


daga napisał(a):House of Cards sezon 2 - kilka zwrotów i sezon z cyklu już gorzej nie może być. Kilka nowych postaci, sezon zaczął się z wysoka, a koniec skoro wiemy, że będzie sezon 3 był chyba przewidywalny..... ale forma jak Frank dotarł do tego momentu trzymała za gardło. Minus postać ochroniarza, zbędne. Wyrolowanie kochanka-fotografa bez cenne. Boje się myśleć co Frank będzie robił w 3 sezonie... konflikt z Rosją?! Skoro już Chiny były.
No i jak wypadnie Holland czy będzie zauważalna, chociaż to producent i scenarzysta ma więcej do gadania przy takich produkcjach.



daga napisał(a):Remy co za ciacho go gra








lookaug napisał(a):Fargo > True Detective

Xavi napisał(a):lookaug napisał(a):Fargo > True Detective
W sumie możliwe. Znaczy chyba dałbym remis za klimat Detektywa, ale Fargo ma tą przewagę, że odcinki lecą od najsłabszego (nie, że słabego) do najlepszego, a nie odwrotnie.
No i Detektyw nie ma takiego czarnego charakteru jak Malvo <3 No i te wszystkie cudne nawiązania do cudnego filmu.

Xavi napisał(a):No i Detektyw nie ma takiego czarnego charakteru jak Malvo <3 No i te wszystkie cudne nawiązania do cudnego filmu.

lookaug napisał(a):Xavi napisał(a):No i Detektyw nie ma takiego czarnego charakteru jak Malvo <3 No i te wszystkie cudne nawiązania do cudnego filmu.
A nawiązanie do American Beauty też tam zauważasz czy sam sobie wymyśliłem? Już samo imię głównego bohatera wiele mówi, a przecież to nie koniec podobieństw.

Xavi napisał(a): Fargo ma tą przewagę, że odcinki lecą od najsłabszego (nie, że słabego) do najlepszego, a nie odwrotnie.

Atrus napisał(a):Xavi napisał(a): Fargo ma tą przewagę, że odcinki lecą od najsłabszego (nie, że słabego) do najlepszego, a nie odwrotnie.
Oby tak było, pierwszy odcinek był zniechęcająco słaby.





lookaug napisał(a):Fargo > True Detective


lookaug napisał(a):Najlepsze w tym wszystkim, że tezę Fargo>TD próbujesz obalić udowodniając, że Fargo(film)>Fargo(serial).



NAR napisał(a):Co prawda nie widziałem Fargo (serialu), ale w takich przypadkach najlepiej polegać na najbardziej miarodajnym wyznaczniku artyzmu -> Detektyw i tak wygrywa cyckami.

lookaug napisał(a):A hajp TD opiera się głównie ma McConaugheyu, po części zasłużenie (bo zagrał przecież wybornie), po części nie (bo ta cała hollywoodzka historia wałkowana do porzygu "o jezu piękny chłopiec z komedyjek umie grać, co za rok, Oskar i jeszcze taki serial").


Powrót do Lazing on a Sunday Afternoon
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości