1. Kafejka, papierosy, szklanka brandy w ręce... ostanio słucham kobiece głosy przez Obersta chyba... nawet odkryła Katie z Too much love. Wracając do kawałka, przyjemne, pulsujący rytm, buja jak to mawia Bizon. - kater
2. Znowu kobieta. inna ekspresja wykonania, bardziej wodewilowa niczym Lambert na scenie. Czyżby jakiś klasyk ze sceny?! Mamy zmienne tempo, brakuje tylko męskiego głosu w tle. Prawie słysze Hankę Bielicką i Irene Kwiatkowską... - Brace
3. Bardzo powoli się rozkręca i snuje. O dziwo mamy w tym gitarę. Rockowe z nutką dekadencji muzycznej. Taka Małgorzata Ostrowska. - Arsen, Rysiu
4. Znowu jakieś dziwadło. Francuszczyzna z obowiązkową harmoszką -Oberst
5. Jakieś straszne dźwięki momentami z zepsutej stacji nadawczej. Ani muzyka, ani wokal nie wydaje mi sie tu ciekawe. Okrutny bywa shamar.
6. Kabaretowe klimaty. Niczym nasz Maleńczuk. Muzycznie nie wiele się tu dzieje. - Jaszek
7. Takie rockowe, może być Rory w ramach czegoś klasycznego, bo biedna nie wie jeszcze co ludzie dają w QW. Taki porządny kawał rocka. aż tyle i tylko tyle jak na QW
8. kolejny rockowy kawałek, w bardziej delikatnej formie, nawet pop rockowy śmiem twierdzić. mija i nic nie zostaje po nim. Obiad, Kriejtiw
9. Akustyk i jęczący pan. utwór z tak zwanym przesłaniem. - mumin
10. rockowe, nawet można przylepić to Rory znowu i to nawet bardziej niż 7. Ewentualnie zafascynowego starociami Mikowi. Mocny wokal, ostre gitarki.
11. Utwór z jęczącym facetem gdzie nic ciekawego ... Znaczy on chyba juz był w QW jesli mnie uszy nie mylą. Aż tak źle na tle innych kawałków tej edycji to nie wychodzi. - Atrus
12. Znowu czuje tu ducha Rory

taka obsesja tej edycji... i znowu bardziej niż 10. Ale ten refren mega montonny ale perkusja...
13. Ten pan tez już był w QW. Własna klasa, czy kiedyś nie planowalismy QW z jego piosenkami czy coverami... - Michalzbiku95, mumin_king
14. Takie ciągnące się jak gluty... do podrzynania żył sam raz. Ukryte piękno w głosie. - kusi mnie aby znowu Rory napisac

- david
15. blusowe, spragniony człowiek, bujająca gitara, skrzypiąca barwa głosu. Przyjemne. Mike
16. O tego mi brakło w tej edycji chóralnych zaśpiewów w tle potępionych dusz. Druga połowa utworu ciekawsza niż pierwsza. Jest mi źle i spiewam sobie... zima kończy się...save me save me- Faraday mumin_king
17. rockowe wycie... pan śpiewa jak już miał dosyć tego życia... Rory, Mike
18. rockowe granie na zawołanie, takie przyjemne, gitara z tego najmilsza dla mego cuha, bo raczej nie wokal - Rory, shamar
19. dobrze, że na koniec klasyka... smyczki może to coś wiosennego, budzace się zycie, radość ze słonca... z robaków wychodzacych z gleby.. - David, Ytron