


OberstPrymas napisał(a):Nikt nie wspomniał o Innych? To jeden z moich ulubionych filmów ever.


OberstPrymas napisał(a):...to pewnie byś wymienił z 20 filmów, które robiły to wcześniej i lepiej.









Mefju napisał(a):Dokładnie!
Wam się już nie chce,



Mefju napisał(a):Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie)...


Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie) tylko tych którzy leją sobie na niektóre ważne notowania i przez których wyniki wyglądają jak wyglądają.Mam z nazwiska wszystkich wymieniać czy jak?

NAR napisał(a):Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie) tylko tych którzy leją sobie na niektóre ważne notowania i przez których wyniki wyglądają jak wyglądają.Mam z nazwiska wszystkich wymieniać czy jak?
Boże, po prostu tragedia.


Mefju napisał(a):NAR napisał(a):Ale przecież ja nie mam na myśli Ciebie(bo Ty głosujesz regularnie) tylko tych którzy leją sobie na niektóre ważne notowania i przez których wyniki wyglądają jak wyglądają.Mam z nazwiska wszystkich wymieniać czy jak?
Boże, po prostu tragedia.
Mówiłeś to samo Bizonowi jak prowadził TOP10 z 4-5 osobami?









Mefju napisał(a):ŚWIETNY ROK!
Mefju napisał(a):1. Sala Samobójców






NAR napisał(a):Mefju napisał(a):ŚWIETNY ROK!Mefju napisał(a):1. Sala Samobójców
miałem to wkleić do złotych ust, ale niech już tutaj zostanie.
Mefju napisał(a):6. 1920. Bitwa Warszawska - Kurde, że tak genialnie zrobiony film daję tak nisko to ja muszę być chyba jakiś wskocz mi na kan... no ale to widocznie świadczy o tym jaki ten rocznik jest mocarny i jaką ten film ma konkurencję!






Mefju napisał(a):Aha... to może lepiej nie oglądaj "Miasta 44" (no chyba że już za późno), bo tam to chyba puszczą Ci nerwy.Albo w najlepszym wypadku określisz ten film słowami "Miasto 44, czyli jak z ostatniego zrywu narodowo-wyzwoleńczego i narodowej tragedii zrobić hollywoodzką papkę"
Co Cię aż tak razi w "Sali Samobójców"? Oprócz tej sceny końcowej o której wspomniałeś. Bo to to jeszcze chyba nie był kicz. Jak dla mnie to trudna, ale mistrzowsko opowiedziana historia i chyba właśnie na tym w całości się skupiono, a efekciarstwo jak już było to było chyba tylko w postaci grafiki 3D, no ale o to to chyba nie ma co się czepiać, no bo jak inaczej można było przedstawić świat wirtualny, który był niezbędnym elementem tej historii, bez którego film nie miał by sensu?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości