No i nie obejrzałem tego debiutu Marka Koterskiego...
1. Asterix kontra CezarFilm animowany nakręcony już bez René Goscinny'ego, ale i tak bardzo udany. Tak zawrotnej akcji nie było chyba w żadnym innym filmie z serii. No i ta część jest chyba najbardziej kolorowa. Świetny humor to rzecz oczywista.
2. MediumDlaczego ten film jest tak mało znany? Genialny, powtarzam, genialny polski horror (choć to wyrażenie brzmi jak oksymoron). Nie trzeba było wprowadzać jakichś niestworzonych istot z kosmosu ani ładować co i rusz efekty specjalne. Stworzono za to taki klimat, że od początku do końca siedziałem przed kompem z zapartym tchem, a dopiero po zakończeniu filmu byłem w stanie pomyśleć, że w fabule były jakieś niedociągnięcia. Klimat niesamowity, ale też i nic dziwnego, bo reżyserem był koleś w życiu prywatnym zajmujący się parapsychologią.
3. Podróże pana KleksaTo więcej niż sentyment z dzieciństwa. Ta historia jest naprawdę pasjonująca. No i ta niezapomniana muzyka Andrzeja Korzyńskiego (choć to niby tylko synth pop) - "Meluzyna", "Podróż w krainę baśni" czy ta piosenka o tatuażach wykonana przez Janusza Rewińskiego. Do dzisiaj tego słucham.
4. C.K. DezerterzyRany, tak dawno temu ostatni raz to oglądałem, że nie wszystko pamiętam, ale wiadomo - była beka. Poza tym, jak to u Janusza Majewskiego - świetnie odtworzony klimat czasów sprzed stu lat.
5. PorwanieZ jednej strony typowy film dla młodzieży, gdzie grupa dzielnych nastolatków pokonuje groźnego bandytę, w dodatku dubbingowany (bo produkcji, uwaga, polsko-bułgarskiej), ale z drugiej strony nawet jak teraz to oglądam (po raz pierwszy zresztą

), to mnie to wzrusza. To jest jednak nie tyle film przygodowy, ile opowieść o przemijaniu, lojalności i pięknie życia - a jedynie ubrana w szaty filmu dla dzieci. No i tak muzyka Andrzeja Korczyńskiego (tym razem wcale nie synth pop)!
6. Klejnot NiluNo cóż, "Miłości, szmaragdu i krokodyla" nie widziałem, ale sequel już tak.

Taki tam, typowo hollywoodzki film przygodowy z przymrużeniem oka. Nie był zły.
7. Rocky IVO, okazuje się, że czwartą część też widziałem (przeczytałem opis filmu i tak stwierdziłem). W sumie to ona może była nawet najbardziej wciągająca, bo tym razem pojedynek był ekstremalnie nierówny. Nie zmienia to faktu, że to tylko naiwna bajka dla dorosłych.
8. Sezon na bażantyJeśli ktoś nie wie nic o PRL-u, to się mocno zdziwi treścią tego filmu. Upadły sportowiec jest witany przez media w Polsce jako narodowy bohater po tym, jak porwał swojego syna z domu mieszkającej za granicą matki.

Niemniej pokazano tu i obłudę mediów, i próżność tego sportowca, który na ojca nijak się nie nadawał. W zasadzie to jest dobry film, tylko niepotrzebnie rozciągnięto na niemal godzinę jego próby znalezienia syna.
9. Kokon Jak byłem mały, bardzo mi się podobało, teraz widzę w tym nieudaną podróbkę "Kapuśniaczka". Niemniej opowieść o staruszkach, którym nagle przybyło sił witalnych, zawsze jest OK.
10. Och, KarolNo i na koniec taka tam głupiutka, pewnie wszystkim znana komedyjka... romantyczna?