Bardzo kocham alkohol w każdej postaci i ilości. To mój sposób na życie








annie_m napisał(a):Jeśli chodzi o wódki, a konkretnie smakowe to polecam wyborowe smakowe, wszystkie bardzo dobre. To taki bardziej "damski" alkohol, że tak to nazwę, raczej panowie tego typu alkoholu nie lubią, bo to trochę jak sok smakuje. Ale bardzo dobre.


Rob napisał(a):Bardzo kocham alkohol w każdej postaci i ilości. To mój sposób na życie








mike napisał(a):Ch*olera - nie przejdzie!
zaj*ebisty - nie przejdzie!
zjebany - może być
---
Jeśli chodzi o alkohole, to przede wszystkim piwo, z naciskiem na regionalne i wszelkiego rodzaju Fortuny (choć najulubieńsza to wiśniowa). Łyski również nie pogardzę, ale z racji braku finansów nie spożywam jej zbyt często.
A propos Fortuny, to mam anegdotkę. Wchodzę sobie raz do "Tanich Alkoholi" i proszę ekspedientkę o Fortunę Wiśniową. Pani się rozejrzała, po czym stwierdziła, że niestety mają tylko pomidorową... Po chwili konsternacji odparłem, że chodzi mi o piwo. Pani sprzedająca była bardzo zdziwiona, że istnieje coś takiego.





Rob napisał(a):U mnie alkohol jest góra w cenie 40 euro, więc piję go dosyć dużo ostatnio. Moje ulubione trunki, to niedoceniony przez Was Polaków Jack Daniel's oraz Jim Beam, co czasami widać na moim fejsbukowym koncieWódkę piję rzako, a raczej już wcale


whoatemydinner napisał(a):Plus nie znam się na tym badziewiu. Już sam fakt, że nie cierpię whiskey a ze wszelkich piw i ich "pochodnych" najbardziej lubię jabłkową oranżadę Somersby jest idealnym tego dowodem.

Nie lubię alkoholu właściwie. To znaczy w towarzystwie można piwko strzelić, ale to też od czasu do czasu, raz na miesiąc może.

Xavi napisał(a):Albo żeby obgadać z Xavim i Faradayem całe forum na plaży obok TORPEDOWNI![]()




daga napisał(a):Ktoś pija cidry? Planuje wyruszyć szlakiem pubów w Wawie gdzie leją z kija i porównać do angielskich, które cenie i lubię.
z innej działki do Cydr Lubelski luksus za 10zł, słodkie, jabłkowe, gazowanejako, że nie pijam piwa mi pasuje.
Nie polecam zaś Green Mill butelokowany cydr.. paskudny.... tak samo wina owocowego Truskawka luks za 3złtakie cuda ostatnio miałam w pracy... ale dla wielbicieli drinków ready Daniels z lemoniada wypadł ok. Ale śmiesznie wygląda banderola na puszce.



NAR napisał(a):ostatnio Perełka i Łomża głównie. Cena ujdzie, a Tyskie, Warki i Królewskie mi nie podchodzą od dłuższego czasu. Albo się zjebały, albo DOJRZAŁEM.

Powrót do Lazing on a Sunday Afternoon
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości