1. Całe moje zimne serce lubi ten utwór. Uśmiałem się podczas odsłuchu, a do tego da się tego słcuhać bez patrzenia na czas trwania i pytania się ile jeszcze? Ocena: 4/5
2. Stara szkoła, słucha się przyjemnie, przyjemne solo na gitarze, zdecydowanie kojarzy mi się ten głos. Niezła rzecz. Ocena: 3.5/5
3. Lekkość, zwiewność, japa się sama cieszy podczas słuchania. Ocena: 3.5/5
4. Nie porwało mnie, ale też nie jest ot jakiś wybitny gniot. Ocena; 3/5
5. Lot w ciula gigantyczny. Ten utwór już był wyrzucony kiedyś z QW i za to powinna być teraz dyskwalifikacja z urzędu. Przecież to jej największy hicior.
6. Pierwsze kila sekund w irracjonalny sposób skojarzyło mi się z Floydami LOL-ale to raczej wynik obsesji w związku z The Endless River. Później nie ma tu niczego floydowego, za to jest taki standardowy grzeczny song, który niczego praktycznie nie wnosi do hostorii muzyki, ale też nie wkurwia człowieka. Ocena: 3-/5
7. Niby nie porywa, ale z drugiej strony jest w tym coś, ale nie do końca potrafię powiedzieć co. W każdym razie jest nawet do rzeczy. Ocena: 3.5/5
8. Znów zwykła, standardowa piosenka, która tak naprawdę niczego wielkiego soba nie reprezentuje, zwrotka, refren, zwrtoka, instrumentalnie szału nie ma. Ogólnie stany mocno średnie. Ocena: 2.5/5
9. Przyjemny żeński wokal, początek na plus, Gitara od 1:52 świetna i od razu się Anunaki cieszy słysząc coś takiego, bo ak wiadomo dobra gitara, to dla mnie podstawa. Od 5 minety też bardzo na plus, ogólnie ciekawy kawałek. Ocena: 4/5
10. Jak powszechnie wiadomo z hip hopu, to ja tylko Peję i jego hity jak Wszystko na mój koszt i materialna dziwkę mam w sercu

, ale to jest słuchalne, choć raczej nie wróce do tego. "To moja dobra, nieodłączna znajoma – autodestrukcja. Mój wróg number one. Próg w każdej z bram". Tak, to do mnie szczególnie trafia ...Ocena: 3/5
11. No co ja się bedę rozpisywał, wiadomo, że to oni, a skoro oni, to klasa światowa. Ocena: 4.5/5
12. Nie potrafię tego skonretyzować z wykonawcą, ale na pewno znam. Jest konkret od 1szej sekundy chce się tego słuchać. Dobry wokal , plus muzycznie bardzo na plus. Kapitalna gitara i reszta instrumentów również. Tak, jestem zdecydowanie na tak. Ocena: 4.5/5
13. Intrygujący wstęp, tak to chyba oni, i zasadniczo identyfikuje się z tekstem i chętnie bym go komuś zadedykował po imieniu

. A to wejście gitary rozpierdala kosmos, ciary-zdecydowanie jedna z najlepszych solówek nagranych w XXI w jaką słyszałem, ileż tu emocji i ten podkład w tle... I na koniec przychodzi ukojenie. Ocena: 4/5
14. Smyczkowy wstęp brzmi bardzo przyjemnie. Dalej nie jest gorzej, wokal na plus, reszta także, znów jestem na tak-kończę się, bo nii postawiłem do tej pory żadnej jedynki, albo zera

. Ocena: 4/5
15. Jakoś w porównnaiu z poprzednikami mnie nie porwało, chociaż część instrumentlana jest zdecydowanie na plus. Ocena: 3.5/5
16. Życie to chlew, to jego najlepszy utwór ever

. A ten jest przyjemny i wszystko tu gra, ale jednak nie padłem na kolana. Tak, czy siak źle nie jest. Ocena: 3.5/5
17. Szału nie ma, źle też nie jest, ale szczerze mówiąc w ogóle do mnienei trafiło. Ocena: 3/5
18. Not my cup of tea. Ocena: 2/5
19. Ona zawsze w sercu <3. Piękny utwór, jestem zdecydowanie na tak. Ocena: 4.5/5
20. Interesujące. Ocena: 3.75/4
21. Przykuwa uwagę od początku. Wokal też na plus-na ba, ciekawe co będzie dalej. Tak, to oni bez kitu, moje odkrycie tegoroczne, a ich nowy album urywa culus i nawet chciałem coś z niego dać do tej edycji i zyskać w końcu odkupienie swej duszy

. Piekne solo, cała reszta także, genialne kawałek. Jestem więcej niż na tak. Bilet na koncert w 2015 już kupiony. Ocena: 4.5/5
22. Ej, no bez kitu, świetna rzecz, muszę się dowiedzieć co też to jest jak najszybciej, bo ostatnio zdecydowanie gustuję właśnie w takich klimatach. Ocena: 4.5/5
23. Jestem na tak, i to nawet dość znaćzaco. Ocena: 4/5.
Ciężko mi to powiezieć, ale w końcu jest konkretna edycja

, której wysłuchałem z przyjemnością. Chyba to świadomość nadchodzącego końca Was natchnęła do porządnych wrzutów w końcu.