W skrócie Dynamicon dostał 10-12mln an imprezy na stadionie. Iles poszło na Q+AL.
Można wyczytać trochę o organizacji takich koncertów, raportowaniu sprzedaży do zespołu
Queen bierze 800tys. $ za koncert na stadionie. I prawie by nie zagrali jak można wyczytać skoro były problemy z płatnością...
Potem wyszło, że sporo biletów było rozdawanych lub sprzedawanych za pół ceny. A tu z przesłuchań:
13:02 Janicki na pytanie pełnomocnika Dynamiconu: Szczególnie z koncertu Queen był prezydent bardzo zadowolony. Z turnieju piłkarskiego też. 12:52 Skala rozdawnictwa biletów - szczególnie przy okazji Polish Masters - była przesadzona - mówił Janicki i dodawał, że prezydent po koncercie Queen a przed Polish Masters, nakazał rozdać jak najwięcej biletów. Zagroził, że jeśli na meczach turnieju nie będzie co najemnej 25 tys. ludzi, to Janicki albo prezes Wrocław 2012 Robert Pietryszyn zostaną odwołani. - Działaliśmy w interesie wizerunkowym miasta i prezydenta. Szacuję, że rozdaliśmy 25-30 tys. biletów. Nikt się nie dowie, ile biletów by się sprzedało, gdyby nie rozdawnictwo. - Bilety były rozdawane w niewielkich ilościach - przekonuje Janicki.
11:23 Góralski wraca do rozdawania biletów na polecenie ludzi z miasta. Wspomina telefon Marcina Garcarza z poleceniem, by za 20 złotych sprzedać bilety na koncert Queen z ceną 900 złotych. W biletach za tę cenę był wliczony catering, który i tak trzeba było zamówić. 11:15 Pełnomocnik Dynamicomu pyta o to, czy było dużo czasu na organizację imprez O dwa miesiące za mało - opowiada Góralski. Pełnomocnik Dynamicomu: Czy imprezy się podobały? Góralski: Mamy list referencyjny ze spółki Wrocław 2012. Mamy maile od Roberta Pietryszyna, który używa słów genialne, fantastyczne. Byliśmy w loży Dutkiewicza w czasie koncertu Queen z urodzinowymi życzeniami. Rafał Dutkiewicz też wyrażał zadowolenie.
Chcieliśmy mówić m.in. o rozdawnictwie biletów: - na koncert Queen to strata 1,5 mln zł - w przypadku turnieju piłkarskiego przeszło 4 mln zł.
Ile biletów rozdano a ile sprzedano? W normalnej sprzedaży na koncert Queen sprzedano około 17 tysięcy. Około 10-12 tysięcy rozdano albo sprzedano po zaniżonej cenie. To były decyzje m.in. Janickiego, Pietryszyna o rozdawaniu biletów.
Byliśmy stroną umowy w sprawie koncertu Queen. Zasady są takie, że w pierwszym okresie sprzedaży biletów zespół codziennie dostaje informacje o sprzedaży. W późniejszym okresie, to raportowanie miało być tygodniowe. Takie raporty przez pierwsze 3 tygodnie spływały codziennie do magistratu a potem co dwa trzy dni na pewno raport spływał.
Byliśmy zdziwieni, że na dwa trzy tygodnie przed koncertem miasto zaczęło naciskać, by bilety rozdawać albo obniżyć ceny. Tymczasem w ostatnich trzech tygodniach zwykle sprzedaje się najwięcej biletów na imprezy. Zespół Queen nie zgłaszał żadnego zaniepokojenia w tej sprawie.
Jastrowicz opowiada też o kłopotach związanych z płatnościami za honorarium zespołu. Opóźniła się konferencja prasowa Queen o koncercie we Wrocławiu o godzinę bo w ostatniej chwili nie przyszła rata honorarium z miasta dla Queen. Były też problemy z drugą ratą honorarium dla Queen. Tymczasem planowany był promocyjny wywiad z zespołem w Londynie. Była już gotowa ekipa do wyjazdu. Zespół zażądał drugiej raty przed wywiadem. Jastrowicz opowiada, jak prosił managera Queen by wywiad się odbył. Rata przyszła już [po wywiadzie. Potem miasto zapłaciło trzecią transzę. czwartej już nie bo wstrzymano płatności.
Od lutego 2012 zaczęliśmy zajmować się poszukiwaniem artystów. Choć tego typu poszukiwania powinny zacząć się na rok wcześniej. Wielu artystów nie chciało, nie mogło albo nie odpowiadały im warunki finansowe. Zespołowi Queen zwolnił się termin i udało się nam przejąć termin na 7 lipca i zaproponowaliśmy miastu koncert zespołu Queen. Około miesiąc czasu trwały procedury zawarcia umowy. Liderem konsorcjum była firma Dynamicom. Proces podpisania kontraktu był dość burzliwy. Ja proponowałem gwiazdę Tomkowi Tomek miastu i wracała informacja czy artysta jest okej czy nie. Później gdy już była decyzja, że zespół Queen i miasto chcą koncertu. Negocjowaliśmy od kwoty miliona Euro wynegocjowaliśmy 800 tys dolarów. Przedstawiliśmy budżet miastu. W pierwszej wersji został zaakceptowany. Potem dział finansowy podważył część obliczeń i odbyło się kilka spotkań.
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html








