Re: Czy kogoś zaraziłem/am muzyką Queen

Napisane:
3 lut 2015, o 21:41
przez mike
buffy napisał(a):Mnie się udało przekonać pracownika (który jeszcze nie dawno wyłączał mi Queen jak tylko się na moment odwróciłam) do tego stopnia że kupił bilet i jedzie ze mną na koncert

Czyli generalnie "albo koncert albo 52 k.p.!" ?

Re: Czy kogoś zaraziłem/am muzyką Queen

Napisane:
3 lut 2015, o 21:47
przez buffy
mike napisał(a):Czyli generalnie "albo koncert albo 52 k.p.!" ?

hahaha, aż takim tyranem nie jestem

A serio to ja się już poddałam i byłam pewna że nikogo w firmie nie przekonam (do zespołu bo o koncercie to nawet nie marzyłam), a tu niespodziewanie mnie wczoraj poinformował że jedzie ze mną

Re: Czy kogoś zaraziłem/am muzyką Queen

Napisane:
26 lut 2015, o 23:41
przez vessena
w tym zamierzchłych czasach, kiedy zaczynałam w podstawówce, słuchałam Queen z moimi przyjaciółkami ale trudno powiedzieć kto kogo zaraził, raczej zarażałyśmy się wspólnie. Potem wprawdzie nikt nie został poważnym fanem (cokolwiek by to nie oznaczało), ale wszyscy bliżsi znajomi kojarzą zespół i przynajmniej parę utworów. A eksa, którego parę osób powinno kojarzyć i obecnego udało mi się nawet na zlot wyciągnąć.