OberstPrymas napisał(a):Są podsumowania dekadowe?
Możemy robić, o ile jest zainteresowanie oczywiście.
Z tym, że nie wiem, czy dawałbym jakieś ograniczenia na to, na jakie płyty można by w tych podsumowaniach głosować. Z jednej strony to dobra rzecz, bo skutecznie ogranicza ewentualność, że będzie pierdyliard płyt na listach i koniec końców wygra jakaś z 14 punktami. Ale z drugiej to takie nieprzyjemne ograniczenie, bo jak taki na przykład czyjś ulubiony album ever został wydany w 1975, a nie dostał się nawet do top10 w tym roczniku, to taka osoba w podsumowaniu '70-'79 będzie smutna bo będzie musiała głosować na marne zamienniki na pierwszym miejscu. Dlatego chciałem usłyszeć Waszą opinię na ten temat.
p.s.: Dzięki Atrus. Mocno psychodeliczne toto jest, trochę jak przedawkowana wersja Tomorrow Never Knows, jutro ogarnę po QW, heh.