
Mefju napisał(a):A co za różnica czy wrzuca się coś dlatego że jest dobre, czy dlatego, że się zna?


























Gnietek napisał(a):3. Big Lebowski
Poza tym, że mamy tu fajną, nieco pogmatwaną historię kryminalną, to, kurczę, tak sympatycznej postaci jak Koleś ze świecą szukać w całej historii kina.Natomiast film nie jest tak bardzo śmieszny, jak się spodziewałem. Pełną piersią rechotałem się właściwie tylko podczas sceny rozwalania samochodów łomem.

Mefju napisał(a):Też coś. Ja w pracy na przykład, w swojej aplikacji też nie mam polskich liter, ale to jeszcze nie znaczy, że mam nie pracować.



7.Cienka czerwona linia
Zbyt patetyczny jednak.

Xavi napisał(a):7.Cienka czerwona linia
Zbyt patetyczny jednak.
Bo ja wiem, to dla mnie chyba najbardziej surowy film o wojnie jeśli chodzi o amerykańców. W każdym bądź razie do Szeregowca Ryana w tej kwestii mu bardzo daleko
Nie wiem o jakie konkretne sceny może chodzić, ale na pewno może dotyczyć muzyki. Z tym, że to dotyczy każdego Zimmera praktycznie. Z tym, że to i tak jego najlepszy soundtrack w karierze.

ale z drugiej strony jakbym chciał oglądać kołyszącą się trawę przez trzy godziny, to bym sobie zapętlił program przyrodniczy.

Xavi napisał(a):No zgoda z początkiem, ale to co jest wesołe i wzniosłe na początku, choćby szczęśliwe dzikusy (a co nie mogą być szczęśliwe?) zamienia się w bezsens, bezradność i nicość pod koniec. Tam gdzie widzieliśmy coś inspirującego na początku pod koniec jest czymś co nam odbiera jakiekolwiek chęci do czegokolwiek. Szkoda, że nie było tam We Believe.

mocno utkwiła mi w pamięci scena z postrzelonym pociskiem ptakiem - mocna i w sumie zaskakująca, bo takimi ofiarami wojny nikt się przeważnie nie przejmuje.

manwerty napisał(a):9.Oczy Szeroko Zamknięte
Razem z Odyseją (sic!) chyba najgorszy Kubrick jakiego widziałem, co nie zmienia tego, że całkiem lubię ten film.


MCwalter01 napisał(a):Właściwie widziałem tylko jeden naprawdę słaby obraz Kubricka - "Pocałunek mordercy".

Kriejtiw napisał(a):MCwalter01 napisał(a):Właściwie widziałem tylko jeden naprawdę słaby obraz Kubricka - "Pocałunek mordercy".
Strach i pożądanie, no ludu.
MCwalter, studiujesz filmoznawstwo? I jak jest na tych studiach, cóż tam robicie?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość