Strona 1 z 2

A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 4 wrz 2013, o 16:00
przez mike
Obrazek

Tracklista:

1. Death on Two Legs (Dedicated to......)
2. Lazing on a Sunday Afternoon
3. I'm In Love With My Car
4. You're My Best Friend
5. '39
6. Sweet Lady
7. Seaside Rendezvous
8. The Prophets Song
9. Love of My Life
10. Good Company
11. Bohemian Rhapsody
12. God Save the Queen

Bonus EP - 2011:

1. Keep Yourself Alive (long-lost retake, July 1975)
2. Bohemian Rhapsody (operatic section a cappella mix)
3. You're My Best Friend (isolated backing track mix)
4. I'm In Love With My Car (guitar & vocal mix)
5. '39 (live version, Earl’s Court, June 1977)
6. Love of My Life (live single edit, 1979)

Na wznowieniach powinna widnieć naklejka "tu jest Bohemian Rhapsody". Czy Noc w Operze to rzeczywiście jeden z najlepszych albumów Queen?

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 11:11
przez Iskierka
A Night at the Opera to moja ulubiona płyta tego zespołu ,tam każda piosenka mi się podoba .I nie ma wyjątku.Najlepsze !!!

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 11:52
przez AABBAAA
Super, super. super album!!!! Znakomity od Death On Two Legs aż po God Save The Queen!! Stawiam go na szczycie, na równi z QII

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 12:54
przez Marcin
Płyta na 6. Po ch* drążyć temat :D

O błoże, wszystko odnowa :D Ale licznik będzie zapier**ł. :geek:

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 14:26
przez whoatemydinner
Przysłowiowe 10/10. Tak jak niektóre płyty Queen po kilkunastu przesłuchaniach zdają się tracić w moich oczach, bo a to wydają się mniej spójne, produkcja zdaje się archaiczna, piosenki po prostu się nudzą, tak ANATO ma zawsze miejsce na półce najlepszych płyt EVAR, od pierwszego przesłuchu, do dziś. Ile się tu dzieje. Każda minuta to inna przygoda, ale te przygody składają się w jakiś nieznany mi sposób na jedną spójną całość. Bo jak wytłumaczyć, że płyta, zawierająca tak różne rzeczy jak Good Company i The Prophet's Song brzmi jak coś nierozłącznego? Nie wiem, nie umiem.W jakiś sposób jednak słyszę to za każdym razem, jak odtworzę LP z 1975.

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 16:40
przez Navigator
Zaczyna się... nie to nie to co macie na myśli :) chodzi tu o wspinanie się zespołu na wyżyny muzyczne. Na tym albumie grupa już ma jasno określoną ścieżkę muzyczną - takie utwory jak:

'39 - bezbłędna May'owska ballada - kiedyś niedoceniana przeze mnie teraz - jeden z ulubionych utworów "Królowej"
Love of My Life - też wykonawczy majstersztyk - choć już trochę ograna to i tak wywołuje ciarki - zwłaszcza w wersji "Live"
Bohemian Rhapsody - cóż powiedzieć :roll: podejrzewam że nawet ktoś nieobeznany z Queen, na pytanie czy zna ten zespół, od razu kojarzy: Queen = BR :wink: utwór - wizytówka grupy dla większości nie-fanów.
Płyta na "4" jak dla mnie
P.s. jako ciekawostka: wersja mocniejsza '39 w duńskiej...odsłonie :)

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 17:03
przez zgredzik
gdyby nie Sweet Lady byłaby mą ulubioną płytą. zdzierżyć tego czegoś nie mogę! All God's People wchodzi milion razy lepiej niż Słodka Dama!
ogólnie oceniam na 5 bo ANATO jest ok.

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 17:09
przez david82
Lubię, ale na pewno nie zgodzę się ze stwierdzeniami że to najlepsza płyta Queen lat 70-tych.

"4" zatem.

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 18:04
przez OberstPrymas
Ideał. Wzór z Savres. Cudowna produkcja (prócz Sweet Lady), genialne kompozycje (prócz Sweet Lady), ogólnie miód na moje uszy. Chyba tak naprawdę jedyna płyta zespołu którą nie można się znudzić. Pełno smaczków, które czekają na odkrycie.

No i ten Największy Utwór - Bohemian Rhapsody. Według mnie zasłużony przebój grupy. Kto inny z takim skutkiem połączyłby operę, rockową balladę i hard rocka? Kiedy się słucha tego kawałka to ma się wrażenie że dotyka się absolutu, że nikt (prócz Marillionu ofkorz) nie jest w stanie stworzyć czegoś bardziej idealnego, kształtnego i przebojowego.
Totalnie nie rozumiem, jak ktoś mówi że "BR mi się przejadło". Taka Mona Lisa czy Słoneczniki też się wam przejadły? Jak wo'gle Dzieło Sztuki może się przejeść? BoRhap jest na tyle złożonym utworem, że starczy i na sto lat słuchania. Zawsze można odkryć coś nowego.


No, chyba że po prostu jest tu za mało klaskania.

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 5 wrz 2013, o 20:21
przez Anela
OberstPrymas napisał(a):No i ten Największy Utwór - Bohemian Rhapsody. Według mnie zasłużony przebój grupy. Kto inny z takim skutkiem połączyłby operę, rockową balladę i hard rocka? Kiedy się słucha tego kawałka to ma się wrażenie że dotyka się absolutu, że nikt (prócz Marillionu ofkorz) nie jest w stanie stworzyć czegoś bardziej idealnego, kształtnego i przebojowego.
Totalnie nie rozumiem, jak ktoś mówi że "BR mi się przejadło". Taka Mona Lisa czy Słoneczniki też się wam przejadły? Jak wo'gle Dzieło Sztuki może się przejeść? BoRhap jest na tyle złożonym utworem, że starczy i na sto lat słuchania. Zawsze można odkryć coś nowego.


No, chyba że po prostu jest tu za mało klaskania.


nie mogę się dołączyć nad zachwytami i wychwalaniu albumu jako ideał, bo moim zdaniem płyta jest bardzo dobra, zawierająca wiele świetnych momentów (nawet w postaci niby-głupot jak Lazing czy Seaside Rendez-Vouz które na tej płycie i w sumie w ogóle cenię baaaardzo), ale nie perfekcyjna, niemniej - dzięki Ci Oberst za te słowa o BR. Ktoś mądry w końcu napisał co trzeba.
Nie jestem w stanie pojąć, jak ten utwór może się znudzić, jak mozna mówić, że jest nudny i juz nieciekawy. Dla mnie BR przekracza wszelkie granice rozumienia i nawet jesli słuchałam jej za dużo, nawet jesli nie zawsze wywołuje takie emocje to kuurde.. zawsze bedę ten utwór doceniac, jest wielki, niepowtarzalny! wybuchowe połączenie.. Nie mieści mi się w glowie, jak można było coś takiego wymyslić, tak genialnie stworzyć, połączyć i zagrac. Niesamowity ideał (dla mnie jedyny taki bo Marillionu nie znam :D ). Oberst w sumie napisał co trzeba zwięźle i to oddaje wszystko.

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 01:00
przez Kacio94
Świetna płyta, z kilkoma minusami... :) 5 to odpowiednia ocena na tą płytę i powtarzam, 70's są za bardzo przesładzane...

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 12:34
przez annie_m
Tak to nie jest płyta w 100% idealna (bo idealne jest Queen II), ale idealna w 90 ileś procentach. Bo tutaj troszkę mi nie podchodzi Sweet Lady, no i bardzo długo nie mogłam się przekonać do The Prophets Song. Ale i nad tą płytą można się rozpływać godzinami. Kwintesencja stylu Queen. Można usłyszeć i mocne, trudne kawałki i te lżejsze, ale wcale nie łatwiejsze niedługie piosenki, na które ja mówię takie perełki.
Top 3:
1. Death on Two Legs
2. Bohemian Rhapsody
3. '39.
I brawa dla Obersta za święte słowa o Bohemian.

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 13:03
przez Kacio94
annie_m napisał(a):Tak to nie jest płyta w 100% idealna (bo idealne jest Queen II), ale idealna w 90 ileś procentach. Bo tutaj troszkę mi nie podchodzi Sweet Lady, no i bardzo długo nie mogłam się przekonać do The Prophets Song. Ale i nad tą płytą można się rozpływać godzinami. Kwintesencja stylu Queen. Można usłyszeć i mocne, trudne kawałki i te lżejsze, ale wcale nie łatwiejsze niedługie piosenki, na które ja mówię takie perełki.
Top 3:
1. Death on Two Legs
2. Bohemian Rhapsody
3. '39.
I brawa dla Obersta za święte słowa o Bohemian.

Queen II nie jest idealna ;), btw, nie ma płyty idealnej :)
Na ANATO nie podoba mi się trochę Good Company, Seaside Rendezvous, Lazing on a Sunday Afternoon i Brianowe '39 (wolę live wersję).
A co do Queen II są też minusy ;), ale to nie tutaj o tym mowa ;)

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 13:24
przez manwerty
Kacio94 napisał(a): btw, nie ma płyty idealnej :)


Jak to nie? Obrazek

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 13:31
przez annie_m
Kacio94 napisał(a):Queen II nie jest idealna ;), btw, nie ma płyty idealnej :)
Na ANATO nie podoba mi się trochę Good Company, Seaside Rendezvous, Lazing on a Sunday Afternoon i Brianowe '39 (wolę live wersję).
A co do Queen II są też minusy ;), ale to nie tutaj o tym mowa ;)


A dla mnie tam minusów nie ma :P Ale to kwestia gustu ;)
I właśnie co do '39 to wersja live akurat naprawdę jest bardzo fajna.

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 13:49
przez Kacio94
No dokładnie, każdy ma inną wizję ;) inny gust, etc. ;)
aż szkoda, że na Magic Tour nie grali '39...

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 14:57
przez annie_m
Kacio94 napisał(a):No dokładnie, każdy ma inną wizję ;) inny gust, etc. ;)
aż szkoda, że na Magic Tour nie grali '39...


O z tym się zgodzę :) Przy Is This The World We Created zasnąć można, więc zamiast tego '39 na Magic Tour by pasowało :D

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 15:07
przez manwerty
Kacio94 napisał(a):No dokładnie, każdy ma inną wizję ;) inny gust, etc. ;)
aż szkoda, że na Magic Tour nie grali '39...


Szkoda że Magic Tour w ogóle było ...

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 15:18
przez zgredzik
manwerty napisał(a):
Kacio94 napisał(a):No dokładnie, każdy ma inną wizję ;) inny gust, etc. ;)
aż szkoda, że na Magic Tour nie grali '39...


Szkoda że Magic Tour w ogóle było ...



nie rozumiem Twojego komentarza..
na niektórych forach można byłoby go oznaczyć "komentarz poniżej poziomu". tak się składa, że Magic Tour była niezłą trasą i właśnie z niej pochodzi jeden z najlepszych koncertów Queen. mowa tu o Knebworth ofkors.


top 3 koncertów z trasy Magic:

1. Knebworth
2. Budapest
3. piątkowe Wembley

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 15:24
przez zgredzik
OberstPrymas napisał(a):Cudowna produkcja (prócz Sweet Lady), genialne kompozycje (prócz Sweet Lady), ogólnie miód na moje uszy.



ogólnie miód w uszach :twisted:

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 15:28
przez manwerty
zgredzik napisał(a):
manwerty napisał(a):
Kacio94 napisał(a):No dokładnie, każdy ma inną wizję ;) inny gust, etc. ;)
aż szkoda, że na Magic Tour nie grali '39...


Szkoda że Magic Tour w ogóle było ...



nie rozumiem Twojego komentarza..
na niektórych forach można byłoby go oznaczyć "komentarz poniżej poziomu". tak się składa, że Magic Tour była niezłą trasą i właśnie z niej pochodzi jeden z najlepszych koncertów Queen. mowa tu o Knebworth ofkors.


top 3 koncertów z trasy Magic:

1. Knebworth
2. Budapest
3. piątkowe Wembley



NAJGORSZE TRASY QUEEN
1.Works Tour
2.Magic Tour
DZIĘKUJĘ

Co tam było niezłego?
Fatalna forma Freda?
Źle przygotowany sprzęt?
Pomyłki grajków?
A może jeszcze powiesz że greatesthitsowy i przewidywalny set?

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 15:33
przez zgredzik
a czego się spodziewałeś? Pink Floyd, Deep Purple?
grali to czego ludzie od nich oczekiwali, mnie setlista się podoba fakt jest trochę przewidywalna ale przyjemna dla ucha. z każdego okresu jest jakiś utwór, choć jeden.
wiem, że to Twoja opinia itd., ale jest zła :D

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 7 wrz 2013, o 15:44
przez mike
Nie chce mi się Was wycinać, ale dyskusję o Magic Tour możecie pociągnąć dalej tu - viewforum.php?f=34

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 8 wrz 2013, o 00:03
przez Gnietek
OberstPrymas napisał(a):Totalnie nie rozumiem, jak ktoś mówi że "BR mi się przejadło". Taka Mona Lisa czy Słoneczniki też się wam przejadły?

Nie, "Słoneczniki" ani "Mona Lisa" nigdy mi się nie podobały. :mrgreen:
A jeśli chodzi o "Bohemian Rhapsody", to uwielbiam, ale jednak uważam, że Queen ma na koncie jeszcze większe rzeczy - "The Prophet's Song" i "March of the Black Queen".

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 10 wrz 2013, o 11:54
przez Navigator
Nikt nie wspomniał o I'm in Love With My Car? :shock: przecież to brzmi jak rasowy rockers (jak na Queen) ten głos - podobny do "magików" z lat 60-70 :) świetny utwór :)

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 12 wrz 2013, o 13:13
przez rfaleczka
Super album jaka ekspresja!

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 12 wrz 2013, o 17:33
przez Rob
rfaleczka napisał(a):Super album jaka ekspresja!



Witaj 8) Cieszymy się, że do nas dołączyłeś/aś, lecz wpierw polecam odwiedzenie tego tematu :arrow: viewtopic.php?f=74&t=6165. Pozdrawiam :wink:

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 12 wrz 2013, o 18:55
przez Rob
Oczywiście dałem 6 :!:

Tutaj muzycy nagrali coś w stylu chyba najbardziej już szczytowego dla siebie w swojej całej karierze, bo późniejsze albumy były już niestety coraz słabsze i różnorodne. ANATO zasługuje w pełni na tak wysoką ocenę ze względu przede wszystkim na super spójność i piękny klimat. Bardzo bogate kompozycje, mnóstwo eksperymentalnych i zaskakująco nowych dzwięków oraz brzmień, a także poetyckie teksty sprawiły, że album zajmuje w moim sercu jedynie miejsce drugie w całej dyskografii :lol: No i po raz kolejny nie będę typować najlepszych piosenek, ponieważ wszystkie biją mocno w moje serce... no, może jedynie Good Company lekko mnie drażni, ale to taki mały szczegół, który szybko przemija, bez echa 8)

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 20 wrz 2013, o 14:26
przez Tomasz
Najlepszy album Queen, nie rozumiem jak może komuś Queen II bardziej podobać się niż ANATO?

Płyta kompletna, spójna, nie ma słabych punktów.

Nota: 6, nie wymaga dłuższego uzasadnienia.

Re: A Night at the Opera na cenzurowanym

PostNapisane: 4 paź 2013, o 16:47
przez MariuszGr
A na nim Bohemian Rhapsody: fortepianowo-gitarowy wyciskacz łez, pojedynek na obłędne głosy, chóry i chórki, wreszcie fenomenalny, rokendrolowy łomot oraz końcowe, liryczne wyciszenie. Niecałe sześć minut, w których mamy wycyzelowaną, kunsztownie wyszlifowaną niczym najpiękniejszy diament minisuitę rockową. Rockoperę w pigułce - czy co tam jeszcze chcecie. http://blognroll.blox.pl/2013/10/Queen- ... sodii.html