NAR napisał(a):Rysiu napisał(a): Ja, Robot (Asimov) - Ludzie, to jest boskie! Świetna książka, lekka, ale zarazem dość głeboka. Nieco leciwe SF, ale jednak wciąż jeszcze daje radę.
czytałeś może jego książki z cyklu Fundacji?
"Fundację" mam przed sobą jeszcze. Tzn. przeczytałem pierwszy tom ("Fundacja") i powiem szczerze... byłem zawiedziony - culus nie urwało, spodziewałem się więcej. Znałem już wtedy "Koniec Wieczności' i "Nemesis" i nastawiłem się, że skoro Fundacja jest jeszcze lepsza, to muszą być nie wiadomo jakie fajerwerki. Nie było. Z czterech znanych mi książek Asimova właśnie "Fundacja" zdaje się być najsłabszą. Co wcale nie oznacza, że jest zła - na LC dałem jej 7/10. Może dalej się coś rozkręci.

















