





7. Zbrodnie i wykroczenia - kapitalne połączenie dramatu (totalna nowość w Allenie)

Gnietek napisał(a):Nie mogę uwierzyć, że poza mną nikt nie głosował na tak kultową animację jak "Wallace i Gromit"... Mam nadzieję, że zrehabilitujecie się przy następnych częściach.





NAR napisał(a):7. Zbrodnie i wykroczenia - kapitalne połączenie dramatu (totalna nowość w Allenie)
chyba WNĘTRZ musiałeś nie widzieć











Mefju napisał(a):Do tego będzie Ci kolego potrzebne multikonto, a to chyba nie jest dozwolone na forum.






Michalzbiku95 napisał(a):
"Przeczesać pustynie" xD
ale serio, jeśli to jest lepsze niż oryginalny wytwór Lucasa to nie wiem jaką miarą oceniasz te filmy

"Gwiezdne wojny" to typowy wytwór Hollywood, którego nie znoszę. Jaskrawy podział na dobrych i złych, z czego dobrzy muszą być na początku na najgorszej możliwej pozycji, już prawie są pokonani, ale na końcu cudem zwyciężają. Pełno jest efektów specjalnych, które mnie osobiście nudzą, a które wypierają fabułę. Dobrym bohaterom nic nie może się stać (Luke niby traci rękę - ale zaraz robi się mu protezę, która jest tak samo sprawna jak żywe przedramię! Obi Wan i Yoda giną... i żyją dalej!). W starciach zawsze strzelają celnie i rozwalają całe zastępy doskonale wyszkolonych szturmowców, a z bohaterów żaden nigdy nie zostaje trafiony. No i ciągle powtarzający się ratunek w ostatniej chwili - Deus ex machina. Ja wiem, że to są takie tricki, które podwyższają poziom adrenaliny u widzów, które muszą być w kinie rozrywkowym, ale dla mnie duże ich stężenie sprawia, że historia jest sztampowa i sztuczna. Poza tym strzelanie się rajcowało mnie, kiedy byłem mały (i to chyba tylko dlatego, że rajcowało wszystkich moich kolegów), a nie dziś. Kina rozrywkowego z tych powodów właśnie nie lubię. Ba, z tego powodu przez lata mówiłem, że nie lubię w ogóle oglądać filmów. Dopiero niedawno odkryłem filmy psychologiczne i inne mające jakąś głębię. W "Gwiezdnych wojnach" też powinna być jakaś głębia, jakieś mocniejsze przesłanie! Przecież Lucas stworzył fascynujący świat pełny różnych ras, planet o rożnych warunkach życia, świat, w którym istnieją różne ideologie, w którym siłą woli można wpływać na świat fizyczny - ale nie, motywacji wszystkich bohaterów są proste, tak samo jak ich charaktery. Nuda.
Owszem, są tu wyjątki. Walka uczuć ojcowskich z przywiązaniem do ideologii u Anakina Skywalkera w "Powrocie Jedi" sprawia, że ta postać ma jednak jakąś głębię, nie jest jednowymiarowa... ale nie było tego zupełnie w części IV i V. Nie do końca proste są też priorytety Lando - chyba mojej ulubionej postaci. Znajdzie się też kilka innych przykładów.
Nie zmienia to jednak faktu, że "Gwiezdne wojny" miały być epicką opowieścią o innym uniwersum, a dla mnie jest bardziej przesadnie patetyczną, typowo hollywoodzką produkcją, gdzie jedynie zmieniono plenery - to tylko western czy film sensacyjny ze zmienionymi tłami i rekwizytami. Nawet postacie są tu standardowe - jak w commedia dell'arte musiał być Arlekin, tak w amerykańskim filmie kasowym musi być mający ostre poczucie humoru beztroski twardziel, który nie szanuje prawa, ale czyni dobro i generalnie jest postacią jest postacią pozytywną - Han Solo jest tylko kolejnym wcieleniem Jamesa Deana i Brudnego Harry'ego. W dodatku kostiumy wyglądają dziś niemożliwie archaicznie. Postacie w kosmicznym barze z "Nowej nadziei" wyglądają wypisz wymaluj jak zabawne stworki żyjące pod wodą w "Podróżach Pana Kleksa", a nie groźni kosmici. Tak samo żałosny dla mnie jest Chewbacca, który zawsze wydaje jeden i ten sam pomruk i robi jeden i ten sam ruch głową.



Mefju napisał(a):7. Powrót Do Przyszłości 2 (1989) - 18
8. Powrót Do Przyszłości (1985) - 17

Gnietek a.k.a. Gniewek a.k.a. Gniotek napisał(a):1. Kevin sam w domu
Mefju pewnie się zdziwi, ale widziałem ten film.![]()





Mefju prowadzący napisał(a):24. Die Hard - 7 [...]
33. Szklana Pułapka - 2

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości