Słuchajcie, bo wpadłem na takiego pomysła! W związku z tym, że zbliżamy się powoli do podsumowania dekady lat 70-tych - pierwszej w której idziemy pojedynczymi rocznikami:
W Najlepszych Płytach oraz w poprzedniej edycji RNF zasadniczo do posumowań dekad trafiało po 5 najlepszych filmów z każdego rocznika. Na podobnej zasadzie zrobiliśmy podsumowanie lat 60-tych w tej edycji, tyle że dam szliśmy podwójnymi rocznikami i aby łączna liczba filmów się zgadzała postanowiłem wziąć po 10 filmów z każdego notowania, co dawało mniej więcej po 5 filmów na rocznik. A teraz się zastanawiam czy nie zwiększyć tej puli do 10 filmów na rocznik, nawet przy pojedynczych rocznikach, a łączna pula filmów wyboru wyniosła by 100(plus te filmy które zajmowały ex aequo ostatnie miejsca). Oto dlaczego uważam to za stosowne:
1. Po coś jednak wyłaniamy te 10-tki najlepszych filmów i publikujemy je w pierwszym poście, więc trochę szkoda, żeby część z tych filmów nie mogła brać udziału w dalszych etapach zabawy.
2. Jeżeli będziemy brać do podsumowania dekad tylko po 5 filmów na rocznik, a dalej w konsekwencji do podsumowania wszechczasów mielibyśmy brać tylko po 5 filmów z każdej dekady(a będzie tych dekad 10) to pojawi się pewien problem: albowiem lata 50-te jako jedyne(i to na Wasze WŁASNE ŻYCZENIE! - piszę o tym tak uprzedzając pytania) nie miały swojego dekadowego podsumowania(ja osobiście nadal uważam, że powinniśmy byli takowe zrobić, pomimo, że byłby problem z czego), a z dwóch połówek ciężko by było wybrać po równo taką ilość filmów, żeby łącznie dały 5. No można by było z tej dekady wziąć wyjątkowo 6 filmów, a jeśli już 5 to tylko na zasadzie porównania do siebie punktacji wszystkich filmów z obu połówek, ale to by było trochę nie fair jako, że filmy te nie konkurowały ze sobą w ramach jednego notowania, a wtedy punktacja mogłaby być zupełnie inna. Dlatego uznałem, że do podsumowania wszechczasów lepiej brać po 10 filmów z każdej dekady, a z lat 50-tych po 5 z każdej połówki, a żeby była zachowana konsekwencja to już na etapie dekadowym powinniśmy dopuszczać po 10 filmów z każdego rocznika.
3. Można się spierać i zarzucać mi, że skoro w latach 60-tych dawaliśmy po 5 filmów z każdego rocznika, a po 10 z każdego notowania i łączna liczba filmów w puli wyniosła 50+, to jakim prawem teraz będziemy powiększać pulę do 100+? Toż to brak konsekwencji! - Tak zapewne niektórzy z Was boję się, że pomyślą. Ale można się jeszcze umówić, że konsekwencja zostanie zachowana na zasadzie "po 10 filmów z każdego notowania".
4. I to jest chyba
NAJWAŻNIEJSZE, bo może przyczynić się do poprawienia kondycji zabawy:
Im więcej filmów będzie do wyboru w notowaniach dekadowych tym większe szanse na zwiększenie frekwencji, oraz większe szanse na więcej PEŁNYCH LIST!!! Tak więc warto abyśmy to wspólnie razem przemyśleli.

Jeżeli by ktoś pragnął inaczej i krzyczał to uruchamiam już teraz bezterminową ankietę, w której będzie mogli zdecydować w jakim kształcie chcecie zrobić podsumowania dekad i wszechczasów.