Seriale

Miejsce na wpisy nie związane (lub mało związane) z Queen.

Re: Seriale

Postprzez Atrus » 2 sty 2014, o 15:45

IT Crowd jest mocno nierówne, ale płakałem ze śmiechu na niektórych odcinkach, więc spróbuj. No i oczywiście <Fenderek> MASH, jeśli jeszcze nie oglądałeś </Fenderek>.

A, obejrzałem niedawno "Królestwo" von Triera i jestem bardzo miło zaskoczony, bo o ile jego filmów nie trawię zupełnie, tak to mu wyszło całkiem nieźle. Coś w rodzaju duńskiego Twin Peaks, tylko bardziej surrealistyczne i - w znacznym stopniu - ironiczno-prześmiewcze. Dużo czarnego humoru i, trzeba przyznać, udanego horroru. Końcówka pierwszego sezonu, w której Eraserhead spotyka Hotel Zacisze to coś pięknego.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Xavi » 2 sty 2014, o 16:33

A, obejrzałem niedawno "Królestwo" von Triera i jestem bardzo miło zaskoczony, bo o ile jego filmów nie trawię zupełnie, tak to mu wyszło całkiem nieźle. Coś w rodzaju duńskiego Twin Peaks, tylko bardziej surrealistyczne i - w znacznym stopniu - ironiczno-prześmiewcze. Dużo czarnego humoru i, trzeba przyznać, udanego horroru. Końcówka pierwszego sezonu, w której Eraserhead spotyka Hotel Zacisze to coś pięknego.


W drugim sezonie jest jeszcze zabawniej, w sumie Von Trier całkiem w komedię poszedł miejscami. W sumie drugi sezon lubię nawet bardziej.

Office > Przyjaciele. Może to Cię zachęci NARze ;p
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Atrus » 2 sty 2014, o 17:12

Xavi napisał(a):
A, obejrzałem niedawno "Królestwo" von Triera i jestem bardzo miło zaskoczony, bo o ile jego filmów nie trawię zupełnie, tak to mu wyszło całkiem nieźle. Coś w rodzaju duńskiego Twin Peaks, tylko bardziej surrealistyczne i - w znacznym stopniu - ironiczno-prześmiewcze. Dużo czarnego humoru i, trzeba przyznać, udanego horroru. Końcówka pierwszego sezonu, w której Eraserhead spotyka Hotel Zacisze to coś pięknego.


W drugim sezonie jest jeszcze zabawniej, w sumie Von Trier całkiem w komedię poszedł miejscami. W sumie drugi sezon lubię nawet bardziej.

W sumie to nie wiem, pierwszy był jednak spójniejszy. Z drugiej strony to ma chyba niewielkie znaczenie w tym akurat wypadku.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez BeBe » 3 sty 2014, o 10:53

NAR napisał(a):jakiś fajny sitcom? Matki są przeżałosne, Big Bangi nie wychodzą, a Przyjaciele byli już dawno i minęli, a ja nie mam czego oglądać.


That 70's Show? Legendarne bardziej niż Friendsy, przede wszystkim śmieszniejsze i do tego dobry klimat. Musiałeś widzieć, nie chce mi się wierzyć, że nie.
Arrested Development - poziom absurdu sięga zenitu, bardziej chyba niż w the Office. Chociaż the Office jest da best imo.
Ostatnio oglądałem też całkiem niezłe Men at Work, ale to dla lubiących typowo męski, amerykański humor.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Obrazek
Avatar użytkownika
BeBe
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 4263
Dołączył(a): 27 gru 2006, o 13:27
Lokalizacja: FAC 51
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez whoatemydinner » 3 sty 2014, o 13:30

The Office - pierwsze sezony to 10/10
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez BeBe » 3 sty 2014, o 17:05

W opinii poniżej będą spoilery dot. serialu The Office. Nie oglądałeś? Zamierzasz? Nie czytaj!




W zasadzie wszystkie, do odejścia Michaela. Potem już były tylko przebłyski (jak fenomenalny odcinek the Farm. Czemu nie zrobili pełnej serii, nie wiem?!).
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Obrazek
Avatar użytkownika
BeBe
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 4263
Dołączył(a): 27 gru 2006, o 13:27
Lokalizacja: FAC 51
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez BeBe » 3 sty 2014, o 17:25

BeBe napisał(a):
NAR napisał(a):jakiś fajny sitcom? Matki są przeżałosne, Big Bangi nie wychodzą, a Przyjaciele byli już dawno i minęli, a ja nie mam czego oglądać.


That 70's Show? Legendarne bardziej niż Friendsy, przede wszystkim śmieszniejsze i do tego dobry klimat. Musiałeś widzieć, nie chce mi się wierzyć, że nie.
Arrested Development - poziom absurdu sięga zenitu, bardziej chyba niż w the Office. Chociaż the Office jest da best imo.
Ostatnio oglądałem też całkiem niezłe Men at Work, ale to dla lubiących typowo męski, amerykański humor.


Proszę mi wybaczyć post pod postem, ale zapomniałem o ostatnio uwielbianym przeze mnie mockumentary czyli Trailer Park Boys! Chociaż humor dość specyficzny, nie każdemu przypadnie do gustu, jednakże jeżeli się człowiek wkręci, ciężko przestać oglądać. Można nawet znaleźć gdzieś pierwsze odcinki w necie, jeżeli nie chce się ściągać. Na pewno były swego czasu na oficjalnym kanale TPB. MTV puszczało to jako Chłopaki z Baraków, ale lektor zabijał 80% śmieszności serialu, więc można sobie odpuścić jakieś wcześniejsze animozje. Tylko w oryginale.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Obrazek
Avatar użytkownika
BeBe
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 4263
Dołączył(a): 27 gru 2006, o 13:27
Lokalizacja: FAC 51
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez kater » 4 sty 2014, o 04:07

kater napisał(a):Ja bym na twoim miejscu obejrzał jednak tych Przyjaciół od początku. W sylwka był maraton sezonu od którego zacząłem i bawiłem się świetnie. JUZ TAKIEJ TELEWIZJI NIE ROBIO.

Big Bangi też są przeżałosne tak wogle. Nie pamietam kiedy sie UŚMIECHNĄŁEM.


ok, odcinek ze świętem dziękczynienia był zabawny
Pozdrawiam,
Pani Barbara Rybacka z Solca Kujawskiego


PORTFOLIO / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Avatar użytkownika
kater
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7653
Dołączył(a): 24 maja 2006, o 16:34
Lokalizacja: Góry Samotne
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Atrus » 11 sty 2014, o 02:16

Skończyłem Łamanie Źle. Cuda, cuda. Ostatnie dwa odcinki (które nawiasem mówiąc zjadają na ŚNIADANIE przehajpowanego przez wszystkich Ozymandiasza, który wszak również był doskonałym) były prześwietne, najpiękniejszy happy end w historii seriali (obok zejścia się Rossa i Rachel, naturalnie), wszystko takie przemyślane, łzy w ciarach i plecy w oczach. Warto było brnąć przez te wszystkie śniadania w pierwszych sezonach, oj warto.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Lily of the valley » 12 sty 2014, o 01:37

Też skończyłam jakiś czas temu i również czuję się usatysfakcjonowana. Tak, to bardzo ładnie, że w finale nastąpił swoisty powrót do radosnej lekkości z początków, dobra kompozycja z ponurością tego sezonu, a także z samym Ozymandiaszem, gdzie ruiny ruiny ruiny. Do Ozymandiasza, btw, hajpuje też Martin i nazywa WW większym potworem od kogokolwiek w Westeros (ale jak tu nie uwielbiać tego odcinka - My name is ASAC Schrader, turbociary) . Poza tym czytałam rozważania nt. orientacji Gusa oraz jego ojcostwa dziecka Lydii. Niedopowiedzenia takie niedopowiedziane, a jak wiadomo jest to jedna z cech kultowości, więc nieźle to sobie pomyśleli. Z rzeczy pomniejszych: podobał mi się epizod z Toddem, który ogólnie jawi mi się jako wręcz największy socjopata w BB, tym bardziej więc rozczulający jest w 1) zakochaniu w Lydii, 2) podziwie względem Walta, przejawiającym się nawet w ostatniej sekundzie jego życia: och, panie White, westchnął, a mnie po raz kolejny rozbawiło, gdy młodziaki jak on, czy Jesse mówią Pan White, nie tylko do, ale nawet o nim. Belfer forever.
Tak, warto było i trochę tęsknię, bo w ogóle lubię gdy się mężczyźni szczszelajo westernowo.
- Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty.
Avatar użytkownika
Lily of the valley
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 912
Dołączył(a): 16 gru 2005, o 20:04
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Atrus » 12 sty 2014, o 03:32

Faktycznie Todd wyszedł na jedną z głównych postaci tego sezonu, chociaż nic na to początkowo nie wskazywało. No bo w przypadku Lydii to było akurat nietrudne do przewidzenia. To zresztą chyba najlepsza postać żeńska w serialu, mimo jej odrażający charakter; najdalej posunięty oportunizm, zupełny brak zasad i najlepsze nogi z całej obsady. I w odróżnieniu od Skyler, Lydia to prawdziwe imię.

Lily of the valley napisał(a):a mnie po raz kolejny rozbawiło, gdy młodziaki jak on, czy Jesse mówią Pan White, nie tylko do, ale nawet o nim. Belfer forever.

O tak, też to znajdowałem zabawnym. Chociaż Jesse pod koniec zwracał się już wyłącznie per bitch.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez kater » 12 sty 2014, o 20:43

Atrus napisał(a):To zresztą chyba najlepsza postać żeńska w serialu


No mówiłem.
Pozdrawiam,
Pani Barbara Rybacka z Solca Kujawskiego


PORTFOLIO / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Avatar użytkownika
kater
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7653
Dołączył(a): 24 maja 2006, o 16:34
Lokalizacja: Góry Samotne
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Lily of the valley » 12 sty 2014, o 21:42

E tam. Za bardzo wprawdzie nie ma w czym wybierać spośród kobiet w tym serialu, jak to w westernie, ale Skyler jest ciekawsza od znerwicowanej stewii.
- Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty.
Avatar użytkownika
Lily of the valley
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 912
Dołączył(a): 16 gru 2005, o 20:04
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez KrzysiekP » 14 sty 2014, o 23:35

Seriali nie oglądam, chyba, że w wakacje, ale ostatnio mocno się wkręciłem w Six Feet Under... kurde, czasem daje do myślenia i poruszając takie sprawy jak śmierć, przemijanie odcina się od banałów. Nie powiem, momentami naprawdę dał mi sporo do myślenia, chociaż jestem dopiero w połowie drugiego sezonu...
Avatar użytkownika
KrzysiekP
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 26 lut 2006, o 15:17
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez Atrus » 15 sty 2014, o 00:06

Nowy sezon Sherlocka balansuje na krawędzi autoparodii jeszcze ryzykowniej, niż do tej pory, ostatni odcinek zawiera więcej plot twistów niż wszystkie dotychczasowe, a i tak całkiem przyjemnie się to ogląda. Zabawne.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez BeBe » 16 sty 2014, o 09:46

Serio? Też skończyłem ostatnio Łamanie Źle i generalnie...o co ten zachwyt? Tzn. serial miał fenomenalne momenty, czasem nieziemskie postaci (Mike! Gustavo!) i w sumie poniekąd rozumiem opinie Deana Norrisa, który mówił, że dla niego serial jest komedią, nie serialem dramatycznym (czy jak to z ichniego przetłumaczyć) bo niektóre sceny (szpital+Gustavo+Salamanca) powodowały, że miałem niezły ubaw. Jednakże jeżeli chodzi o samą końcówkę, piąty sezon to pozostał niesmak - Walt wywijał się przed kartelem i innymi barbarzyńcami, a "dorwało" go kilku głupków ze swastykami? Motyw "wylania" żalu na wariującego powoli Jesse'ego był do przewidzenia aż do bólu (już chociażby po odcinku Fly i generalnie tym, że za każdym razem jak Walt wypił to słynne piwo to zaczął gadać wszystkim, że "ROBIE METE I JESTEM Z TEGO DUMNY"). Samo zakończenie? No, ok - przemiana bohatera, przewartościowanie, ale sam ostatni odcinek był po prostu...słaby. Nie trzymał w napięciu w ogóle, może jedynie pozostawiał pytanie: czy faktycznie wszystko się zjebie, jak to powinno się stać od samego początku. Jedyną myśl jaką pozostawia cały serial za sobą to "nothing lasts forever, even cold november meth".

Na duży plus postać Saula Goodmana i jestem przenieziemsko szczęśliwy, że robią specjalny spin-off dla typa, bo obok Walta był chyba najwyraźniejszą postacią w całym serialu (obok nijakich Walta Jr. (oj tata, tata przecież Ty taki bohaterski jesteś. Tata, robisz mete? To się wal na ryj. Ale chargerem to się fajnie jeździło?), Skyler, Marie (chociaż miałem bekę z jej kleptomanii), nieszczęsnego HANKA (tak bardzo nie wykorzystano jego potencjału!), czy w sumie nie wiadomo po co wprowadzonej Jane z elementem kraksy samolotowej (tak wiem, zapowiedź rychłego końca Walta) i może to poskutkować (patrząc na fakt popularności samego Łamania Źle) ogromnym sukcesem jako "dłuższy" sitcom. Tego serialu naprawdę nie mogę się doczekać.

Nie chce mi się wierzyć, tym bardziej, że wiele wątków w całym serialu nie pozostało rozwiązane, że ma to zastąpić The Sopranos na tronie najlepszego serialu dramatycznego w JuEsEju ever. Naprawdę. Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze wrócę do Łamania Źle (a do Sopranos wracałem już kilkakrotnie ;))
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Obrazek
Avatar użytkownika
BeBe
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 4263
Dołączył(a): 27 gru 2006, o 13:27
Lokalizacja: FAC 51
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez Lily of the valley » 16 sty 2014, o 11:09

BeBe napisał(a): Walt wywijał się przed kartelem i innymi barbarzyńcami, a "dorwało" go kilku głupków ze swastykami?


Dlaczego nie? Mnie się ten pomysł podoba: po zlikwidowaniu bardziej wyrafinowanych wrogów Walt pozostał na placu z najprymitywniejszą szumowiną, której działań - skoncentrowany na własnej walce - nie przewidział, jak również przecenił swoje umiejętności uprzedmiatawiania ludzi. Szumowin na świecie bez liku, a on nie miał zorganizowanej szajki, w przeciwieństwie do Gusa, więc oberwanie w końcu z którejś strony jest logiczne.

BeBe napisał(a):Walta Jr. (oj tata, tata przecież Ty taki bohaterski jesteś. Tata, robisz mete? To się wal na ryj. Ale chargerem to się fajnie jeździło?


A tu racja: taką miał podjarkę hazardem Walta i ani krzty, ani odrobiny podziwu dla tatusia nauczyciela i met-geniusza zarazem?
- Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty.
Avatar użytkownika
Lily of the valley
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 912
Dołączył(a): 16 gru 2005, o 20:04
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez NAR » 16 sty 2014, o 17:34

Dla Bebe zbyt mainstreamowe.
Choć to, że Walt jr. jest (po Grubasie i Smoczej matce z Tronów) najbardziej zjebaną postacią ever to każdy przyzna.
Biorąc pod uwagę jak bardzo Hank był wkurwiający w pierwszym sezonie to też nie powiedziałbym żeby jego potencjał był niewykorzystany. Wręcz przeciwnie.

A Sopranos mam od kilku miesięcy na dysku i się zebrać nie mogę by odpalić. Może po sesji ;d
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Atrus » 17 sty 2014, o 14:40

BeBe napisał(a): i w sumie poniekąd rozumiem opinie Deana Norrisa, który mówił, że dla niego serial jest komedią, nie serialem dramatycznym

https://www.youtube.com/watch?v=09xwj7L7-Z0
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez NAR » 19 sty 2014, o 19:12

Dziwne rzeczy dzieją się. Czwarty sezon Walking Dead imo zjada poprzednie trzy razem wzięte. Nie wiem co się stało, czy zmienili scenarzystów, czy Duch Święty ich nawiedził, ale serial w końcu można oglądać bez zażenowania. Fabuła dobrze poprowadzona, kilka wątków świetnie pomyślanych i przede wszystkim postacie w końcu nabierają charakteru.
Miałem się poddać i nie oglądać, ale brat cioteczny mówił, że "ło i ło" i w ogóle. No to odpaliłem sobie tydzień temu (akurat się nazbierała połowa sezonu przed zimową przerwą) i może nie jest to "ło i ło", ale serio daje radę. Bez spoilerów, ale motyw epidemii, Gubernatora oraz Carol (jednej z najbardziej gofrowatych dotąd postaci) naprawdę świetne.
Tylko Murzynka z mieczem to wciąż taka tandeta i wieczna irytacja, że nie wiem.

<spoiler> Chociaż oczywiście pod koniec musieli zjebać zabijając dwie najlepsze postaci ;d. ogólnie finał zjebali, zbytnią tandetą w kilku momentach

i tekst roku
- Mamy chore dzieci, jeżeli nas wyrzucisz mogą tego nie przeżyć.
- A ja mam czołg. O czym mamy rozmawiać?
<3
</>
czy ktoś jeszcze ogląda, czy też wszyscy już się poddali? ;)
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Rysiu » 19 sty 2014, o 19:39

NAR napisał(a):czy ktoś jeszcze ogląda, czy też wszyscy już się poddali? ;)


Pewnie, że się ogląda. Tyle tylko, że dla mnie to serial jest z sezonu na sezon coraz głupszy i jakoś postępów ogólnie nie widzę - ale nadaj jeszcze jest nad "kreską", trzyma w miarę przyzwoity poziom i siłą rozpędu oglądam. Bardzo spodobały mi się odcinki poświęcone Gubernatorowi (szczególnie ten, w którym mamy przez cały odcinek jego historię).

Ale tak całościowo - to zaczyna być nudne. Wciąż tylko uciekają, chowają się, zabijają nawzajem siebie i kolejne hordy zombiaków (wbicie drutu w oko po raz 150 jest nuuuuuuuuudne, nie bawi i nie szokuje). Brakuje takiego grubszego kopa, czegoś, co by posunęło akcję naprawdę do przodu. Pomysły mam dwa:

a) Posunięcie do przodu wątku "naukowego" - czym jest zaraza, skąd się wzięła, dlaczego oni są tacy jacy są, jak funkcjonują ich ciała, czy można to cofnąć albo chociaż troszkę ich "uczłowieczyć" itp. Takie sprawy były poruszane w bazie w finale I sezonu oraz w III sezonie (badania Miltona - co prawda XIX-wiecznymi metodami, ale jednak)
b) Szerszy ruch oporu - być może funkcjonuje jakiś rzad, może gdzieś jest czysty region, może ktoś walczy z zombiakami, może istnieje jakiś naprawdę duża baza i porządny, systemowy plan eliminacji tej zarazy i przywrócenia światu normalności?

No, te dwa wystarczą. Bo schemat "staramy się żyć normalnie, czasem toczymy między sobą wojny i w międzyczasie bronimy się przed hordą bezmózgów" jak dla mnie się wyczerpał. Potrzeba czegoś nowego. Zdecydowanie.
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez NAR » 19 sty 2014, o 20:04

Mi nawet pasuje pomysł na ostatnie dwa sezony (trochę w opozycji do tego "uciekamy, uciekamy"), że zombie niejako zeszło na dalszy plan, a to ludzie, po upadku cywilizacji, okazali się prawdziwymi potworami.

1 sezon - słabizna, postaci tandetne, akcja taka se (oprócz finału).
2 sezon - ciekawiej, w końcu jakiś zalążek relacji pomiędzy poszczególnymi postaciami.
3 sezon - akcja, akcja, akcja, tandeta, akcja, bardzo fajne woodbury, słabizna postaci, akcja.
4 sezon - w końcu coś dobrego.

owszem, odcinek z Gubernatorem bardzo dobry, ale najlepszy imo był bodaj 5. Ten w którym wybucha epidemia grypowo-zombiakowa w więzieniu, a Rick, Carol i reszta wojaków jest na dwóch wyprawach po leki.

ps. czy tylko ja widzę wszędzie odniesienia do LOST?
Avatar użytkownika
NAR
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 6589
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 16:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Rysiu » 19 sty 2014, o 20:09

Ja tu odniesień zbytnio nie widzę (poza tym, że Rick = Jack - superhiperultrapozytywny bohater, który w pojedynkę ratuje cały świat).
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez Lily of the valley » 19 sty 2014, o 22:09

Niedawno rozpoczęłam Downton Abbey, ale nie ma czasu oglądać za bardzo, w każdym razie - klimat inny kompletnie, dla odmiany po BB, doprawdy urocza i zjadliwa brytyjskość oraz teksty w rodzaju: "What's the matter, I have plenty of friends I don't like." Ten autorstwa poniższej arystokratki, chyba najmocniejszej postaci jak dotąd (czyli po 1,5 odcinka):

Obrazek
- Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty.
Avatar użytkownika
Lily of the valley
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 912
Dołączył(a): 16 gru 2005, o 20:04
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Atrus » 19 sty 2014, o 23:42

Zacząłem w końcu to całe "Mad Men", całkiem zabawne. Zastanawiam się wprawdzie, czy ten serial w ogóle będzie miał jakąś, nie wiem, intrygę czy ograniczy się do pokazywania Dona Drapera palącego Lucky Strike'i i skręcającego domek dla córki, ale na razie się wciągnąłem. Downtown Abbey też jest na wiecznej wishliście, internety zachwycają się "True Detective", czasu tak mało, sezonów tak dużo. #problemy pierwszego świata.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez lookaug » 19 sty 2014, o 23:58

W Mad Menie żadnej intrygi nie będzie, więc albo oglądasz dla funu i smaczków typu Don zapuszczający Tomorrow Never Knows ze świeżutkiego Revolvera <3 albo możesz sobie odpuścić już teraz.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Seriale

Postprzez Atrus » 20 sty 2014, o 00:26

lookaug napisał(a):W Mad Menie żadnej intrygi nie będzie, więc albo oglądasz dla funu i smaczków typu Don zapuszczający Tomorrow Never Knows ze świeżutkiego Revolvera <3 albo możesz sobie odpuścić już teraz.

Aha. Nie, na razie formuła mi nawet odpowiada, miłe odprężenie po BB i ciągłym przypominaniu sobie, co się wydarzyło sto odcinków temu. Pewnie za jakiś czas mi się znudzi, ale parę sezonów planuję zaliczyć. Zwłaszcza, że jest naprawdę znakomicie zrobiony.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Xavi » 20 sty 2014, o 15:00

w Mad Menie w 15 odcinku jest 20-sekundowa scena akcji. Wiadomo dla dialogów (10/10 miejscami) i generalnego klimatu się ogląda. Dym i whisky. Po 2 sezonie jestem właśnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Xavi » 20 sty 2014, o 15:00

w Mad Menie w 15 odcinku jest 20-sekundowa scena akcji. Wiadomo dla dialogów (10/10 miejscami) i generalnego klimatu się ogląda. Dym i whisky. Po 2 sezonie jestem właśnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Xavi
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 3148
Dołączył(a): 6 wrz 2010, o 13:21
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Seriale

Postprzez Michalzbiku95 » 21 sty 2014, o 18:15

Zacząłem oglądać nową produkcję HBO - "Detektyw". Póki co obejrzane dwa odcinki. Niby nic się nie dzieje i wieje nudą, ale mnie zaciekawiło i mam zamiar oglądać dalej, aż do rozwikłania zagadki. Dodatkową atrakcją są główni bohaterowie, czyli Woody Harrelson i Matthew McConaughey. No cóż, zobaczymy jak się potoczą dalej ich losy.
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Avatar użytkownika
Michalzbiku95
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1543
Dołączył(a): 26 lut 2010, o 22:21
Lokalizacja: Warszawa - Bielany
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lazing on a Sunday Afternoon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości