1. Wszystkie psy idą do niebaMCwaltero1 nie był w stanie obejrzeć do końca, a dla mnie to jest najpiękniejsza opowieść animowana, jaką w życiu widziałem. Bardzo poruszająca, choć oczywiście humoru tu też nie brakuje.
2. KonsulChyba rola życia Piotra Fronczewskiego. A wcielił się on w niezwykle barwną (autentyczną, swoją drogą) postać oszusta w brawurowy sposób udającego różne osoby i czerpiącego z tego profity. Wiele rzeczy tu zaskakuje, a najbardziej to, że... Im dłużej oglądamy film, tym bardziej można się zastanawiać, kto jest bardziej zdeprawowany - oszust czy jego ofiary.
3. Wallace & Gromit: Podróż na KsiężycNiby to film krótkometrażowy, ale powstawał bardzo długo - autor zastosował pracochłonną, starą metodę animacji. Ale jak pięknie to wygląda! Bohaterów chyba nie da się nie kochać. Przez nich zacząłem jeść krakersy z serem.
4. Stan strachuNie łapię, dlaczego ten film jest tak mało znany. Na początku można mieć wrażenie, że będzie to naiwny pean na cześć "Solidarności", ale kiedy akcja się rozwija, problematyka bohaterstwa, tchórzostwa i zdrady staje się bardzo skomplikowana. Chyba nikt tak dobrze nie pokazał tej niejednoznaczności. Mam wrażenie, że to powinna być kontynuacja "Człowieka z żelaza" (a nie żaden tam "Człowiek z nadziei") - kręcony w 1981 r. film mógł być jednoznaczny i naiwny, ale film kręcony z dystansu kilku lat już musiał uwzględnić zawiedzione nadzieje. W dodatku niepokojąca muzyka Obywatela GC znakomicie buduje ciężki klimat. Tylko zakończenie jest od czapy.
5. 300 mil do niebaA ten film stanowi zadziwiająco dobre uzupełnienie tego powyżej. I jest przerażająco aktualny.
6. Galimatias, czyli Kogel-mogel IIPierwsza część była lepsza, ale nadal jest niezła beka.
7. Nic nie widziałem, nic nie słyszałemA to już jedna z bardzo wielu takich sobie amerykańskich komedii, których masę widziałem za młodu. Akurat tytuł tej zapamiętałem.

Jasne, że Eddie Murphy jest świetny w swojej roli, że para bohaterów niewidomy & niesłyszący w filmie sensacyjnym jest genialnie groteskowym pomysłem

, ale poza tym to jednak przeciętny obraz. No i na serio główna postać koobieca, do której wszyscy wzdychają, mogła być ładniejsza.
8. Co lubią tygrysyNieco szablonowa polska komedia... hmm... romantyczna czy erotyczna?

Takie produkcje jak "Och, Karol", "Seksmisja" czy ta, to chyba jednak nie dadzą się nazwać komediami romantycznymi.

Dialogi i zwroty akcji są nawet niezłe, ale potrafiłbym sobie wyobrazić kogoś lepszego niż Wojciech Pokora w roli głównej, zaś wyjęczana piosenka Rezerwatu jako przewodni motyw muzyczny pasuje tu jak pięść do nosa...
9. Wielka bitwa AsterixaTo smutne, ale najmłodszy z klasycznych filmów animowanych o Asteriksie wygląda staro (co to za blade kolory?) i jest najmniej zabawny (w sumie to panuje tu jakiś senny czy wręcz psychodeliczny klimat). Zawsze to Asterix, ale nie za to pokochałem bardzo małego rycerza.
10. DiablicaO, jeszcze jedna Hollywoodzka przeciętna komedia, której tytuł potrafię skojarzyć z treścią.

Właściwie dałem ją tylko na dopchanie listy, bo na dobrą sprawę jest tu tylko kilka rzeczywiście fajnych scen. No i sam pomysł na film też nie był zły.
A "Stowarzyszenie Umarłych Poetów"? Książkę, o której pisał MCwalter01 czytałem (oczywiście na okładce musiał być Robin Williams), nawet fajna była, filmu nie widziałem. Może i szkoda.