QueenWizja - THE END 06.07.2015 FIN

czyli nie samym Queen człowiek żyje...

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez whoatemydinner » 9 lis 2014, o 13:11

WALKA O DOBRY GUST(TM) FORUM

01 - genialne. Nie byłem na to przygotowany, refren to kosmos. Z całego serca kocham ten utwór. Bo tu nie chodzi o to że musi być wirtuozeria czy inne takie gówna, wystarczy, że będzie coś unikatowego i udanego, jak tu. Loffciam.
02 - facet brzmi jakby śpiewał live from srocz. A te solówki to onanizmy najwyższego rzędu. Zbyt dużo sera dla mnie na tej muzycznej Margericie.
03 - w nocy w samochodzie u znajomego jak jechaliśmy do Trójmiasta słyszałem jakąś audycję na Trójce gdzie przez godzinę taka muzyka leciała. Sorry, ale to nie jest mój styl muzyki. Fajne, niezobowiązujące, ale nie dostaję od tego rzeczy, które dostaję od swoich ulubionych muzyk, czyli choćby genialne atmosfery, melodii do nucenia pod prysznicem czy ciekawego tekstu. Tak średnio.
04 - NO TO NIEZŁĄ TRANSFORMACJĘ CI PAŃSTWO PRZESZLI. Chyba moja ulubiona rzecz w całej edycji. "Here's the picture of me in my Nazi uniform/doing a trick with an egg that I like to perform" - tekstowo to to jeden z najlepszych kebabów od czasu reaktywacji zabawy. I ma to ten klimat z innej epoki, który kontrastuje jednak z internetowym motywem śpiewanych słów. W ogóle brzmi jakby było zadedykowane dla Chris-chana, to powinien być hymn wszystkich internetowych creepów i lolcows.
05 - nie znam lol. Przyjemne, w głosie słychać trochę inspiracje Kate Bush. Generalnie to bardzo przyjemny kawałek, którego melodia sobie płynie i dzięki Bogu nie idzie drogą typowej ballady i nie wchodzą epickie aranże i perkusja, a jedynie gra na fortepianie jest bardziej energiczna i orkiestra bardziej intensywny aranż pokazuje. Miłe, ale chyba jakoś mnie nie urzekło specjalnie przynajmniej na razie.
06 - a dajcie spokój; refren brzmi jak Frankenstein zszyty z elementów kilku niezłych melodii które za sedesie z bakelitu ze sobą nie chcą się zgrać. Ejtis, których bardzo dużo na świecie i które dzięki Bogu zazwyczaj zostają w czeluściach dyskografii jakiś zespołów, które są dziś powoli zapominane.
07 - holy crap, bardzo dużo się tu w sumie dzieje, może nie pod względem muzycznym, ale to tak nawala do przodu a facet mówi o PARENTS PARENTS PARENTS FUCKING. A ośmiobitowy syntezator czasami ożywia aranż i przypomina słuchaczowi dorastanie w amerykańskiej suburbii lat 80. Generalnie to strasznie dziwna rzecz, w której słychać wpływy i jakiegoś punku, i jakiegoś post-rocka. Mi się w miarę podoba, nie będę kłamał.
08 - to też zapieprza równo. Pod paroma względami mi się kojarzy z 7, ale bardziej melodyjne, strukturalnie uporządkowane i mniej mamy tu strumienia świadomości. Bardzo dobrze narasta, coraz intensywniej, emocje są, ale nie wiem, nie wywołuje to u mnie równie entuzjastycznej reakcji co 7, niestety. A szkoda, bo wiem, że mi się całkiem podoba... ale trochę więcej tu przeciętności po prostu.
Avatar użytkownika
whoatemydinner
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2679
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 12:37
Lokalizacja: Wa-wa / Gdynia
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez OberstPrymas » 9 lis 2014, o 15:16

1. No panie i panowie, z tego utworu aż krzyczy Wałbrzych. Autentycznie, jestem ekspertem. Co nie zmienia faktu, że gdyby ten utwór został hymnem tego miasta, to w końcu owe miasto miałoby jakąś zaletę. Bo fun jest niesamowity. Nie trzeba słuchać takich rzeczy, ale w QW trzeba doceniać. No i borze, ta wstawka z kabanosem ;__;
2. Zajeżdża trochę banałem, ale gitarka bardzo sympatyczna. Właściwie to wokalista zbyt fapuje do swoich umiejętności wokalnych.
3. Sympatyczne. Gość ma całkowicie inne podejście do pana z 02. I za to ogromny plus. Luz wylewa się z tego kawałka jak paliwo z mojego baku gdy zakręcę korek. Ogólnie fajna miniaturka, szkoda że pewnie zbyt hojnie nie obdarzona w przyszłe pkty.
4. No i też pięknie. Ładna melodia, fajny tekst, ciekawy aranż. Znowu dobra rzecz, niesamowite.
5. Wiedziałem że kiedyś to słyszałem. Jak sobie skakałem po Spoti w poszukiwaniu kobiałek to na pewno ten utwór wpadł mi w uszko. Ładne, bardzo ładne. Trochę podpadające pod Kate. Subtelne klawisze, wokalnie raz łagodnie, raz z rozmachem. No wiadomo, że mi się podoba. I nawet wiem co to za pani ^^
6. Pijany Gilmour gra intro do jednego z nielicznych niesuchych utworów GnR. Potem gorzej, utwór na poziomie 02. Nic specjalnego.
7. Fun niezły, ale ciężko znaleźć tu coś ciekawszego. Mimo to nie można powiedzieć, że nic dobrego się tu nie dzieje. Wokal dość nawet, popiskiwania syntha nawet niezłe. Sam kawałek w paczce trzeci od końca, ale raczej z powodu bardzo wysokiego poziomu reszty, niż wynikający ze słabości 07.
8. Dynamicznie i radiosympatycznie. Do potupania nóżką, refren dość średni. Całość przemawia do mnie gdzieś na poziomie 5/10. Wiele z tego niestety nie będzie.
Ostatnio edytowano 9 lis 2014, o 15:17 przez OberstPrymas, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez AABBAAA » 9 lis 2014, o 15:17

Oberst, błagam cię zmień ten kolor bo kompletnie nic nie widać :D
Tu miał być obrazek ale się usunął z serwera.
Obrazek
last.fm
Avatar użytkownika
AABBAAA
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 927
Zdjęcia: 15
Dołączył(a): 18 mar 2013, o 01:27
Lokalizacja: Kraj Simoleonów
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez OberstPrymas » 9 lis 2014, o 15:18

FAIL
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez manwerty » 9 lis 2014, o 19:54

1. Nie, nie, nie.
2.Ani ziębi, ani grzeje.
3.To chyba Nick Jaskinia kiedyś śpiewał.
4.Chill out. Genialny tekst.
5.Kiedyś się trzeba za nią zabrać
6.Refren jest straszny.
7.Bez ładu i składu IMO.
8.Przeleciało w tle.
Avatar użytkownika
manwerty
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 946
Dołączył(a): 25 lip 2012, o 18:40
Lokalizacja: kuj-pom
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez daga » 9 lis 2014, o 20:29

Spambot ;)
II Tuta wyborów viewtopic.php?f=73&t=6414&p=22586#p22586
nominowana QW i orgia :dance:
Avatar użytkownika
daga
Princes of the Universe
Princes of the Universe
 
Posty: 13345
Zdjęcia: 62
Dołączył(a): 29 paź 2003, o 13:42
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Michalzbiku95 » 10 lis 2014, o 18:59

jest coś dobrego w tej QW? bo nie chce mnie się ściągać paczek
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Avatar użytkownika
Michalzbiku95
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1543
Dołączył(a): 26 lut 2010, o 22:21
Lokalizacja: Warszawa - Bielany
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Atrus » 10 lis 2014, o 19:20

Warto dla mojego kawałka, chociaż nie słuchałem.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Michalzbiku95 » 10 lis 2014, o 19:25

to powiedz chociaż w której paczce jest, bo nie będę ciągnął megabajtów na próżno
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Avatar użytkownika
Michalzbiku95
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1543
Dołączył(a): 26 lut 2010, o 22:21
Lokalizacja: Warszawa - Bielany
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Atrus » 10 lis 2014, o 20:17

W którejś z pierwszych trzech.

Dawno nie pisałem komentarzy, nic dziwnego, że wyniki ostatnio były jakie były. Czas to zmienić.

1. Boki zrywać.

2. Nie lubię takich wokali, ciężko trawię takie teksty, ale części instrumentalnych da się nawet słuchać. Banalne to, ale melodyjne. Raczej nie będę często do tego wracał, ale dosłuchałem do końca i nie bolało.

3. O, lubię takiego akustycznego bluesa. Ładne, może niedostatecznie "surowe" jak na mój gust - mam na myśli produkcję - melodyjne, wokal niezbyt charakterystyczny, ale nie bez pewnej charyzmy. Pierwszy naprawdę dobry numer w tej edycji.

4. Znowu coś staromodnego? A nie, jednak nie, jakieś współczesne indie, meh.

5. Skoro przeszedł Brubeck, to nawet nie ma sensu zgłaszać żalu. Bardzo ładne, lubię te jej wczesne płyty. Czar Kate Bush, delikatny liryzm, piękne melodie i zgrabne aranżacje - wszystko w jednym.

6. Brzmi jak Toto - i żeby nie było, to nie jest zarzut, Toto jest ok - tylko z gorszym wokalem. Ale ogólnie jest całkiem niezłe, wchodzi w ucho. Wiadomo, muzyka użytkowa w najlepszym wypadku, ale solidna muzyka użytkowa. Sam się sobie dziwię, ale rozważam punkty.

7. Intrygujące, chociaż nie wzbudziło większych emocji. Takie wkurwione Modest Mouse czy inny podobny amerykański zespół. No dobra, to jednak porządny kawałek, ładnie się uzupełniają te dwie części - rozpędzona i spokojniejsza. Chyba mój faworyt paczki.

8. Brzmi jak późne Manic Street Preachers, z tą różnicą, że jest kiepskie. Produkcja na plus, w warstwie instrumentalnej o dziwo nawet się ciekawe rzeczy dzieją, ale ten refren, ten wokal, brrr.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Michalzbiku95 » 10 lis 2014, o 20:22

Atrus napisał(a):W którejś z pierwszych trzech.


zbyt duże ryzyko niestrawności :|
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Avatar użytkownika
Michalzbiku95
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 1543
Dołączył(a): 26 lut 2010, o 22:21
Lokalizacja: Warszawa - Bielany
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Bizon » 12 lis 2014, o 19:40

dobra, czas cos przesluchac.

1 - fajne wejscie, tym fajniejsze, jak wchodzą organy. niestety wszelkie mile wrazenia konczą sie w momencie wejscia wokalu i wystarczy mi :P

2 - znowu ładnie sie zaczyna, tylko tym razem dobre wrazenie nie mija wraz z wejsciem wokalu. moze nieco za duzo przedramatyzowania wokalu (bardzo w stylu pewnego konusa, rybo dwudyszna, moze to nawet on za elfickich czasow? chociaz to chyba nie az tak stary numer). anyways, ładne bardzo, takie dreamy troche, leci sobie lekko, malmsteenowo sie bardzo robi w drugiej czesci. dobre. bez wielkich zachwytow na razie, ale dobre.

3 - takie tam niezobowiazujace akustyczne blues folkowe granie, ktore brzmi jakby zostalo nagrane w 1920, gdyby nie to, ze jakosc i produkcja zbyt dobre ;) nie wiem czy taka miniaturka dostanie moje punkty, to bedzie zalezalo w duzej mierze od poziomu edycji.

4 - takie tam pitu pitu. ładne nawet, slucha sie dosc przyjemnie, nie dluzy sie, ale zebym bardzo chcial do tego wracac, to raczej nie.

5 - moze troche zbyt dlugie, ale ma uroczy klimat i przypadlo mi do gustu. jakos sie nie moge od lat 'za nią' zabrac, ale moze jeszcze pare takich kawalkow i w koncu sie wezme. aczkolwiek jesli ten kawalek kiedys faktycznie zostal wywalony z qw (nie pamietam, za duzo tego bylo), to nie wiem, co tu jeszcze robi.

6 - początek wybitnie floydowy, potem juz nie. zachodze w glowe, jakim cudem oberst dal rade znalezc tu jakiekolwiek podobienstwo do gn'r, ale jego totalne chybienie utwierdza mnie tylko w przekonaniu, ze w zyciu nie przesluchal wiecej niz 5 kawalkow zespolu, ktory tak zawziecie probuje hejtowac lol anyways, wracając. to mike'owe klimaty są troche, chociaz chyba za slabe na niego. niby calosc miła, ale kompletnie mnie nie porywa.

7 - troche w stylu co bardziej eksperymentalnych numerow pearl jamu. problem w tym, ze ja zazwyczaj za eksperymentalnymi numerami PJ nie przepadam lol troche zbyt chaotyczne i za malo w tym dla mnie jakiegos kierunku, czegos, co by to w kupie trzymalo. czesc wolniejsza nieinteresujaca.

8 - fajne tło klawiszowe, niezla dynamika, ale to chyba wszystko, co mi sie podoba, bo produkcja nie w moim guscie, wokal tez nie. perka bardzo nie. raczej nie pokocham, chociaz moze na dopchniecie sie zalapie, jesli bedzie dalej kiepsko.
MUZYCZNY ZBAWICIEL ŚWIATA
muzycznie zbawiam świat, bo się znam - http://muzycznyzbawicielswiata.blogspot.com
Avatar użytkownika
Bizon
Majestic Fan
Majestic Fan
 
Posty: 13686
Dołączył(a): 24 sty 2004, o 03:12
Lokalizacja: stare forum
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Bizon » 12 lis 2014, o 20:18

9 - ładne, zwlaszcza w mocniejszych fragmentach. ale snuje sie troche za dlugo jak dla mnie i zaczyna troche meczyc. niemniej klimat uroczy i pewnie sie ostanie przy selekcji, mimo ze niezbyt czesto slucham tego typu klimatow. ten fragment jakos w 5-6 minucie chyba najbardziej mi sie podoba i podnosi ocene.

10 - nope

11 - produkcja jakas taka hmm tłumiąca... duszne to strasznie. cos tam probuje nawet niezly klimat robic, ale jakos mnie to nie przekonuje. jakos malo tresciwe.

12 - nieco garazowe brzmienie wejscia. bardzo fuzzy gitarka, gęsta, ale nie efekciarska perka, fajny basik w tle, ciezar, ale jednoczesnie melodia. what's not to like? nie jest to dzielo sztuki, ale ma bardzp lajkabilny klimat. mogloby byc z minute krotsze

13 - jedyny kawałek na calej tej srednio ciekawej płycie, ktory wzbudzil moje zainteresowanie. dobry klimat, a jak wchodzi motyw gitarki z 3:58, to jest miodnie jak rybo dwudyszna. najs traj arsen.

14 - zaczyna sie jak jakis natchniony wyziew intelekt-rocków z ostatnich 15 lat. ale nawet niegłupie. ok, motyw troche zbyt monotonny jak na instrumentalny kawalek, wiec dobrze, ze jednak jakis wokal sie pojawia w koncu, aczkolwiek z culus troche. w sumie to jest to dokladnie to, co napisalem w pierwszym zdaniu, wiec moje wrazenia po początku sprawdzily sie... raczej sie nie wkrecam w taki klimat, ale moze podczas przyznawania punktow akurat mnie najdzie?

15 - interesujacy poczatek. takie troche czarne bujando, ale w dosc nowoczesnym i awangardowym aranżu. ciekawe. nie do konca moj klimat, ale ciekawe i chyba ma spore szanse na punkty jednak.
MUZYCZNY ZBAWICIEL ŚWIATA
muzycznie zbawiam świat, bo się znam - http://muzycznyzbawicielswiata.blogspot.com
Avatar użytkownika
Bizon
Majestic Fan
Majestic Fan
 
Posty: 13686
Dołączył(a): 24 sty 2004, o 03:12
Lokalizacja: stare forum
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Brace » 12 lis 2014, o 20:31

A protesty?
Avatar użytkownika
Brace
Hawk Man
Hawk Man
 
Posty: 148
Dołączył(a): 21 wrz 2011, o 16:57
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Bizon » 12 lis 2014, o 21:18

16 - nie porwało, dość sztampowe, ale nawet przyjemne. rozwaze

17 - sam nie wiem. niby ciekawy, nieco wskocz mi na kan klimat i fajnie wkreca, ale z drugiej strony wokal troche zbyt histeryczno-nawiedzony, a calosc nie porwala. sie zobaczy.

18 - nope

19 - klimat jest, ładność jest, a jednak nieszczegolnie bierze, choc pierwszą selekcje przejdzie, a to juz prawdopodobnie da miejsce minimum na rezerwie, bo 19 numer w stawce, a 10, ktory zostaje na drugą runde. wiec juz w tejchwili mam max 4 rezerwy, a watpie, zeby wszystkie cztery, ktore jeszcze beda, przeszly te probe.

20 - przyjemny wintydżowy klimat. moze niewiele wiecej, ale na drugą runde wystarczy.

21 - wielkim fanem nie jestem, po generalnie heavy metal mnie troche meczy w wiekszych dawkach, ale bylem kiedys na koncercie, kiedy grali jako gwiazda festiwalu, bylo spoczko, pare starych hitow odspiewalem. i generalnie nie jest zle. dobry klimat. pokazują, że potrafią nie tylko szybko, glosno i z patatajem, ale tez walcowato i niżej. dobre. bez wielkiej ekstazy, ale dobre. nawet troche arjenowe momentami xD

22 - intredasting z początku. potem jednak robi sie z tego troche wycie na tle podkladu elektronicznego z elementami hindu i jakos nie powala, zwlaszcza że za dlugie.

23 - takie se. leci sobie i nie przeszkadza, ale w glowie nie zostaje.
MUZYCZNY ZBAWICIEL ŚWIATA
muzycznie zbawiam świat, bo się znam - http://muzycznyzbawicielswiata.blogspot.com
Avatar użytkownika
Bizon
Majestic Fan
Majestic Fan
 
Posty: 13686
Dołączył(a): 24 sty 2004, o 03:12
Lokalizacja: stare forum
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez Atrus » 12 lis 2014, o 21:37

9. Zaczyna się dość niebezpiecznie gotycko-kiczowato i będzie tak dalej brzmieć przez... siedem minut? Oby nie. Faktycznie czuć Anathemą, co niekoniecznie jest zaletą. Raczej mnie już taka muzyka nie pociąga, jeszcze część instrumentalna jako tako, ale już od tych atmosferycznych wokali i przestrzennych klawiszy mnie coraz mocniej odrzuca.

10. Z polskim rapem zdecydowanie nie jestem na bieżąco i czasem tego żałuję. Świetnie skrojony bit, uczciwy tekst, chociaż bez wyszukanych metafor ani nic podobnego. Produkcja i sample naprawdę robią wrażenie. Jedna z lepszych rzeczy w tej edycji.

11. Ależ te bębny dają. Strasznie dawno ich nie słuchałem, miło, że ktoś mi przypomniał.

12. Wokalista jakiś taki nie za bardzo. Szkoda, bo brzmi to wcale nieźle, zwłaszcza perkusja. No osiemsetna fala szwedzkiego retro-hard-blues-stoner rocka, oryginalności nie będę wymagał, bo się raczej nie doczekam, a nie o to chodzi. Wokal trochę psuje wrażenia z całości, ale dobrze się tego słucha, nie powiem. Najlepszy Bizon od dobrych paru edycji.

13. Czy to nie ten zespół, który był już w QW piętnaście razy? A tak, to oni. W każdym razie patrz komentarz do 9 praktycznie słowo w słowo.

14. Z jakiegoś powodu, naprawdę trudnego do sprecyzowania, kojarzy mi się z Oldfieldem. To znaczy wstęp. A gdzie Oldfield, tam Obiad <przegląda lasta Obiada>. No dobra, może Obiad, może nie Obiad. Przyzwoity numer, chociaż na kolana nie rzuca. Ładne, "brytyjskie" melodie, bogaty aranż, ma to na pewno swój charakter i generalnie daje radę, ale czegoś mi jednak brakuje. Niemniej punkty, jak sądzę, wpadną.

15. Całkiem zadziorne, zwłaszcza, kiedy odjeżdża w bardziej kabaretowe klimaty. Wręcz trochę Waitsowe miejscami. Szkoda, że refren taki rzewny i niezbyt dopracowany, niemniej całość wychodzi obronną ręką. Interesujący głos.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez lookaug » 12 lis 2014, o 22:48

01 - jest w tym rzeczywiście pewien SOADowy vibe (że tak to po staropolskiemu ujmę) i to zdecydowanie największa jego zaleta. Jeżeli chodzi o tego typu przekaz natomiast, to Arka Noego jest zdecydowanie bardziej przekonująca.

02 - wstęp na akustyku-emocjonalny zaśpiew-refren z pazurem-trochę akustyka-emocjonalny zaśpiew-refren z pazurem-solóweczka-refren z pazurem-wyciszenie. Powtórzyć kilka razy, nagrać płytę. PROFIT.

03 - bardzo fajny czarny bluesik, jest w tym szczery feeling i nawet jeśli przydałoby tu się półtorej minuty i pół pomysłu więcej, to mi się podoba.

04 - przyjemne głównie z racji całkiem zabawnego tekstu. Niestety z racji konwencji jest w ten utwór wpisana jednorazowość (w sensie nie widzę sensu jego ponownego słuchania)

05 - owszem, znam, aczkolwiek sprawy żalów nie rozumiem, zwłaszcza bazując na ostatnich standardach w tej kwestii. Co do meritum - ot jedna z tryliarda pań, która chciałaby być Kate Bush i jedna z niewielu, która nawet sporo na tym chceniu osiągnęła. Sam utwór poprawny, aczkolwiek żebym się rozpływał to nie powiem.

06 - nadawałoby się do radia z kategorii Classic Rock w jakimś GTA, co uważam za jeden z najwyższych komplementów dla utworów tego typu. Czyli mimo wszystko nieodkrywczych AORów.

07 - kawałek na pewno zapamiętywalny z racji tej natchnionej recytacji, aczkolwiek problem jest taki, że najciekawiej się zrobiło, jak ten pan się wreszcie zmęczył. Ostatnie dwie minuty mi się naprawdę podobają, nadal nie wiem, co myśleć o pierwszej części.

08 - jeden z tych utworów, o których nie jestem w stanie powiedzieć nic, bo zlewają się w szarą masę. Przesłuchałem je wszystkie i nie słyszałem żadnego.

Paczka w sumie średniawa, [spoiler alert] druga na szczęście lepsza (tak, słuchałem).
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez lookaug » 12 lis 2014, o 23:58

09 - kombinację laska na wokalu+klimaty około prog-rockowe+siedmiominutowy kawałek uważam w tej zabawie za raczej niestrawną, aczkolwiek to jest wyjątkowo zjadliwe. Chociaż pod koniec już mi się trochę zaczynało nieprzyjemnie odbijać.

10 - co tu pisać, ścisła czołówka dokonań tej dekady na krajowym podwórku. Świetny bit, dobra produkcja, no i oczywiście ten tekst. Gorzki, bolesny i szczery do szpiku kości. "Chodzę do studia, zamiast do spowiedzi" tego typu sprawy. Ciekawym mocno kto to wrzucił. Uwielbiam od dawna, aczkolwiek z wiadomych względów nigdy mi nie przeszło przez myśl, żeby porywać się z tym na qw. Cóż, trzymam kciuki.

11 - aha, to oni. Nie przekonałem się do nich parę lat temu, tym bardziej nie przekonam się teraz. Ale fanów tu trochę mają, więc i bez moich punktów się obejdzie.

12 - wspaniały Graveyard sprzed paru miesięcy to to nie jest, ale odrobili panowie lekcje z blues-hard-retro-bizon-rocka na porządną czwóreczkę. Fajne.

13 - muszę się pochwalić, że przesłuchałem calutką płytę, co uważam za ogromne zwycięstwo woli nad duchem. Tym niemniej reminiscencje tego zdarzenia uważam za wyjątkowo bolesne.

14 - nazwałbym to progresywnym brit-popem hehe. Jest trochę z Oasis, trochę z The Verve, zgrabnie to wszystko podane, jestem na tak.

15 - zdecydowanie cieplejsze mam uczucia do tej pani niż do tej spod piątki. Fajny głos, ciekawe momenty bez wokalu, świetny art-pop jednym słowem. Bardzo mocne zakończenie paczki.

Trzecia już raczej jutro, ale będzie na pewno, bo napisanie komentarzy do części utworów jest 100x gorsze od niepisania w ogóle. O!
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez david82 » 13 lis 2014, o 11:18

No to jak juz tyle komentarzy jest (czyzby naprawde kazdy myslal ze to koniec?) to i Ja musialbym wyskoczyc ze swoimi jednozdaniówkami.

Naprawdę dobra edycja i mam nadzieję, że to jednak nie koniec.


1. Znakomity wybór mumina na otwarcie edycji, Toż to chyba najpiekniejsza piosenka o miłości jaką słyszałem. To chyba Ytron 4/5

2. Wpadło w ucho za drugim razem, to dobry wynik. Chociaż to proste dosyć. Ktos tam wczesniej jakiś trafny schemat zapodał co do tego. No ale takie rzeczy też trzeba nagrywać bo jest popyt. W każdym bądź razie do darcia się w samochodzie idealne. 3,5/5

3. Nein. 2/5

4. 2-ka była do darcia się w samochodzie, a to jest do kiwania się w samochodzie, ale żebym szalał jakoś na punkcie takich rytmów to nie powiem. Niemniej jednak na jakies punkty pewnie się załapie. 3/5

5. Rzeczywiście trochę w tym Kate Bush, ale ogólnie smuty jakich wiele. Jakoś się nie wyróżnia i szybko sie o tym zapomina. 3/5

6. No niezabardzo. "Przydałoby sie troche kasy, moze nagram jakąs piosenkę?". 2/5

7. O! tu bedzie duzo punktów. I wcale mi nie przeszkadza że facet bardziej gada niż śpiewa. Tak tak wiem, chodzilo o przekaz. Ale ja sie skupiam na warstwie instrumentalnej. 4,5/5

8. Bardzo dobre, ale niestety bardzo znane więc punktów nie bedzie, chyba ze nie bede mial ich komu dac. Ogólnie skok na punkty wg mnie.

Kolejne jutro :P
QW RiP
Avatar użytkownika
david82
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1479
Dołączył(a): 9 wrz 2012, o 10:51
Lokalizacja: Katowice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez lookaug » 13 lis 2014, o 14:28

16 - napisać, że ten pan śpiewał lepsze rzeczy niż ta, to jak napisać, że Floydzi mieli lepsze płyty niż Endless River. Wykraczając poza oczywistości - nadal trzyma to poziom oczywiście, ale chyba tylko najbardziej zatwardziały fan jegomościa powiedziałby, że to wielka rzecz.

17 - pachnie mi to pewnym zespołem z szesnastką w nazwie, bardzo podobny schizowy klimat, obłąkany wokal, szalone instrumentarium. Jakbym kolorował komentki, to bym sięgnął po zieleń.

18 - znalazłyby się lepsze rzeczy na tej płycie, ale to też jest oczywiście świetne. Swoją drogą zdecydowany faworyt w kategorii "wrzuć klasykę muzyki rozrywkowej, dostań 15 punktów" xD

19 - to się nam paczka rozkręciła. Ta pani ma bogaty życiorys i to słychać, wspaniały klimat zbudowany i wokalem i klawiszowo-smyczkowym podkładem. Poruszający utwór.

20 - również zacne, buduje miłą, trochę nostalgiczną atmosferę. Niestety jak na tę edycję może mieć trochę za mało argumentów.

21 - no tak, charakterystyczne momenty wokalu i już wiadomo kto to. Nie mam nic do zarzucenia, tyle że ja już takiej muzyki nie słucham.

22 - intrygujące, aczkolwiek nie do końca mi podeszło. Te orientalizujące motywy akurat w takim wydaniu nie do końca mnie przekonują.

23 - takie tam, nic ciekawego nie mam do napisania na temat tego utworu. Nie że mam już dosyć na koniec, po prostu niezapamiętywalne stany średnie.

Reasumując - spisaliście się, a cycki okazały się całkiem jędrne. Będzie zacna dycha z mocarnym podium.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - ŻALE: 11.11 23:59

Postprzez mumin_king » 13 lis 2014, o 14:52

A bo żale miały być.

jeden żal dostał utwór nr 5

Bardzo solidny żal, że tak powiem, ale czekałem jeszcze aż komuś będzie utwór przeszkadzał i nikt już się nie odezwał.

No i to tyle, bawimy się dalej w niezmienionym składzie.

PS. Jakbyście nie wiedzieli to cały ruch tutaj zawdzięczamy Mefju.
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez mumin_king » 13 lis 2014, o 20:07

niespodzianka! też piszę komentki!

WALKA O DOBRY GUST (TM) FORUM

1 – problem niemały mam z tym zespołem. Znaczy wiadomo, że nie są poważni do końca. Tutaj mam uczucia raczej pozytywne, muzycznie podoba mi się nawet bardziej. Tekstowo jest akurat, znaczy widać odpowiednie podejście do języka polskiego, bez silenia się na jakieś poeto twory. Raczej na plus.
2 – bym się przejechał, bo myślałem, że to Dio, ale jeśli ktoś brzmi jak Dio i nie jest Dio to musi być jeszcze jeden koleś. Tak, ten od klimatu. Całkiem przyzwoite, choć muszę przyznać, że też bez błysku, ot sztampa. Choć nie przeczę, że całkiem sympatyczna.
3 – krótko, przyjemnie, bez wielkich fajerwerków. Znów dość nieźle jak na przerywnik.
4 – mam ten komfort, że wiem co to za zespół i jak na ten zespół to mocno się zdziwiłem, mimo, że znam tylko ten największy ich hit. Znowu bardzo przyjemnie, nic wielkiego, na te 3-4 punkty w sam raz.
5 – no i trafiłem w końcu na coś co nie do końca mi odpowiada. Znaczy na pewno jest piękne, wzruszające czy cokolwiek, no ale to nie dla mnie. Rzadko do mnie trafiają tego typu utwory, przykro mi wrzucańcie
6 – o pink floydy. A nie przecież bym nie mógł zatwierdzić. Brzmi jak jakiś rock to africa dla rmf fm tyle bez wyparnego solo. I przez to mam delikatne opory by powiedzieć, że przyjemne. Pewnie będzie walczyło.
7 – bardzo mnie to przeleciało, ten rapowany wokal i muzyczne też jakoś mnie nie porwało.
8 – no i na koniec również nic co by mnie obchodziło w tym całym ambarasie. Do eska rock z takim czymś no!
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez mumin_king » 13 lis 2014, o 20:45

XAVITULACJA

9 – cóż w swym stylu jest zapewne wielką sprawą albo jedną z wielu. I tak ja to postrzegam. Znaczy fajne, ale taki onanizm się z tego wylewa, że nie do końca mogę się tym rajcować.
10 – spoko, nie jest to Kaliber 44 to nie głosuję.
11 – jest ciekawiej, nigdy do nich nie zaglądałem odkąd wygrali QW raz kiedyś. Mi się to kojarzy jakby Pearl Jam zakręcił się z Systemem. Dobrze jest nawet.
12 – bardzo klasycznie, bardzo podobało mnie się i będę składał apelację o punkty
13 – podejrzewam, że taka nie jest cała dyskografia tego zespołu, no ale nie zachęca. Ot wzniośle, ale bez patosu, sympatycznie ale bez chwytania za gardło. Nieźle ale nie najgorzej. Czy jakoś tak.
14 – tam ta gitarka ciągnie (albo co) i to nie jest może wielka sprawa, ale jednak trochę jak magikarpiem w pokemonach. Złapiesz, splash splash a potem Gyardos. Coś tam można dobrego powiedzieć choć początek nie pokazał się. Choć ja teraz bardziej czuję bluesa.
15 – o takie trochę poświrujmy. Zróbmy jakąś niestandardową rzecz, pokażmy jacy to jesteśmy nieopisani. Bardzo byle jakie.
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez mumin_king » 13 lis 2014, o 21:19

PRAWO FARADAYA

16 – nie wiem co ze mną jest ostatnio, ale takie kierownico mną biorą. Tak więc biorę z życia pełną ręką niczym ten ptak nad zalewem co w przestworzach znika
17 – uuu niezłe, naprawdę niepokojące jak zające na łące. Bardzo mi podeszło i muszę przyznać, że miałem ciarki. Taki psychodeliczniejszy Nick Cave. Dobre, dobre.
18 – nie moje klimaty muszę przyznać, muszę też przyznać, że bardzo słabo wchodzi i po 10 sekundach zastanawiasz się kiedy koniec
19 – matko to ona tak teraz brzmi? Imprezowanie z rockandrollowcami nie wychodzi na dobre twojemu głosowi. No przykro mi gdy słucham mam w wyobraźni siedzącą ropuchę, która każde p i każde f rozwierca mi w mózgu.
20 – bardzo w stylu lat 60, tych takich bitnikowych nawet. Podoba się, niech będzie like.
21 – oho nawet i patetyczne jak na pierwsza geja. Okej niech będzie, że za patetycznie, spodziewałbym się większego spłyń z lodami.
22 – jakby jakieś TVP zrobiło biedniejszą wersję gry o tron brzmi. Dobra nie narzekam, ale takie stęki przyprawiają mnie o lęki.
23 - boże jakie bezpłciowe.
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez Atrus » 13 lis 2014, o 23:22

16. Wiadomo, to nawet nie jest pierwsza trzydziestka najlepszych rzeczy w jego repertuarze, ale to i tak dobra piosenka. Wpada w ucho i zostaje. Bardzo "brytyjskie" melodie, pośrednie ogniwo między Beatlesami a brit-popem.

17. Skojarzenie z 16 Horsepower jak najbardziej na miejscu, bo to przecież krewni i znajomi. Gotyckie country to jeden z najlepszych wynalazków w muzyce ostatnich dwóch dekad. Świetnie buduje napięcie i mocno oddziałuje na wyobraźnię. Znakomity, nawiedzony wokal (a pamiętajmy, że w tym zespole występuje jeszcze drugi, bardziej pokręcony wokalista; tu niestety słychać go tylko w chórkach) i końcówka rodem ze Swansów po reaktywacji. Równo 10 lat przed reaktywacją Swansów, dodajmy.

18. To już wiem, dlaczego ta paczka nazywa się Prawem Faradaya. Sprytne, Muminie, sprytne. Zespołu trudno nie rozpoznać. Jest wprawdzie na tej płycie kilka lepszych momentów, ale tak czy inaczej szanuję mocno. Afrykańskie rytmy, post-punkowy chłód, partie gitary jak od Feli Kutiego, charakterystyczny wokal - mi tam niczego w tym numerze nie brakuje. Rany, jak ja dawno tego nie słuchałem, zaraz sobie chyba włączę, tak mi się wkręciło.

19. Czwarty mocny numer z rzędu? Oj, dawno takiej paczki nie było. Głos się pani faktycznie postarzał mocno, ale w zasadzie wychodzi to utworowi na dobre, bo tworzy ciekawą kombinację z fortepianem i smyczkami. Sam utwór kojarzy mi się mocno z Johnem Calem i przede wszystkim z (tu miało być jeszcze nazwisko pewnego wykonawcy, ale coś mnie tknęło i sprawdziłem - otóż w istocie majstrował on przy tym utworze, więc go nie wymienię). Piękna partia skrzypiec, dość nieoczywista, trochę w stylu (i tu byłoby kolejne nazwisko, ale znowu wyszło na to, że zgadłem). Świetna rzecz.

20. Takie jakby hipisowskie, chociaż brzmi zbyt nowocześnie, żeby pochodzić z czasów dawno minionych (i Bogu dzięki). Nie boli na pewno, melodia wcale ładna, ale bez nadmiernych zachwytów. Niewykluczone, że się załapie na końcówkę listy, zobaczymy.

21. Ten zespół to ja całkiem szanuję, żeby nie powiedzieć: lubię, ale ta płyta jest koszmarna. Dawka patosu zabójcza, melodie smętne, snuje się monotonnie - i to z jakiegoś powodu przez niemal osiem minut. Wszystko, co w heavy metalu najgorsze. Szkoda, można było wybrać lepiej.

22. Mieszane odczucia. Ma przyjemne momenty, ale nie wciąga. Pseudo-orientalne motywy i niezbyt interesująca elektronika... Nie, im dalej tym nudniej. Trochę zmarnowany potencjał.

23. Zaczyna się obiecująco, trochę jakby Wishbone Ash czy nawet Camel, ale potem zamienia się w dość zwyczajną dla tego okresu piosenkę. W sumie nawet mi się podoba - wpada w ucho i znakomicie brzmi (z wyjątkiem łupiącej monotonnie perkusji), chociaż wokal nie do końca przekonuje. Nie wiem, co o tym sądzić. Bliżej plusa niż minusa, ale nic nie obiecuję.
Obrazek

With my last breath I curse Zoidberg.
Avatar użytkownika
Atrus
Fairy King
Fairy King
 
Posty: 2581
Dołączył(a): 17 gru 2008, o 19:07
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez ytron » 17 lis 2014, o 02:06

Atrus napisał(a):Głos się pani faktycznie postarzał mocno, ale w zasadzie wychodzi to utworowi na dobre, bo tworzy ciekawą kombinację z fortepianem i smyczkami. Sam utwór kojarzy mi się mocno z Johnem Calem i przede wszystkim z (tu miało być jeszcze nazwisko pewnego wykonawcy, ale coś mnie tknęło i sprawdziłem - otóż w istocie majstrował on przy tym utworze, więc go nie wymienię). Piękna partia skrzypiec, dość nieoczywista, trochę w stylu (i tu byłoby kolejne nazwisko, ale znowu wyszło na to, że zgadłem).


justatrusthings
remember, forcing an unwilling creature to enter your cock is quite difficult
Avatar użytkownika
ytron
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1474
Dołączył(a): 4 lis 2007, o 21:52
Lokalizacja: Chujowskie Pocipie
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez OberstPrymas » 18 lis 2014, o 12:18

XAVITULACJA

09 - Dobra rzecz. Dobre gitary, przyjemna kobiałka na wokalu. Utworu się dobrze słucha, głównie przez nienachalny sposób prowadzanie całości. No i najważniejsze - całość się nie dłuży.
10 - Gdybym był frytkami, to ten kawałek byłby majonezem. Po prostu nie.
11 - Dość ciekawe, ale jakoś nie znajduję przyjemności w słuchaniu takich rzeczy. Przeszkadzać nie przeszkadzało, więc tak od razu nie odrzucę. I znowu to dziwne uczucie, kiedy wszyscy znają wykonawcę a ja nie. Pech.
12 - Trochę lepiej niż w poprzednim utworze, ale nadal daleko do poziomu 09. Brak dobrej melodii czy jakiegoś wyraźnego motywu przewodniego.
13 - Nieźle, wcale nieźle. Miła odmiana po tej całej rockerowej paczce. Podobają mi się klawisze i miło zawodząca momentami gitara. Na pewno poważnie zastanowię się nad pktami. Cały album w takim tonie by mnie zajechał (zwłaszcza że ostatnio stawiam na zwiewne kobiałki), ale od czasu do czasu nawet lubię.
14 - Gitara ładnie uzupełniana przez przestrzenne klawisze. Patent bardzo powszechny, ale tutaj na szczęście zespół nie popadł w banał, a to już WIELE. Potem kończy się intro i robi się trochę gorzej, ale nadal nieźle. Wokal szału nie robi, instrumentalnie też przestał płynąc miód. Chociaż jak chwilami zabrzmi gitara to znowu robi się lepiej. Solidniak na pkty.
15 - Takie bardzo pośrodku. Nie ziębi, nie grzeje. Na pewno muzycznie ciekawsze niż wokalnie. I to dziwne uczucie, kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że refren powinien być lepszy. Bo tu tylko jest. A miał potencjał. Jeszcze na plus całkiem zaskakująco pojawiające się motywy.
Obrazek
Avatar użytkownika
OberstPrymas
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 5380
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 19:43
Lokalizacja: Świebodzice
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: TAK

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez lookaug » 23 lis 2014, o 13:52

Widzę, że ruch w temacie wrócił do normy. Nie śpimy, zwiedzamy!
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez mumin_king » 23 lis 2014, o 20:45

Ej a co wy na to by w grudniu jeśli mamy zamknąć rok to zrobić na koniec covery?

Enyhu?
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Avatar użytkownika
mumin_king
William the Conqueror
William the Conqueror
 
Posty: 7668
Zdjęcia: 1
Dołączył(a): 14 cze 2006, o 14:50
Lokalizacja: Rzekuń
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz

Re: QW XLIV - LISTOPAD - OBWISŁE CYCKI - LISTY: 26.11 23:59

Postprzez lookaug » 23 lis 2014, o 20:59

mumin_king napisał(a):Ej a co wy na to by w grudniu jeśli mamy zamknąć rok to zrobić na koniec covery?


O, to ja chcę. Imo za rzadko są te specjalne edycje.
Avatar użytkownika
lookaug
Leroy Brown
Leroy Brown
 
Posty: 1426
Dołączył(a): 3 mar 2009, o 13:58
Podziękował(a): 0 raz
Podziękowano mu/jej: 0 raz
Członek PFQ: NIE

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Another World

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość