


OberstPrymas napisał(a):No, TOP10 zrobiony. Wrzucę jutro kiedy uda mi się napisać jakieś pełne polotu komentki. Czyli pewnie jutro po zajęciach. Pierwsze miejsce mnie raczej nie zaskoczyło, ale kilka innych - wyjątkowo. Wielkich niespodzianek nie ma, ale 3,4 kawałki niespodziewanie zawędrowało bardzo wysoko, a jeden miał być bardzo wysoko a skończył stosunkowo nisko.

lookaug napisał(a):OberstPrymas napisał(a):No, TOP10 zrobiony. Wrzucę jutro kiedy uda mi się napisać jakieś pełne polotu komentki. Czyli pewnie jutro po zajęciach. Pierwsze miejsce mnie raczej nie zaskoczyło, ale kilka innych - wyjątkowo. Wielkich niespodzianek nie ma, ale 3,4 kawałki niespodziewanie zawędrowało bardzo wysoko, a jeden miał być bardzo wysoko a skończył stosunkowo nisko.
Musisz mieć wyjątkowo ciekawe życie, skoro własne listy Cię zaskakują.

Rob napisał(a):Dlaczego ten wątek nazywa się ORTODOKSYJNY, he?

mumin_king napisał(a):Rob napisał(a):Dlaczego ten wątek nazywa się ORTODOKSYJNY, he?
bo tak

Rob napisał(a):mumin_king napisał(a):Rob napisał(a):Dlaczego ten wątek nazywa się ORTODOKSYJNY, he?
bo tak
No, ale dlaczego?


Rob napisał(a):Dlaczego ten wątek nazywa się ORTODOKSYJNY, he?





Dundersztyc napisał(a):3.Out of the Silent Planet (Brave New World)
Dziwię się co po niektórym głosom na ten utwór w survivorze, który obecnie trwa. Dla mnie to akurat jest kapitalny kawałek, wręcz kulminacyjny moment płyty, kapitalny refren, wspaniały nastrój.


Mefju napisał(a):WAŻNE, o czym Oberst zapomniał: JEZUS CHRYSTUS też był żydem!


Kriejtiw napisał(a):NAR, rozumiem, że twoim ulubionym bohaterem Wichrowych Wzgórz był Hindley, hę?
Czy zapomniałeś o istnieniu WH, czy to jakiś rodzaj manifestu?





OberstPrymas napisał(a):Dwie pierwsze płyty można z powodzeniem nazwać irytującymi. Jeszcze trochę za dużo pisków było.

W ogóle jak się ogląda jej teledyski wraz z UTWOREM wygląda to raczej komiczno-wkurwiająco.
whoatemydinner napisał(a):OberstPrymas napisał(a):Dwie pierwsze płyty można z powodzeniem nazwać irytującymi. Jeszcze trochę za dużo pisków było.
A weź tam, The Kick Inside ftw, 11/10.

Kriejtiw napisał(a):1. Wuthering Heights
Mistrz. Wokal kotki na gorącym, blaszanym dachu + Heathcliff. I tylko Stanisław Ignacy Narewicz zaparł się tego utworu trzy razy, zanim kogut zapiał. Ale ja za to nie znoszę Babuszki, o.




whoatemydinner napisał(a): Potem każdy chciał mieć swoje The Universal. genialne piosenka, idealny set closer. Nie wiem, po co grali to Song 2.


Mefju napisał(a):1. Song 2 - czy to stąd pochodzi to ich słynne "WOO-HOO"?


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość