Dzięki! :*



Gnietek napisał(a):3. Dzień świraNie ruszają mnie, a wręcz drażnią dialogi w tym filmie (zdania z powtarzającymi się słowami typu "w mordę dać mogę dać" są nienaturalne - nikt tak nie mówi; chyba tylko twórcy telenowel mają gorszy słuch językowy od Marka Koterskiego...),


Michalzbiku95 napisał(a):Gnietek, nie widziałeś Ali G?
NAR napisał(a):w tej scenie to było chyba umyślne zagrania. Pazura grał w poprzednim filmie postać Adasia Miauczyńskiego i stąd owa rozmowa z samym sobą (stąd i taka sama maniera). Takie mrugnięcie do widza.
imo dialogi perfekcyjne. Idź pan, rób pan swoje!
mumin_king napisał(a):10. Asterix i Obelix: Misja Kleopatra - nie wiem co Gnietek ma do dubbingu, ale takie rzeczy jak nazywanie rzymian imionami "Zestawsuperplusie" czy "Antywirusie" to piękno albo teksty typu "Bez surowca nie ma budulca. Bez budulca nie ma pałacu. A bez pałacu... nie ma pałacu.". Zresztą absolutnie mistrzowsko poprowadzone dialogi "To napój magiczny? Nie, kalafiorowa." i w ogóle rozkoszny Numernabis wraz z Otisem i jego mistrzowskim monologiem na temat byciu skrybą. Jeny, chyba powinienem dać na pierwsze miejsce, no ale nie dam, bo oglądałem francuskie komedie bez dubbingu i kompletnie ich nie rozumiałem.
Szkoła uczuć - kiedyś siostra mnie skrzyczała, bo ja ten film obejrzałem a potem się zaśmiałem, gdy powiedziała, że jej kolega na tym płakał. Ckliwe, dla mam - minus/plus








Gnietek napisał(a):Oglądając cokolwiek z dubbingiem mam wrażenie, jakbym wcale nie oglądał oryginału, tylko filmik z YouTuba z Ivoną.Tak bardzo, bardzo słychać, że to nie postacie mówią - nie zgadzają się nie tylko ruchy ust, ale i sposób wypowiadania zdań (biegnąca postać mówi bez zadyszki; emocje w głosie mają się nijak do mimiki twarzy) - że mnie to drażni. Wszystko jest OK w filmach animowanych, gdzie postacie są tak samo sztuczne jak i głos
, ale nie w filmach z żywymi aktorami.





Mefju napisał(a):6. Tytus, Romek i A'Tomek Wśród Złodziei Marzeń - Całkiem przyjemne, choć nie wiem jak to się ma do komiksów z tymi postaciami, bo chyba żadnego nie znałem, ale spróbuję to kiedyś nadrobić.
Powiedz to ostatnie zdanie swojemu pierwszemu lepszemu zachodniemu sąsiadowi.




NAR napisał(a):2 Oldboy
czysty spłyń z lodami. Quentin powinien to scoverować.

michalzbiku napisał(a):przekopałem 25 stron na filmwebie w tym roczniku, no nieźle



1.Gwiezdne wojny: część II – Atak klonów
Wcześniej uważałem to za najsłabszą z części "Gwiezdnych wojen", a to dlatego, że jakoś najmniej ją ogarniałem, wydawała mi się strasznie nudna. Jak sobie ją odświeżyłem, to zmieniłem zdanie. To znaczy nadal to chyba najsłabsza część, ale bardzo mi się ją przyjemnie oglądało i nie nudziłem się ani chwili. Przede wszystkim świetnie mi się oglądało Anakina jako znakomitego Jedi, który jeszcze nie przeszedł na ciemną stronę, tutaj działał tylko po dobrej stronie i to on był głównym bohaterem filmu, oczywiście Obiwan też miał duży wkład w ten film. Najlepszy fragment, to oczywiście śmierć matki Anakina i wyrżnięcie wioski Ludzi Pustyni.

Widziałeś tę najnowszą wersję Spike'a Lee? Jak dla mnie jak najbardziej daje radę, mimo kilku różnic i uproszczeń. Warto zobaczyć, choćby dla porównania. Manga też niczego sobie, ale to inny temat już.

kater napisał(a):1.Gwiezdne wojny: część II – Atak klonów
Wcześniej uważałem to za najsłabszą z części "Gwiezdnych wojen", a to dlatego, że jakoś najmniej ją ogarniałem, wydawała mi się strasznie nudna. Jak sobie ją odświeżyłem, to zmieniłem zdanie. To znaczy nadal to chyba najsłabsza część, ale bardzo mi się ją przyjemnie oglądało i nie nudziłem się ani chwili. Przede wszystkim świetnie mi się oglądało Anakina jako znakomitego Jedi, który jeszcze nie przeszedł na ciemną stronę, tutaj działał tylko po dobrej stronie i to on był głównym bohaterem filmu, oczywiście Obiwan też miał duży wkład w ten film. Najlepszy fragment, to oczywiście śmierć matki Anakina i wyrżnięcie wioski Ludzi Pustyni.
Dunder na boga. Ciężko obronić ten film jako nienajgorszą część (chociaż przyznaję, że moją sympatię do Mrocznego Widma można tłumaczyć jedynie sentymentem), ale Anakina to już kompletnie obronić się nie da. On wygląda i gra jakby występował w tanim pornosie.
Tym większą miłą niespodzianką była dla mnie jego kreacja w trzeciej części, która oczywiście nie była jakimś aktorskim kosmosem, ale w porównaniu do dwójki to niebo i ziemia,

Mefju napisał(a):To nie prościej jest wyszukiwać filmy ustawiając wyszukiwarkę na dokumentalne?

Gnietek napisał(a):michalzbiku napisał(a):przekopałem 25 stron na filmwebie w tym roczniku, no nieźle
Rany, do tylu to ograniczałem się chyba w przypadku lat 60.W tym roczniku doszedłem do setnej strony. Dopiero tam daleko zaczynają się filmy dokumentalne. Często znajduję też na tamtych dalekich stronach filmy, które widziałem dawno temu i których tytułu od dawna nie pamiętałem.


mumin_king napisał(a):Show - dobry jak na nasze warunki

Dundersztyc19 napisał(a):mumin_king napisał(a):Show - dobry jak na nasze warunki
Nie ma czegoś takiego "jak na nasze warunki", Polska jest krajem z dobrymi warunkami, bo tak jest i musi być, bo Polska należy do rozwiniętej Europy. To nie Mołdawia, czy Tadżykistan.



Dundersztyc napisał(a):Na pewno to, co tu pokazali, jest dużo bliższe rzeczywistości, niż w innych filmach, a także na figurkach kościelnych, gdzie ciało Jezusa wygląda na prawie nienaruszone.


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości