Made In Heaven na cenzurowanym

Wszelkie przemyślenia na temat albumów Queen.

Do you wish it could last forever?:

1
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
3
2
10%
4
4
19%
5
8
38%
6
4
19%
nie znam, chętnie poznam
0
Brak głosów
nie znam i nie interesuje mnie to
0
Brak głosów
bardzo wzruszająca płyta, kocham ją!
2
10%
przesłodzony do bólu album
1
5%
 
Liczba głosów : 21

Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez mike » 4 wrz 2013, o 13:14

Obrazek

Dedicated to the immortal spirit of Freddie Mercury


Tracklista:

1. It's a Beautiful Day
2. Made in Heaven
3. Let Me Live
4. Mother Love
5. My Life Has Been Saved
6. I Was Born to Love You
7. Heaven for Everyone
8. Too Much Love Will Kill You
9. You Don't Fool Me
10. A Winter's Tale
11. It's A Beautiful Day (Reprise)
12. Yeah
13. Track 13

Bonus EP - 2011:

1. Heaven for Everyone (single version)
2. It's a Beautiful Day (single version)
3. My Life Has Been Saved (1989 B-side)
4. I Was Born to Love You (vocal and piano version)
5. Rock In Rio Blues
6. A Winter's Tale (Cosy Fireside mix)

Płyta wywołująca mieszane uczucia, zwłaszcza po wyjściu na jaw dezinformacji jaka panowała tuż po premierze (a która dotyczyła momentu nagrywania poszczególnych utworów). Co o niej sądzicie? Piękny hołd, czy może przereklamowana maszynka do robienia pieniędzy?
"The band is as tight as a virgin on prom night" - Steve Lukather
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! :D
Small
Avatar użytkownika
mike
The Hitman
The Hitman
 
Posty: 5716
Zdjęcia: 4
Dołączył(a): 26 sie 2004, o 13:14
Lokalizacja: Łódź
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Soplica » 5 wrz 2013, o 08:56

Taki zlepek na siłę. Jedynie Mother Love jest faktycznie coś warte
There's no time for us, there's no place for us...
Avatar użytkownika
Soplica
Tree Man
Tree Man
 
Posty: 740
Dołączył(a): 6 lis 2012, o 17:45
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez zgredzik » 5 wrz 2013, o 16:53

tracklista odpowiada mi bardzo. jeśli nie bside to znowu jakiś niewydany utwór i tak mamy "Made In Heaven". bez You Don't Fool Me, Zimowej Opowieści i Mother Love tego albumu nie powinno w ogóle być, a wtedy pewnie nie oceniłbym go tak wysoko. te trzy (ostatnie zaśpiewane przez Freddiego) utwory to jest prawdziwa magia. A Kind Of Magic, ot co! ;D
fan Michaela Jacksona i ejtisów wszelkiej maści.

Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
zgredzik
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1893
Zdjęcia: 15
Dołączył(a): 20 maja 2012, o 21:49
Lokalizacja: Dębica
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Anela » 5 wrz 2013, o 21:32

Hm. Kiedyś lubiłam chyba bardziej, teraz juz pojmuje, że raczej nie można jej traktowac tak samo jak reszty. Jest całkiem niezła, ale nie można do końca nazwać tego pełnoprawną płyta. Wiadomo, są okoliczności łagodzące ;) no cóż, chłopaki mieli (albo myśleli że mieli) niewiele materiału do pracy - nowe w zasadzie tylko 2 kawałki, bo trzeci pojawił się praktycznie cudownie, reszta wydaje się może skombinowana trochę na siłę. Ale moim zdaniem całkiem zgrabnie to wyszło w takich warunkach- nowe utwory są bardzo dobre, a te wzięte drugi raz na warsztat nieźle brzmią - jak wg mnie Made In Heaven przede wszystkim (świetny, potężny utwór w nowej aranżacji, dlatego cieszę się, że powstała nowa, ciekawsza wersja) no i I Was Born To Love You też jest w porządku. Lubię Let Me Live- cenię tym bardziej, że to jedyny utwór wykonany przez śpiewającą trójkę razem, gdzie każdy ma swoją część, a nie tylko chórki. Uwielbiam It's A Beautiful Day (Reprise) z wersją podstawową tworzy klamrę albumu i niejako tworzy też zamknięcie całej dyskografii (motyw Seven Seas Of Rhye który był na pieerwszej płycie). Cieszę się, że jest Too Much Love Will Kill You, bo wolę wersję Freddiego (jakby inaczej załatwić sprawę z aranżacją tutaj to byłoby w ogóle super..)Przyczepłabym się może do jednak za slodkiego My Life Has Been Saved, choć też nie jest to zła rzecz, nawet lubię ten utwór :)
Dałam 4 - płyty jakoś nie wielbię, ale jest całkiem dobra. Panowie nie mogli pracować nad nią tak jak zawsze.. w tych warunkach moim zdaniem całkiem sobie poradzili.
Avatar użytkownika
Anela
Hawk Man
Hawk Man
 
Posty: 177
Dołączył(a): 3 cze 2012, o 17:36
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez david82 » 5 wrz 2013, o 22:11

Dlaczego nikt nie docenia w żaden sposób "Heaven for Everyone"???
QW RiP
Avatar użytkownika
david82
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1479
Dołączył(a): 9 wrz 2012, o 10:51
Lokalizacja: Katowice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez qwertyasdfgh » 6 wrz 2013, o 03:18

david82 napisał(a):Dlaczego nikt nie docenia w żaden sposób "Heaven for Everyone"???

RMF FM docenia :lol:
qwertyasdfgh
Tree Man
Tree Man
 
Posty: 406
Dołączył(a): 11 lip 2010, o 22:45
Lokalizacja: Lublin
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez whoatemydinner » 6 wrz 2013, o 16:17

Można było wydać EP-kę:

1. You Don't Fool Me
2. A Winter's Tale
3. Mother Love
+ ewentualnie coś jeszcze

i by było świetnie. A tak wyszło składowisko coverów solowych członków zespołu i kilku odpadów z sesji do innych płyt, wszystko wydane w taki sposób, jakby Freddie każdy ten utwór zaśpiewał tuż przed śmiercią, ostatnim tchem, co oczywiście w przypadku większości piosenek jest nieprawdą. Poza tym mamy tu do czynienia z przesłodzonymi aranżacjami i irytująco-cukierkowym klimatem, a i niektóre wersje pioenek po prostu nie są niczym, o czym można by pisać do domu (przeniesienia z angielskiego rox)... Too Much Love wypadło miliard razy lepiej w subtelnej wersji Briana, It's a Beautiful Day ładnie działa jako wstęp i zakończenie, ale nie jest zdecydowanie jednym z największych dzieł zespołu, covery Freddiego są co najwyżej OK (choć MiH zyskało BARDZO DUŻO)... My Life Has Been Saved to już w ogóle idealny przykład tego przysładzania na siłę. Bardzo przeciętna płyta, pomimo tych trzech perełek nagranych w 1991 (ciekawe, że to właśnie te utwory nagrane naprawdę w ostatnich miesiącach życia Freddiego wypadły najlepiej)...
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Kacio94 » 8 wrz 2013, o 15:55

Kocham, uwielbiam i słucham :D
6 i tyle :D, ma swoją magię, płyta zrobiona całkowicie w tym samym stylu, każda piosenka. Jedni lubią drudzy nie. Niektórzy marudzą, że mogłaby nigdy nie powstać, ale gdyby jej nie było, to byłoby gadanie, że nie mamy płyty od 22 lat ;)
Nie rozumiem czasami takiego gadania :?
Avatar użytkownika
Kacio94
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1958
Dołączył(a): 9 maja 2010, o 00:23
Lokalizacja: Choszczno
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Tomasz » 20 wrz 2013, o 12:17

Dawniej uwielbiałem, z czasem gdy dowiedziałem się o tym, że kilka piosenek to przerabiane solowe utwory i zlepki z niczego - stałem się bardziej sceptyczny wobec MIH.

Jako całość - brzmi świetnie, całkiem spójnie, dobrane teksty, rzeczywiście momentami można się poczuć jakby było się w niebie.

1. It's a Beautiful Day - bardzo lubiłem, dopóki nie poznałem demo wydanego na The Game 2011 - wolę surowe demo.
2. Made in Heaven - w aranżacji Queen ten utwór właściwie zyskał nowe życie, jest kompletnie inny, monumentalny. Na pewno duży plus albumu, mimo że to odgrzewany kotlet z Bad Guya ;).
3. Let Me Live - trochę słabszy fragment albumu. Jedyna piosenka Queen, w której każdy członek (oprócz Johna) zespołu śpiewa swoją zwrotkę. Chciałbym wreszcie usłyszeć w całości demo z Rodem Stewartem.
4. Mother Love - dla mnie numer drugi albumu - jedna z najwspanialszych piosenek nagranych przez Queen, niesamowity tekst, klimat, ostatnia zwrotka Briana. Jedna z ostatnich piosenek (może ostatnia?) nagranych przez Freda.
5. My Life Has Been Saved - B-side z 1989, na nowo zaaranżowany - kolejna po Let Me Live ckliwa balladka, nic odkrywczego.
6. I Was Born to Love You - paradoksalnie wolę radosny oryginał z albumu Mr. Bad Guy - za dużo strzałów, "wybuchów syntezatora" - moim zdaniem przesadzili, chociaż pomysł na utwór był dobry.
7. Heaven for Everyone - kolejny odgrzewany kotlet, ale z dobrego mięsa - oryginał The Cross przeciętny, na MIH zyskuje zupełnie nowe wspaniałe brzmienie.
8. Too Much Love Will Kill You - pamiętam, że na forum zdania są podzielone, wiele użytkowników bardziej ceniło szczere wykonanie Briana niż Freddiego. Dla mnie liczy się przede wszystkim głos a nikt nie powie mi, że Brian ma lepszy niż Mercury...Kolejny świetny moment MIH. Długo myślałem, że to Freddie napisał ten utwór (pewnie specjalnie tak dobrali na płytę).
9. You Don't Fool Me - przyjemne disco, coś stworzone niemal z niczego.
10. A Winter's Tale - mój ulubiony utwór z MIH - magiczny od samego początku, wspaniała gitara, ten klimat...Zawsze tego słucham, gdy pada pierwszy śnieg :).

Kolejnych utworów już nie ma sensu komentować - ogółem daję 4 - gdyby nie odgrzewane kotlety, spokojnie 5 albo nawet 6 mógłbym dać.
Avatar użytkownika
Tomasz
Tree Man
Tree Man
 
Posty: 280
Dołączył(a): 1 maja 2007, o 20:30
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Rob » 6 paź 2013, o 18:07

Dałem 5 i to właściwa ocena dla tej płyty.

Spokojna i melancholijna płyta dobrze działa na jesienne i zimowe wieczory przy rumie z herbatą :dance: Bardzo przyjemne i dobrze przemyślane balladki z odrobiną rockowego brzmienia znakomicie pasują do pożegnalnego klimatu jaki zaoferował nam zespół. To tyle, no bo poza tym, że jest strasznie sztuczna, to super mi się jej słucha i właśnie dlatego dałem 5 :twisted:
Rob
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2280
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 15 lis 2012, o 15:56
Lokalizacja: Wembley Stadium
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Karolina » 19 paź 2013, o 20:15

Ostatni album Queen, który miał gigantyczną promocję.
Promowany był w bardzo dobry sposób przez RMF FM (weekend z Queen podczas, którego odtworzono ten album - nawet utwór 13 !!! plus kilka innych utwór, których wówczas totalnie nie znałem np. Mad The Swine). Przed ukazaniem się albumu Heaven For Everyone w ciągu dnia było puszczane co godzinę ! A, że akurat byłem z rodzicami w trasie udało się kilka razy przesłuchać ten utwór. Byłem pod mega wrażeniem.

MTV również nie przeszło obojętnie obok tego albumu i również odbywał się weekend Queen i to nie jak teraz przez 2 godziny dziennie puszczają teledyski tylko praktycznie przez cały dzień. Nie zapomnę jak praktycznie przez cały dzień siedziałem przed TV nikogo nie dopuszczając do pilota ;)

Myślę, że dla kogoś kto zaczął słuchać Queen krótko przed/po śmierci Freddiego,a był zbyt młody by ogarnąć cały temat Queen album był czymś niezwykłym. Przynajmniej ja to tak pamiętam jak było w moim przypadku.

Każdy utwór był nowy, niesamowity, pełny magii ... dosłowny odlot. Teraz w dobie internetu, wielu stronom poświęconych zespołowi wiadomo, że jest to składanka, ale wówczas w 1995 młody Karolina postrzegał inaczej świat i ten album.

Wg. mnie album muzycznie jest jednym z najlepszych zarejestrowanych przez Queen. To co z materiałem uczynili Brian, Roger i John jest czymś niesamowitym.

Ze zwykłego demo It's A Beautiful Day delikatnie wprowadzili nas w nastrój albumu i przy tym samym utworze zamknęli go, ale z rockowym pazurem. Chcieli chyba pokazać, że jeszcze potrafią nagrać coś rockowego, a nie popowego.

Made In Heaven - uwielbiam to perkusyjno - gitarowe intro. Fajne jest też przejście wokalu Freddiego w solo Briana.

Let Me Live - jeden z moich ulubionych utworów Queen. Nawiązuje do starego Queen z lat 70. Mamy tu gospel jak w Somebody To Love, trzech wokalistów, piękne solo oraz fajne przejścia perkusyjne Rogera.

Mother Love - ach ten środek zaśpiewany przez Freddiego. Dopiero kiedy dowiedziałem się, że był to ostatni, w którym Mercury śpiewał zacząłem doceniać całą kompozycję. Nigdy nie podobał mi się tylko ten bachor na końcu.

My Life Has Been Saved - fajny pop, ale gdy po latach poznałem oryginał uznałem ten drugi za zdecydowanie lepszy pop. Wersja na MIH jest spoko, bo świeża i nieco inna, ale nic szczególnego.

I Was Born To Love You - jedyny rocker z prawdziwego zdarzenia. Totalna przepaść w porównaniu z oryginałem z 1985. Super przerobiony. Kolejna fajna solówka.

Heaven For Everyone - uwielbiam ten kawałek w wykonaniu Queen. Chyba głównie dlatego, że byłem zachwycony w 1995 r., że Queen wydało nowy utwór i cały czas go katowali w radio i w MTV. Do teraz zastanawiam się dlaczego chórki robił sam Brian, skoro jest spod pióra Rogera. Kolejna miła solówka. Wersja The Cross jak w przypadku IWBTL jest totalnie inną bajką.

Too Much Love WIll Kill You - jakoś nigdy do końca nie byłem przekonany do tego utworu. Jest w nim spokój jak i kopnięcie przy refrenie, fajnie brzmiący wokal jak i solówka, ale często przełączałem ten utwór by dojść do ...

... You Don't Fool Me. Kiedy słucham wersji instrumentalnej to praktycznie nic się nie dzieje w tym utworze, ale kiedy przychodzi solówka jest prawdziwe niebo. Moim zdaniem najlepsze solo jakie Brian zagrał w Queen. Kiedy dorzucę wokal Fredka i chórki Rogera jest na prawdę fajnie.

A Winter's Tale - cudowna ballada z pięknym wokalem, muzyką, chórkami i ... solówką. Uwielbiam.

13 Utwór ... cały czas uważam go za przedstawienie wędrówki duszy Freddiego z tego świata gdzieś tam ... do nieba. Do teraz powoduje podskok w momencie pojawienia się instrumentów perkusyjnych.

Ogólnie płyta bardzo dobra. Co prawda jedyny tak popowy i przesłodzony album Queen, ale patrząc w jakich warunkach powstawał jest to dla mnie godne pożegnanie Freddiego. Oby zapowiadany przez BM tzw. MIH II był choć w połowie tak dobry jak ten album.

Ocena: 6
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Avatar użytkownika
Karolina
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1786
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 16 sty 2004, o 17:50
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Rysiu » 19 paź 2013, o 20:23

Karolina napisał(a):Ostatni album Queen, który miał gigantyczną promocję. [/queen]


yyyy... a to nie jest ostatni album Queen w ogóle? Czegoś nie wiem? Bo zlepków a'la GH3 czy Rocks nie ma co liczyć, tak samo starych koncertówek z Freddiem, a Cosmos Rocks to niby-queen-ale-już-nie-queen.

Ja jak najbardziej należę do sekty "Mejdinheavenowców". Zlepek czy nie zlepek, nieważne w jakich okolicznościach powstał, wyszedł doskonale. Informacja o tym, że nie wszystko podchodzi z tajemniczych "ostatnich sesji" też mnie troszkę zawiodła - ale zawartość płyty nadal jest pierwszorzędna jak dla mnie. Daję 5, a w moim prywatnym rankingu płyta zajmuje trzecie miejsce w dorobku zespołu (za Q2 i ANATO).
Zdeklarowany brianofil, korwinista a do tego wyznawca Latającego Potwora Spaghetti.

Obrazek
Avatar użytkownika
Rysiu
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1293
Dołączył(a): 23 maja 2012, o 21:11
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez WhiteQ » 21 paź 2013, o 21:07

Kacio94 napisał(a):Kocham, uwielbiam i słucham :D
6 i tyle :D, ma swoją magię, płyta zrobiona całkowicie w tym samym stylu, każda piosenka. Jedni lubią drudzy nie. Niektórzy marudzą, że mogłaby nigdy nie powstać, ale gdyby jej nie było, to byłoby gadanie, że nie mamy płyty od 22 lat ;)
Nie rozumiem czasami takiego gadania :?

Zgadzam się w 100% W ogóle nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na My Life Has Been Saved, jedna z moich kochanych, spokojnych kompozycji :) Mother Love rzeczywiście piękne i wyjątkowe, zasługuje na pewien laur zasługi, zwróciło moją szczególną uwagę kiedy nie znałam jeszcze całego, np ANATO czy nawet Innuendo, cudownie dopracowane do perfekcji Heaven For Everyone, wcześniej wydane w trochę słabszej wersji przez The Cross, podoba mi się również ulepszone Made In Heaven, brzmi potężnie jak np. Princes Of The Universe :-D chociaż słucham go żadziej, zwykle pomijam też Let Me Live chociaż darzę wielką sympatią :) I Was Born To Love You Fredkowa love song w tej wersji raz mnie kręci bardziej, raz wolę oryginał Too Much Love Will Kill You to jedna z moich faworytek całej dyskografi tak samo jak You Don't fool me jak dla mnie wielofunkcyjny kawałek i za to go uwielbiam, Zimowa Opowieść to nie tylko zachwyt cudowną przyrodą, ale na prawa rządzące światem i śmierć, nigdy nie odważyłabym się przy niej narzekać na los i na Piękny Dzień w obu wersjach zależnie od nastroju, całkiem przyjemny od głośnego wejścia, cały album uważam nie za byle jaki zlepek, ale piękną mozaikę, stworzoną przez dojrzałych, doświadczonych artystów, oceniam na 6+
Avatar użytkownika
WhiteQ
Queenie
Queenie
 
Posty: 8
Dołączył(a): 18 paź 2013, o 15:29
Lokalizacja: Strzelno, woj. Kujawsko-Pomorskie
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez zgredzik » 21 paź 2013, o 22:16

WhiteQ napisał(a):
Kacio94 napisał(a):Kocham, uwielbiam i słucham :D
6 i tyle :D, ma swoją magię, płyta zrobiona całkowicie w tym samym stylu, każda piosenka. Jedni lubią drudzy nie. Niektórzy marudzą, że mogłaby nigdy nie powstać, ale gdyby jej nie było, to byłoby gadanie, że nie mamy płyty od 22 lat ;)
Nie rozumiem czasami takiego gadania :?

Zgadzam się w 100% W ogóle nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na My Life Has Been Saved, jedna z moich kochanych, spokojnych kompozycji :)

a nie uważasz, że wersja z B-Side "Scandal" jest lepsza? moim zdaniem ta jest taka typowo na MiH, tj. bardzo cukierkowa i przelukrowana. tamta z 1989 ma chociaż lekki, rockowy pazur :P
fan Michaela Jacksona i ejtisów wszelkiej maści.

Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
zgredzik
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1893
Zdjęcia: 15
Dołączył(a): 20 maja 2012, o 21:49
Lokalizacja: Dębica
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Karolina » 22 paź 2013, o 12:16

Rysiu napisał(a):
Karolina napisał(a):Ostatni album Queen, który miał gigantyczną promocję. [/queen]


yyyy... a to nie jest ostatni album Queen w ogóle? Czegoś nie wiem? Bo zlepków a'la GH3 czy Rocks nie ma co liczyć, tak samo starych koncertówek z Freddiem, a Cosmos Rocks to niby-queen-ale-już-nie-queen.


Jak najbardziej liczę jeszcze późniejsze wydania. Co prawda to MIH był ostatnim albumem z "premierowym" materiałem, ale pozostałe wydawnictwa jak najbardziej były oficjalnie wydawane.

MIH miał gigantyczną promocję, a i fakt, że dosyć szybko został wydany "na fali" szału zakupowego poprzednich albumów Queen to sprzedaż wyszła wyśmienicie.
Queen Rocks miał dosyć dobrą promocję i jeśli dobrze pamiętam to też na MTV był chyba jakiś weekend z Queen z tej okazji plus niemiecki program Jam na Viva.

GHIII już było słabiej promowane, a dopiero podczas kolejnej fali tym razem płyt DVD Wembley czy GVH I doczekały się odpowiedniej reklamy. Dzięki temu w UK jak i w Polsce płyty te osiągnęły status platynowych DVD.

Cosmos to porażka promocyjna, a dokładnie praktycznie zerowe działania zachęcające do zakupu albumu. To i tak sukces, że w UK był na 5 miejscu.

Koniec offtopicu.
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Avatar użytkownika
Karolina
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1786
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 16 sty 2004, o 17:50
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez shamar » 22 paź 2013, o 17:52

Karolina napisał(a):... (weekend z Queen podczas, którego odtworzono ten album - nawet utwór 13 !!!


Jesteś pewny? Bo ja to nagrywałem, kiedy puszczali premierowo (coś od godziny 20. chyba) i wcale nie było "utworu 13")


Ta płyta jest zbyt wygładzona, zbyt stonowana. Abstrahując od 2ch niby mocniejszych numerów czyli "Made in heaven" i nieporozumienia pt. "IWBTLY".
Spłaszczyli nawet numery, które oryginalnie miały więcej mocy "MLHBS" czy "HFE". To mi się nie podoba - zbyt lajtowe to wszystko.

Mother Love to mistrzostwo.
A winter's tale i Let Me Live - bardzo ładne.
Spory problem zawsze miałem z YDFM. Bo nie pasuje tu stylistyką, której dodatkowo nie lubię. Ale trzeba przyznać, ze jest dosyć hipnotyczna a solówkę ma świetną. Inna sprawa, ciekawe czy to był prawie gotowy utwór czy te "lalalalala" to po prostu improwizacje, które miały być jakimś tekstem.

It's a Beautiful Day - to takie intro i nic poza tym. Dodatkowo słychać w wokalu, że bardzo stary utwór. Zupełnie inna barwa głosu.
Made in Heaven w tej wersji ma MOC i znów, coś dobrego, czyli solówkę. Ale... oryginalna wersja też jest dobra. Przy czym lepsza jest wersja Extended ze swietnym chorkowym intrem Freda.
Heaven for Everyone w wersji albumowej - zbyt rozwleczone, singlowa lepsza. Choć jeszcze brakuje tych bębnów z oryginału.
My Life Has Been Saved - to jest zdecydowanie najgorsza rzecz na płycie. Obok "yeah". Miałkie toto, banalne. I jak wspominałem - jeszcze wygładzone.
I Was Born to Love You
shamar Sro Gru 29, 2010 12:49 pm napisał(a): IWBTL z tymi jarczmarcznymi piszczałkami i Allah wie czym tam jeszcze (...) Napakowane do granic jakimis instrumentami i starymi samplami. To brzmi jakby sie nie mogli zdecydować co tam upchnąć i napchali wszystkiego. Tragedia.

Too Much Love Will Kill You - dosyć fajna wersja.

Dam naciągane 4/6
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Karolina » 22 paź 2013, o 23:45

shamar napisał(a):
Karolina napisał(a):... (weekend z Queen podczas, którego odtworzono ten album - nawet utwór 13 !!!


Jesteś pewny? Bo ja to nagrywałem, kiedy puszczali premierowo (coś od godziny 20. chyba) i wcale nie było "utworu 13")

Był na 100%. Gdybym miał gdzieś pod ręką odtwarzacz VHS to chętnie sprawdziłbym swoje kasety. Po powrocie z podróży (podczas, której pierwszy raz usłyszałem chociażby Mad The Swine) nagrywałem na kanale kablówki dzwięk z RMF FM. Utwór 13 był puszczony od reklamy do reklamy. Nic innego już wcisnąć nie mogli ;)

Nie pamiętam teraz, w który dzień leciał Utwór 13, ale na pewno w ten sam co MTS.
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Avatar użytkownika
Karolina
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1786
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 16 sty 2004, o 17:50
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez shamar » 23 paź 2013, o 00:10

Ale ja nie o... przestrzeni na dniach.

Premiera radiowa MiH (zanim jeszcze się ukazał) była w RMFie, wieczorem chyba okolice weekendu (ale jaki dzień - nie pamiętam). I wtedy nagrywałem całość na BASFa :P
Takiego z podobizną Picassa. I wtedy nie puścili utworu 13.

Chyba dzień wcześniej puszczali Hammersmith pełny.
Avatar użytkownika
shamar
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2735
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 18 maja 2008, o 22:48
Lokalizacja: K-ce / Czewa
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez david82 » 28 gru 2013, o 23:44

Kalendarium "Made in Heaven":

queenzone napisał(a):Wiosna 1980: Freddie nagrywa "It`s a beautiful day" w Musicland Studios w Monachium, z Mack`iem.

2. września 1983: Jam session między Queen oraz gośćmi takimi jak: Jin Cregan, Carmine Appice, Rod Stewart i Jeff Beck, przy udziale Mack`a i Andrew Bradfield`a. W rezultacie powstał fragment piosenki zatytułowanej wtedy "A Little Piece of My Heart". Lokalizacja: Record Plant w Los Angeles.

Maj 1984: Freddie nagrywa z Mack`iem i Stephanem Wissnet`em partie fortepianowe, syntezatorowe i wokalne dla utworów "Made in Heaven" i "I was born to love you". Sprzęt: fortepian Yamaha C7-B, różne syntezatory - głównie Oberheim OB-Xa i Roland Jupiter 8.

Maj 1987: The Cross nagrywają z Davidem Richards`em "Heaven for Everyone" w Mediterraneo Studios na Ibizie. Freddie wpadł do nich z wizytą i zapytał ich czy mógłby to zaśpiewać.

1988: Queen nagrywa z Davidem Richards`em "My life has been saved". David Richards zagrał też gościnnie na klawiszach (nigdzie niewymieniany z tego tytułu).

Lipiec 1988: Podczas przerwy w sesjach nagraniowych Brian pisze i nagrywa z Davidem Richards`em demo do "Too Much love will kill you" w Los Angeles. Cały zespół dokańcza piosenkę w późniejszym okresie 1988 lub na początku 1989 roku w Londynie lub Montreux (lub tutaj i tutaj).

Styczeń 1991: Wstępne prace nad "You Don`t fool me" i "A Winter`s Tale" w Mountain Studios w Montreux.

10. maj 1991: Wokal Freddiego do "A Winter`s Tale" skompilowany. Żadnego innego wokalu do "A Winter`s tale" Freddie po tym czasie już nie nagrywał.

13. maj 1991: Rozpoczynają się prace nad "Mother Love": różne fragmenty wokalne Freddiego i Briana, klawisze, gitara (Brian na oryginalnej BHM) i automat perkusyjny (Linn 9000 albo Korg M-1).

16 maj 1991: Więcej prac nad "Mother Love", inny syntezator (Korg M-1), trochę więcej gitary oraz John na basie (prawdopodobnie Fender Precision).

22 maj 1991: Przybliżony (?) mix "Mother Love"

13. października 1993: Wznowienie prac nad "Mother Love" w Metropolis Studios w Londynie bez udziału Briana (grał w tym czasie solowy koncert w Ameryce), nie wiadomo jednak co konkretnie zrobił w tym czasie Roger a co John. Wtedy również John i Roger oficjalnie rozpoczęli prace nad pośmiertnym projektem "Made In Heaven" - czasem w Metropolis a czasem w domu Rogera w Surrey.

25. luty 1994: Koniec pierwszej partii nagrań na "Made In Heaven". Do tego momentu Brian ciągle nie brał udziału w nagraniach. Roger i John robią sobie przerwę.

Marzec-czerwiec 1994: Brian przypadkowo dołącza do projektu. John wyjeżdza na urlop.

Lato 1994: Brian pracuje nad albumem w domowym studio, bez udziału Rogera i Johna. Montaż i współprodukcja: Justin Shirley-Smith.

Jesień 1994: Cała trójka rozpoczyna wspólną pracę nad albumem w Metropolis Studios w Londynie, ale wkrótce ponownie się rozdzielają - John wyjeżdza na urlop, Roger w solową trasę a Brian kontynuuje prace w swoim domowym studiu, zwłaszcza nad solowymi kawałkami Freddiego sprzed dekady.

Zima 1994: Cała trójka pracuje w studiu Briana.

Spring 1995: Osobne sesje: Brian pracuje w domu z Justinem Shirley-Smith`em a Roger i John w studiu Rogera z Josh`em Macrae.

Summer 1995: Cała trójka finalizuje projekt. Częściowo w domu Briana, częsciowo w domu Rogera, cześciowo w Metropolis Studios, gdzie David Richards robi mixy.

Wrzesień 1995: Album 'Made in Heaven' ukończony.

QW RiP
Avatar użytkownika
david82
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1479
Dołączył(a): 9 wrz 2012, o 10:51
Lokalizacja: Katowice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez LemoonScream » 7 sty 2014, o 14:34

Żyję z nadzieją, że ostatnie sesje nagraniowe Freddiego pozostawiły po sobie nieco więcej materiału. You Don't Fool, Winter's Tale i Mother Love, to naprawdę dla mnie genialne utwory. Dlatego dobrze mieć nadzieje, że Freddie zaśpiewał coś jeszcze poza nimi.
Avatar użytkownika
LemoonScream
Hawk Man
Hawk Man
 
Posty: 78
Dołączył(a): 6 wrz 2013, o 08:03
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: Made In Heaven na cenzurowanym

Postprzez Navigator » 9 sty 2014, o 12:38

Ten album (pomimo upływy niemal 20 lat od wydania) wciąż poraża swoją magią. Takie utwory jak: "My Life Has Been Saved","A Winter's Tale" , "Too Much Love Will Kill You", czy w szczególności "Mother Love" są najjaśniejszymi punktami tego albumu. Ta płyta to jak dla mnie wspaniałe muzyczne zakończenie kariery jednego z najlepszych zespołów na świecie. Bardzo dobrze, że nie skończyło się na jakimś mizernym "składaku" a na albumie przesiąkniętym bólem i emocjami. Nawet to, że kilka utworów było nagrywanych wcześniej, to jedynie w niewielkim stopniu umniejsza ogólny wizerunek tej płyty.
Ocena ogólna - 5/6 a głos na Mother Love.
Avatar użytkownika
Navigator
Hawk Man
Hawk Man
 
Posty: 72
Dołączył(a): 1 mar 2013, o 01:07
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz


Powrót do Queen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości