Strona 13 z 27

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 13 sie 2014, o 13:02
przez shamar
Wreszcie se zagłosuje. Opuściłem tyle ulubionych filmów... Chyba, że znów zapomnę bo już 2 razy miałem listy w "postach roboczych" i nie zdążyłem wysłać.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 13 sie 2014, o 14:22
przez Mefju
Shamar jak masz tendencje do zapominania to możesz oznaczyć ten temat że chcesz go śledzić a wtedy będą Ci przychodzić na maila powiadonienia. :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 13 sie 2014, o 15:46
przez shamar
Ale to trzeba jeszcze wchodzić na pocztę. :lol:

Jak ostatnio wszedłem, po 2ch miesiącach przerwy, to miałem tyle powiadomień i spamu, że mi się nie chciała załadować :lol: POWAGA.
A później ze 2 godziny wywalałem syf.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 19 sie 2014, o 14:48
przez Mefju
Ponieważ ktoś zgłosił wątpliwości co do filmu "Skeczu z Papugą Nie Będzie" od Pythonów to już wyjaśniam: będzie się on liczył jako iż liczył się już "A Teraz Coś z Zupełnie Innej Beczki", który też był de facto kompilację skeczy(plus jakieś tam dodatki).

Ale jeśli takie propozycje będą się pojawiać na Waszych listach częściej to chyba zrobię na nie jakieś ograniczenia co by większe szanse miały pełnoprawne oryginalne filmy, a nie wyłącznie kompilacje. Ale nad tym zastanowię się później, bo na razie nie widzę żadnego zagrożenia ze strony takich filmów.

A tak przy okazji: dokładnie w ten piątek zabawa osiągnęła półmetek. Dziękuję Wam za udział pomimo raczej takiej sobie frekwencji. :) Mam nadzieję, że uda nam się pociągnąć ją z powodzeniem do końca.
A więc jak ktoś jest już trochę zmęczony tą zabawą to może się pocieszać, że teraz już z każdym dniem, tygodniem i notowaniem będzie bliżej niż dalej. ;)

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 19 sie 2014, o 15:58
przez NAR
7. Zbrodnie i wykroczenia - kapitalne połączenie dramatu (totalna nowość w Allenie)

chyba WNĘTRZ musiałeś nie widzieć :D

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 20 sie 2014, o 14:59
przez Mefju
Gnietek napisał(a):Nie mogę uwierzyć, że poza mną nikt nie głosował na tak kultową animację jak "Wallace i Gromit"... Mam nadzieję, że zrehabilitujecie się przy następnych częściach.


A ja nie mogę uwierzyć, że bardzo często w różnych zestawieniach Ty jesteś jedynym nie głosującym na oczywiste filmy. :P

A o Wallace i Gromicie to ja nic nie słyszałem, żeby w XX wieku jeszcze mieli jakieś filmy. Myślałem, że pierwszy to "Uciekające Kurczaki". Znaczy się, wiem, że ten film nie jest akurat z nimi, ale one mają wspólnego reżysera i ten sam styl animacyjny, no.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 20 sie 2014, o 15:15
przez Gnietek
Powtarzasz się.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 20 sie 2014, o 15:44
przez Mefju
To obejrzyj w końcu któryś Powrót Do Przyszłości to przestanę Cię w końcu gnębić. :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 20 sie 2014, o 20:27
przez Xavi
NAR napisał(a):
7. Zbrodnie i wykroczenia - kapitalne połączenie dramatu (totalna nowość w Allenie)

chyba WNĘTRZ musiałeś nie widzieć :D


musiałem nie :wink:

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 00:03
przez Mefju
7 osób to trochę mało jak na podsumowanie dekady. :P Ruchy, ruchy, panienki! :)

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 01:22
przez shamar
Mam pomysł.

Dam drugą listę i będę robił, za kogoś innego :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 10:31
przez Mefju
Do tego będzie Ci kolego potrzebne multikonto, a to chyba nie jest dozwolone na forum. :P
Zresztą już chyba miałeś kiedyś jedno co było anagramem Twojego macierzystego. :P Póki daga nie patrzy - śmiało z niego korzystaj. ;) xD

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 12:20
przez Michalzbiku95
OberstPrymas napisał(a):6. Kosmiczne Jaja (1987)
[ Obrazek ]


"Przeczesać pustynie" xD

ale serio, jeśli to jest lepsze niż oryginalny wytwór Lucasa to nie wiem jaką miarą oceniasz te filmy ;)

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 13:16
przez OberstPrymas
SW w ogóle mnie nie kręcą. Oglądałem, ale nawet nie pamiętam o co cho.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 13:17
przez Michalzbiku95
ale żeby obczaić gagi z Kosmicznych Jaj trzeba znać SW z grubsza :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 13:23
przez OberstPrymas
Z grubsza znam. To znaczy każdą część oglądałem. Tyle że dawno i jakoś nie mam chęci do tego wracać.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 13:27
przez Michalzbiku95
bylebyś sobie ją odświeżył przed grudniem 2015, kiedy to wyjdzie kolejna część :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 16:28
przez shamar
Mefju napisał(a):Do tego będzie Ci kolego potrzebne multikonto, a to chyba nie jest dozwolone na forum. :P


Nie. Nie chce bawić mi się w konta. :twisted: Wyślę drugą listę. Podobnie zrobi 6 innych osób i masz już 14 list. :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 16:40
przez Mefju
Sorry ale nie zaliczę ich. :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 21:08
przez Mefju
Muminu nie głosujesz?

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sie 2014, o 22:11
przez mumin_king
Jakoś na te podsumowania to nie mam ochoty, czekam na 90 rok, wtedy na bank.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sie 2014, o 10:33
przez Gnietek
Michalzbiku95 napisał(a):
OberstPrymas napisał(a):6. Kosmiczne Jaja (1987)
[ Obrazek ]


"Przeczesać pustynie" xD

ale serio, jeśli to jest lepsze niż oryginalny wytwór Lucasa to nie wiem jaką miarą oceniasz te filmy ;)


Nikt mnie nie pytał, więc odpowiem. :lol:
Tak się składa, że też oceniam "Kosmiczne jaja" duuuużo wyżej niż trylogię "Gwiezdnych wojen" (nakręconych później części I-III nie miałem już nawet ochoty oglądać). Dlaczego?
"Gwiezdne wojny" to typowy wytwór Hollywood, którego nie znoszę. Jaskrawy podział na dobrych i złych, z czego dobrzy muszą być na początku na najgorszej możliwej pozycji, już prawie są pokonani, ale na końcu cudem zwyciężają. Pełno jest efektów specjalnych, które mnie osobiście nudzą, a które wypierają fabułę. Dobrym bohaterom nic nie może się stać (Luke niby traci rękę - ale zaraz robi się mu protezę, która jest tak samo sprawna jak żywe przedramię! Obi Wan i Yoda giną... i żyją dalej!). W starciach zawsze strzelają celnie i rozwalają całe zastępy doskonale wyszkolonych szturmowców, a z bohaterów żaden nigdy nie zostaje trafiony. No i ciągle powtarzający się ratunek w ostatniej chwili - Deus ex machina. Ja wiem, że to są takie tricki, które podwyższają poziom adrenaliny u widzów, które muszą być w kinie rozrywkowym, ale dla mnie duże ich stężenie sprawia, że historia jest sztampowa i sztuczna. Poza tym strzelanie się rajcowało mnie, kiedy byłem mały (i to chyba tylko dlatego, że rajcowało wszystkich moich kolegów), a nie dziś. Kina rozrywkowego z tych powodów właśnie nie lubię. Ba, z tego powodu przez lata mówiłem, że nie lubię w ogóle oglądać filmów. Dopiero niedawno odkryłem filmy psychologiczne i inne mające jakąś głębię. W "Gwiezdnych wojnach" też powinna być jakaś głębia, jakieś mocniejsze przesłanie! Przecież Lucas stworzył fascynujący świat pełny różnych ras, planet o rożnych warunkach życia, świat, w którym istnieją różne ideologie, w którym siłą woli można wpływać na świat fizyczny - ale nie, motywacji wszystkich bohaterów są proste, tak samo jak ich charaktery. Nuda.
Owszem, są tu wyjątki. Walka uczuć ojcowskich z przywiązaniem do ideologii u Anakina Skywalkera w "Powrocie Jedi" sprawia, że ta postać ma jednak jakąś głębię, nie jest jednowymiarowa... ale nie było tego zupełnie w części IV i V. Nie do końca proste są też priorytety Lando - chyba mojej ulubionej postaci. Znajdzie się też kilka innych przykładów.
Nie zmienia to jednak faktu, że "Gwiezdne wojny" miały być epicką opowieścią o innym uniwersum, a dla mnie jest bardziej przesadnie patetyczną, typowo hollywoodzką produkcją, gdzie jedynie zmieniono plenery - to tylko western czy film sensacyjny ze zmienionymi tłami i rekwizytami. Nawet postacie są tu standardowe - jak w commedia dell'arte musiał być Arlekin, tak w amerykańskim filmie kasowym musi być mający ostre poczucie humoru beztroski twardziel, który nie szanuje prawa, ale czyni dobro i generalnie jest postacią jest postacią pozytywną - Han Solo jest tylko kolejnym wcieleniem Jamesa Deana i Brudnego Harry'ego. W dodatku kostiumy wyglądają dziś niemożliwie archaicznie. Postacie w kosmicznym barze z "Nowej nadziei" wyglądają wypisz wymaluj jak zabawne stworki żyjące pod wodą w "Podróżach Pana Kleksa" :lol: , a nie groźni kosmici. Tak samo żałosny dla mnie jest Chewbacca, który zawsze wydaje jeden i ten sam pomruk i robi jeden i ten sam ruch głową.

A "Kosmiczne jaja" nie udają niczego, czym nie są - to parodia i tyle. W swoim gatunku doskonała. Jest to zresztą parodia nie tylko "Gwiezdnych wojen", ale generalnie całego kina hollywoodzkiego, którego, jak już napisałem, nie lubię. :P Dostało się lokowaniu reklam (scena, w której po raz pierwszy pojawia się mistrz Yoghurt), wyśmiano twardzieli, płytkie hasła i sceny z filmów, które obrosły kultem. I jeszcze nawiązano do zanieczyszczenia powietrza, co jest już zupełnym surrealizmem. :P No i mamy całą masę świetnych gagów, żartów słownych.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sie 2014, o 11:02
przez NAR
"Gwiezdne wojny" to typowy wytwór Hollywood, którego nie znoszę. Jaskrawy podział na dobrych i złych, z czego dobrzy muszą być na początku na najgorszej możliwej pozycji, już prawie są pokonani, ale na końcu cudem zwyciężają. Pełno jest efektów specjalnych, które mnie osobiście nudzą, a które wypierają fabułę. Dobrym bohaterom nic nie może się stać (Luke niby traci rękę - ale zaraz robi się mu protezę, która jest tak samo sprawna jak żywe przedramię! Obi Wan i Yoda giną... i żyją dalej!). W starciach zawsze strzelają celnie i rozwalają całe zastępy doskonale wyszkolonych szturmowców, a z bohaterów żaden nigdy nie zostaje trafiony. No i ciągle powtarzający się ratunek w ostatniej chwili - Deus ex machina. Ja wiem, że to są takie tricki, które podwyższają poziom adrenaliny u widzów, które muszą być w kinie rozrywkowym, ale dla mnie duże ich stężenie sprawia, że historia jest sztampowa i sztuczna. Poza tym strzelanie się rajcowało mnie, kiedy byłem mały (i to chyba tylko dlatego, że rajcowało wszystkich moich kolegów), a nie dziś. Kina rozrywkowego z tych powodów właśnie nie lubię. Ba, z tego powodu przez lata mówiłem, że nie lubię w ogóle oglądać filmów. Dopiero niedawno odkryłem filmy psychologiczne i inne mające jakąś głębię. W "Gwiezdnych wojnach" też powinna być jakaś głębia, jakieś mocniejsze przesłanie! Przecież Lucas stworzył fascynujący świat pełny różnych ras, planet o rożnych warunkach życia, świat, w którym istnieją różne ideologie, w którym siłą woli można wpływać na świat fizyczny - ale nie, motywacji wszystkich bohaterów są proste, tak samo jak ich charaktery. Nuda.
Owszem, są tu wyjątki. Walka uczuć ojcowskich z przywiązaniem do ideologii u Anakina Skywalkera w "Powrocie Jedi" sprawia, że ta postać ma jednak jakąś głębię, nie jest jednowymiarowa... ale nie było tego zupełnie w części IV i V. Nie do końca proste są też priorytety Lando - chyba mojej ulubionej postaci. Znajdzie się też kilka innych przykładów.
Nie zmienia to jednak faktu, że "Gwiezdne wojny" miały być epicką opowieścią o innym uniwersum, a dla mnie jest bardziej przesadnie patetyczną, typowo hollywoodzką produkcją, gdzie jedynie zmieniono plenery - to tylko western czy film sensacyjny ze zmienionymi tłami i rekwizytami. Nawet postacie są tu standardowe - jak w commedia dell'arte musiał być Arlekin, tak w amerykańskim filmie kasowym musi być mający ostre poczucie humoru beztroski twardziel, który nie szanuje prawa, ale czyni dobro i generalnie jest postacią jest postacią pozytywną - Han Solo jest tylko kolejnym wcieleniem Jamesa Deana i Brudnego Harry'ego. W dodatku kostiumy wyglądają dziś niemożliwie archaicznie. Postacie w kosmicznym barze z "Nowej nadziei" wyglądają wypisz wymaluj jak zabawne stworki żyjące pod wodą w "Podróżach Pana Kleksa" :lol: , a nie groźni kosmici. Tak samo żałosny dla mnie jest Chewbacca, który zawsze wydaje jeden i ten sam pomruk i robi jeden i ten sam ruch głową.


I CO Z TEGO SKORO LUKE FEEL THE FORCE AROUND YOU I AM YOUR FATHER THE LAST OF THE JEDI YOU WILL BE DAAA - DAAA - DADADADAAAAAA (motyw muzyczny)
W OGÓLE WEŹ SPŁYŃ Z LODAMI I NIE PISZ NA FORUM JAK SIĘ NIE ZNASZ NA SZTUCE.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sie 2014, o 11:10
przez Gnietek
Cicho, NAR, słucham właśnie "Body Language", a ty mi zagłuszasz!

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sie 2014, o 11:31
przez OberstPrymas
Gnietek ogarnął wątek po bożemu :3

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sie 2014, o 12:25
przez Michalzbiku95
Mefju napisał(a):7. Powrót Do Przyszłości 2 (1989) - 18
8. Powrót Do Przyszłości (1985) - 17



lel?

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sie 2014, o 23:48
przez Mefju
Gnietek a.k.a. Gniewek a.k.a. Gniotek napisał(a):1. Kevin sam w domu
Mefju pewnie się zdziwi, ale widziałem ten film. :lol: :twisted:


No co Ty nie powiesz?! :o :lol: Bo ja na przykład tego nie widziałem, ba, ja tego nawet nie znam! xD W sensie, że nie słyszałem o tym. :P

Nie myśl se że Ci się upiekło, bo i tak kolejnej części Powrotu Do Przyszłości(kolejny faworyt rocznika!) znów nie widziałeś. :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 1 wrz 2014, o 01:52
przez Mefju
O, Atrus! Coś długo Cię nie było. :)

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 1 wrz 2014, o 12:21
przez Gnietek
Jeszcze Kriejtiw wróci, zobaczysz!

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 3 wrz 2014, o 11:51
przez Gnietek
Mefju prowadzący napisał(a):24. Die Hard - 7 [...]
33. Szklana Pułapka - 2

Przecież to to samo. :lol: To jest zresztą chyba najbardziej znany fail polskich tłumaczy nazw filmów. Zresztą, biorąc pod uwagę, że mamy na tapecie rok 1990, to chyba powinna być "Szklana pułapka 2", czy jak kto woli "Die Hard 2".