Filmy

Miejsce na wpisy nie związane (lub mało związane) z Queen.

Re: Filmy

Postprzez mumin_king » 12 sty 2014, o 14:02

Man of Steel to zdecydowanie najgorsza ekranizacja o superbohaterach ever.
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez daga » 12 sty 2014, o 14:36

Ważniejsze, że Tarantino kręci kolejny western :P

Wypisywać na co warto iść w 2014 lub planować iść :P
Avatar użytkownika
daga
Princes of the Universe
Princes of the Universe
 
Posty: 13345
Zdjęcia: 62
Dołączył(a): 29 paź 2003, o 13:42
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Filmy

Postprzez Mefju » 12 sty 2014, o 16:47

"Pod Mocnym Aniołem" - bo Smarzowski. ;)

W ogóle planuję się wybrać na maraton Smarzowskiego do multikina w ten piątek.
Guess who! Guess who wrote it about queenvision yet in November 2013:
"A mnie nigdy nie ciągnęło żeby się tym choć trochę zainteresować."
Obrazek
Avatar użytkownika
Mefju
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5476
Dołączył(a): 27 cze 2008, o 00:52
Lokalizacja: Piaseczno
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Filmy

Postprzez whoatemydinner » 12 sty 2014, o 19:28

mumin_king napisał(a):Man of Steel to zdecydowanie najgorsza ekranizacja o superbohaterach ever.


Może nie najgorsza (Batman i Robin przecie istnieje, choć to jest tak absolutnie złe że aż śmieszne), ale jak się porówna z tym całkiem niedawnym rebootem Spidermana to gdzie Rzym, a gdzie Krym.
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Filmy

Postprzez shamar » 12 sty 2014, o 19:36

mumin_king napisał(a):Man of Steel to zdecydowanie najgorsza ekranizacja o superbohaterach ever.


Te ironiczne dowcipy też kiedyś staną się kiedyś nudne.

Dinner też niezły. Porównanie do "BIR"? Serio? Do odgrzewanego "Spidermana"? Serio2?

"MoS" to czołówka komiksowych ekranizacji. A już zdecydowanie najlepszy Superman. Deal with it. :lol:
Ostatnio edytowano 12 sty 2014, o 19:38 przez shamar, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez Rob » 12 sty 2014, o 19:38

mumin_king napisał(a):Man of Steel to zdecydowanie najgorsza ekranizacja o superbohaterach ever.


A Elektre widziałeś?
Rob
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2280
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 15 lis 2012, o 15:56
Lokalizacja: Wembley Stadium
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Filmy

Postprzez mumin_king » 12 sty 2014, o 22:01

shamar napisał(a):
mumin_king napisał(a):Man of Steel to zdecydowanie najgorsza ekranizacja o superbohaterach ever.


Te ironiczne dowcipy też kiedyś staną się kiedyś nudne.


Mają rację, jedna z najgorszych.

Przez trzy czwarte filmu nic się nie dzieje, cała fabuła wiąże się z absurdalnym pomysłem wysłania (swego rodzaju wygnania połączonego z więzieniem) przewodników puczu na Kryptonie w kosmos podczas gdy cały Krypton jakiś czas potem eksploduje. Dodatkowo sceny walki typu: "uderz niech poleci przez multum budynków a potem niech ci odda i ty też przelecisz przez pińcet kilometrów". Nie wspominam już tego jak Clark Kent zostaje Supermanem (scena: "Siema, jestem twoim prawdziwym ojcem a tu jest twój strój"), bo przecież wiadomo, że jest to najbardziej mdła postać ze wszystkich superbohaterów, no ale prekursor.

Plusem są oczywiście efekty, no i początek filmu kiedy naprawdę dzieję się sporo fajnego.

I to na pewno nie jest "ironiczny dowcip".
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez shamar » 12 sty 2014, o 22:24

mumin_king napisał(a):Mają rację, jedna z najgorszych.


Nie chce mi się z tym dyskutować. Obejrzyj se oryginalnego. Będziesz zadowolony. Tam to dopiero akcja i scenariusz. A zresztą...


* Przez trzy czwarte filmu nic się nie dzieje

Film na 2h 20 min. Więc twierdzisz, że przez 1h 45 minut nic się nie dzieje? Tzn. że film składa się z poczatkowej akcji na Kryptonie i końcowej rozwałki?
Może przespałes środek bo tam się wiele dzieje. Po co trace czas na takie "argumenty"?

* cała fabuła wiąże się z absurdalnym pomysłem wysłania (swego rodzaju wygnania połączonego z więzieniem) przewodników puczu na Kryptonie w kosmos podczas gdy cały Krypton jakiś czas potem eksploduje

Nie czytałeś komiksów, co nie? Ani nie widziałeś oryginalnego filmu? Przecież to jest DOKŁADANIE TEN POMYSŁ, MOTYW, ZAWIĄZANIE

* Dodatkowo sceny walki typu: "uderz niech poleci przez multum...

Tu się w części zgadzam. Przesadzili z rozpierdzielem. Tylko, co z tego? Dobrze się ogląda. To ma być minus?
Czy widziałeś "Supermana 2" i moce jakie prezentuje ekipa Zoda w tamtym filmie?


* Nie wspominam już tego jak Clark Kent zostaje Supermanem

A jak zostawał w oryginalnym filmie?
A zaraz... chyba jednak rzeczywiście przespałeś pół filmu. Bo wg. mnie zostawał nim od samego początku a na statku dostał "błogosławieństwo".
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez mumin_king » 12 sty 2014, o 22:51

Film na 2h 20 min. Więc twierdzisz, że przez 1h 45 minut nic się nie dzieje? Tzn. że film składa się z poczatkowej akcji na Kryptonie i końcowej rozwałki?
Może przespałes środek bo tam się wiele dzieje. Po co trace czas na takie "argumenty"?


No tak, przez 3/4 filmu nic się nie dzieje, bo prócz początku na Krypyonie przez nieco ponad godzinę mamy misz masz przebić z życia Kenta, w których "zmagał się" ze swoją mocą i odkrywa swą tożsamość.
Może to ty przespałeś środek filmu? Lub oglądałeś, któryś z tych starych, złych wersji Supermana.

Nie czytałeś komiksów, co nie? Ani nie widziałeś oryginalnego filmu? Przecież to jest DOKŁADANIE TEN POMYSŁ, MOTYW, ZAWIĄZANIE

co nie zmienia faktu, że pomysł jest absurdalny

Tu się w części zgadzam. Przesadzili z rozpierdzielem. Tylko, co z tego? Dobrze się ogląda. To ma być minus?
Czy widziałeś "Supermana 2" i moce jakie prezentuje ekipa Zoda w tamtym filmie?


ogląda się dobrze, ale przesadnie

Nie pojmuję czemu ty chcesz postawić znak równości między filmem z przed 30 lat z zeszłoroczniakiem. Chyba tylko dlatego by wyszło, że masz rację, w takim razie... masz rację, ale argument Twój błahy.

A jak zostawał w oryginalnym filmie?
A zaraz... chyba jednak rzeczywiście przespałeś pół filmu. Bo wg. mnie zostawał nim od samego początku a na statku dostał "błogosławieństwo".


No tak, masz rację dlaczego ja nie mogłem tego od razu załapać! *ironiczny dowcip*
Królu Złoty, podam na tacy, dobijający jest fakt tego jak można to zrobić w fajny sposób, a nie tak jak zrobił, ponieważ w tej chwili filmy o herosach robi się na zadowalającym już poziomie i nie muszą śmieszyć (vide Batman i Robin) bądź żenować (vide Elektra).
Choć patrzę, że w scenariuszu maczał palce Nolan, więc chyba mogę zrozumieć te nudy.
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez shamar » 13 sty 2014, o 00:07

mumin_king napisał(a):No tak, przez 3/4 filmu nic się nie dzieje, bo prócz początku na Krypyonie przez nieco ponad godzinę mamy misz masz przebić z życia Kenta, w których "zmagał się" ze swoją mocą i odkrywa swą tożsamość.


Czyli pokazują "życie Clarka - młodość, dzieciństwo itd."
Ale zaraz... masz rację. Przyśniło mi się - "nic się nie dzieje" bo nie pokazują jak podróżuje po USraju, pomaga innym, odkrywa swe zdolności i "inność". Pokazują przez godzinę jak "je zupę w pokoju i gada z rodzicami" BITĄ GODZINĘ SMĘTÓW

Obrazek


mumin_king napisał(a):co nie zmienia faktu, że pomysł jest absurdalny


Absurdalne to jest "nie mieć pojęcia" o danym bohaterze, komiksie, filmach i zarzucać, że coś jest "absurdalne".
Człowiek zmutowany od ukąszenia pająka - nie jest absurdalny. Doktor zamieniający się w zielone monstrum - też. Mam wymieniać dalej?

Może wymienisz mi te świetne, dobre i nie absurdalne, wg. Ciebie, ekranizacje komiksów? Co? Będzie mi łatwiej.


mumin_king napisał(a):Nie pojmuję czemu ty chcesz postawić znak równości między filmem z przed 30 lat z zeszłoroczniakiem. Chyba tylko dlatego by wyszło, że masz rację, w takim razie... masz rację, ale argument Twój błahy.


Nie chcę stawiać znaku równości. Wytykam Ci tylko brak znajomości tematu. :P

Bo tamten film (a raczej 2 - 1 i 2 część) są DŁUGI, NUDNE i wyglądają koszmarnie ( o częściach 3 i 4 nie wspominam). Tutaj mamy wreszcie jakąś nowa jakość i czuć moc Supermana i jego wrogów. Z 1 strony mamy coś starego i coś nowego.

mumin_king napisał(a):Królu Złoty, podam na tacy, dobijający jest fakt tego jak można to zrobić w fajny sposób, a nie tak jak zrobił, ponieważ w tej chwili filmy o herosach robi się na zadowalającym już poziomie i nie muszą śmieszyć (vide Batman i Robin) bądź żenować (vide Elektra).


Więc czekam Królu Srebrny na te tytuły. :twisted: Dowiem się jakie to są te genialne filmy komiksowe o superbohaterach. Może nie oglądałem? :P
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez mumin_king » 13 sty 2014, o 03:20

X-men2 (choć to te stare), X-men: Pierwsza klasa, Avengers, nowy Thor, po części Kapitan Ameryka (a przecież zbliża się kontynuacja), iron many trochę tego teraz wychodzi a i podejrzewam, że nowy Spidey (ten co to wyjdzie w kwietniu) takiego Man of Steel zje na śniadanie, bo z popłuczynach ze starej trylogii otrząsnął się gładko. I to nie to, że się śmieje to tzw. obiektywna prawda.

Czyli pokazują "życie Clarka - młodość, dzieciństwo itd."
Ale zaraz... masz rację. Przyśniło mi się - "nic się nie dzieje" bo nie pokazują jak podróżuje po USraju, pomaga innym, odkrywa swe zdolności i "inność". Pokazują przez godzinę jak "je zupę w pokoju i gada z rodzicami" BITĄ GODZINĘ SMĘTÓW

<ten śmieszny obrazek>


aha, bo w filmach o superbohaterach najbardziej chodzi o to by zrozumieć przeżycia młodych. Patrzcie jak to Clark Kent miał strasznie, był super silny, co tam w ogóle był super a nie mógł tego okazać. Zresztą jego przybrany ojciec umiera a on na jego rozkaz (życzenie) mu nie pomaga. Popatrzcie też jaki silny, ratuje ludzi na statku. Znaczy, pewnie zaraz wytkniesz mi znów nie czytanie komiksu i w ogóle, nie mówię o tym, że ma tego nie być, tylko że nie przez tyle czasu. I to jest niestety BITA GODZINA SMĘTÓW, bo to udawanie, że Superman ma taką rozwiniętą historię a tak naprawdę do historii innych superbohaterów nie ma nic. Czytaj - jest najnudniejszym superbohaterem i BITA GODZINA SMĘTÓW jest za bardzo BITĄ GODZINĄ.

Absurdalne to jest "nie mieć pojęcia" o danym bohaterze, komiksie, filmach i zarzucać, że coś jest "absurdalne".
Człowiek zmutowany od ukąszenia pająka - nie jest absurdalny. Doktor zamieniający się w zielone monstrum - też. Mam wymieniać dalej?


Problem w tym, mężczyzno, że jest to absurdalne w nieco inny sposób. Nie mówię o tym by urzeczywistniać komiksy, bo wtedy wyszłaby papka Nolanowska z tego i nikt by tego nie chciał oglądać (albo by wszyscy chcieli oglądać - do wyboru). Ukąszenie pająka czy doktor zamieniający się w zielone monstrum to, że tak powiem standard. Komiksy są przecież nierzeczywiste, a moim minusem co do Men of Steel nie było "superman jest absurdalny, bo pochodzi z Kryptonu, a przecież wiadomo, że nie ma kosmitów" tylko nielogiczność w wysłania przestępców w kosmos a samemu rozpadnięcia się na planecie. Znaczy jasne, nie jest to niewytłumaczalne, ale absurdalne pod względem braku logiki a nie wymysłu. Dziwi się, że dorosłemu, inteligentnemu chłopowi, muszę to tak łopatologicznie przedstawiać.

Ciężko nie zrobić lepszego Supermana, pod względem jakości. Tak jak pisałem wcześniej, obecnie to właśnie filmy o superbohaterach nakręcają kino akcji (co można zobaczyć choćby po tym jak marvel rozbudowuje swoje univesum kinowe) i nawet do połowy pierwszej dekady XXI wieku można było oglądać bzdety (no są jakieś wyjątki jak choćby wspomniani przeze mnie X-Meni czy Burtonowskie Batmany, pewnie coś więcej, ale główne hitowe produkcje były masakrowane). Obecnie rokrocznie przybywa po 3-4 filmy z każdego uniwersum komiksowego, tworząc coraz lepsze obrazy. Problemem tego Supermana nie była więc jakość tylko... Avengersi.
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez shamar » 13 sty 2014, o 23:24

mumin_king napisał(a):X-men2 (choć to te stare), X-men: Pierwsza klasa, Avengers, nowy Thor, po części Kapitan Ameryka (a przecież zbliża się kontynuacja), iron many trochę tego teraz wychodzi a i podejrzewam, że nowy Spidey (ten co to wyjdzie w kwietniu) takiego Man of Steel zje na śniadanie, bo z popłuczynach ze starej trylogii otrząsnął się gładko. I to nie to, że się śmieje to tzw. obiektywna prawda.


Lepiej się przyznaj, że nienawidzisz DC bo jesteś fanbojem Marvela :lol: ;)
Po czym wnoszę? -Niewymienienie 1 z najlepszych ekranizacji czyli Batman Begins

X-men nigdy mnie specjalnie nie kręcili. Za dużo tam tych śmisznych mutantów. Tyczy się to też "FC", gdzie pół filmu jest dobre a dalej dostajemy jakąś dziewuszkę ze skrzydełkami i ... BESTIE - niebieskiego pluszaka. I dobry surowy urok całej połowy filmu pryska.

Choć Wolverine jest całkiem zgrabny. Pewnie też dlatego, że nie ma nagromnadzenia śmisznych postaci.

"Avengers" - łubudubu, rozpierduchy, latanie, skakanie, bieganie po wieżowcach i nieśmiertelni ludzie. A wszystko bo... quasinordycki pólbóg chce kostkę...
No zlituj się. Nowego Thora nie widziałem a pierwszy Cap to była dramatyczna sztampa, linijkowa i nudna.
(co ciekawe nie przeszkadzało Ci, że pół filmu NIC SIĘ NIE DZIAŁO? ) - choć wg. mnie właśnie pierwszą połowę jeszcze dało się oglądać.
Iron Many - to samo - kolejne średniaki. I znowu najbardziej lubię cz.1 części pierwszej - czyli sam origin - bo póxniej co mamy? Ano kolejne pierdy, latania, strzelania... łola Allaha. Serio, te filmy są "TAKIE SAME".


mumin_king napisał(a):aha, bo w filmach o superbohaterach najbardziej chodzi o to by zrozumieć przeżycia młodych.


Chodzi o to, żeby były ciekawymi filmami. Ty do szczęścia najwyraźniej potrzebujesz zwykłego rozpierdzielu a innej treści mogłoby nie być, co nie?
To sugeruje właśnie powyższa lista. Jesteśmy na przeciwstawnych biegunach bo mnie się już rzygać chce od filmów, których największymi "zaletami" są silnej, mocniej, wiećej. W kinie pokazano juz chyba wszystko a teraz mogą iść tylko w ilość. Ziewam na to.


mumin_king napisał(a): I to jest niestety BITA GODZINA SMĘTÓW, bo to udawanie, że Superman ma taką rozwiniętą historię a tak naprawdę do historii innych superbohaterów nie ma nic. Czytaj - jest najnudniejszym superbohaterem i BITA GODZINA SMĘTÓW jest za bardzo BITĄ GODZINĄ.


Jak już zapewne zauważyłeś. Mamy inne priorytety. Dla mnie to są właśnie - świetne potrzebne seny.
Jeśli twierdzisz, że scena z tym dialogiem
(- Can't I just keep pretending I'm your son?
- You're my son.)
nie jest emocjonalna i jest niepotrzebna... Jak i scena w szkole, kiedy dzieciak zaczyna mieć "wizje"...
Chłopie, przecież po to są te sceny - żeby pokazać jego rozwój i też, że cały origin jest INNY niż we wcześniejszym filmie.


mumin_king napisał(a): bo wtedy wyszłaby papka Nolanowska z tego i nikt by tego nie chciał oglądać (albo by wszyscy chcieli oglądać - do wyboru).


Jak już wspominałem. Grzeszysz. Można się czepiać TDK, nie lubić durnego TDKR ale nazywać smętem Begins czyli z najlpeszych filmów o Batmanie...

mumin_king napisał(a): tylko nielogiczność w wysłania przestępców w kosmos a samemu rozpadnięcia się na planecie. Znaczy jasne, nie jest to niewytłumaczalne, ale absurdalne pod względem braku logiki a nie wymysłu. Dziwi się, że dorosłemu, inteligentnemu chłopowi, muszę to tak łopatologicznie przedstawiać.


Dzisas... taki mieli KODEKS POSTĘPOWANIA. A pewnie też nie wierzyli Jor-elowi, że planeta wybuchnie - umknęło Ci to?
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez mumin_king » 13 sty 2014, o 23:56

Dałbym sobie rękę uciąć, że każdy z tych filmów co wymieniłeś ty za negujesz. I wiesz co? Teraz miałbym ciągle dwie ręce.

Ekranizacje Marvelowskie mają to do siebie, że stawiają na samą akcję, orginu zawierają jak najmniej. Bo przecież też i o to chodzi, to jest to dlaczego taki gość jak ja z wypiekami film ogląda, bo czuje się jak młokos, który może wszystko.
Aha, no i NIC NIE DZIAĆ może się przez pół filmu tak jak w nowym Thorze (zabijanie mam, bratanie się ponownie z Lokim) bądź też jak w Men of Steel, czyli jak to się mówi, że każdy medal ma dwie strony.

Nolanowskich Batmanów się nie tykam, bo akurat tutaj wychodzi mój fantyzm Marvelowskich, choć Burtonowskie lubię bardzo. Dla mnie robienie rzeczywistego filmu i superbohaterze sprawia, że z głupich komiksów robi się rzeczy jeszcze głupsze. Tak więc, jeszcze z Begins jest to jakiś kilmat, ale potem mamy pieprzenie o wieży dawidowej i masę nonsensów. No i gdyby drugi Nolanowski Batman nazywał się Joker to bym miał więcej szacunku, bo mimo wszystkich fapów jest to do tej pory najlepszy vilain jaki został zekranizowany. Znaczy Nicholson też był dobry, ale on postawił bardziej na świrniętego Jokera a ten Ledgerowski to taki, którego by nikt nie chciał spotkać w ciemnej alejce. No, ale ja nie o tym. Po prostu wolę wielbić Burtona.

Dzisas... taki mieli KODEKS POSTĘPOWANIA. A pewnie też nie wierzyli Jor-elowi, że planeta wybuchnie - umknęło Ci to?


A czego nie zrozumiałeś w zdaniu: "Znaczy jasne, nie jest to niewytłumaczalne(...)"? Po prostu wydaje mi się to o wiele bardziej nielogiczne niż jakikolwiek Thor czy Iron Man.
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez shamar » 14 sty 2014, o 01:02

mumin_king napisał(a):Dałbym sobie rękę uciąć, że każdy z tych filmów co wymieniłeś ty za negujesz. I wiesz co? Teraz miałbym ciągle dwie ręce.


Nie zanegowałem. To są , w wiekszości, niezłe filmy. Da się obejrzeć. Zawsze mogłeś wymienić "fantastic 4" :lol:
PS - "Spawna" obejrzałem po latach i wcale nie wydaje mi się taki tragiczny jak kiedyś.

mumin_king napisał(a): orginu zawierają jak najmniej. Bo przecież też i o to chodzi, to jest to dlaczego taki gość jak ja z wypiekami film ogląda, bo czuje się jak młokos, który może wszystko.


Serio? Jak to się ma, że każdy z tych filmów (pierwsze części), przez ok. pól filmu, to origin? A wszsytkie naraz są po prostu wstępem do "Avengers"?
JA się nie czuję jak młokos, tyl;ko jak gość, którego obraża to, co widzi na ekranie. Sorry Batory ale już wyrosłem z bezsensownych napierdzielanek. A widziałem już chyba wszsytko więc nic lub niewiele rzeczy mnie zaskakuje, podnieca itp.

Większość rzeczy dziś to odgrzewane kotlety.
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez mumin_king » 14 sty 2014, o 01:29

Tym samym doszliśmy do rozwiązania, które co prawda wiadome było od początku, ale miło się dyskutowało.

Ah tak, Fantastyczna Czwórka. No to Man of Steel zajmuje 7 miejsce w kategori najgorsza ekranizacja o superbohaterach. :P
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez shamar » 14 sty 2014, o 12:47

Jeszcze nie doszliśmy. :P Temat jest tylko liźnięty. No i nie odpowiedziałem na środek posta.
Poza tym - Ty i milion osób może się mylić. Świetna scena, przy okazji -
Obrazek

A jeśli ludzie głosowali przeciw Supermanowi bo Clark nie ma okularów i się nie przebiera w budce telefonicznej...
Albo, że zbyt mało osób ratuje/nie ratuje wcale w filmie. A takie wysuwają zarzuty.

Jestem niezmiernie ciekawy (dobra, nie jestem bo znam odpowiedzi) co sądzisz o "Wolverine" czy "Hulku" Anga Lee.
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez mumin_king » 14 sty 2014, o 15:43

No właśnie doszliśmy, ty wolisz psychologiczne podejście, ja skakanie po wieżowcach i nieśmiertelnych ludzi. Mnie tym samym nowy Superman nudzi, tobie podoba.

shamar napisał(a):Jestem niezmiernie ciekawy (dobra, nie jestem bo znam odpowiedzi) co sądzisz o "Wolverine" czy "Hulku" Anga Lee.


Akurat Wolverine jest póki co jedynym z X-Menów, którego nie obejrzałem, pewnie dlatego, że jeszcze świeży. Tak czy inaczej Geneza mi się podobała i to mimo Hugh Jackmana drącego ryja, podobno w nowym już tak ma się nie drzeć, ale odstrasza mnie trochę ta japońska otoczka, choć podobno też wcale tego nie ma tak dużo.

Hulka oglądałem jako 14-latek w kinie i wtedy się podobało, ale to był etap gdy słuchałem hip-hopu, więc pewnie dam mu drugie podejście niebawem
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez shamar » 14 sty 2014, o 18:54

Skoro podobał Ci się "Origins" to watpliwe, żeby "Wolverine", który trwa około 2 godz. 20 minut (więc pewnie podejrzewasz, że nie ma wiele akcji).
Poza tym ma właśnie to za co plusje: Japonię, Japonki, ninja, miecze, samuraja i mało mutantów. 8)
Ostatnio edytowano 15 sty 2014, o 19:19 przez shamar, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez mumin_king » 14 sty 2014, o 23:01

No to w takim razie słaby ten Wolverine
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez Rob » 15 sty 2014, o 16:43

shamar napisał(a):Skoro podobał Ci się "Origins" to watpliwe, żeby "Wolverine", który trwa około 20 godz. 20 minut (więc pewnie podejrzewasz, że nie ma wiele akcji).


To co tam się dzieje przez tyle godzin, co?
Rob
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2280
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 15 lis 2012, o 15:56
Lokalizacja: Wembley Stadium
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Filmy

Postprzez shamar » 15 sty 2014, o 19:17

Gadają o życiu i przeszłości, myślą o życiu i przeszłości, a nawet przyszłości. Czasem ktoś się do kogoś przytuli. :lol: 8) Poprawione. :oops:

Jak już pisałem - jeden z lepszych w serii. Oczywiście w wersji rozszerzonej, nieocenzurowanej.
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez Atrus » 19 sty 2014, o 18:38

"Pod Mocnym Aniołem" - interesujące, z wierzchu typowy Smarzowski: wóda, siekiera, zakazane mordy, oszałamiający montaż, obrzydliwa dosłowność obrazu i znajomi aktorzy, a pod spodem - nowa jakość: subiektywna narracja, dialogi "literackie" przeplatające się z dialogami "z życia", Więckiewicz. Pod względem stężenia plugastwa i upodlenia na ekranie co najmniej dorównuje poprzednim, być może nawet przebija. Upiornie dobry film.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez Xavi » 19 sty 2014, o 18:53

Dla mnie małe rozczarowanie. Może i lepszy niż 'Drogówka', ale całość (czuć pod koniec) jest monotonna, czuć coraz bardziej Smarzowskie schematy. Są głębsze (dwuznaczność fajna) momenty, ale bez ciar też. Według mnie się trochę zatrzymał w rozwoju pan Wojtek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez lookaug » 21 sty 2014, o 15:36

Duet aktorski w Dallas Buyers Club -> :shock:

Fassa w Zniewolonym się świetnie oglądało, ale Oscara to on zobaczy, jak mu pan z 30 Seconds to Mars da potrzymać.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Filmy

Postprzez Xavi » 21 sty 2014, o 19:57

McConaughey przede wszystkim. Choć Leto też kapitalny powrót, w sumie rola życia (nie wiem po co on się w tym śmiesznym gimnazjalnym zespole marnuje). Polecam film bo też dobry, choć przede wszystkim aktorstwo.

A Fass to już dawno powinien coś dostać tak swoją drogą, ale akademia dopiero w tym roku uznała, że go widzi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez NAR » 22 sty 2014, o 21:29

Tarantino porzucił swój najnowszy film. Podobno powodem jest wyciek scenariusza do sieci.
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez daga » 23 sty 2014, o 20:33

Will z Wall Street- nie są to najlepsze dzieła Martina i Leosia, ale bdb. Do Wysypy Tajemnic się nie umywa. Mamy tu nawiązanie do Magnolii z Tomem (a oni nawiązywali do Martina!), o nałogu (czyli amerykański Pod Mocnym Aniołem) i takie do Amber Gold. W sumie niesamowity pokaz technik sprzedaży (przypominam to wszystko miało miejsce, a Donnie teraz sieje spustoszenie w Albanii!), obraz rozpusty nakręcony po amerykańsku łącznie ze sztucznym penisem (ach ten purytanizm), świetna ścieżka dźwiękowa, odmłodzenie Leosia mnie rozczuliło. Mathew klasa sama w sobie w małym epizodzie. Jako bonus epizod tatusia i mamusia przed tv - genialna scena. 3h za długo? może bym ujęła trochę. wersja producencka dłuższa była o 0,5h Polecam

Teraz czekam na JAcka Stronga i wylew zła na Pasikowskiego...
Avatar użytkownika
daga
Princes of the Universe
Princes of the Universe
 
Posty: 13345
Zdjęcia: 62
Dołączył(a): 29 paź 2003, o 13:42
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Filmy

Postprzez NAR » 23 sty 2014, o 21:41

ranking Scorsese

1 Taksówkarz (piękno)
-----
2 Chłopcy z Ferajny
3 Kasyno
4 Wściekły Byk
----
5 Ostatnie Kuszenie Chrystusa
6 Wilk z Wall Street
----
7 Wyspa Tajemnic
8 Infiltracja
9 Aviator

1. zabrakło jednego filmidła do pełnej dyszki ;(
2. Król Komedii taki nieobejrzany, wstyd taki wielki, zaległości tak okropnie duże.
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Filmy

Postprzez daga » 23 sty 2014, o 21:46

Ja zdecydowanie stawiam wyżej Wyspe od Wilka a tak czołówka to podobnie jak ty. I chyba wyżej Byka dałabym.
Avatar użytkownika
daga
Princes of the Universe
Princes of the Universe
 
Posty: 13345
Zdjęcia: 62
Dołączył(a): 29 paź 2003, o 13:42
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Filmy

Postprzez Rob » 24 sty 2014, o 00:15

NAR napisał(a):ranking Scorsese

1 Taksówkarz (piękno)
-----
2 Chłopcy z Ferajny
3 Kasyno
4 Wściekły Byk
----
5 Ostatnie Kuszenie Chrystusa
6 Wilk z Wall Street
----
7 Wyspa Tajemnic
8 Infiltracja
9 Aviator

1. zabrakło jednego filmidła do pełnej dyszki ;(
2. Król Komedii taki nieobejrzany, wstyd taki wielki, zaległości tak okropnie duże.


A Hugo widziałeś?
Z Butterfield'em oraz Saszą Baronem w roli głównej, hmmm?
Rob
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2280
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 15 lis 2012, o 15:56
Lokalizacja: Wembley Stadium
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lazing on a Sunday Afternoon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości