utworu jako byt pojedyńczy, co mnie bardzo marwi... no cóż, nikt idealny być nie musi :d


Czekaj, bo znowu nie łapię. Twierdzisz że postrzeganie utworu bez kontekstu całej płyty>>> postrzeganie utworu w kontekście całej płyty?


Tak to widzę, powaga:

postrzeganie utworu bez kontekstu całej płyty= postrzeganie utworu w kontekście całej płyty

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:31
przez OberstPrymas
No nie wiem, ale dla mnie dziesiątki kawałków są lepsze bo znalazły się na tej, konkretnej płycie. Połowa Marillion, Floydów, Watersa, Dream Theater kurde. Nawet mnie mądrzy ludzie z uczelni uczą, że warto na wszystko patrzeć pod kątem kontekstu :P

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:34
przez Rob
Każdy ma inne uszy 8)

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:39
przez OberstPrymas
Dobrze że ja mam te lepsze.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:41
przez Rob
Bardzo wątpliwe, bardzo :d

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 4 lis 2013, o 20:47
przez whoatemydinner
Bardzo wątpliwe, bardzo :d

Rob napisał(a):Speak to Me / Breathe - piękny i uroczy początek, ale ciągnie się troszke jak coś brzydkiego na jezdni. Nie potrafię jakoś ostatnio do końca tego przesłuchać :?

no, bardzo :P

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 5 lis 2013, o 00:03
przez Mefju
Ludzie dzielą się na tych co mają uszy i na tych co mają odbyty... tyle, że o 2 za dużo. :P

Ale mniejsza, bo w końcu ja też mam aż 3 odbyty i dlatego ponownie głosuję na Eclipse.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 5 lis 2013, o 17:32
przez Michalzbiku95
Eclipse - ponownie

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 5 lis 2013, o 17:40
przez zgredzik
"Eclipse" - bo nudne takie i "all that" i "all that" i "all that" męczy. co nie oznacza, że instrumentalnie jest tak samo, wręcz odwrotnie. a Speak To Me\Breathe ma jakiś taki dziwny klimacik i miniaturkową całość Ciemnej Strony więc na razie zostawiam (jedyny utwór, w którym są jeszcze pieniądze :x)

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 5 lis 2013, o 19:56
przez Rob
Odpadają Speak to Me/Breathe oraz Eclipse - 3 głosy :!:
Głosowało 6 osób.

3. Time (Mason/Waters/Wright/Gilmour) - 6:49
4. The Great Gig in the Sky (Wright) - 4:44
8. Brain Damage (Waters) - 3:46


No, to teraz głos na Brian Damage, bo choć jest fajną i ciekawą kompozycją, to jednak jest najsłabsze w porównaniu do tego co zostało. Prawda, co?

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 5 lis 2013, o 20:11
przez whoatemydinner
Brain Damage

Nie no, bez dyskusji. Gdzie Czas, gdzie Niebo, a gdzie Watersowe przemyślenia o lobotomii. Oczywiście ciary, szczególnie w zwrotce ze śmiechem i w budujących się organach przed refrenami są, ale brakuje definitywnego zakończenia piosence (które dzięki Bogu za to Eclipse zapewnia idealnie). Ale ogółem to też trudno się w sumie do czegokolwiek przyczepić.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 5 lis 2013, o 20:22
przez Maciej
Brain Damage - przez wykluczenie, pozostała dwójka to najlepsze rzeczy na albumie. A efekty w Time jak na tamten czas są przekapitalne.

Re: Survivy: Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon

PostNapisane: 5 lis 2013, o 22:13
przez OberstPrymas
Brain Damage

Bo bez Zaćmienia to już nie to samo.