Xavi napisał(a):Simpsonowie na podstawie starych rzeczy. W sumie nie wiem czy ktokolwiek ogarnął całość.
A ja znam kilku takich nołlajfów.

A i sam też bardzo długo ogarniałem całość, ale wymiękłem gdzieś w okolicach 22-ego sezonu(a jest ich już 25 tak gwoli przypomnienia jakby ktoś stracił rachubę

)... i gdy widzę co się dzieje ze wspomnianymi wyżej typkami to bardzo się cieszę, że jednak mnie to nie spotkało.

A ogólnie co do kreskówkowych rankingów... kurde, strasznie ciężko mi go będzie ułożyć, bo kreskówki to jednak spory kawał mojego życia - ba, jeszcze nawet dzisiaj co jakiś czas se coś tam oglądnę - i sedesie z bakelitu że mam już 26 lat.

Będę je sobie oglądał tak długo jak będę chciał(a tym bardziej jak mi kiedyś na świat dzieci przyjdą

).
1. Różowa Pantera - no bo to genialne klimat lat 60-tych jest... i jeszcze ta muzyka - Henry Mancini miał do tego niewątpliwie smykałkę! Generalnie to też strasznie mi się z Doorsami ta kreskówka kojarzy. Dobry jest jeszcze serial towarzyszący z tym niebieskim mrówkojadem. A i nowsza wersja kreskówki z 2010 roku też wbrew pozorom wcale nie jest zła, ale jak już mam wybierać to wolę zdecydowanie sixtisy.
2. Spongebob Kanciastoporty - bo to miejscami Monty Python jest - zwłaszcza w pierwszych sezonach to widać, bo tam nawet te charakterystyczne Pythonowskie animacje wykorzystywano. Jestem ciekaw na czym polega fenomen tej kreskówki która ma zaledwie 14 lat a tytułowa postać już jest w zasadzie ikoną popkultury. I co też takiego w sobie ma że przyciąga tylu dorosłych(mam kumpla co ma 38 lat i namolnie to ogląda xD).
3. Pingwiny z Madagaskaru - ostatnio trochę mi się już zaczęli przejadać(no bo ile można w kółko puszczać te same odcinki??!!), ale jednak dają radę. Choć te wszystkie postaci zdecydowanie lepiej wypadają w pełnometrażowych filmach, a poza tym no brakuje mi w serialu Alexa i spółki.
4. Niesamowity Świat Gumballa - LOL, nie przypuszczałem, że mając tyle lat ile mam spodoba mi się jeszcze jakaś nowa kreskówka... a jednak! To jest jakiś nadzwyczajny fenomen w którym spłyń z lodami się wszelkie konwenanse... jak tak ją oglądam to się zastanawiam czy jej twórca nie był pod wpływem jakichś grzybków halucynków gdy ją wymyślał. Bo nie wierzę, że takie wariactwa da się wymyśleć "na trzeźwo". xD Chętnie bym się podzielił z Wami jakimś linkiem ale nie mogę się na żaden zdecydować bo tam jeden absurd lepszy od drugiego. Paranormalna, psychodeliczna bajka że tak powiem. xD
5. South Park - pora na coś z innej beczki - kiedyś tej kreskówki nie znosiłem bo miałem do niej swoje ideologiczne uprzedzenia, ale z drugiej strony trudno nie wymięknąć przy takim poziomie absurdu. xD No i jednak dużo tu pouczających morałów, a bez takiego Cartmana to serial naprawdę dużo by stracił. W normalnym życiu bym pewnie nie chciał takiego typka poznać ale w takich serialach takie buce są potrzebne no.
6. Włatcy Móch - noż prawie o nich zapomniałem! Taki South Park po polsku(tak, wiem, zaraz wszyscy mnie za to zdanie zlinczują) - no fajnie że te southparkowe absurdy ktoś zdecydował się przenieść na polskie realia. Fajnie wyszła ta karykatura szarej polskiej rzeczywistości i typowo polskich problemów - to prawdziwy polski rarytas jeśli chodzi o kreskówki dla dorosłych, więc tym bardziej nie wypada nie docenić.
7. Kaczor Dodgers - no znów zmiana klimatów na łagodniejsze... taki tam sentyment z okresu dorastania - a i marsjańska królowa to była lacha, że aż miło było popatrzeć! No i śpiew Toma Jonesa w czołówce i jego gościnny występ... no i odcinek z Megadeth!
8. Przygody Animków - taki tam sentyment z czasów podstawówki. A jako że w dzieciństwie za mało poznałem to teraz odrabiam zaległości, a i też szalenie podoba mi się(i podobała się też w przeszłości) taka jedna postać ale jestem zbyt wstydliwy by się przyznać która to.

No i co mi się szczególnie podoba w tej bajce to że jest tam dużo odniesień do popkultury(podobnie sumie jak w klasycznych Looney Tunesach z lat 40-tych), dzięki czemu i dorośli znajdą tu coś dla siebie.
9. Simpsonowie - ale też podobnie jak w przypadku Xaviego - cenię ich głównie za starsze sezony, tym bardziej, że pamiętam je jeszcze z wczesnego dzieciństwa. Najnowsze odcinki to porażka, choć zdarzają się wyjątki. Jedną z rzeczy która mnie najbardziej boli to to że Simpsonowie nie są już rysowani tylko robieni komputerowo i wszystko jest do bólu idealnie niczym przy linijce odwzorowane, a ja wolałem gdy mieli taką fajną niedbałą kreskę bo przynajmniej mieli wtedy jakiś styl a teraz nie wiem czemu wiernie rzeczywistość odwzorowywać im się zachciało. Kolejna rzecz która mnie w Simpsonach mierzi to że humor staje się strasznie wtórny i przewidywalny przez co traci na jakości, a jeszcze następna to że niektóre głosy(np. u Marge i Moe) zaczęły mnie irytować - ale nie umiem uzasadnić dlaczego. Po prostu tak czuję i już.
10. Johnny Bravo - miał być Family Guy ale zauważyłem że nie mam ani jednej kreskówki z CN w dyszce(ok, poza Gumballem) a to przecież Cartoon Network był przez wiele lat tą najważniejszą telewizją w moim życiu od której zaczynało się dzień, więc dam JB. Choć niemal cały życie najbardziej wielbiłem Edów to obecnie jednak najlepiej wspominam Johnny'ego - on był taki infantylny, bucowaty i narcystyczny, że to aż słodkie! xD Z wierzchu atrakcyjny napakowany samiec, a w środku duże nieporadne dziecko! xD
11. Family Guy - ale podobnie jak w Simpsonach też najbardziej cenię ich za pierwsze sezony bo w ostatnich też jednak schodzą na psy. Poziom absurdu oczywiście znacznie większy niż w Simpsonach(głównie za sprawą Stewiego i Briana, ale Peter też jest uroczy), ale to jednak na Simpsonach dłużej się wychowywałem.
12. Futurama - w sumie to powinna być wyżej ale przypomniałem sobie o niej dopiero podczas opisywania FG pkt wyżej i teraz nie bardzo wiem gdzie to wjebać... Ale powiem że to taka miła niekiedy odskocznie od Simpsonów, a Zoidberg i Profesor już nieraz zmiażdżyli mi czaszkę! xD
13. Ed, Edd i Eddy - przez większość życia był to mój numer jeden(a duży Ed był postacią z którą się utożsamiałem i próbowałem tym wpłynąć na innych) ale wraz z dwoma ostatnimi sezonami klimat został popsuty przez nową kreskę i przez szkołę. Teraz jak mnie nachodzi na wspomnienia to w zasadzie odpalam sobie tylko odcinki pierwszego sezonu.
14. Krowa i Kurczak - no bo Czerwony i to z wokalem Boberka rozpierdalał system po prostu.
15. Jam Łasica - j.w. i to jeszcze do spółki z Pawianem!
16. Głupi i Głupszy17. 2 Głupie Psy18. Maska19. Dom Dla Zmyślonych Przyjaciół Pani Foster20. Goofy i Inni21. Kacze Opowieści22. Wszelakie stare Looney Tunesy, Disney'e, Tomy i Jerry oraz Hanny Barbery23. Odlotowe Wyścigi/Dastardly i Muttley w Swoich Latających Maszynach - pierwsze kreskówki z Cartoon Network jakie w życiu ujrzałem
24. Jakieś tam stare dobranocki25. Atomówki - ale tylko nowsze sezony bo mniej dziecinny i dziewczęcy był już wtedy ten serial przez co lepiej mi się go oglądało.
Dobra chyba styknie. Na pewno miałem tych tytułów przygotowanych znacznie więcej, ale pewnie nigdy nie będę w stanie wypisać ich tu wszystkich. Na pewno sporo istotnych dla siebie tytułów pominąłem lub też zjebałem kolejność(kilka końcowych pozycji i tych z drugiej połowy listy powinno być wyżej, ale już mi się nie chce tego po raz 'n'-ty na nowo układać)... no ale to jednak wyjątkowo trudny top jak dla mnie!