Strona 21 z 27

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sty 2015, o 15:12
przez OberstPrymas
Nikt nie wspomniał o Innych? To jeden z moich ulubionych filmów ever.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sty 2015, o 16:17
przez Mefju
Widocznie jesteśmy jakcyś inni. :lol:

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 26 sty 2015, o 23:34
przez shamar
OberstPrymas napisał(a):Nikt nie wspomniał o Innych? To jeden z moich ulubionych filmów ever.


A co w tym filmie odkrywczego? :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sty 2015, o 00:19
przez OberstPrymas
Jakbym napisał, że końcówka i odkrycie prawdy, to pewnie byś wymienił z 20 filmów, które robiły to wcześniej i lepiej. Ale napiszę, że dla mnie to było zaskoczenie na poziomie szczęki na podłodze a i klimat był bardzo gęsty i depresyjny.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sty 2015, o 01:13
przez shamar
OberstPrymas napisał(a):...to pewnie byś wymienił z 20 filmów, które robiły to wcześniej i lepiej.


Wymieniłbym jedynie 2 a raczej nie wymienił, żeby nie spoilerować. :P Nie twierdzę, że zły. Dobry film ale... to ten film, który jest dobry, tylko na jeden seans... Wiesz dlaczego ;)

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sty 2015, o 14:19
przez OberstPrymas
:wink:

Niemniej jakiś czas temu widziałem drugi raz i ciągle mi się podobał.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 27 sty 2015, o 23:53
przez Mefju
Czy ktoś jeszcze będzie oddawał jakieś głosy? Bo po 8 listach mam jak na razie w podsumowaniu aż 14 filmów w dziesiątce, a zwycięski film ma jedynie 26 punktów. Na końcu jest aż 5 ex aequo z 10-cioma. Ja wiem, że Wy nie lubicie podsumowań dekadowych, bo jest ograniczony wybór i takie tam, no ale kaman! Zróbcie coś, żeby to miało ręce i nogi. Jeszcze ze dwa głosy by się przydały. NAR? Dundersztyc? Mumin? manwerty? Atrus, wiem, że nigdy nie głosuje w dekadowych, więc nie wiem kto nam tu jeszcze został.

No i co się stało z McWalterem, który aż do 2007 roku nie opuścił żadnego notowania, a teraz nagle gdzieś zniknął?

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 28 sty 2015, o 00:52
przez Mefju
Łaski bez. Nie chce mi się już dłużej czekać.
Dobrze, że to już końcówka zabawy to jakoś tą żałosną frekwencję przeżyję.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 28 sty 2015, o 13:11
przez Michalzbiku95
Podsumowanie wyszło gorsze niż top na filmwebie i w ogóle gdziekolwiek. Gratuluje.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 28 sty 2015, o 15:43
przez Mefju
Dokładnie!
Wam się już nie chce, a zabawa ma obwisłe cycki.
Dobrze że to już końcówka, to mam nadzieję, że nie trzeba będzie jej przedwcześnie kończyć. Jeszcze tylko 2 miechy... byle do wiosny!
Ale boję się pomyśleć jak będzie wyglądać podsumowanie 2010-2014...

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 28 sty 2015, o 18:52
przez shamar
Mefju napisał(a):Dokładnie!
Wam się już nie chce,


Chłoptasiu, ja mam już wybrane (i zapisane) pozycje do 2012 roku, tak więc wiesz. Uważaj kogo oczerniasz. :lol: :twisted:

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 28 sty 2015, o 19:15
przez Mefju
Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie) tylko tych którzy leją sobie na niektóre ważne notowania i przez których wyniki wyglądają jak wyglądają. :P Mam z nazwiska wszystkich wymieniać czy jak? :lol:

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 28 sty 2015, o 20:01
przez shamar
Mefju napisał(a):Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie)...


eee,yyy

Obrazek

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 28 sty 2015, o 20:43
przez NAR
Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie) tylko tych którzy leją sobie na niektóre ważne notowania i przez których wyniki wyglądają jak wyglądają. :P Mam z nazwiska wszystkich wymieniać czy jak? :lol:


Boże, po prostu tragedia.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 29 sty 2015, o 00:42
przez Mefju
NAR napisał(a):
Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie) tylko tych którzy leją sobie na niektóre ważne notowania i przez których wyniki wyglądają jak wyglądają. :P Mam z nazwiska wszystkich wymieniać czy jak? :lol:


Boże, po prostu tragedia.



Mówiłeś to samo Bizonowi jak prowadził TOP10 z 4-5 osobami? :P
Ech zaczynam się zastanawiać czy w obliczu notowania 2010-2014 nie zmienić zasad i znieść te ograniczenia pozwalając głosować na co się chce... :P


A tak w ogóle to sobie przypomniałem, że z tego rocznika widziałem jeszcze "Randkę w Ciemno", ale to jeden z tych filmów gdzie zadaję sobie pytanie "dlaczego ja się dałem na to namówić?". Chyba musiałem wybitnie nie mieć życia skoro w pewien sobotni wieczór zgodziłem się pójść na to coś do kina z rodzicami. Ech, czasem lepiej nie mieć życia w ogóle niż tworzyć je na siłę. :lol:
Oczywiście punktów nie dostanie tak czy siak, już wolę sobie jako dopychacz zostawić to "Dorwać Byłą" o czymkolwiek w ogóle to było. :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 29 sty 2015, o 00:54
przez NAR
Mefju napisał(a):
NAR napisał(a):
Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie) tylko tych którzy leją sobie na niektóre ważne notowania i przez których wyniki wyglądają jak wyglądają. :P Mam z nazwiska wszystkich wymieniać czy jak? :lol:


Boże, po prostu tragedia.



Mówiłeś to samo Bizonowi jak prowadził TOP10 z 4-5 osobami? :P

chyba czegoś nie rozumiem ;d

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 29 sty 2015, o 01:59
przez Mefju
Zależy czy odniosłeś się do całości mojego posta czy tylko do pewnego jego fragmentu. :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 31 sty 2015, o 21:48
przez Dundersztyc19
Informuję, że będę głosował już tylko w roczniku 2011. W pozostałych nie mam ochoty i nawet nie będę miał z czego wybierać. Filmy, które zamierzam obejrzeć, siłą rzeczy nie zostały przeze mnie jeszcze obejrzane i nie będę się do tego zmuszał. Żeby nie było pytań, typu "Gdzie jest Dundersztyc?", bo już się o mnie upominano.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 4 lut 2015, o 23:40
przez Mefju
Gnietek, strasznie jestem ciekaw jednej rzeczy - odnośnie Bitwy Warszawskiej:

Czym powinno się według Ciebie charakteryzować 3D? Jakie cechy powinien mieć wg Ciebie film dobrze zrobiony w 3D? Czy może z racji, że jesteś wybitnym hejterem i przeciwnikiem efekciarstwa, może uważasz, że 3D w ogóle jest zbyteczne i nie ma sensu, nie ma racji bytu? I najlepiej jakby nigdy nie powstało?

Bo ja np. uważam, że 3D stało się przereklamowane, ale jak obejrzałem "Bitwę Warszawską" to byłem niesamowicie oczarowany, czułem, że wg mnie to pierwszy od bardzo dawna dobrze zrobiony film w 3D, po raz pierwszy od bardzo dawna w ogóle CZUŁEM, że oglądam coś w 3D, bo jak normalnie oglądam dowolny inny film w 3D to nie mam w ogóle wrażenia, że oglądam 3D i po pewnym czasie zrezygnowałem z oglądania filmów w 3D, żeby za bilety nie przepłacać, ale przy "Bitwie" to już na serio czułem ciary, powróciło do mnie po latach to uczucie, że "ten pocisk zaraz walnie mnie w łeb", albo, że czyjaś ręka dosłownie świsnęła mi koło twarzy i ja zacząłem aż robić odruchy ze strachu. Wszędzie indziej przestałem to czuć, przestałem to dostrzegać, a teraz nagle jakby coś mnie olśniło. Chociaż sam nie wiem co dokładnie, nie wiem na czym polegało, czym charakteryzowały się te efekty w 3D, że uznałem je za świetne, a przede wszystkim - WYCZUWALNE!

Więc suma sumarum póki nie umiem uzasadnić co mi się podoba w efektach 3D jeśli uważam je za dobre to pójście na każdy kolejny film w 3D jest czystą loterią - albo ktoś trafi w moje oczekiwania, albo nie, dopóki tego nie odkryję, no ale może Ty masz jakieś specjalne oczekiwania wobec 3D? Czy najlepiej jakby w ogóle go nie było?

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 00:47
przez Gnietek
No właśnie ja uważam, że w przypadku filmu fabularnego 3D jest niepotrzebne, zwłaszcza jeśli fabuła - już z samej nazwy najważniejsza rzecz - cierpi na wprowadzeniu dodatkowych efektów. Specjalnie wprowadzono jakieś kopanie buta przez artystkę kabaretową na kilometr i inne niewiarygodne rzeczy, żeby widz miał wrażenie, że jest gdzieś w środku, a nie zadbano o wiarygodną historię, o dobre aktorstwo. Zdaje się też, że specjalnie dla wprowadzenia efektów 3D zniekształcono kolory... Zresztą ja nie kupuję takich tanich sztuczek - niby jestem w środku jakiegoś zdarzenia, ale - jak to jest w filmie fabularnym, a nie symulatorze - nie ma jedności czasu, miejsca i akcji. Kamera zmienia punkty widzenia, więc jasne jest, że ja tam nie jestem, nie oglądam tego własnymi oczami.
Poza tym ja zawsze mam dystans do tego, co się dzieje na ekranie, wiem, że oglądam historię fikcyjną (nawet jeśli opartą na faktach) i bardziej interesuje mnie to, co twórcy mają do powiedzenia, a nie iluzje, które tworzą.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 01:29
przez Mefju
Aha... to może lepiej nie oglądaj "Miasta 44" (no chyba że już za późno), bo tam to chyba puszczą Ci nerwy. :lol: Albo w najlepszym wypadku określisz ten film słowami "Miasto 44, czyli jak z ostatniego zrywu narodowo-wyzwoleńczego i narodowej tragedii zrobić hollywoodzką papkę" ;)

A skoro już przytoczyłem ten film to jestem ciekaw jeszcze jednej rzeczy - odnośnie wcześniejszego filmu tego samego reżysera który też dałeś na swoją listę:
Co Cię aż tak razi w "Sali Samobójców"? Oprócz tej sceny końcowej o której wspomniałeś. Bo to to jeszcze chyba nie był kicz. Jak dla mnie to trudna, ale mistrzowsko opowiedziana historia i chyba właśnie na tym w całości się skupiono, a efekciarstwo jak już było to było chyba tylko w postaci grafiki 3D, no ale o to to chyba nie ma co się czepiać, no bo jak inaczej można było przedstawić świat wirtualny, który był niezbędnym elementem tej historii, bez którego film nie miał by sensu? Ja dopiero w "Mieście 44" widzę to na co Ty często narzekasz, w tym wypadku to, że historia i przebieg powstania warszawskiego mogły(powtarzam: "mogły", bo nie wiem jaki był prawdziwy zamiar i co naprawdę siedziało Komasie w głowie) posłużyć jedynie jako pretekst do pokazania świszczących, wirujących i świetlistych kul wokół pewnego pocałunku oraz deszczu ludzkich szczątek czy po prostu efekciarskich wybuchów albo jakby się po prostu chciał pochwalić jakimi reżyserami się jara(a te sceny o których wspomniałem to były jak mniemam nawiązania odpowiednio do Spielberga i Tarantino o których już kiedyś wspominał).

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 14:18
przez NAR
Mefju napisał(a):ŚWIETNY ROK! :D

Mefju napisał(a):1. Sala Samobójców


miałem to wkleić do złotych ust, ale niech już tutaj zostanie.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 14:40
przez Mefju
Nikt prócz Ciebie by nie zrozumiał! :P

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 15:05
przez mumin_king
ja bym zrozumiał

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 15:11
przez Mefju
Weź pod uwagę ilu ludzi na forum tego filmu nie zna. :P A nawet jak większość zna to i tak się nie zna. xD

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 20:02
przez shamar
NAR napisał(a):
Mefju napisał(a):ŚWIETNY ROK! :D

Mefju napisał(a):1. Sala Samobójców


miałem to wkleić do złotych ust, ale niech już tutaj zostanie.


To jest lepsze :P

Mefju napisał(a):6. 1920. Bitwa Warszawska - Kurde, że tak genialnie zrobiony film daję tak nisko to ja muszę być chyba jakiś wskocz mi na kan... no ale to widocznie świadczy o tym jaki ten rocznik jest mocarny i jaką ten film ma konkurencję!


A zastanawiałem się, komu mogą podobać się takie koszmary :lol: 8)

Nikt oczywiście nie widział "Super 8". Fajnie...

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 20:24
przez Mefju
Już mniejsza o "Bitwę", ale co jeśli Wam powiem, że "Sala Samobójców" w poprzedniej edycji wygrała swój rocznik? 8)

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 20:26
przez Michalzbiku95
ja widziałem 'Super 8' - bez rewelacji w sumie

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 20:34
przez Mefju
Mała ankietełka w temacie z listami. Taka dla "wybrańców" że się tak wyrażę.

Re: Ranking Najlepszych Filmów - ONANIZACYJNY

PostNapisane: 5 lut 2015, o 22:03
przez Gnietek
Mefju napisał(a):Aha... to może lepiej nie oglądaj "Miasta 44" (no chyba że już za późno), bo tam to chyba puszczą Ci nerwy. :lol: Albo w najlepszym wypadku określisz ten film słowami "Miasto 44, czyli jak z ostatniego zrywu narodowo-wyzwoleńczego i narodowej tragedii zrobić hollywoodzką papkę" ;)

Nie oglądałem, bo tak właśnie myślę, że nic tam dla mnie nie ma (zdaje się, że nawet Shamar ostatnio w innym temacie pisał, iż ten film tylko wizualnie jest dobry). Ale kurczę, trafiłeś idealnie, po obejrzeniu trailera właśnie takie słowa cisnęły mi się na usta. :lol:

Co Cię aż tak razi w "Sali Samobójców"? Oprócz tej sceny końcowej o której wspomniałeś. Bo to to jeszcze chyba nie był kicz. Jak dla mnie to trudna, ale mistrzowsko opowiedziana historia i chyba właśnie na tym w całości się skupiono, a efekciarstwo jak już było to było chyba tylko w postaci grafiki 3D, no ale o to to chyba nie ma co się czepiać, no bo jak inaczej można było przedstawić świat wirtualny, który był niezbędnym elementem tej historii, bez którego film nie miał by sensu?

Nie no, akurat przedstawienie świata wirtualnego było tu OK. Nie wiem, czy istnieją chaty z taką wypasioną grafiką :P , ale nawet jeśli nie, to mogłyby istnieć. To jest jak najbardziej realne. Poza tym chat z trójwymiarowymi animowanymi postaciami dobrze pasuje do takich młodych gadżeciarzy jak bohater filmu.
Jedną z rzeczy, która mnie mierziła, było wpasowanie się filmu w pewien przez krótką chwilę popularny w mediach, a chyba wydumany temat. Po nagłośnionej historii, kiedy jedna nastolatka zadawała się z emo i popełniła samobójstwo, dziennikarze rozpoczęli nagonkę na tę, jak to nazwali, subkulturę (co już było bzdurą, bo młodzi niby-nihiliści zwani emo nie tworzyli za bardzo jakiejś spójnej społeczności ani tym bardziej sekty, jak czasem starano się insynuować). Pamiętam, że nie wierzyłem własnym oczom i uszom, ale we "Wiadomościach" był reportaż pokazujący, jak rozpoznać emo, żeby rodzice wiedzieli, przed jakimi kolegami bronić swoje dzieci. Smutna prawda jest taka, że ludzie w wieku dojrzewania stają twarzą w twarz z nowymi dla nich wyzwaniami - zmiana środowiska (bo szkoła się zmienia), odkrywanie swojej seksualności, odkrywanie, że życie jest trudniejsze niż się wydawało - i jeśli nie mają wsparcia, to próbują samobójstwa, choćby po to, żeby ktoś się nimi zainteresował. Nie ma to nic wspólnego z żadną ideologią, tak jest i tak było chyba zawsze. A przypisywanie emo nihilizmu jest mniej więcej takim samym niezrozumieniem konwencji, jak postrzeganie metali jako satanistów - zresztą w latach 80. w Polsce miała miejsce właśnie nagonka na satanistów w mediach, chyba nawet sporo większa. "Sala samobójców" akurat starała się wykorzystać stereotyp, z tym że chyba stereotyp już zapomniany w chwili premiery. Nic zresztą dziwnego, bo film powstawał ze trzy lata.
Dalej, wykorzystany został motyw wędrowny rodziców tak zajętych karierą, że nie interesują się swoim dzieckiem. Niestety, ostro z tym przegięto. Ci rodzice, niby tacy sprytni karierowicze, nic nie łapią nawet przez moment. Widzą syna tak jak chcą widzieć lub tak jak im ktoś powie, ale rzeczywistości zaobserwować nie potrafią. Tak zachowują się ludzie prości, naiwni, a oni nie są tacy. Mało tego, w takim stopniu jak w filmie naiwność nie występuje. No sorry, oni w pewnym momencie przechodzą do porządku dziennego nawet nad tym, że syn im się barykaduje w domu. Nie, nie że jest nerdem i nie lubi wychodzić z domu, on w wyniku nagłego wybuchu buduje sobie w pokoju bunkier, a rodzice dziwią się i uważają, że spokój wszystko rozwiąże. Ta scena podziękowania przez matkę, o której już wspomniałem, to tylko kulminacja głupoty zawartej w wielu wcześniejszych scenach.
Tak, jasne, można sobie to wszystko wytłumaczyć, powiedzieć, że bywają w życiu dość podobne sytuacje, ale przedstawione w filmie szczegóły tych sytuacji są głupie i wnioskuję z nich, że reżyser / scenarzysta poznali parę prawdziwych historii o nastoletnich samobójcach, ale w gruncie rzeczy nie załapali, o co chodziło.

OSTRZEGAM LOJALNIE, ŻE DALEJ SPOILERUJĘ! :twisted:

A propos jeszcze piątego dna - ja tu nawet drugiego nie widzę. :wink: Może już słabo pamiętam po 4 latach, ale nie kojarzę w filmie ani jednej (!) sceny symbolicznej. Najwyżej istnieje jakaś niejasność w końcówce, bo koniec bohatera przedstawiono jego oczami i nie do końca wiadomo, jak doszło do jego śmierci. Niemniej, czy domyślimy się tego z jakichś tropów, czy nie, ani trochę nie zmienia to wymowy filmu. I tak jest jasne, że Sylwia się nim bawiła i to doprowadziło Dominika do śmierci - a dopiero potem do niej dotarło, co narobiła. Więc uważajcie dzieci, nie wierzcie ludziom, których znacie tylko z Internetu; i uważajcie, ludzie z Internetu, żeby nie naciągać dzieci, bo wam uwierzą i będziecie potem mieć wyrzuty sumienia. :P Ten dydaktyzm też mnie drażni, choć nie ma go na szczęście jakoś bardzo dużo.