Pora na komentki do comiesięcznej najgorszej edycji ever. Pozgadywałem sobie języki bo to najciekawszy aspekt tego przedsięwzięcia. Ktoś mógłby zapytać dlaczego co miesiąc wrzucamy sobie kawałki które nam się potem nawzajem nie podobają. Ciekawe zjawisko socjopsychologiczne.
1.

Brzmi jak taki NRDowski Karel Gott co go moja mama uwielbia (Karela zresztą też). Nawet bujające, nie wiem czy to dobrze. Jak się zaczniesz bujać po niemiecku to zanim się obejrzysz już maszerujesz na Polskę.
2.

Czesko-niemiecko czyli Protektorat Czech i Moraw. Coż mogę powiedzieć o tym utworze. Napewno że jest okropny.3.

Pierwszy z Francuzów, których jest w tej edycji chyba więcej niż wszystkich utworów. Takie zwyczajne francuskie pitolenie jak dla mnie. Da się przeżyć ale nie wiadomo po co. Jak w życiu.
4.

Suki. Bardzo to mądre i piękne. Jako jednorożec nawet nie jestem zły. Ale czyżby tam były słowa po angielsku? Whatever, bo kto to udowodni.5.

Francuzka śpiewa że seksiii. Tak bardzo takie że aż śmiesznie. Poza tym tak samo jak 3.
6.

To uczucie kiedy znasz coś gofrowego z kłinwizji i nie Ty to wrzuciłeś. Już ich nawet wrzucałem kiedyś. Są tam lepsze kawałki imo ale ogólnie spoko. Dobre żeby się zjarać indiańskim zielem i złożyć kosmitom penisa w ofierze na szczycie starożytnej piramidy.7.

Francuskie progi. Całkiem ok. Nic specjalnego, ale nic nie zjebane i bez zbędnych onanizacji.
8.

O, a to mi się nawet podoba. Brzmi westernowo. Nawet bardzo. Morricone z intrygującą francuską kobiałką na wokalu.9.

Za to ten fafarafa mnie wkurwia.10.

Wreszcie coś oryginalnego językowo. Wymiękam toteż, nie mam pojęcia po jakiemu te śpiewy. Jako że po komentkach sądząc dał to bizon to pewnie jakaś skandynawia ale nie wiem co. Może być równie dobre coś z zupełnie przeciwnego bieguna, heh.
A tymczasem muzyka tu była. Przechodzi dość niezauważenie mimo starań w końcówce. Takie przytłumione zimne coś. Wiele razy do tego wracałem i ciągle się wyślizguje z uszu.
11.

Tu Islandia bo wiem że Islandia a jak bym nie wiedział to bym i nie wiedział. Podobnie śpiące jak poprzednie. Całkiem ładnie. Smyczki najlepszym elementem.12.

To bardzo sigurowe, ale nie wiem czy islandzkie. Ta wyspa jest za mała na dwóch Sigurów. Sky is ooover now. Po jękach trudno coś poznać ale sigurowość każe mi to również do skandynawii wsadzać. Daje radę, acz w nieunikalnym porównaniu z Sigurem miałko.
13.

Por favor. No taka standardowa seńorita. A nawet słabiej bo jakaś nieruchawa.
14.

Teraz standardowa madmłazel.
15.

A teraz principessa. Kobiałki z całego Imperium Romanum. Jeszcze bardziej standardowa niż poprzednie.
16.

Jedna suka. Chyba najcięższy rock ever. Brzmi jak z jakiejś starej chińskiej bajki. genialne.
17.

To jest tak totalnie eurowizyjne że aż na swoim miejscu. Ruski gieroj na lodowej scenie śpiewa epicką balladę o kursie rubla. Może być naiwni my. Teraz gniew. Chyba idzie coś anektować. Ale dookoła tylko lód, niedźwiedzie i brak zimnioków. Nic nie zrobisz. Kurtyna zapada. Piękne.18.

Nie wiem o co chodzi ale wiem że bolą mnie uszy. I jakiś Rusek jęczy równie niezadowolony co ja.